Buckfast B-300

polbart
Posty: 1044
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Buckfast B-300

Postautor: polbart » 02 sie 2015, 11:39

Z braku czasu ułatwiłem sobie życie, robiąc odkłady z lotnej pszczoły. Okazało się, że "grymaśne" B300 dopiero po ustabilizowaniu się prawidłowego składu pszczół w rodzinach i wymianie na ich własne, zaczęły prawidłowo czerwić.
Druga seria B300 została poddana do prawidłowo zrobionych odkładów i to już inny zupełnie obraz czerwienia matek.
No cóż, Buckfast Izraelski unasienniony Ligusticą żądzi się swoimi prawami.

- Ach te Żydówki... ach te Włoszki... :-)

Pozdrawiam,
polbart

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1014
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Buckfast B-300

Postautor: Michał Nowak » 02 sie 2015, 22:44

Nie znam Bienenhaltera z żadnego innego forum, bo to jest moje pierwsze. Nie wiem coście się na niego zawzięli, bo facet pisze mądre teksty - owszem przepełnione egocentryzmem, ale kto jest bez wad? Każdy post Bienenhaltera pszeczytałem z zainteresowaniem i z mnóstwem rzeczy się zgadzam. Przedwczoraj po raz pierwszy na większą skalę użyłem kwasu mrówkowego, więc jutro rano będę wiedział, czy faktycznie jest skuteczny. Matki f2 po moich rekordzistkach nie odstają od b5 od Polbarta (nie mam b300, więc się nie wypowiadam). Powiem, więcej... odkłady zrobione w tym samym czasie z Hinderhoferem, celle, b5 i moimi miksami f2 po kaukazie od Piotra Różyńskiego jasno pokazały, które pszczoły nadają się do hodowli. Przynajmniej okładów na tegoroczny miód, bo czerwiu i pszczół jest mniej, więcej równo wszędzie. Miodu jedynie pszyniosły kaukazy.
Zobaczymy wiosną jak bedzie z rozwojem...

B300, hmm. A jakby zamiast B wstawić F, to będzie inna pszczoła?
Miśkowa Pasieka

Awatar użytkownika
Magazynier
Posty: 340
Rejestracja: 02 lis 2013, 20:35
Lokalizacja: Obecnie Lubelszczyzna

Re: Buckfast B-300

Postautor: Magazynier » 02 sie 2015, 23:01

Michał Nowak pisze:B300, hmm. A jakby zamiast B wstawić F, to będzie inna pszczoła?


:) na papierze napewno:) Zważyłeś te pnie przed podaniem kwasu czy tak jak wszyscy efekt ocenisz na oko???

bulder
Posty: 150
Rejestracja: 20 cze 2015, 12:55
Lokalizacja: Hucina

Re: Buckfast B-300

Postautor: bulder » 02 sie 2015, 23:32

Kwas na pszczoły działa piorunująco bardzo długo sie meczą np.zimowe pokolenie jest uszczuplone o 1/4 przez całą zimowlę,wypryski poparzonych ale zdrowych pszczół sa nienaturalne całą zimę ,a na oko kazdy ino stwierdzi ze wszystko wsio .Co na to naukowiec bienenhalter kwaso- poddawacz?

marcinbzyk
Posty: 594
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Buckfast B-300

Postautor: marcinbzyk » 02 sie 2015, 23:38

można ciągnąc matki swoje ile sie da tylko ja proponuje zważyć i na inne aspekty hodowlane, można ciągnąc swoje matki i 20 lat dojsc do 100kg z ula i ubierac sie jak kosmita i bac wejsc na własne pasieczysko,
ja kupuje bcf wymieniam min50% matek co rok i powiem ze nie żałuje nawet odrobinę, kultura obsługi juz nie boje sie podniesc daszka, ze zostane zatakowany przez 100stki pszczoł.
jak dla mnie to jedni wola bcf inni krajanki a trzeci pszczołe tubylcza f... to jest indywidualna decyzja kazdego z nas
moderatorów proszę o przeniesienie tych postow do innego tematu aby nie zasmiecac

bulder
Posty: 150
Rejestracja: 20 cze 2015, 12:55
Lokalizacja: Hucina

Re: Buckfast B-300

Postautor: bulder » 02 sie 2015, 23:54

marcinbzyk pisze:można ciągnąc matki swoje ile sie da tylko ja proponuje zważyć i na inne aspekty hodowlane, można ciągnąc swoje matki i 20 lat dojsc do 100kg z ula i ubierac sie jak kosmita i bac wejsc na własne pasieczysko,
ja kupuje bcf wymieniam min50% matek co rok i powiem ze nie żałuje nawet odrobinę, kultura obsługi juz nie boje sie podniesc daszka, ze zostane zatakowany przez 100stki pszczoł.
jak dla mnie to jedni wola bcf inni krajanki a trzeci pszczołe tubylcza f... to jest indywidualna decyzja kazdego z nas
moderatorów proszę o przeniesienie tych postow do innego tematu aby nie zasmiecac



Piszesz jak pewien admin na iinym forum i jego tołdi też kupowali matki do czasu jak sianka zabrakło i sponsorów matek i przyszedł cienki rok i pozamiatane a jacy to oni madrzy byli po 5 tysiecy na matki wydawali chyba sie im w głowach ino pokiełbasiło. Zrozumiesz za kilka sezonków na razie łatwo i przyjemnie ale do czasu nie tacy kozaki byli w pszczelarstwie i nie takie skromne sumki sie wydawało .

marcinbzyk
Posty: 594
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Buckfast B-300

Postautor: marcinbzyk » 03 sie 2015, 09:20

a powiedz siedzisz u mnie w kieszeni zebys wiedział ile ja wydaje na materiał, mnie bcf odpowiada Tobie nie musi

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1014
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Buckfast B-300

Postautor: Michał Nowak » 03 sie 2015, 11:35

Magazynier pisze:
Michał Nowak pisze:B300, hmm. A jakby zamiast B wstawić F, to będzie inna pszczoła?


:) na papierze napewno:) Zważyłeś te pnie przed podaniem kwasu czy tak jak wszyscy efekt ocenisz na oko???


Przyznaję, że nie mam wagi, więc rodziny nie były ważone. Napisałem, że kwas podaję w większej liczbie po raz pierwszy. Wcześniej, czyli chyba jakoś na początku czerwca dałem do dwóch uli. Efekt- prawie 0 osypu V. Teraz dałem do 13 rodzin. Kwas w parownikach od łysonia za 6zl szt. Poddawalem na powałkę, na dennicę i od góry na ramki. Pszczoły na oko, bez ważenia mają się dobrze, ale V chyba również, bo łącznie(!) spadło z 13 rodzin 16 kleszczy. Dawałem kwas o stężeniu 85% w ilości 20ml na rodzinę na 1 korpusie wlkp plus półnadstawka lub 2xkorpus wlkp 18cm. Dzisiaj lub jutro wieczorem w tych samych rodzinach spalę po tabletce apiwarolu.
Albo trójdzielna ramka pracy czyni cuda albo KM nie jest mi pisany w walce z V. Jak po apiwarolu sypnie kleszczem spróbuję jeszcze z parownikiem niemieckiego doktora... Może jego patent na walkę z warozą jest skuteczniejszy.

Co do matek. Jak hodowałem matki po moich kundlach faktycznie nie było wesoło, ale kupić 10 dobrych matek, nawet kilku linii od dobrych hodowców, po roku z najlepszej rodziny odchodować sobie nawet 100szt jak trzeba na własne potrzeby, to oszczędność wielka a przynajmniej u mnie łagodność i młodość jest porównywalna lub lepsza z kupionymi jednodniowkami.
Miśkowa Pasieka

darekmaja
Posty: 35
Rejestracja: 24 sty 2014, 22:05

Re: Buckfast B-300

Postautor: darekmaja » 11 lis 2015, 17:28

Panie Leszku nawiązując do lini B300 żaliłem się ,że odkłady z nimi odstawały od innych tzn. jakieś słabawe były.Lecz po wymianie całej starej pszczoły zdębiałem. Zaglądając do nich ,nie dość że przegoniły resztę to jeszcze miodu naniosły skąd pod koniec września nie wiem.Mam cztery takie matki od pana jedna unasieniona u Pana a trzy u mnie i wszystkie zachowują się podobnie.Piękne czerwone pszczoły poszły do zimy jako najsilniejsze tylko trochę za długo czerwią ale w końcu to trochę Ligustica

pozdrawiam darekmaja

wiesiek
Posty: 11
Rejestracja: 04 sty 2016, 20:25

Re: Buckfast B-300

Postautor: wiesiek » 01 lut 2018, 13:33

Witam.

Czy już wiadomo jaka jest ta pszczoła?

Pozdrawiam
Wiesiek.


Wróć do „Rasy i linie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość