Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 19 wrz 2017, 21:09

MARBERT pisze:Ogranicz do ramek na czarno. Zamknij dennicę , mocno ociepl,górę i boki. To ma szansę przeżyć. Jak zimy nie będzie to przetrwa bez tych zabiegów i jak wiosna dopisze na wrzos się nada lub nawłoć.


to dokładnie ta sama rodzina sfilmowana dzisiaj (godz 18ta, temp 14 C), to dokładnie do ilu niby ramek mam ścieśnić? a i czym ocieplić? ...
https://youtu.be/tyUG09Mz5Mo
nie przeżyje? wrzos? nawłoć?

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 19 wrz 2017, 21:40

a tu kolejny zdechlak z 2/09/17, też na węzie, matka ratunkowa sierpniowa śmiała właśnie zaczerwić świeżo odciągnięte komórki,
ul się chwieje (kret podrył) i muszę poprawić, górny korpus ciężki a w dolnym sama węza, gdzie tak 5cm poniżej górnej belki i wyżej wosk zaczęły pocić - zgroza!

też bez żadnych szans oczywiście

https://youtu.be/EEEpGcsX_gc
Ostatnio zmieniony 19 wrz 2017, 21:47 przez tikcop1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Xpand » 19 wrz 2017, 21:41

Moim zdaniem nie jest sztuką zimować silne rodziny, ale sztuką jest zimować słabe odkłady. Gdybym się uparł, to bym pewnie przezimował te pszczoły dzieląc je teraz na dwa odkłady. Jak ocieplisz górę i boki i zamkniesz dennicę, to właśnie możesz doprowadzić do powstania punktu rosy i kondensacji pary wodnej w nieodpowiednim miejscu, a w konsekwencji osypu całej rodziny (ale pewnie o tym wiesz:)). Pszczoły nie są w stanie ogrzać całego ula przy -10C i nigdy tego nie robią, to nie są ludzie, one inaczej zimują od nas i nie potrzeba im szalika na szyję. Jak będą miały karmę nad głowami i sucho, to powinno być dobrze, ale gwarancji 100% nigdy nie ma. Ja bym je zostawił na 6-7 ramkach do zimy, aby sobie je ładnie i sprawnie karmą wypełniły i nie miały luk, które mogłyby spowodować osyp z głodu. Możesz też dać węzę na boki, to będziesz miał wskaźnik rozwoju/potrzeb na wiosnę. Ładny odkładzik i niech Ci się darzy!

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 19 wrz 2017, 21:48

Xpand - nic nie zrobię, tak zostaną jak je widzicie, dzięki za dobre słowo
Ostatnio zmieniony 19 wrz 2017, 21:55 przez tikcop1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Xpand » 19 wrz 2017, 21:52

Też tak chcę robić w przyszłości (20 ramek 360x180, aby ograniczyć moją pracę na wiosnę). Powodzenia!

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Apiholik » 20 wrz 2017, 03:32

Nie jest sztuką zimować silne rodziny , ale sztuką jest utrzymać i zazimować je w dużej sile . Tak aby z 40 ramek w sezonie nie zjechały przed zimą do 4 .
Nie jest też wielką sztuką zazimować słabe okłady . Nie potrzeba być jakoś nadzwyczajnie bystrym aby odszukać informacje, ile minimalnie jest potrzebnych osobników do zazimowania. Wszyscy umieją liczyć do czterech czy pięciu (potrzebnych ramek) i co to -obsiadanie pszczoły " na czarno". Natomiast za sztukę można uważać umiejętność robienia odkładów jak najniższym kosztem (w pełnym tego słowa znaczeniu). Zdolnych do przezimowania i rozwoju wiosennego.

Powracając do wątku.

Można robić pakiety , osadzać je na dowolnie wybranych ramkach w celu zwiększenia liczby rodzin, dlaczego nie? Można zasiedlać nowe systemy , skoro uznamy to za priorytet, dlaczego nie? Przecież nie jest to sporem. Sam w ubiegłym roku po sezonie zasiedlałem nowy dla mnie system LN3/4 .
Skoro temat został założony w takim celu to nie ma sprawy . Ale jak chodź tu o późno jesienne przesiedlanie rodzin produkcyjnych , dla samego przesiedlania. To zastanówcie się jak to się ma do pierwszego zdania tego wpisu? Czy to buduje siłę przed zimą, czy drastycznie ją osłabia? A jak popszczelarzycie trochę dłużej to i może do Was dotrze że rój osadzony na węzie również potrafi nieźle zafajdać świeżutkie plastry:) Czynników na to wpływa wiele
Na upartego, to spodnie można zakładać przez rozporek
Filmiki bardzo pouczające, szkoda że nie pokazują "DAWCÓW"

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 20 wrz 2017, 06:13

Starałem się tak zrobić aby poszły do zimy silne. Już w XIX wieku ks Dolinowski napisał aby zimować tylko silne. Innych się nie opłaca. Zrobiłem na próbę to tylko na dwóch ulach we wrześniu. Powód to odnowić gniazdo a i uznałem, że tak najszybciej przełożę do zanderów. Chcę się też przekonać. Jakbym widział katastrofę to mam z czym połączyć ale nie widzę póki co. Czerwiu w tym z 2/09 jest tylko na dwie pięści. Matka młoda ratunkowa zaczęła czerwić po 6 tygodniach dopiero ale czekałem cierpliwie. Tej matce nie pozwoliły na więcej i zalały gniazdo całkowicie poprzez dawki wiaderkiem 10 litrowym. Brałem najlepszą rodzinę dostępną, zabierałem jej matkę i dokładałem cały czerw z dwóch trzech rodzin. W tych ulach jest więc dużo pszczoły, która wcale nie karmiła bo nie miała co karmić. (co pisze Małychin? Bo tam też jest strach przy użyciu izolatora Chmary że braknie pszczoły, p Igor Pawłyk pokazuje na yt i nie widzę paniki u niego wręcz przeciwnie jest zadowolony). Ulowi z 1/09 dałem niepotrzebnie ramkę z czerwiem. Tam też trochę ograniczyły ale nie tak bardzo więc matka będzie dłużej czerwić i to myślę jest błąd. Nie pokazałem tego jeszcze ale pod dennicą ula z 1/09 wisi dobre ponad kilo pszczół zauważyłem to w piątek ale brakło mi ramek odrutowanych, myślałem, że jak dam wiaderko na dół to wciągną do góry, zostały. Muszę dołożyć korpus. Pszczoły teraz biorą ostatnie wiadro trzecie, zimno jest, teraz dałem gotowy pokarm, dwa poprzednie to syrop był.
Wiosną zrobiłem sobie tyle młodych rodzin aby mniej więcej mieć na pasiece tyle rodzin ile mi pasuje aby było. Mam też dwie rodziny z matkami UN od razu na węzę 4/08 to pokażę dopiero wiosną. No i piąty Szron z 14/07 żadna antyreklama, próbowałem trików, nie chce więcej czerwić i tyle. Myślę że pewnie najpierw Szron miał nie swoje córki a po mojemu ile ma czerwić to decydują robotnice ale mogę się mylić. Te 5 to na zanderach. Reszta normalnie w 1/2 dadanta a ile i gdzie moja tylko sprawa. Spokojnie odkladów nie kupuje wiosną. Nie ma takich zamiarów.

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 20 wrz 2017, 13:01

Uzupełnienie z 7 dawców powstało 5 biorców sumarycznie. Bez Szrona stosunek byłby 6 do 4. Wszędzie tegoroczne matki i nowe gniazda z przerwanym ciągiem czerwienia.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Xpand » 20 wrz 2017, 20:59

Apiholik trochę nieładnie z Twojej strony, że tak MARBERTowi jedziesz, że niby nie jest bystry, bo nie wiedział, że te pszczoły spokojnie "przeżyją" pod względem ilości. Mógł się pomylić jak każdy z nas i to nie powód, żeby go tak poniżać. Zresztą pszczelarze nastawieni na miód powinni zimować jak najsilniejsze rodziny, bo za tym ekonomia przemawia i nie dziwi mnie ich sceptycyzm w tej materii.

Nie mogę uwierzyć, że dla Ciebie wyczynem jest to, że 40 ramkowa rodzina nie spadnie na 4 ramki przed zimą. Bo zaraz spadniesz w moim rankingu za takie teksty :) Tym bardziej, że piszesz najpierw o ilości osobników potrzebnych do przezimowania, a potem o ilości ramek na czarno, to jakoś mnie nie przekonuje - nie wiem o jakich ramkach piszesz. Uważam, że pszczół w zimie wystarczy 5000, a przy 4000 zaczyna się upadanie.

Jak możesz, to opisz koniecznie tą sztukę robienia odkładów jak najmniejszym kosztem. Mógłbyś też pokazać Twoje ule i nakręcić jakieś filmy, bo nigdy nic od Ciebie nie widziałem, a wiedzę przecież masz.

Jeżeli chodzi o przesiedlanie na węzę, zdrowej rodziny produkcyjnej we wrześniu, to ja się przecież nie sprzeczam z Tobą na ten temat.

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: Apiholik » 20 wrz 2017, 22:32

MARBERTA w to nie mieszaj , bo ani przez chwilę nie odnosiłem się do jego wypowiedzi . Może i pobładził ostatnio , do czego zresztą sam się uczciwie przyznał, za co chylę czoła. Nie wykluczone że ma rację , ja tego nie wiem , ile ostanie się z tej rodziny za miesiąc , dwa, pięć ?
Ty wiesz?

MARBERT
Posty: 1242
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: MARBERT » 21 wrz 2017, 16:30

Szanowni koledzy za stary jestem aby pierdołami się zajmować.
Często tak bywało ze zdechlaki przekałatały zimę i wiosną tak się rozbestwiły że ho ho.
Ale z roku na rok w mych warunkach takie przypadki są coraz rzadsze. Jak uda się rok czy dwa to nie należy wniosków wyciągać.

Zobaczcie filmy Chachuły jak zimuje sierpniowe odkłady.

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 27 wrz 2017, 00:01

sztuczny rój z 2 września 2017, stan na dziś, takiego obrotu sprawy to się nie spodziewałem, matka ratunkowa się najwyraźniej rozczerwiła a towarzystwo skupiło na pracach budowlanych

górny korpus
https://youtu.be/c3Qt6PrjFIw

a tutaj dolny korpus
https://youtu.be/2TvMOsdkpLE

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: tikcop1 » 11 mar 2018, 21:25

Witam
https://youtu.be/4mShHVsBLFw

Stan rodziny na 11 marca 2018 (po oblocie). Jestem umiarkowanie pomyślnej myśli co do przyszłości rodziny. Nie zauważam jakiś problemów jak na razie. Pojedyncze osobniki nosiły pyłek już a jeszcze pustynia pozimowa u mnie. Teraz pszczoły najtrudniejszy okres będą mieć. Miniona zima była strasznie wilgotna, widać po dennicach. Po sąsiedzku w ocieplanych WZ (z beleczkami, a jakże) na dennicy woda. Ciekawe jak po plastikach wyszło ludziom. Ostatecznej oceny czy się opłacało przepędzać na węzę dokonam ok 1 maja 2018. Ta druga rodzina co to jej nieopacznie dałem przeczerwioną ramkę też spox.

Czy drapać? Dawać ciasto? Ujmować ramek? Dokładać ramek? Usunąć folię? Zamknąć dennicę? Skakać wokół ula? NIE!

Za ok miesiąc czasu planuję jedynie podmienić ramkę z pokarmem na ramkę pracy, dać kratę odgrodową i nałożyć miodnię. W dalszej kolejności odhodować następną matkę na podmianę. I chyba spróbuję we wrześniu 2018 na same paski węzy na zabudowę naturalną.

Pozdrawiam
ps. uwagi mile widziane byle nie od wirtualnych mitomanów

MARBERT
Posty: 1242
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: MARBERT » 12 mar 2018, 16:20

Wygląda obiecująco.
Ja folię już bym wywalił.

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: janusz.szalaj » 12 mar 2018, 17:01

tikcop1 pisze:Witam
https://youtu.be/4mShHVsBLFw
Miniona zima była strasznie wilgotna, widać po dennicach. Po sąsiedzku w ocieplanych WZ (z beleczkami, a jakże) na dennicy woda. Ciekawe jak po plastikach wyszło ludziom.
Czy drapać? Dawać ciasto? Ujmować ramek? Dokładać ramek? Usunąć folię? Zamknąć dennicę? Skakać wokół ula? NIE!
Pozdrawiam
ps. uwagi mile widziane byle nie od wirtualnych mitomanów


Typ daszka -latawiec obciążony dachówką .
Osypu ze dwie dobre garście (to samo zauważyłem w moim ulu z jednej deski ) więcej niż w ulach ocieplanych .
Na wiosne tyle dymu nie trzeba dawać (chyba że chcesz je uwędzić )
Pracujesz bardzo nie pewnie (chwytasz się ramek jak pies jeża ).
Ramki wyciąga się robiąc luz (nie wałkuje się pszczół -robią się bardziej złośliwe .
Wada folii i powałek (odsłania się całe gniazdo wychładzając je w szczególności na wiosnę i więcej pszczół lata przez to wokół nas i też robią się złośliwe )
Moim zdaniem beleczki lepsze .
Jak po sąsiedzku ma ktoś problem z wilgotnym osypem na dennicach w ulu wz z beleczkami to pokaż sasiadowi ten film .Niech się nauczy.
https://www.youtube.com/watch?v=EhjNh9hDe44&t=26s
Profilaktycznie (tak jak koledzy odymiają ) zalecam taniec szamana wokół ula i będzie ok .(to taki żart )
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 615
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: endriu11111111 » 12 mar 2018, 17:38

janusz.szalaj pisze:Wada folii i powałek (odsłania się całe gniazdo wychładzając je w szczególności na wiosnę i więcej pszczół lata przez to wokół nas i też robią się złośliwe )
Moim zdaniem beleczki lepsze .

Jak już wspomniałem dlatego nie używam - szczególnie w zimie - żadnych folii w ulu. Jest takie powiedzenie, że pszczoła przezimuje nawet w wiaderku, byleby miała sucho.

Aczkolwiek nie ma tragedii z tą rodzinką z filmiku i powinno być w sezonie OK.

MARBERT
Posty: 1242
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: MARBERT » 12 mar 2018, 18:56

janusz.szalaj pisze:
tikcop1 pisze:Witam
https://youtu.be/4mShHVsBLFw
Miniona zima była strasznie wilgotna, widać po dennicach. Po sąsiedzku w ocieplanych WZ (z beleczkami, a jakże) na dennicy woda. Ciekawe jak po plastikach wyszło ludziom.
Czy drapać? Dawać ciasto? Ujmować ramek? Dokładać ramek? Usunąć folię? Zamknąć dennicę? Skakać wokół ula? NIE!
Pozdrawiam
ps. uwagi mile widziane byle nie od wirtualnych mitomanów


Typ daszka -latawiec obciążony dachówką .
Osypu ze dwie dobre garście (to samo zauważyłem w moim ulu z jednej deski ) więcej niż w ulach ocieplanych .
Na wiosne tyle dymu nie trzeba dawać (chyba że chcesz je uwędzić )
Pracujesz bardzo nie pewnie (chwytasz się ramek jak pies jeża ).
Ramki wyciąga się robiąc luz (nie wałkuje się pszczół -robią się bardziej złośliwe .
Wada folii i powałek (odsłania się całe gniazdo wychładzając je w szczególności na wiosnę i więcej pszczół lata przez to wokół nas i też robią się złośliwe )
Moim zdaniem beleczki lepsze .
Jak po sąsiedzku ma ktoś problem z wilgotnym osypem na dennicach w ulu wz z beleczkami to pokaż sasiadowi ten film .Niech się nauczy.
https://www.youtube.com/watch?v=EhjNh9hDe44&t=26s
Profilaktycznie (tak jak koledzy odymiają ) zalecam taniec szamana wokół ula i będzie ok .(to taki żart )
Na wiosne tyle dymu nie trzeba dawać (chyba że chcesz je uwędzić )
Pracujesz bardzo nie pewnie (chwytasz się ramek jak pies jeża ).
Ramki wyciąga się robiąc luz (nie wałkuje się pszczół -robią się bardziej złośliwe .
Wada folii i powałek (odsłania się całe gniazdo wychładzając je w szczególności na wiosnę i więcej pszczół lata przez to wokół nas i też robią się złośliwe )

Ale kolega pierniczy.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 615
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: endriu11111111 » 12 mar 2018, 19:55

MARBERT pisze:Ale kolega pierniczy.

Nie pierniczy, tylko mówi 100% prawdy. Kolega zabiera się za te ramki jak niedoświadczony Tomek Stańczuk. Przy dziesięciu ulach to można się tak pierdzielić ale przy czterdziestu (i dodatkowym etacie) to już nie przejdzie.

Chłopaki musicie się jeszcze dużo uczyć od Pana Janusza. Panie Januszu szacunek bo doświadczenie od Pana emanuje na kilometr :).

MARBERT
Posty: 1242
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: MARBERT » 13 mar 2018, 13:44

Dymu nie widać bo przygasło to sobie podmuchał. Ale to pierwszy raz w tym roku, następny pójdzie gładziej. Wy Panowie tak nie macie?

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Przesiedlanie pszczół na węzę jesienią

Postautor: janusz.szalaj » 13 mar 2018, 17:33

MARBERT pisze:Typ daszka -latawiec obciążony dachówką .
Osypu ze dwie dobre garście (to samo zauważyłem w moim ulu z jednej deski ) więcej niż w ulach ocieplanych .
Na wiosne tyle dymu nie trzeba dawać (chyba że chcesz je uwędzić )
Moim zdaniem beleczki lepsze .
Jak po sąsiedzku ma ktoś problem z wilgotnym osypem na dennicach w ulu wz z beleczkami to pokaż sasiadowi ten film .Niech się nauczy.
https://www.youtube.com/watch?v=EhjNh9hDe44&t=26s
Profilaktycznie (tak jak koledzy odymiają ) zalecam taniec szamana wokół ula i będzie ok .(to taki żart )
Na wiosne tyle dymu nie trzeba dawać (chyba że chcesz je uwędzić )
Pracujesz bardzo nie pewnie (chwytasz się ramek jak pies jeża ).
Ramki wyciąga się robiąc luz (nie wałkuje się pszczół -robią się bardziej złośliwe .
Wada folii i powałek (odsłania się całe gniazdo wychładzając je w szczególności na wiosnę i więcej pszczół lata przez to wokół nas i też robią się złośliwe )

Ale kolega pierniczy.[/quote]

Teraz jest łatwo się obronić korzystając z nowoczesnych technologii.Proszę bardzo .Na filmie jest wszystko https://www.youtube.com/watch?v=mhx2DviWo9I&t=2s
Typ daszka -nie latawiec (otwierany jedną ręką ,bez dachówek obciążających)
Dymu nie widać (choć raz dymka dałem ).
Nie wałkuję pszczół przy wyciąganiu ramek (robimy luz w gnieżdzie na ramke )
Pracuje pewnie nawet jedną ręką .
Beleczki lepsze bo nie odkrywają całego gniazda przy przeglądzie .
Na filmie pierwszym pokazałem jaki jest osyp po zimie w ulu wz (dennica pełna ) suchutki i mniejszy jak u kolegi na filmie .

Jeśli już ktoś pierniczy to chyba nie ja .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/


Wróć do „Hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości