Pszczelarski Nobel

Awatar użytkownika
beerciak
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2017, 23:59

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: beerciak » 15 mar 2018, 18:10

Nie było zadnych prawie bombardowań ...jedynie z uli poruszanych gdzie kopane było w gniazdach gdzie na siłe sie oblatywały i ze stresu robiły .

Awatar użytkownika
beerciak
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2017, 23:59

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: beerciak » 20 mar 2018, 11:59


Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 615
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: endriu11111111 » 20 mar 2018, 15:47


Albo Tomek Stańczuk jest jakimś bioenergoterapeutą, albo ki diabeł...

Ten człowiek jest żywym magnesem. Zszokował nawet lekarzy!
http://www.interia.tv/wideo-ten-czlowiek-jest-zywym-magnesem-zszokowal-nawet-lekarzy,vId,2064013

Ja wymiękam, ja tylko pszczoły sobie chce grzecznie trzymać, a u takie jaja ...:).

MARBERT
Posty: 1239
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: MARBERT » 20 mar 2018, 17:53

beerciak pisze:https://www.youtube.com/watch?v=2ff-dPm46xQ

Jeśli komuś brak wiedzy na temat pszczół i brak poczucia humoru to to kolega stańczyk pokazuje.

Zrobił to idealnie.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 615
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: endriu11111111 » 27 mar 2018, 11:29

MARBERT pisze:Zrobił to idealnie.

Jak dla mnie to brakuje konkretów. Tyle filmów ponagrywał, a nie powiedział najważniejszego. Jaką miał przeżywalność tej zimy (choćby procentową).

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Piotr67 » 27 mar 2018, 12:11

Witam
To że ktoś ma parcie ne szkło wcale nie świadczy że ma dobre wyniki . Nie rozumiem kim tutaj się " podniecać " :) dla mnie on nie jest żadnym autorytetem , bardziej dziwakiem :)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 615
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: endriu11111111 » 27 mar 2018, 14:06

Piotr67 pisze:To że ktoś ma parcie ne szkło wcale nie świadczy że ma dobre wyniki . Nie rozumiem kim tutaj się " podniecać " :) dla mnie on nie jest żadnym autorytetem , bardziej dziwakiem :)


Harnaś też się coś nie chce wyspowiadać. W tamtym roku chwalił się przeżywalnością około 30%. Ciekawe jak w tym roku.

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Piotr67 » 27 mar 2018, 16:52

Witam
Nie spowiadają się bo się czają :) . Ja się nie czaję .
Wiec tak : Na 10 rodzin w jednej kłąb opuścił matule " Chmara "i poszedł za papu .
A w drugiej rodzinie kłąb został przy matuli " Chmara " i nie poszedł na papu i też dupa .
Tak czy owak na dzień dzisiejszy mam 8 rodzinek i wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują że tak już pozostanie
Pozdrawiam

piotrus82r
Posty: 461
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: piotrus82r » 27 mar 2018, 17:10

Wszystkie rodziny miales zaizolowane ?

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Piotr67 » 27 mar 2018, 18:06

Witam
Zaizolowanych miałem 9 .
Jedna matula śmigała luzakiem - ale z tą rodziną jest wszystko Ok. Musiałem zwinąć 2 rodzinki w których matki były izolowane
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 615
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: endriu11111111 » 27 mar 2018, 20:46

Piotr67 pisze:Witam
Zaizolowanych miałem 9 .
Jedna matula śmigała luzakiem - ale z tą rodziną jest wszystko Ok. Musiałem zwinąć 2 rodzinki w których matki były izolowane


Jakoś mnie tak chyba podświadomie te izolatory nie przekonywały. Teraz już wiem dlaczego.

Jak już izolować to raczej chyba w czymś takim przez trzy tygodnie:

Izolator
http://www.sulkowski.com.pl/index.php?module=OfferItem&id=267

... do czasu wygryzienia się całego czerwiu i załatwieniu do zera warrozy. Ale później to już matkę z izolatora wypuścić i niech idzie do kłębu.

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Piotr67 » 27 mar 2018, 21:32

Witam
Kolego każdy orze jak może :) , powiem tak - na pewno mam mało wprawy z izolatorami to po pierwsze , ale jeszcze jest duża sprawa jesienią mam chroniczny brak czasu ( musiał bym więcej czasu poświęcić na ujmowanie ramek centrowanie gniazda itd. )
Ta jedna rodzinka była do uratowania ale dałem ciała osypała się chyba w marcu ( jak bym dał ciasto byłoby ok. )
Tak w temacie izolowania ta metoda którą stosuje wydaje mi się skuteczniejsza Ty izolujesz matki na 3 tydnie ja na 6 miesięcy mam na myśli waroze długowieczną . To tak w wielkim skrócie bo pisze z Tel.
Pozdrawiam

PH
Posty: 39
Rejestracja: 14 paź 2017, 11:45

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: PH » 28 mar 2018, 09:18

Witam,
Jak się dobrze pokombinuje z tym izolowaniem to calkiem ciekawie to wychodzi.
Mały izolator na chwile- nie polecam, izolator chmary na chwile,- też niezbyt.
Izolator Chmary na całą zimowle- daje radę, tylko trzeba logicznie pomyśleć. ...
No i nie jest to sposób na pozbycie się warrozy-bo jej nie powinno byc praktycznie już końcem lata- a nie po 6 miesiacach izolowania matki:)
A i w przypadku izolowania przez całą zimowle na wiosnę potrafi jakaś wsza spaść. Czy dozyla do tego czasu, czy była już trupem i rodzina ja sprzatnela po rozklebieniu- tego nie wiem.

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Piotr67 » 28 mar 2018, 12:55

PH pisze:No i nie jest to sposób na pozbycie się warrozy-bo jej nie powinno byc praktycznie już końcem lata- a nie po 6 miesiacach izolowania matki:)


Witam
Ja lecze pszczoły koniec września początek października . Nigdzie nie wspomniałem że samym izolatorem wyleczy się pszczoły z warozy.
Nikogo do niczego nie namawiam " tak jak wspomniałem wcześniej każdy orze jak może " napisałem tylko w jaki sposób ja to robię .
PS. Sądzisz że końcem lata po leczeniu nie masz u siebie warozy ? - pobożne rzyczenie :) , ale wiaraczyni cuda :)
Pozdrawiam

PH
Posty: 39
Rejestracja: 14 paź 2017, 11:45

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: PH » 28 mar 2018, 14:37

Nie zrozumielismy się:) absolutnie nie krytykuje izolatorow Chmary w tym momencie i tymbardziej poczynań Kolegi.
A to, że zwracam uwagę na to że nie jest to dobra metoda do czystej walki z warroza to też nie byl przytyk, tylko drobna uwaga. Dla innych.
Kolega stosując tą metodę sam widzi co, kiedy i ile się sypie.
Przyznaję, jest to dobra metoda blokujaca reinwazje jesienno zimowe.

Napisałem że późnym latem czy jak kto woli poczatkiem jesieni warrozy praktycznie nie powinno być. Bo tak uważam. I nie jest to moje pobożne życzenie tylko fakt- kończę pożytki na lipie i od tego momentu robię wszystko by maksymalnie to scierwo wybić, żeby pszczoła zimowa miała spokój. A to że ona caly czas jest i choćbym nie wiem co robił to i tak za chwile będzie to chyba oczywiste i nie trzeba tego przypominać.
Gdybym wierzyl w bajki o skutecznosci jakiegoś tam jednego zabiegu i jeszcze czekal z nim do zaprzestania czerwienia (jeśli bym się w ogóle doczekał) to nie kombinowalbym z niewiadomo jakimi sposobami żeby jeszcze wiecej warrozy ubić.

Pozdrawiam
Piotrek

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Piotr67 » 28 mar 2018, 17:46

PH pisze:Nie zrozumielismy się:)

Witam
Nie raz tak bywa z tym pisaniem :)
Pozdrawiam

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: janusz.szalaj » 28 mar 2018, 18:16

Cały czas wam powtarzam .
Ramka pracy (cały sezon wycinany czerw trutowy )
Można w trakcie przeglądów opryskiwać jaskółczym zielem .
W pazdzierniku wystarczy raz odymić i naprawdę jest ok.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

PH
Posty: 39
Rejestracja: 14 paź 2017, 11:45

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: PH » 28 mar 2018, 21:21

Dla kogo jest ok to niech jest:)
Dla mnie nie.
Ciekawe tylko skąd na początku maja w świeżym czerwiu trutowym ilość warrozy jakby makiem posypal? ?(jak widać na filmiku Tomka S. który Pan w jakims poście dał jako przyklad)
Może właśnie z powodu tego "ok".....

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Piotr67 » 28 mar 2018, 21:38

janusz.szalaj pisze:Cały czas wam powtarzam .
Ramka pracy (cały sezon wycinany czerw trutowy )

W pazdzierniku wystarczy raz odymić i naprawdę jest ok.


Witam
Kolego na zabawę z ramką pracy trzeba jeszcze mieć czas ( może będe się w to bawił jak będe na emeryturze ) , po za tym ramka pracy nie jest tak skuteczna jak się o niej mówi . Chociaż nie mówię że jest zła
I jest jeszcze jedno ale - teraz nie pamiętam dokładnie jaka jest relacja 1 kg. wyprodukowanego wosku przez pszczoły do 1 kg miodu .
Ja też odymiam 1 max. 2 razy na jesień , ale nie ukrywam że czasami bawię się w gospodarke rotacyjną
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 777
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Pszczelarski Nobel

Postautor: Harnaś Beskidzki » 29 mar 2018, 00:07

endriu11111111 pisze:
Piotr67 pisze:To że ktoś ma parcie ne szkło wcale nie świadczy że ma dobre wyniki . Nie rozumiem kim tutaj się " podniecać " :) dla mnie on nie jest żadnym autorytetem , bardziej dziwakiem :)


Harnaś też się coś nie chce wyspowiadać. W tamtym roku chwalił się przeżywalnością około 30%. Ciekawe jak w tym roku.

W tym roku przeżyły wszystkie czyli 100% (słownie: sto procent).
Będzie prawdziwe ciepło, będą filmy.
Pozdrawiam
HB


Wróć do „Hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość