vszu82 i jego "pasieka"

Pochwal się tym co masz
Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 05 wrz 2014, 21:48

Cześć. Na wstępie się powitam. Mam na imię Paweł i jestem z Mazur.
Jestem totalnym amatorem. Byłem kilka razy u kolegi pszczelarza, poczytałem lektury, śledzę YT i fora :)
W tym roku zostałem zarażony pszczelarstwem i zapragnąłem posiadać własne pszczele rodziny. Udało się stworzyć miejsce i założyć dwie rodziny. Oto moja mini "pasieka":

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jak widać posiadam dwa WP, które na szybko zakupiłem i musiałem doprowadzić do użytkowania, bo jakość wykonania wołała o płacz i lament. Na zdjęciu ul widoczny po prawej to ten super produkt. Środek był niewymiarowy. Wylotek do bani, trzcina sama wypadała. Dużo pracy włożyłem, ale się udało.
Są to ule 22-ramkowe bez nadstawki. Podłoga i dwa boki nieocieplane.

Obrazek

Pszczoły:
Ul żółty to przekładka z całego kupionego ula w fatalnym stanie. W czerwcu od leciwego pszczelarza kupiłem cały ul, który ledwie dojechał na działkę ( 25 km ). Było w nim 16 ramek w średnim wieku. Rodzina po miodobraniu. Pszczół dużo, trochę rozbiegane po plastrze, ale w miarę łagodne, rasa mi nieznana. Matki nie widziałem, ale jest chyba dość stara. Ostatecznie zostawiłem je teraz na 8 ramkach.

Ul zielony to majowa mała rójka ( 2 kg ) od kolegi pszczelarza. Młoda rojowa matka, rójka posadzona na węzę. Unasieniona w pasiece kolegi, potem przewieziona z moim ulem na działkę. Obecnie mam tam 4 ramki odbudowane + 2 włożone z żółtego ula. Pszczoła to prawdopodobnie krainka, ale szczegółów nie znam, jak się wkurzą to atakują zdrowo :)

Miodu odebrałem raptem 1 litr. Nie mam miodarki, więc z 3 ramek z zielonego ula, które nadawały się do wyrzucenia wyskrobałem, a resztę ramek odsklepiłem, i dałem obu rodzinom za zatworem do przeniesienia. Obecnie zacząłem karmienie. Daję im inwert w ilości po 3 litry co kilka dni. Niebawem planuję odymić od warrozy.

Moim problemem jest miejsce i brak czasu ( praca + dzieciaki :) ). Mieszkam w mieście, a moje ule stoją u teścia na ogródkach działkowych i komuś już coś nie pasuje. Jak mam czas i jest pogoda to lecę do uli, a tam ktoś się kręci na sąsiednich działkach i klapa... nic nie mogę zrobić. Więc wszystkie moje prace nie są systematyczne i zaplanowane. Wszytko na wariata... Łatwo się nie poddam. Odkupiłem opuszczoną działkę w mniej zaludnionym miejscu, gdzie za płotem jest szczere pole i tam planuję postawić moje ule i może jeszcze ze dwa :) Czas to odległy niestety, bo działkę trzeba doprowadzić do stanu użyteczności, płoty odsadzić czymś zielonym, by odizolować się od ciekawskich, a to potrwa.

W przyszłych roku jak mi rodziny przeżyją to w planach mam podanie na wiosnę nowych matek unasienionych łagodnej rasy, aby zminimalizować ryzyko użądlenia sąsiadów. Przydałaby się miodarka. Tak to mniej więcej wygląda. Na razie to drogie hobby, ale dla mnie to sposób na wyciszenie się od pędu i hałasu życia codziennego.

Pozdrawiam - Paweł
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2014, 22:28 przez vszu82, łącznie zmieniany 2 razy.
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 05 wrz 2014, 22:00

Aby zobaczyć całą fotkę klikajcie prawym przyciskiem myszy, a potem "pokaż obrazek"
Funkcja [img] coś nie działa tak jak trzeba.
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2044
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: dudi » 06 wrz 2014, 07:47

Witaj Pawle na forum. No i zostałeś pozytywnie zarażony, tylko nie wiem czy wiesz że ta zaraza to do końca życie i raczej z tego się juz nie wyleczysz, jak 99% obecnych na tym forum.

Wszystko ładnie, teraz poczytaj o ulach i wybierz 1 na którym byś chciał pszczelarzyć i nie miał iluś tam rozmiarów ramek w pasiece. Miejsce i czas tez znajdziesz, ale to wrócimy do tematu za jakis czas ;)

Powodzenia

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 06 wrz 2014, 09:15

Do poszerzanego warszawiaka zostałem niejako zmuszony. Była połowa maja, kolega ponaglał, bo zdarzały mu się rójki. Najpierw tak jak u kolegi chciałem korpusowy Dadanta, ale obdzwoniłem sklepy i producentów i klapa, po 3 miesiące czekania. Te dwa warszawiaki miałem u siebie w mieście, więc tak wyszło.
Co będzie dalej tego nie wiem. Myślałem o zrobieniu WP korpusowego z nadstawką WLK, ale szkoda mi te sprzedać, bo dużo pracy mnie kosztowały. Myśląc o małej miodarce WP mnie pogrążają. W małą miodarkę tej ramki nie wsadzisz :(
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

mirco
Posty: 169
Rejestracja: 25 sie 2014, 12:27
Lokalizacja: łódzkie pow. brzeziński

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: mirco » 06 wrz 2014, 21:24

Witamy na forum! Pierwsze kroki poczyniłeś, a teraz zgłębianie wiedzy i wprowadzanie w czyn tego z czym się zapoznałeś. życzę powodzenia. mirco

asan
Posty: 447
Rejestracja: 07 lis 2013, 00:38

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: asan » 07 wrz 2014, 09:56

Cześć.
Te co masz to masz, nie będziesz musiał ich sprzedawać. Matki ja bym wymienił teraz, żeby w maju mieć już same łagodne pszczoły. Nie dziw się że komuś coś nie pasuje, przyjeżdżają na działkę pogrzebać w glebie, wypocząć, a mają walkę z pszczołami.
Do obsadzania płotu polecam na szybko i tanio winobluszcz. A oprócz tego Śnieguliczki.

Awatar użytkownika
piotrek77251
Posty: 286
Rejestracja: 11 lut 2014, 21:12
Lokalizacja: Wieluń

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: piotrek77251 » 07 wrz 2014, 13:13

Dokładnie jak Ci Dudi mówi nastaw sie na jedną ramkę w pasiece, dadant korpusowy mi się podoba, idź w ule korpusowe o ramce szeroko-niskiej praca jest o wiele wygodniejsza na korpusach i na niskich ramkach. Ramka warszawska to nie to, dla mnie za wysoka ramka bardzo ciężko mi się pracuje na ramce warszawskiej, oczywiście ma swoje plusy które przewyższają nad ramka szeroko-niską największym plusem jest dobra zimowla, ale to chyba jedyny. Rozwijaj się dalej idź w ule korpusowe :)
Sprawcie pszczoły cud, żeby przelał miód :)
Nie znam się to się wypowiem :)

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: pleszek » 07 wrz 2014, 14:43

Wlasnie ze zaczyna pszczelarzyc nie zmienial bym nic oprócz matek może na tych ulach miodu za wiele nie będzie ale jest latwiej po jakims czasie jak już zlapie trochę praktyki może zawsze przejść na korpusowe.

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 07 wrz 2014, 20:03

Wiem, że ogródki działkowe to nie jest idealne miejsce. Normalnie nie ma żadnego problemu z pszczołami, dopiero przy zaglądaniu do ula jest większy ruch i trzeba uważać na sąsiadów, których oczywiście rozumiem i szanuję. Odkąd zacząłem się interesować pszczołami zauważam ile uli jest dookoła. Na samych działkach wypatrzyłem kilka miejsc. Jadąc autem łatwo je zauważam :)

Powiedzcie z jakiego sprawdzonego źródła mógłbym nabyć matki UN jeszcze teraz? Wrzesień ma być ładny, więc może ta operacja odniosłaby sukces.

Myślałem już o mniejszej ramce, ale szkoda mi rodzin, które mam. Myślałem o zbudowaniu korpusu jak u "Polskiego Pszczelarza" a na nadstawkę dać właśnie taką ramkę, która z czasem byłaby jednocześnie gniazdową. Operacja przewiezienia tych uli na moją działkę będzie zawiła, bo odległość nawet nie ma 1 km, a te leżaki nie są zbyt lekkie, więc przesiadka byłaby na wiosnę w korpus, a te leżaki jednak na sprzedaż. Z czasem zlikwidowałbym te gniazda z ramką WP, bo łatwo można włożyć wszelkie inne ramki do ramki WP i dać pszczołom do odbudowania.
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

Awatar użytkownika
piotrek77251
Posty: 286
Rejestracja: 11 lut 2014, 21:12
Lokalizacja: Wieluń

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: piotrek77251 » 09 wrz 2014, 12:58

O matki zapytaj Zdzisława nick ZDZISŁAW bardzo dobre matki co do przykładania z wp do korpusowych to nic prostszego ramki stare nadbijasz wieszasz na dwóch korpusach na dół nowe ramki i zganiasz matkę na dolny krata i wycofujesz stare ramki jak sie wygryzie czerw.
Sprawcie pszczoły cud, żeby przelał miód :)
Nie znam się to się wypowiem :)

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 10 wrz 2014, 22:06

Słuchajcie, jadą do mnie dwie matki BUCKFAST GZ od Państwa Lewandowskich.
Podpowiedzcie jak o tej porze roku zrobić podmianę matek żeby było pewne przyjęcie?
Nigdy tego nie robiłem, choć teorię znam.
Nie likwidowałem jeszcze matek w ulu ze względu na ryzyko transportu. Tak jak pisałem wcześniej karmienie rozpoczęte, rodziny dostały po około 14 kg inwertu, więc całkiem możliwe, że gniazda zalane. Nie wiem, czy na jutro matki będą, ale zamierzam zajrzeć do uli i pewnie jak trafię na królowe to je pojmę w chwytak, bo klateczek nie mam. Jutro również jadę po apiwarol i w najbliższym czasie będę przymierzał się do odymiania.
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

BeeFree

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: BeeFree » 11 wrz 2014, 07:23

Więcej ci mądrzejsi napiszą, ale na pewno powinieneś jak najszybciej zamknąć stare matki w klateczkach aby przestały czerwić. Oczywiście trzeba je na razie zostawić w tych klateczkach w ulu. Przy poddawaniu nowej matki nie powinno być w ulu otwartego czerwiu.
Jeśli byłoby cos nie tak z nowymi matkami zawsze możesz wypuścić starą.
Najpewniejszy sposób poddania matki to zdaje się pod kołpak, ale to juz bardziej doświadczeni sie wypowiedzą.

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: bonluk » 11 wrz 2014, 08:31

Witam.
Tydzień temu wymieniłem 8 matek w taki sposób. Odszukalem starą matkę i zabiłem ją. Wsadzilem trupka do klateczki z matką którą chcemy poddać i do ula odbezpieczona klateczka. Wczoraj sprawdzałem wszystkie zostały przyjęte.

Awatar użytkownika
Creaz
Posty: 334
Rejestracja: 03 lis 2013, 22:47
Lokalizacja: południowa wielkopolska
Kontaktowanie:

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: Creaz » 11 wrz 2014, 09:46

W tym okresie matki są dobrze przyjmowane. Ja wymieniałem kilka matek tak: Odnalazłem stare matki i zabrałem je z kilkoma pszczołami do klateczki i zabrałem je z ula, od razu podłożyłem nowe matki w klateczkach na dennicę i zostawiłem na 2-3 dni, po tym czasie przejrzałem czerw, było trochę czerwiu otwartego (gdy zabierałem poprzednią matkę było również trochę jajek), ale pszczoły nie ciągnęły mateczników. Pełno pszczół obsiadało klateczkę, widać było, że przyjmą matkę. Odsunąłem zamknięcie od strony pokarmu i zostawiłem tak klateczkę, aby pszczoły same uwolniły matkę. Po kilku dniach zajrzałem, klateczka pusta, wyczyszczona, a matka śmigała po ramkach.

Awatar użytkownika
piotrek77251
Posty: 286
Rejestracja: 11 lut 2014, 21:12
Lokalizacja: Wieluń

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: piotrek77251 » 11 wrz 2014, 20:30

Poddałem raptem kilka matek ale co zauważyłem to Ci powiem i to potwierdzi chyba każdy pszczelarz na forum:
-matkę poddawaj jak nie ma otwartego czerwiu żeby Ci plastrów nie psuły matecznikami i żebyś przy wyszukiwaniu mateczników nie marnował czasu zamknij matkę w klateczce i po 9 dniach czerwiu otwartego nie będzie.
I nie zaglądaj na drugi dzień po poddaniu czy już jest przyjęta daj im spokój.
Sprawcie pszczoły cud, żeby przelał miód :)
Nie znam się to się wypowiem :)

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 11 wrz 2014, 21:01

BCFa.jpg
BCFa.jpg (150.14 KiB) Przejrzano 7028 razy


Przyjechały pszczoły...
Boję się, że nic mi z tego nie wyjdzie i będzie kasa w plecy... :(
Matki przyjechały po południu i już kropiło, a teraz leje.

Dzisiaj w południe udało mi się pojechać do uli, złapałem nawet matkę, ale coś mi odbiło by dołapać do niej kilka pszczółek i matka zwiała. Już jej nie znalazłem. Amatorka....
Na drugi ul już czasu nie miałem. Poszukując matki zauważyłem pszczoły z warrozą na grzbietach i pszczoły z zdeformowanymi skrzydłami. Czerwiu krytego trochę jeszcze zostało, młodego jeszcze trochę też i kilkanaście jajeczek. Zmniejszyłem ilość ramek z 6 do 5, bo nie siedziały tak licznie na wszystkich. Dałem za zatwór, niech przeniosą.

Odymiłem wieczorem ten jeden ul, ale znowu amatorka, wiało, kropiło, nie mogłem podpalić, pękały te tabletki. Pszczoły coś wybudowały na dnie ula, nie mogłem wsadzić kartki z olejem, ech szkoda gadać. Musiałem uciekać do domu i wyciągnąłem kartkę po 20 minutach, warrozy było ze 40 sztuk.

Mam pytania
1.Powiedzcie proszę kartkę trzeba wkładać za każdym razem, czy pszczoły same sprzątną syf z dna ula?
2.Ile mogą żyć matki w tych klatkach, w jednej klatce jedna z opiekunek jest już padnięta.
3.Czy ta metoda z trupkiem poprzedniej matki w klatce jest skuteczna, bo wydaje mi się, że niegłupie...

A jeszcze jedno...
Na milion procent zlikwiduję te warszawiaki, kuźwa utrzymać w ręku taką zalaną inwertem ramkę i kręcić nią w poszukiwaniu matki to jest masakra...
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

Piotr67
Posty: 938
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: Piotr67 » 11 wrz 2014, 21:46

Witam
Kartkę musisz wkładać za każdym razem po to żebyś mógł kontrolować ilość padłej varozy
matki w klateczkach mogą spokojnie być parę dni nic im nie będzie ważne żeby im ciasta nie brakło
na trzecie pytanie niestety nie znam odpowiedzi , ale ja bym starej matki nie likwidował tylko zamkną w klateczce ( po za ulem ) bo jak by coś nie wypaliło to możesz z powrotem poddać stara matkę . O tej porze roku powinny spokojnie przyjąć nowa matkę Pozdrawiam
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 12 wrz 2014, 21:25

IMG_3444a.JPG
IMG_3444a.JPG (154.19 KiB) Przejrzano 6930 razy


Walki z wymianą ciąg dalszy.
O godzinie 19:30 złapałem matkę w jednym ulu. W ostatniej chwili, bo już było ciemno. Do klatki z matką dodałem miodu i zawiesiłem zamkniętą klatkę w miejscu jednej beleczki. W poniedziałek zajrzę do tego ula i zobaczę co słychać na otwartym czerwiu. Jeżeli matka będzie jeszcze w klatce żyła to otworzę zabezpieczenia. Mam nadzieję, że się uda.

Na fotce schwytana matka. Złapałem jej tylko trzy opiekunki. Siedzi w słoiku jako rezerwa :)

Jutro rano spróbuję w drugim ulu, którego dzisiaj odymiłem apiwarolem.
Pozdro
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

Awatar użytkownika
Robi_Robson
Posty: 486
Rejestracja: 21 gru 2013, 15:37
Lokalizacja: Nowa Wieś Reszelska / Warmia
Kontaktowanie:

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: Robi_Robson » 15 wrz 2014, 19:59

Z jakiego rejonu Mazur jesteś Pawle ?
Ja jestem z Warmii Do granicy historycznej z Mazurami mam 15km.
A dokładnie , to "urzęduję" w połowie drogi między Reszlem , a Bisztynkiem .
Jeśli nie masz daleko , to może kiedyś wpadniesz i zobaczysz w praktyce różnicę między warszawiakiem , a ulami korpusowymi .
Jeśli oczywiście miałbyś ochotę .
Pogoda póki co sprzyja i jeszcze kilka zabiegów w moich pasiekach pozostało do zrobienia ,
więc i do ula będzie jeszcze okazja zaglądnąć .
Pozdrawiam.
Robert

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: vszu82 i jego "pasieka"

Postautor: vszu82 » 15 wrz 2014, 20:45

Robi_Robson mamy do siebie 33 km w stronę jezior :) Dzwoniłem już nawet kiedyś do Ciebie jak szukałem rodziny do drugiego ula. Dzięki za zaproszenie, myślę, że kiedyś skorzystam :)

Byłem dzisiaj na działce, zlikwidowałem kilka mateczników z mleczkiem i larwami i wyłamałem zabezpieczenie w klateczce. Pszczoły obsiadały klateczkę i były spokojne. Matka jeszcze żyła.

W drugim ulu niestety porażka, nie mogę znaleźć matki. Czerw ciągle w ulu jest, jajeczka również. Chyba niestety będzie lipa, bo nie bardzo mam czas by codziennie szukać tej matki, a ta w klateczce już pewnie ledwo dyszy. Jedna towarzyszka już padła...
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.


Wróć do „Nasze pasieki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości