Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

tikcop1
Posty: 597
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 15 sie 2017, 21:28

Witam

Czy ktoś z forumowiczów ma własne doświadczenia z całkowitym przesiedleniem rodzin pszczelich na węzę jesienią? Kiedy mniej więcej i jakie skutki?

Pozdrawiam

MARBERT
Posty: 1285
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: MARBERT » 16 sie 2017, 17:12

To już ostatni moment. Na dzień następny kwas mlekowy 15% wieczorem lub rano po ramkach. I syta na ful. Jeszcze nie mogę polecić ale do próby polecam.
Ramki boczne z zapasami i pierzgą zostawiam.

Boleslav
Posty: 595
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Boleslav » 16 sie 2017, 17:36

Witam. Z mego došwiadczenia wynika , že lepiej odbudowywuja, kiedy w rodzinie brakuje jakakolwiek stara ramka. Ramki z pierzga možna dodač požniej. Pozdrawiam.

wonsik

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: wonsik » 16 sie 2017, 21:54

tikcop1 pisze:Witam

Czy ktoś z forumowiczów ma własne doświadczenia z całkowitym przesiedleniem rodzin pszczelich na węzę jesienią? Kiedy mniej więcej i jakie skutki?

Pozdrawiam


Łącz co jest koniecznością ,a o węzie pomyśl w kwietniu i maju.

wonsik

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: wonsik » 16 sie 2017, 21:59

MARBERT pisze:To już ostatni moment. Na dzień następny kwas mlekowy 15% wieczorem lub rano po ramkach. I syta na ful. Jeszcze nie mogę polecić ale do próby polecam.
Ramki boczne z zapasami i pierzgą zostawiam.


przerzuć sie juz na te rybki w końcu

tikcop1
Posty: 597
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 16 sie 2017, 22:25

O takie coś swego czasu znalazłem w sieci

http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 05_18.html

Boleslav
Posty: 595
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Boleslav » 17 sie 2017, 22:59

wonsik pisze:
tikcop1 pisze:Witam

Czy ktoś z forumowiczów ma własne doświadczenia z całkowitym przesiedleniem rodzin pszczelich na węzę jesienią? Kiedy mniej więcej i jakie skutki?

Pozdrawiam


Łącz co jest koniecznością ,a o węzie pomyśl w kwietniu i maju.

Coś mi się wydaje , że kolega wonsik pisze o kozie, a my o wozie.

wonsik

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: wonsik » 17 sie 2017, 23:09

Nie, bo powód założenia tego tematu jest inny . :) albo złapały kiślicę albo grzybicę ...

tikcop1
Posty: 597
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 18 sie 2017, 01:41

Nic nie złapały, się pytam dla samego pytania. Zresztą i tak sam sobie sprawdzę. 26 sierpnia będę miał trzy rodziny osierocone wcześniej zupełnie bez czerwiu na metodę Liebiga. Robiłem tak w zeszłym roku ale na wywirowane jasne bezczerwiowe plastry. Stare plastry 1/2 dadanta pójdą na wirowanie i przetop. Zabieg na warozę. I na węzę. Nie ma co wietrzyć sensacji bo jej nie ma. Sensacja to jest jak w upale trzydziestu stopni rejon Rzeszów Lublin a tak jest obecny i poprzedni tydzień co poniektórym leje nawłoć jak tu czytam. U mnie leje się ale syrop z podkarmiaczek w pozostałych rodzinach do gniazd. Może nie wyschnie z imentem. Dzwoniłem do szwagra on ma na podmokłym terenie nawłoć i muchy takie oborowe zwykłe mu tylko na niej siedzą. Ale wiadomo 50 km dalej inny mikroklimat może być no i inna nawłoć.

tikcop1
Posty: 597
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 18 sie 2017, 15:44

Jednak faktycznie te parę km może zrobić różnicę. U mnie uschło a u kolegi mnóstwo pszczół na nawłoci i przybywa. Pozdrawiam

Boleslav
Posty: 595
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Boleslav » 18 sie 2017, 22:42

No to przyjacielu jeśli chcesz przemiatać na węze , a myślisz, że mają dostęp do pyłku, to przemiataj. Wosk pocą z cukrów. Ekonomia mówi mi,że lepiej teraz odbudować gniazdo, niż na wiosnę. Teraz płacisz cukrem, na wiosnę miodem. Plus możesz nieleczyć! Pozdrawiam

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Apiholik » 19 sie 2017, 00:37

Nie wiem , ale pewnie fajnie jest żyć w takim różowym świecie , gdzie dla rachunku ekonomicznego nie potrzeba uwzględniać kosztów , a wystarczy brać pod uwagę wyłącznie zyski .

Nie śpieszcie się tak .
Skoro można przesiedlać nawet we wrześniu , to macie jeszcze miesiąc czasu .

polbart
Posty: 1072
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: polbart » 19 sie 2017, 14:17

Przesiedlanie rodziny pszczelej z matką czerwiącą bez czerwiu na ramki z węzą od 20 lipca do 27 lipca.

Pozdrawiam,
polbart

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: janusz.szalaj » 19 sie 2017, 16:07

polbart pisze:Przesiedlanie rodziny pszczelej z matką czerwiącą bez czerwiu na ramki z węzą od 20 lipca do 27 lipca.

Pozdrawiam,
polbart


A dlaczego nie do 31 lipca ?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

marektomala1979
Posty: 817
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: marektomala1979 » 19 sie 2017, 17:13

Ja w tym roku leje amitraz w uliczki.Podobno bardziej skuteczne niz paski.A węze dostaną po leczeniu.Ale to dopiero końcem wrzesia.Z braku czasu na zrobienie nowych ramek.
marektomala1979

tikcop1
Posty: 597
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 19 sie 2017, 19:15

Marek rozumiem, że swoim wpisem chcesz ośmieszyć pomysł z węzą. Nikt o zdrowych zmysłach nie wleje przecież płynnej amitrazy bez umiaru do ula bez szkody dla swojego zdrowia, konsumentów miodu i pszczół.

Pan Kruk również na swej stronie opisuje tą metodę z węzą jako stosowaną w Skandynawii we wrześniu zaznaczając, iż wywołuje silne emocje w Polsce wśród pszczelarzy.

http://apis-polonia.eu/wosk-pszczeli/

marektomala1979
Posty: 817
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: marektomala1979 » 19 sie 2017, 20:15

A po co przesiedlać na samą węze? Jak ktoś ma pszczoły dłuższy czas,takie sposoby są mu zbędne.
marektomala1979

wonsik

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: wonsik » 19 sie 2017, 20:43

Węza kwiecień ,początek maja .Od początku czerwca już węzy pszczoły nie tykną jak nie leje się spadź lub pożytek cukrowy . I zimujecie pszczoły na 6 ramkach jak co roku . Na ambrozji chwalą się jak to na 8 ramkach buchwasty mają o tej porze.Wczoraj patrzyłem na swoje środkowoeuropejskie nie mieszczą się w 3 korpusach wielkopolskich , miodu tak na pół gwizdka ,ale jest jeszcze nawłoć to zaleją .Nawłoć to mój drugi pożytek towarowy w sezonie .

Boleslav
Posty: 595
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Boleslav » 19 sie 2017, 21:47

Apiholik pisze:Nie wiem , ale pewnie fajnie jest żyć w takim różowym świecie , gdzie dla rachunku ekonomicznego nie potrzeba uwzględniać kosztów , a wystarczy brać pod uwagę wyłącznie zyski .

Nie śpieszcie się tak .
Skoro można przesiedlać nawet we wrześniu , to macie jeszcze miesiąc czasu .

Każda czynność w ulach ma być przemyślana, by nie robić chaos w rodzinach.
Co do ekonomii, to na jeden kg wosku ponosze koszt około 10kg cukru, co jest koszt 1,5 kg miodu. Na wiosne niedopomyślenia żeby odbudowały całe gniazdo za tę cenę.!!!!

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Apiholik » 20 sie 2017, 14:29

Ręce opadają .
Jak ta rzeźnicka metoda wpływa na rodzinę pszczelą i co jest warta ?
To każdy kto zadaje sobie trud zastanowiania się nad nią powinien sobie zadać i odpowiedzieć na pytanie .

Dlaczego jedynie bardzo silne rodziny są w stanie poradzić sobie i przetrwać skutki tej siermiężnej , rzeźnickiej metody ?

I to w zasadzie powinno już wystarczyć . Ale jak na dodatek, przytacza się artykuł pana Cezarego , czyta i zupełnie pomija bądź nie dostrzega prawdziwego powody takiego a nie innego postępowania niektorych przecież Skandynawów (miód wrzosowy- chęć jego pozyskania przez wyciskanie plastrów , ale wiadomym jest również jaki niekorzystny wpływ na zimowle ma ten miód ) to to zakrawa już na absurd.
Czy chodzi tu jedynie o udowodnienie że się da ?
Da się . Tylko czy wzorowanie się w tym przypadku na Skandynawach gdzie ich postępowanie jest zdeterminowane ich własnymi priorytetami jest czymś racjonalnym? Mam tu na myśli chociażby ogromną różnicę w bazie pożytkowej , co za tym idzie również przygotowaniem rodzin do tej bazy.

W innej części świata np Kambodży , miód wirowany jest z całych gniazd wraz z czerwiem, nie chcę tego oceniać bo to wynika pewnie z ichniejszej potrzeby bądź mentalności , natomiast Was (przepraszam) rzeźników nie powinno to w żaden sposób bulwersować.

Następnym pytaniem jakim powinniście sobie zadać .
To czy warto dla zlikwidowania przypuśćmy kilkaset sztuk warozy zabijać kilka tysięcy czerwiu pszczelego w okresie jakże kluczowym dla rodziny pszczelej?

Bo co z tym czerwiem robicie ?
a) idzie do likwidacji wraz z warozą?
b) jest przekładany wraz z warozą do innych uli np odkładów na tej samej pasiece aby waroza mogła wrócić?
c)wywozicie go z pasieki komuś pod nos ?
d) a może po prostu w tym kluczowym okresie wybieracie drogę i jeden ze sposobów miesięcznej przerwy w czerwieniu?
Tylko jak tak , to trzeba by wam wiedzieć że jak waroza nie ma możliwości rozmnażania czyli niema czerwiu otwartego to w dużym procencie spiepsza z takiego ula zawczasu .

O tej porze roku, każde puknięcie w ul powoduje że pszczoły natychmiast zaczynają pochłaniać miód w ilościach ile mogą tylko w siebie pomieścić . A w raz z tym miodem te patogeny które znajdują się w tym ulu . Przesiedlenie jest co prawda jednym z etapów w czasie leczenia z jakiejś pszczelej zarazy ale praktycznie nigdy nie jest metodą a jedynie jednym z niezbędnych kroków . Tak więc wraz z miodem do nowego gniazda trafia i szereg patogenów . A wraz z matką wszystkie wirusy za z roznoszenie których jest odpowiedzialna .
Tak więc takie przesiedlenie najbardziej pomaga pszczelarzowi . A paradoksem jest że rodziny które faktycznie potrzebowały by takiego przesiedlenie nie kwalifikują się ponieważ są zbyt słabe i takie późno jesienne przesiedlenie oznaczało by dla nich koniec natomiast zdrowe silne rodziny są sprowadzane do parteru . A na końcu można uznać że nie odbiegają od normy.

Dla uczłowieczenia swojego postępowania można użyć mądrych sloganów np " każda czynność w ulach ma być przemyślana. , by nie robić chaosu w rodzinach" .
Szok Drogi Boleslavie . Jakby było coś co może bardziej wprowadzić chaos i stres w rodzinę pszczelą od rozjebania im ich domu zabraniem potomstwa i całego pożywienia ????????????????????????

Czasami przy takim przesiedlaniu matki podejmują czerwienie dopiero po ponad tygodniu .
Generalnie to o wiele szybciej matki podejmują czerwienie w pakietach czyli nowo utworzonych rodzinach niż w przesypanych rodzinach.

Co do tej ekonomii , to kochany Boleslavie podając węzę pszczoły wpierw wykorzystują to co mogą z samej węzy a dopiero co im brakuje wypacają . W samych cienkich ściankach komórk nie licząc węzy właśnie . nie może być więcej wosku jak 100gram na korpus . Taki robisz majątek , na tym jesiennym cudownie .

A oby nie było tak słodko , to policz sobie po stronie kosztów
1.Robociznę przy tym cudowaniu.
2. Ile rodzina pszczela zużyła niepotrzebnie miodu na wykarmienie i wypielegnowanie czerwiu którego postanowiłeś zlikwidować.
3. Ile rodzina zużyła miodu na zgromadzenie zapasów pierzgi najczęściej w bezpośrednim sąsiedztwie czerwiu.
Itd.

Jak jeszcze by Ci się chciało to policz se jeszcze i wyceń na ile to rzeźnickie cudowanie osłabia rodzinę pszczelą przed zimą . A badań na ten temat jest w chu.......
Pozdrawiam
Apiholik.


Wróć do „Hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość