pasieka QBY

Pochwal się tym co masz
Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1005
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: pasieka QBY

Postautor: Michał Nowak » 21 sie 2015, 09:20

QBA, ja popieram remoncik. Stare nie zawsze oznacza złom. Dopiero w czwartym roku pszczelarzenia kupiłem nową miodarkę, wcześniej walczyłem korbką. Grunt to nie dopłacać do interesu... za dużo. Tę Twoją miodarkę musisz wyszorować szczotą drucianą, ciepłą wodą, może być z octem. Później malnąć lakierem spożywczym i spokojnie Ci wystarczy na przyszły rok. Jak będziesz miał 20 rodzin wówczas pomyśl o nowej.
Miśkowa Pasieka

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 21 sie 2015, 15:51

Vszu82 nie wyobrażam sobie wywalenia miodarki, z której korzystała moja rodzina w dawnych czasach. Jak nie będzie wykorzystana w praktyce to znajdzie swoje miejsce jako pamiątka, zabytek. W sumie żeby było ciekawiej jak pokazałem mamie tą miodarke to się złapała za głowe ze 40 lat temu podczas pradziadkowych wirowań z niej własnie korzystała. Ocet, szczota do ręki i będe czyścił chodźby ze względu na pamięć. Dzięki Michał za pomoc.

W sumie chciałbym jeszcze poruszyć temat zimowli, czy przy zamkniętej dennicy( tak planuje zimować swoje odkłady) podkładacie półnadstawke pod korpus czy w tym przypadku jest to zbędne?

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1005
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: pasieka QBY

Postautor: Michał Nowak » 21 sie 2015, 15:58

Jest wskazane. Pszczoły muszą mieć miejsce pod ramkami, żeby mieć gdzie zawiązać kłąb. Jak okazałe masz te odkłady? U mnie w większości pójdą jak rodziny produkcyjne do zimy, więc będą na odkrytych dennicach.
Miśkowa Pasieka

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 21 sie 2015, 16:05

Aktualnie siedzą na 10 ramkach wlkp .9 ramek na czarno. Czerw pszczeli na 8 ramkach +2 ramki zalane miodem zaczynają zasklepiać.

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 18 mar 2016, 14:08

Niezla pogoda to i pszczółki wyleciały zobaczyć co sie dzieje. Nagrane suszarką, przepraszam za jakość. Niosą sporo pyłku. Po przegladzie sytuacja dobra wszędzię matka zaczeła czerwić, zapasu dużo.W Kazdy z uli obsiadują 7 uliczek. Podalem wode z apibiofarmą.
https://www.youtube.com/watch?v=fIHhfLhgXr4
pozdrawiam

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 02 kwie 2016, 16:10

Ostatnie pare dni to dla mnie fantastyczne wiadomości, rodzinki fajnie się rozwijają. Dodatkowo przejmuję pasieke od znajomego(zanosilo się na to już od pewnego czasu), który wyjezdza do GB. Od dzisiaj już 12 rodzinek pod moimi skrzydłami. Nowe wyzwanie, więcej pni, inny rodzaj ula. Będzie się działo:D
Nie mogłem się powstrzymać,wrzucam krótki filmik.
https://www.youtube.com/watch?v=hLXFT0WYz_c

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 06 lip 2017, 15:02

Bloga odswieżam i od razu garść zlych informacji. Rodziny przy domowe niestety nie przetrwały zimy. Brak umiejetnosci i praktyki w walce z warroza w trakcie sezonu spowodował ze już pod koniec wrzesnia było widać znaczne osłabienie(leczenie apiwarolem nie pomogło, trudno zeby dalo rade jak na wkladce bylo z 1000szt +)Zostaly polączone w 1 ul i pomimo tego padly . Rodziny znajomego zostały mu zwrócone z tego co wiem nie przezył 1 pień. Tak więc startuje od początku 3 pnie na ramce wielkpolskiej. Przykre doswiadczenie likwidacji osypanych rodzin już za mną. Ule zostaly wyczyszczone i opalone, w przypadku styroduru wymyte dokladnie i zostawione na pare dni na sloncu. Aktualnie 3 odklady powoli się rozwijaja. Tutaj pytanie do praktyków bo w ksiązce nie znalazłem. Matka w 1 odkladzie zaczerwiła ramke skrajną pomimo że ma 1 swięzo odbudowana węze i drugą węze dolożna(przed ramką skrajną). Jak sobie z taką sytuacja radzić w przyszłosci? . Odklady podkarmiam malymi dawkami syropu co 2-3 dni.

Obrazek

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 01 gru 2017, 20:11

Witam po przerwie. Garść informacji o moich odkladach w trakcie sezonu. Moje odklady rozwiały sie w ulach wielkpolskich 2 sztuki jednosciennych od sulkowskiego i jednym styrodurowym. Wszystkie miały podobną siłe. Rozwój był jednak zupełnie inny. W ulu styrodurowym na dennicy pełnej rozwoj był zdecydowanie szybszy do polowy sierpnia zapełniły cały korpus(zapewne przez lepsza utrzymanie temp). Pszczoły były na na zabudowie ciepłej. Zwracałem uwage na prawidłowe rozmieszczenie "Y" i podkarmiałem co pare dni małymi dawkami syropu ok 0.3l syropu. W ulach wielkoplskich jednosciennych(dennica osiatkowana, ale zamknieta, zabudowa zimna) rozwój był zdecydowanie slabszy pszczoły nie zapełniły pełnego korpusa. Podczas ustawiania gniazda na zime były na 8 i 9 ramkach i nie można było powiedzieć ze siedziały na czarno na ramkach. Zawuwazylem ze jestem nadopiekunczy i w pewnym momencie poprzez podkarmianie pozalewalem gniazda i zapewne spracowalem pszczoły. Odklady na poczatku zostaly ustawione przed zakarmianiem zimowym na 7-7-9 ramkach, w polowie listopada zdecydowalem sie rzucic okiem i powyjmowalem ramki nieobsiadane przez pszczoly zostawiajac 1 dodatkowa. Podsumowując pszczoly poszly do zimy na 6-6-7 ramkach. Z ciekawostek dowiedzialem się o okolo 6-8 pasiekach w mojej okolicy. Poznalem paru pszczelarzy i stwierdzam ze jest zle. Pszczelarze raczej starsi, rozpoczynaja leczenie we wrzesniu. Z rozmowy wyszlo ze ich sytuacja to coroczne straty i dokupywanie rodzin pszczelich. Praktycznie brak walki z warroza w trakcie sezonu. Jako ze sam to przerobiłem na wlasnych doswiadczeniach. Widze ze bedzie bardzo cięzko z przetlumaczeniem ze nic z tego nie będzie jesli wspolnie nie bedziemy dzialać i leczyć pszczoły wcześniej nawet kosztem paru kg miodu. Aktualnie rozpoczełem od akcji przetopienia starego suszu mojego i pszczelarza, który stracił już cierpliwosc:). Oto efekt. Czy taki wosk nada się do wyslania chodzi oczywiscie o przerob na węze. Czy jeszcze go przefiltrowac?
pozdrawiam i nie trace wiary ze jeszcze z czasem zaczne lepiej rozumiec pszczoły.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

piotrus82r
Posty: 451
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: pasieka QBY

Postautor: piotrus82r » 01 gru 2017, 22:15

spokojnie taki możesz dać do przerobienia, oni juz sobie odfiltrują resztę śmieci

Piotr67
Posty: 940
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: pasieka QBY

Postautor: Piotr67 » 02 gru 2017, 07:34

Witam
Jak kolego wyśle taki wosk do przerobu to mogą doliczyć dodatkowo za klarowanie , i oczywiście różnica w wadze produktu końcowego będzie większa
Pozdrawiam

tikcop1
Posty: 549
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: pasieka QBY

Postautor: tikcop1 » 02 gru 2017, 08:33

Z woskiem nie będzie problemu w przerobie. Tam gorsze trafiają. Najlepiej zawieźć osobiście i odebrać od razu od ręki. Z takiej ilości nikt nie zrobi dla nikogo specjalnie tylko da z półki. Trzeba się dowiedzieć kto najbliżej godny polecenia i tam zapukać.

Ciemny kolor mniejszych krążków świadczy niestety iż plastry były stanowczo za długo w użyciu.

Osobiście lecze od warozy minimalnymi dawkami i zawsze po wybraniu ostatniego miodu. Przywiązuje również dużą wagę do wymiany całych gniazd na świeże plastry.

Co do pytania z lipca. To normalne zachowanie. Jak matka ma do dyspozycji ciemne i nie przeczerwione plastry jesienią pszczelarską to zawsze wybierze te ciemne. Ale jak nie będzie ciemnych plastrów tylko dziewicze (każdy taki musi być!) to wtedy zaczerwi. Inaczej te plastry do tego przy słabszych rodzinach działają jak zatwory. Pszczoły będą je budować, zalewać a matka omijać.

Ul taki śmaki. Inny rozwój a efekt końcowy do zimy ten sam. A co to te Y? Ja mam wiecznie z tym problem. Na jednej nodze nie kazali skakać wokół ula? :) olej te Ygreki i inne podobne cuda niewidy.

Ul jednościenny z siatką jest ulem zimnym. I taki ma być! Przydaje się to zwłaszcza w ... zimie a i w sezonie też nie szkodzi. Ten ul zmusza do trzymania silnych rodzin. Bo tylko z takich jest pożytek. W ocieplonym też tylko silna rodzina przyniesie miodu. Ule odkładowe też są często z pojedyńczej deski ale tu jest maj, czerwiec czyli ciepło.

Postaraj się przeczytać książkę Rosjan kilka razy ze zrozumieniem. To trudne przelać na papier co autor ma na myśli a jeszcze trudniejsze zrozumieć przez czytającego o co chodzi tak naprawdę.

Technika to max 5% sukcesu w trzymaniu pszczół. 95% to biologia i próba zrozumienia mechanizmów które rządzą tymi owadami.

Napisz jak wiosną Ci wyszły te rodziny. Myślę, że wytrwają.

Jak padną to Ci pomogę radą ale pod prąd nurtu powszechnie akceptowanego. Trzymaj się z dala od nieleczących pszczół. I dowiedz się od okolicznych kolegów stacjonarnych kiedy wirują miód. Zwłaszcza drugi raz i czy to ostatni?

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 02 gru 2017, 16:49

Dziękuje za odpowiedzi/rady. To dopiero niecala polowa topienia. Topie zaleznie od rodzaju suszy/odsklepiny dlatego widać roznice w kolorze wosku. Myśle ze drugie tyle jeszcze bedzie tj calosciowo okolo 30-35kg.

Zgadza się tikcop1 ze plastry byly zdecydowanie za dlugo w uzyciu co gorsza dalej są bo moim rejonie chyba jako pierwszy wzielem się za przerób starych ramek. Co do "Y" to powiem szczerze mi to zajmuje pare sekund, a biorąc pod uwage ze to naturalny,biologiczny system pszczól(zgodnie z tym co powiedziales biologia to 95%) to starałem się na to zwrócić uwage(co ciekawe pierwszy raz zlapalem to na filmie rosyjskiego pszczelarza megastaratela), ale jesli to nie ma znaczenia to w sumie po co sobie utrudniac robote:)
Patrząć na nurt ktory który panuje w mojej okolicy to wszelkie rady sa dla mnie na wage złota. W mojej okolicy ostatnie miodobranie nastepuje po nawłoci tj we wrzesniu. Z moich uzyskanych informacji wynika ze w poprzednim sezonie byly spore zbiory z nawłoci z tym, że 80% rodzin się osypało.

Z wyczytanych informacji z ksiązki Rodionowa, Szabarszowa "Moje pszczoły" dowiedzialem się ze tylko 30% rodzin to pnie silne to oznacza ze po prostu ule jednoscienne nie nadają się na nasze warunki, już nawet nie mowiąc o odkladach? Jakie jeszcze książki mozesz polecic?
Dziękuje za rade odnosnie stopnia przeczerwienia ramek i zachowania matki w takiej sytuacji:)

piotrus82r
Posty: 451
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: pasieka QBY

Postautor: piotrus82r » 02 gru 2017, 20:17

kurde ale skąd ty wziąłeś 30kg wosku z tych kilku uli o których piszesz to
szok, ;)
toż to min 300-400 ramek trzeba na to przetopić.

QBA
Posty: 33
Rejestracja: 25 sty 2015, 19:46
Lokalizacja: okolice krakowa

Re: pasieka QBY

Postautor: QBA » 02 gru 2017, 20:38

Patrz post wyzej "Aktualnie rozpoczełem od akcji przetopienia starego suszu mojego i pszczelarza, który stracił już cierpliwosc:)" 4 ulice dalej sasiad ma caly strych w starych ramkach:D to tylko chodze biore i topie. Moze ciut mnie poniosło z tym 30kg to co na zdjeciach to okolo 10kg zostalo ponad drugie tyle ramek do przetopienia więc 20kg na pewno pęknie. Jak przetopie to wrzuce fote z calosci:) Mojego w tym to pewnie moze 1kg sie zbierze, ale jak mowią, że się nie chce to ja z chęcią naucze się kolejnych czynnosci pszczelarskich.

piotrus82r
Posty: 451
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: pasieka QBY

Postautor: piotrus82r » 02 gru 2017, 23:22

8arkuszy wezy na ul to taki minimalny standard w roku, wiec top przyda Ci sie ;)

janusz.szalaj
Posty: 1116
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: pasieka QBY

Postautor: janusz.szalaj » 03 gru 2017, 11:42

QBA pisze: W mojej okolicy ostatnie miodobranie nastepuje po nawłoci tj we wrzesniu. Z moich uzyskanych informacji wynika ze w poprzednim sezonie byly spore zbiory z nawłoci z tym, że 80% rodzin się osypało.
Z wyczytanych informacji z ksiązki Rodionowa, Szabarszowa "Moje pszczoły" dowiedzialem się ze tylko 30% rodzin to pnie silne to oznacza ze po prostu ule jednoscienne nie nadają się na nasze warunki, już nawet nie mowiąc o odkladach? Jakie jeszcze książki mozesz polecic?
Dziękuje za rade odnosnie stopnia przeczerwienia ramek i zachowania matki w takiej sytuacji:)


To może niech ci pszczelarze oglądają filmy kolegi polbarta i od niego nauczą się gospodarować na ulach z jednej deski i mieć silne rodziny po nawłoci .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

tikcop1
Posty: 549
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: pasieka QBY

Postautor: tikcop1 » 03 gru 2017, 14:15

Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem (czy wrzos czy nawłoć jedna chwała) i dostosować do swojego typu ula co napisał dr. Olszewski w Pszczelarstwie (to taki miesięcznik) nr X z 2013.

Co do typu ula to jakoś przez ostatnie lata nie zauważyłem aby w moich rodzinach zameldowanych w ulach jedno ściennych drewnianych z pełną siatką a nie jakąś małą dziurą w dennicy działo się coś złego.

Od Was mam ule jakieś ca 150-200 km na wschód gdzie w zimie potrafi przygrzać po minus 25 przez tydzień dwa z przerwami i to po parę razy. Do tego ponieważ zdarza mi się jeździć na Śląsk to widzę, że u mnie jeszcze biało a w połowie drogi to trawa potrafi się już zielenić.

Wg mnie Qba co napisał to de facto osiągnął z tymi trzema rodzinami dokładnie to samo przed zimą. Więc typ ula nie ma znaczenia.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 598
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: pasieka QBY

Postautor: endriu11111111 » 03 gru 2017, 14:47

tikcop1 pisze:Od Was mam ule jakieś ca 150-200 km na wschód gdzie w zimie potrafi przygrzać po minus 25 przez tydzień dwa z przerwami i to po parę razy. Do tego ponieważ zdarza mi się jeździć na Śląsk to widzę, że u mnie jeszcze biało a w połowie drogi to trawa potrafi się już zielenić.


Wg mnie lepiej jak cały czas jest zimno. Najgorsze są wahania ciepło/zimno. Pszczoły się rozkłębiają wylatują, siedną gdzieś na ziemi, zagapią się i z zimna już nie mają siły wzbić się i wrócić do ula. Jak jest cały czas zimno to siedzą na dupie i jest święty spokój.

tikcop1
Posty: 549
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: pasieka QBY

Postautor: tikcop1 » 03 gru 2017, 16:34

Kiedyś wyczytałem, że zimowe słońce to wróg pszczół, wabi je na zewnątrz na zatracenie. Ale siatka i cienkie deski swoje robią. Do tego to jednak te cienkie deski puszczą trochę ciepła od słońca aby kłąb się nieco przeformatował w dzień i zastygł w nocy. Nie mam beleczek tylko folię. Tydzień temu było u mnie przez parę godzin około 12stopni na plusie. Żadna rodzina tyłka nie wystawiła na zewnątrz. Pojedyncze osobniki. Wiedzą że to nie wiosna jeszcze.

W ocieplonym matka potrafi coś tam czerwić całą zimę. W Pszczelej mają sensory w styropianie. Mieli bynajmniej dwa lata temu. Wykresy oscylowały koło 30+ stopni w gnieździe jak widziałem. Stwierdziliśmy w paru jak tam staliśmy, że musiał być czerw. Do tego mania kładzenia ciasta :) u co poniektórych

Apiholik
Posty: 890
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: pasieka QBY

Postautor: Apiholik » 10 gru 2017, 22:55

QBA pisze:Witam po przerwie. Garść informacji o moich odkladach w trakcie sezonu. Moje odklady rozwiały sie w ulach wielkpolskich 2 sztuki jednosciennych od sulkowskiego i jednym styrodurowym. Wszystkie miały podobną siłe. Rozwój był jednak zupełnie inny. W ulu styrodurowym na dennicy pełnej rozwoj był zdecydowanie szybszy do polowy sierpnia zapełniły cały korpus(zapewne przez lepsza utrzymanie temp). Pszczoły były na na zabudowie ciepłej. Zwracałem uwage na prawidłowe rozmieszczenie "Y" i podkarmiałem co pare dni małymi dawkami syropu ok 0.3l syropu. W ulach wielkoplskich jednosciennych(dennica osiatkowana, ale zamknieta, zabudowa zimna) rozwój był zdecydowanie slabszy pszczoły nie zapełniły pełnego korpusa. Podczas ustawiania gniazda na zime były na 8 i 9 ramkach i nie można było powiedzieć ze siedziały na czarno na ramkach. Zawuwazylem ze jestem nadopiekunczy i w pewnym momencie poprzez podkarmianie pozalewalem gniazda i zapewne spracowalem pszczoły. Odklady na poczatku zostaly ustawione przed zakarmianiem zimowym na 7-7-9 ramkach, w polowie listopada zdecydowalem sie rzucic okiem i powyjmowalem ramki nieobsiadane przez pszczoly zostawiajac 1 dodatkowa. Podsumowując pszczoly poszly do zimy na 6-6-7 ramkach. Z ciekawostek dowiedzialem się o okolo 6-8 pasiekach w mojej okolicy. Poznalem paru pszczelarzy i stwierdzam ze jest zle. Pszczelarze raczej starsi, rozpoczynaja leczenie we wrzesniu. Z rozmowy wyszlo ze ich sytuacja to coroczne straty i dokupywanie rodzin pszczelich. Praktycznie brak walki z warroza w trakcie sezonu. Jako ze sam to przerobiłem na wlasnych doswiadczeniach. Widze ze bedzie bardzo cięzko z przetlumaczeniem ze nic z tego nie będzie jesli wspolnie nie bedziemy dzialać i leczyć pszczoły wcześniej nawet kosztem paru kg miodu. Aktualnie rozpoczełem od akcji przetopienia starego suszu mojego i pszczelarza, który stracił już cierpliwosc:). Oto efekt. Czy taki wosk nada się do wyslania chodzi oczywiscie o przerob na węze. Czy jeszcze go przefiltrowac?
pozdrawiam i nie trace wiary ze jeszcze z czasem zaczne lepiej rozumiec pszczoły.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wosk w tej postaci, nie nadaje się do produkcji węzy.
Bezwzględnie wymaga klarowania. (Prawidłowego)!
Oddanie go w tej postaci - jest równoznaczne ze sprzedażą go w klasie 2 i 3 co znacznie obniża jego wartość. Ale jeżeli chcesz uniknąć pracy i pozbyć się problemu , to oczywiście możesz.
Upewnij się jednak i dogadaj zawczasu z ewentualną firmą do której będziesz posyłał, w celu przerobienia na węzę. Możesz się zdziwić ! Niektóre firmy ograniczają się jedynie do sterylizacji i tłoczenia węzy. A źle przygotowany wosk mogą nawet odesłać , oczywiście na Twój koszt :)
Pozdrawiam
Apiholik


Wróć do „Nasze pasieki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość