Myśląca pszczoła


MARBERT
Posty: 1096
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 20 sty 2018, 16:28

Ja pierdpo...... Czy twój przodek był formacjach militarnych OUN że promujesz te "szwabskie" brednie?

manio:)
Posty: 1448
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 20 sty 2018, 16:48

Dziś to się mówi, że był w AK * . :0)


* Africa Korps

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 735
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Harnaś Beskidzki » 20 sty 2018, 22:41

Nienawiść zaczyna odbierać Wam rozum.
HB

Boleslav
Posty: 567
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Boleslav » 20 sty 2018, 23:01

Harnaś Beskidzki pisze:http://wolnepszczoly.org/rozmowa-z-panem-davidem-lutzem-o-hodowli-czarnej-pszczoly-kampinoskiej/#more-1618

Dzięki za link, dla mnie bardzo pozytywnie odebrany. Hodowca fachowiec, a i pytania o nieco lepsze niż w rozmowie z profesorem.
Co z tego płynie? Pszczoły nie zawsze poradzą sobie same!

piotrus82r
Posty: 405
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: piotrus82r » 21 sty 2018, 08:20

MARBERT pisze:Ja pierdpo...... Czy twój przodek był formacjach militarnych OUN że promujesz te "szwabskie" brednie?


Chłopie wyluzuj troche...

MARBERT
Posty: 1096
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 21 sty 2018, 12:12

Harnasia muszę przeprosić bo nie jest autorem.

Nie interesuje mnie rasa pszczół w tekście. A hitlerowskie podejście w plecione w tekst o pszczołach.
Gdyby jeszcze puszcza była w historycznych granicach Prus Wschodnich, słowa bym nie powiedział.

Ilu było kolonistów niemieckich przed rokiem 1939 na terenie puszczy co pszczołami się zajmowali?

Ile matek pszczelich hitlerowcy w czasie okupacji dostarczyli na ten teren? ze ten pan uznaje tą pszczołę za szwabską?



https://www.youtube.com/watch?v=ei9OmKqBIOg

polbart
Posty: 971
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: polbart » 21 sty 2018, 21:05

Robercie,

Mylisz się w całej rozciągłości. Dawida znam osobiście.
W wywiadzie jest tylko niewielki procent wiedzy jaką przekazał mi ten wspaniały człowiek i wspaniały hodowca.
Uważam, że Dawidowi Lutzowi również należą się przeprosiny z Twojej strony.

Pozdrawiam,
Leszek

PH
Posty: 31
Rejestracja: 14 paź 2017, 11:45

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: PH » 21 sty 2018, 23:02

Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora....a już tym bardziej prawdziwego hodowce, który za główny cel życiowy postawił sobie zachowanie puli genowej....
To dzięki takim pasjonatom jak Pan David mamy z czego dalej kombinować, krzyzowac, i wymyślać co komu bardziej pasuje....
Nieważne jaka by to była rasa, hodowle zachowawcze muszą być prowadzone i uważam że powinny być dofinansowane.
Jak widać, ani tej pszczoły wielce nie wychwala, ale zna ją doskonale i konsekwentnie utrzymuje jej geny, z potężna wiedzą, doświadczeniem i świadomym celem.
I właśnie to jest różnica pomiędzy prawdziwym hodowca.....a nami, zastodolnymi trzymaczami kundelkow....
Trochę szacunku i pokory Koledzy. ...

Pozdrawiam
Piotr

manio:)
Posty: 1448
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 22 sty 2018, 09:01

Spoko , nikt nie kwestionuje osiągnięć tego pszczelarza. Może ewentualnie irytować przypisywanie nawet istnienia pszczoły w tym regionie Niemcom , a mówiąc prawdę okupantom hitlerowskim, a nie jakimś pionierom czy osiedleńcom. To typowe , niestety dla nich zachowanie, "rasa panów" przejawia się między innymi takimi drobiazgami i traktowaniem innych z góry, protekcjonalnie.
Druga irytacja to podczepianie się pod osiągnięcia hodowlane oszołomstwa ( bo to artykuł od nich) , które selekcjonując pszczoły przez pozwalanie na ich wymieranie w chorobach . Co innego prezentuje ten hodowca w kwestii walki z warrozą , a co innego "naturalsi" liczący na to że "samo się uda". Nie uda się, samo się tylko zniszczy zarażając przy okazji wszystkich wokół , co jest oczywiste jak słońce na niebie. Selekcja to nie mordowanie pszczół, tylko żmudna i długotrwała praca oparta o skomplikowany i przemyślany model działań. W tym sensie ten artykuł jest pozytywny , ale każdy wybiera co mu wygodne :)

pozdrawiam z Jaworzyny Krynickiej

manio z gór

polbart
Posty: 971
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: polbart » 22 sty 2018, 10:01

Mariusz,

Tytuł jest wielce niefortunny. Dawid nie nazywał nigdy swoich pszczół pszczołą kampinoską. Potocznie mówi się o niej Kampinos a na świecie Dawidowe pszczoły ! :-) Znam całą historię życia Dawida i kraje, w których z racji wykonywanego zawodu niezwiązanego zupełnie z pszczelarstwem, zakładał hodowle miejscowych pszczół. Niemcy w czasie II wojny światowej, przywieźli ze wschodu sporo pszczół na tereny dzisiejszego Pomorza Zachodniego. Powstały bardzo dobre linie krzyżówkowe Pomorskie. Po wojnie, kielich dopełnili repatrianci z terenów dzisiejszej Ukrainy, przywożąc tam niekiedy całe pasieki.

Wierz mi, że Dawid nie mówi o tamtej pszczole jako o pszczole panów. Mówi o niej - pszczoła szwabska. :-)

Dawid nie jest "oni" i nigdy nie traktował nikogo z góry i nigdy nie zachowuje się protekcjonalnie. Masz naprawdę złe odczucia i skojarzenia.

Życzę Ci przyjemnego pobytu w górach i udanego wypoczynku,
Leszek

PH
Posty: 31
Rejestracja: 14 paź 2017, 11:45

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: PH » 22 sty 2018, 14:48

Może niekoniecznie blisko Puszczy, ale na północy, na obszarze dzisiejszych Żuław i troche dalej na wschód, gdzie do dziś mamy pozostałości poniemieckich majątków, zaraz po wojnie sprowadzili się Polacy, nie byli akurat z Ukrainy a ze Świętokrzyskiego i z okolic....mówili, że pochodzili z "Centrali". Zamieszkali w poniemieckich gospodarstwach, używali np maszyn które Niemcy zostawili a lokalni Polacy nie przygarneli, przywieźli ze sobą trochę inwentarza ale też niewiele, bo niewiele mieli.
A pszczoły? One tam były. ..zostały "po Niemcach" .... "poniemieckie" - tak je długo okreslali i cenili bo były lagodniejsze i miodniejsze od typowo polskich....
I nie wrzucali też do jednego worka przesiedlonych Niemców z hitlerowcami...
Podobnie zresztą jak Ci Polacy, którzy z tych rejonów pochodzili i "u Niemca" pracowali.... i nierzadko później dobrze "Pana" wspominali... (oczywiście były wyjatki z jednej jak i z drugiej strony)...

Ile w tym prawdy? Czy mieli rację?..... Byłem zbyt mały by się nad tym zastanawiać, gdy opowiadali mi o swoich losach....
Pozdrawiam,

Piotr

MARBERT
Posty: 1096
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 22 sty 2018, 15:06

Leszku z całym szacunkiem ale nie zgadzam się z historyczno-moralistycznym podejściem Tego Pana.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szwabia

O hodowli pszczół i rasie się nie wypowiadałem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Podział_a ... owej_(1939–1944)#/media/File:Polska_okupacja_1944.png

Tam gdzie żyli moi dziadkowie okupanci też przywozili matki pszczele ( z opowiadań rodzinnych wiem), nikt jednak karpatki nie nazywa niemiecką pszczołą.

http://wmbc.olsztyn.pl/dlibra/docmetada ... ublication

Czytając bartnika postępowego rok po roku, należy stwierdzić iż Ten Pan nadużywa historycznego i terytorialnego nazewnictwa. Bo ile by musiał okupant dostarczyć w ten teren matek pszczelich aby w tamtym czasie znacząco wpłynęła na populację? I tak tam obecną i w barciach jeszcze na Podlasiu w owym czasie.

Możliwe że ocalała jakaś dokumentacja. Tylko na jej podstawie można stwierdzić iż pszczoła ta jest "szwabska" w iluś tam %.
Inaczej jest to czysta manipulacja historyczno-moralizatorska.

Która w tekście nie powinna się pojawić. A skoro się pojawiła to świadomie.

Pozdrawiam

polbart
Posty: 971
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: polbart » 22 sty 2018, 23:45

Ciepło, ciepło, ale widzę Robercie, że powinienem Cię telefonicznie wyprowadzić z błędu myślowego.
To, że Dawid zgodził się na wywiad, jest niewątpliwie wielką zasługą Kuby.
Wyobrażam sobie, co by się działo gdybyście przeczytali całą prawdę, co najmniej kilkadziesiąt razy obszerniejszą.
Dawid przekazał wiadomości dla pszczelarzy, z których można czerpać wielką wiedzę.
Tak też czyńcie i nie zajmujcie się historycznymi zaszłościami.

Pszczoły a nie polityka.

Pozdrawiam,
polbart

Apiholik
Posty: 823
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Apiholik » 23 sty 2018, 02:03

Nie wiem o co ten cały hałas, bo wywiad i treść bardzo interesujące.
Czytając tekst, dowiedziałem się w skrócie oczywiście iż David Lutz wychował się na ,, pszczole AMM NIGRA. Która jest bardzo zbliżona SZCZEGULNIE DO KAMPINOWSKIEJ (przecinek) BAWARSKIEJ (przecinek) AUSTRYJACKIEJ.
Niżej pisze że do drugiej wojny światowej praktycznie nie było innej jak AMM środkowoeuropejskiej.

Wspominając o historii Puszczy Kampinowskiej i osiedleńcach . Zapewne miał na myśli czasy zaborów. Choćby nie wiem jak to się nie podobało to historia jest historią.

Dalej można się doczytać iż materiał genetyczny do hodowli posiada z Parzniewa .
To że nazwał tą pszczołę ,, Szwabską" bo w jego przekonaniu, jest bardzo podobna do tej z jego dzieciństwa i ojczyzny to takie wielkie halo ?

Marbercie , to już nie jest mielenie słomy tylko machanie cepem na oślep.

A w kwestii słomy, to niestety główny przekaz jaki płynie z wywiadu Pana Davida a utwierdza mnie w przekonaniu iż całe towarzystwo WP są w czarnej dupie z własnymi i
zaadoptowanymi urojeniami.
Apiholik.

MARBERT
Posty: 1096
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: MARBERT » 23 sty 2018, 16:02

Może być że jako potomek kresowian mam na tym punkcie lekkiego bzika.
Moja babcia pochodziła z rodziny czeskich kolonistów, ale to ona opowiadała o tamtych czasach, strachu, głodzie, jak było.(czas okupacji i jednej i drugiej ).
Pokazywała zdjęcia i swoją opinię.
To mi pozostało w pamięci. Zdjęcia mojego pradziadka jako żołnierza CK a następnie legionów i mojego ojca łapiącego kury jako 2 letnie dziecko na tle cerkwi.
Pamięć jak brat mojego pradziadka fundował naukę mojego dziadka w gimnazjum kupieckim w Hrubieszowie i działkę pod kościół w ..... Jego ojciec.


Ale dziś nigdy gdy byłem w tamtych terenach przez myśl by mi nie przyszło do miejscowych powiedzieć to To nasze. I nazwać.!

Bardzo tylko żałuję że nazwisko Ukraińca który uratował moją rodzinę odeszło wraz z dziadkami. A może i dobrze w dzisiejszych czasach na zachodniej Ukrainie?

Już tyle co miałem do powiedzenia. Ten tekst mnie obraża i to napisałem. Możecie mieć inne zdanie.
Pozdrawiam

PawelKS3
Posty: 304
Rejestracja: 15 gru 2013, 18:59
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: PawelKS3 » 23 sty 2018, 17:23

Marbert właśnie przez takie historie powinno się ludzi jednoczyć a nie dzielić. Ludzie wszędzie są jednakowi tylko przez głupie animozje, uprzedzenia powstają potem konflikty. Część moich przodków też pochodzi z Kresów ale to lata znacznie odleglejsze i niewiele na ten temat mam informacji.

manio:)
Posty: 1448
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 24 sty 2018, 18:15

polbart pisze:Wierz mi, że Dawid nie mówi o tamtej pszczole jako o pszczole panów. Mówi o niej - pszczoła szwabska. :-)
Dawid nie jest "oni" i nigdy nie traktował nikogo z góry i nigdy nie zachowuje się protekcjonalnie. Masz naprawdę złe odczucia i skojarzenia.
Życzę Ci przyjemnego pobytu w górach i udanego wypoczynku,
Leszek

"szwabska" to nie jest określenie pejoratywne w jego ustach , ani żartobliwe , zwyczajnie określa pochodzenie geograficzne pszczół :) Dialekt szwabski uważany jest nawet za osobny język. Nie czepiam się Dawida, bo go nie znam , znam natomiast doskonale Niemców , ich mentalność . Nie napisałem nic w oparciu o jakieś historyczne fobie, lecz na podstawie własnych , wieloletnich kontaktów zawodowych i cieszyłem się zawsze ilekroć utarłem im nosa . Może niepotrzebnie w kontekście pszczół z puszczy , ale jakoś tak mnie to ruszyło. Facet całkiem rozsądnie mówi o swojej hodowli, tyle że może szkoda, że nie podkreślił dosadnie na czym polega naukowa selekcja pszczoły na przeżywalność, bo się pod wypowiedzi podczepiają naiwni i zwyczajnie po ludzku durni dręczyciele pszczół. Szkoda ,że wprost nie ujawnili swoich "metod" i nie dostali godnej odprawy z kopem w dupę włącznie.
Nie znalazłem nigdzie opisu historii pszczół kampinoskich z niemieckim , czy wprost szwabskim rodowodem. Nie wierzę też w opowiastki z osiedleńcami niemieckimi przed czy w czasie wojny. Ci jeśli gdzieś się przenosili to nie na ubożuchne poletka w puszczy , tylko na ukraińskie czarnoziemy najwyżej. Mieszkam na Mazurach , a to były Prusy Wschodnie , trudno tu było o rasowego Niemca, ogromna większość mieszkańców pochodziła z północnego Mazowsza i Kurpiów. Świadczyły o tym tylko nazwiska , bo byli to już ewangelicy i gorący wyznawcy nacjonalizmu niemieckiego , ukochani poddani Hitlera ( co on sam wielokrotnie podkreślał). Niemcy z Rzeszy byli za to katolikami i przejeżdżali na Mazury objąć wyższe stanowiska urzędnicze, dyrektorskie czy nauczycielskie , najczęściej na 5 letni kontrakt bo to dla nich była zsyłka, tyle że lepiej płatna. Tyle dygresji :) , bo i tak za dużo nudzę :)
Sądzę jednak ,że pszczoła ta to pszczoła lokalna , żyjąca w podobnej enklawie leśnej , z ubogim , rozdrobnionym rolnictwem jak pszczoła augustowska. Ciekawie pisze o tym w starym numerze "Pszczelarstwa" nieoceniony fascynat i gawędziarz Jerzy Tombacher
http://apis.gromisz.org.pl/archive/pub/ ... 34-9_6.pdf
nie jest to wg niego taka czarna pszczoła jakby niektórzy chcieli, a podobnie jak augustowska , raczej szaro-brązowa . Choć na tle żółtych buckfastów czy włoszek to faktycznie jest ciemna, a matki czy trutnie można uznać czasem za czarne, podobne do Primorskich. Może dlatego lubię Primorskie ?

pozdrawiam serdecznie :)
manio
p.s.
W Krynicy jest fajnie, bardzo intensywnie spędzam cały dzień na Jaworzynie. Wieczorami późne, długie Polaków rozmowy. Rano leczymy się wodą Zuber. Podobno najlepsza na kaca. Potworna obrzydliwość . Ja raczej po staremu klina klinem , bo wody o zapachu starego nocnika to żadne zwierzę nie wypije :)
Ostatnio zmieniony 24 sty 2018, 18:40 przez manio:), łącznie zmieniany 2 razy.

PawelKS3
Posty: 304
Rejestracja: 15 gru 2013, 18:59
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: PawelKS3 » 24 sty 2018, 18:21

Manio, nie dopuszczaj do kaca, na wyjeździe woda ognista nawet rano smakuje:)

manio:)
Posty: 1448
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 24 sty 2018, 18:29

PawelKS3 pisze:Manio, nie dopuszczaj do kaca, na wyjeździe woda ognista nawet rano smakuje:)

Muszę rano być pełnosprytny , bo nie tylko że mam pod opieką dzieci , to i policja na stoku jest stale obecna. W takim kraju przyszło nam żyć :) że i na nartach tylko na trzeźwo, choć wiadomo że alkohol rozluźnia mięśnie i odbiera wyobraźnię - co bywa cenne w nauce narciarstwa.
Idę , bo mnie wzywają na trening :)

manio skołowany
p.s. nie pijcie wody Zuber. Jest przereklamowana. Piwo zdrowsze i lepsze.


Wróć do „Rasy i linie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości