Myśląca pszczoła

MARBERT
Posty: 1421
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 04 sty 2018, 17:13


manio:)
Posty: 1816
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 04 sty 2018, 17:57


MARBERT
Posty: 1421
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 04 sty 2018, 18:31

maniu
Bardziej szanuję , nawiedzonego borówkę. Jak manipulatorów krzyżka czy bonluka.

manio:)
Posty: 1816
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 04 sty 2018, 18:37

Może masz i rację bo ci dwaj to jednak pszczelarze , tyle że błądzący, a mimo to tkwią w tym gównie po uszy i nawołują innych do kąpieli. Ale śmieszni już nie są jak specjalista sieciowy od borówek.Ich postów nie czytam bo słabe mam oczko i szkoda sił.
wielbiciel borówek'manio

tikcop1
Posty: 657
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 04 sty 2018, 21:21

Stanisław Mendrala w swej książce Ule Polskie podaje pojemność średniej kłody na... 90-135 litrów, dla porównania ul warszawski zwykły ma 138 litrów razem z nadstawką:)
A tu pan profesor zaleca max 70 litrów.

Borówka porzuć fałszywych proroków bo Cię zwodzą na manowce i zacznij ekologicznie zwalczać warozę.

Rolnicy od zawsze walczą na roli z chwastami. Kiedyś robili to mechanicznie teraz kto głupi wali chemią na oślep i musi coraz więcej :))) ja nie jestem przeciwnik chemii ale rozsądnie.
Waroza czy chwast jeden szkodnik. Więc warozę trzeba redukować bezlitośnie przy braku czerwiu. Podobnie jak rolnik tępi perz broną. Ale zanim wyjedzie broną w pole musi pole pierw przygotować, przynajmniej zebrać co mu obrodziło. Analogia trafna ze wszech miar.

Ul jednościenny? Czy ktoś kiedyś dotknął niepomalowaną deskę co się nagrzała od słońca? Obecna zima jest fatalna, jest za ciepło. Mam od paru lat ule jednościenne z siatką w dennicy pełną i gimnastykę z utrzymaniem w ryzach nastroju roboczego początkiem maja! Ule pojemne.

Zasada ograniczonego zaufania. Bo też mogę koloryzować. Mam ule z deski 2cm niemalowane i tak kolejny sezon.

Pozdrawiam z zimnej lubelszczyzny porównując do częstochowskiego.

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 823
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Harnaś Beskidzki » 04 sty 2018, 22:54

Ja tam nie czuję się przez nikogo manipulowany.
Kilka ładnych lat temu pszczoły leczyłem i pewnego roku natura sama zrobiła ''kuku''.
Straty miałem potężne....tylko siąść i płakać. Ale część, mała bo mała, ostała się.
Od początku mi te ''nowoczesne'' pudrowane pszczoły nie pasowały pod każdym względem.
Z tego co pozostało zacząłem się odbudowywać i przestałem leczyć chemią, bo uznałem to za bezsens.
Obecnie rodziny, które nie radzą sobie to ratuję i daję im matkę z tych twardych....i działa.
Teraz przynajmniej wiem co mam.
Pozdrawiam
HB

MARBERT
Posty: 1421
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 05 sty 2018, 14:47


Borówka
Posty: 189
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Borówka » 05 sty 2018, 15:36


MARBERT
Posty: 1421
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 05 sty 2018, 16:19

Szanuję kolegę za postawę. To jest jasne?
Tak samo jak innego naszego kolegę. Mr.Drona.

Choć nie zgadzam się z interpretacją i założeniami.

I pozostańmy na tym.

Pozdrawiam

Boleslav
Posty: 598
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Boleslav » 05 sty 2018, 16:34

Też mi Mr.Dron brakuje....:)

tikcop1
Posty: 657
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 05 sty 2018, 16:34

System mało ulowy tj na ograniczenie matki już przerabiałem i u mnie zwyczajnie nie zadziałał. Chybam za głupi na to.

Do polskich warunków i polskich pszczół, których już nie ma nie przypadkiem zaproponowano objętość ula warszawskiego zwykłego z nadstawką która pi razy drzwi tj na moje ślepe oko prawie, że odpowiada trzem korpusom langstrotha.
Dwa korpusy zdecydowanie za mało. To tak samo jakbym nie dał normalnej zdrowej rodzinie nadstawki w ulu warszawskim zwykłym (akurat obecnie stoją w pokrzywach).

Filmy obejrzałem. To wąziutkie drzewko z dziuplą se można wsadzić. Sosna bartna miała ponad sto lat i gruby pień.

Czyli siedlisko dla pszczół miało historycznie więcej niż 70 litrów!

manio:)
Posty: 1816
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 05 sty 2018, 16:49


MARBERT
Posty: 1421
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 05 sty 2018, 17:39

" ze mój Tato nie cenił pszczół łagodnych i raczej je eliminował . "

Tak jak mój dziadek.

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 823
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Harnaś Beskidzki » 05 sty 2018, 17:58


Apiholik
Posty: 960
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Apiholik » 06 sty 2018, 16:29

Manio:) , DZIĘKUJĘ CI ZA TO ŻE JESTEŚ !
Ten piękny post jest po prostu, analizą . I tak właśnie, powinien być traktowany ! To taki ,, elementarz dziejów" w pigułce, wynikający ze zdroworozsądkowogo postrzegania pszczelarskiej rzeczywistości.

Podejście, Taty Mania, do umiarkowanej agresji rodzin pszczelich, nie było odosobnionym w minionych czasach. Wynikało z najprawdziwszego pragmatyzmu. Agresywne rodziny pszczele, nie dały się wyrabować a często same korzystały z tego awanturnego charakteru. Każdy rozumny pszczelarz, z łatwością kojarzył agresję z ciężkimi nadstawkami.

Moim skromnym zdaniem, tak to trzeba odbierać, a każda próba wyrywanie jednego zdania z kontekstu jest zbędną nadinterpretacją.
Pozdrawiam
Apiholik.

manio:)
Posty: 1816
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 06 sty 2018, 17:39

Dzięki za dobre słowo, choć czasem lepiej milczeć niż wdać się w dyskusję i żałować po niewczasie.

Nie było w tym jakiejś wielkiej filozofii, ale faktycznie Tato uważał ,że pszczoły jak ludzie : ci ślamazarni , powolni i nie mający nigdy swojego zdania , nie nadają się do pracy . Pszczoły , które bronią swojego gniazda zawsze mają czego bronić i jest sens do nich zaglądać po swój udział w ich pracy. Inna sprawa to nie pamiętam , aby miał takie szatany co potrafią gonić ofiarę po ogrodzie , czy zaatakować niewinną osobę z dala od uli , np. przy ścinaniu kwiatów czy zbieraniu owoców - bez żadnego związku z obroną gniazda. Z "plastikowych" czasem rodzą się takie szatany ,że nie ma żadnych wątpliwości co z nimi zrobić.
Miał też Ojczulek krótki sposób oceny ludzi podając im rękę. Mocny ,zdecydowany uścisk suchej dłoni zdradzał człowieka z charakterem , z którym się dobrze rozmawia i pracuje. Mokry i zimny "śledź" - takich się wystrzegaj :)))))
Na wiele rzeczy miał takie sposoby i nie wszystkie do dziś rozszyfrowałem . Z pszczołami też .

Apiholik
Posty: 960
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Apiholik » 06 sty 2018, 20:37

Tylko że były to czasy jeszcze z przed warozowej apokalipsy. :))))
Więc pszczoły mogły bezkarnie penetrować okolicę, radząc sobie doskonale z konkurencją, pracując tym samym na swój i pszczelarza sukces. Tak to niestety widzę, a z obserwacji jasno mi wynika iż nie ma pszczół które tylko bronią własnego gniazda jednocześnie unikając rabowania. Uważam że między : agresją rodzin, obroną gniazda a skłonnością do rabowania występuje ścisła korelacja.
Aktualnie, w pasiekach prowadzonych normalnie, takie rodziny również nie są powodem do zmartwień. Natomiast szczerze dziwi mnie tęsknota za takimi pszczołami wśród tych którzy deklarują brak jakiegokolwiek leczenia. Przecież wiadomym jest nie od wczoraj iż najwięcej warrozy przynoszą rodziny rabujące. ...
Efekt końcowy może być tylko jeden !!! ...

manio:)
Posty: 1816
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 06 sty 2018, 23:33


Apiholik
Posty: 960
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Apiholik » 07 sty 2018, 10:17

ja również nie mogę sobie przypisać że osobiście pamiętam czasy z przed warrozy. Natomiast pamiętam doskonale, opinie i sugestie moich nieżyjących już, po za jednym wyjątkiem , MISTRZÓW.
Ich poglądy i postrzeganie pszczelich cech wykuwały się w czasach kiedy nie było jeszcze warrozy a największym i jedynym zagrożeniem dla ich rodzin były inne rodziny.
Analogii do tych czasów szukać daremnie. ..

manio:)
Posty: 1816
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 07 sty 2018, 11:16



Wróć do „Rasy i linie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości