Pszczoły po sąsiedzie

Dział dla początkujących
fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 25 sty 2017, 14:46

Cześć,

Moja sąsiadka - wdowa po pszczelarzu wyprowadza się do swej córki do miasta żeby mieć opiekę na stare lata i lekarza blisko.
Dawniej, jej mąż - pszczelarz z zamiłowania miał kilkanaście uli.
Zmarł 5 lat temu, od tej pory pszczoły radzą sobie same.
Sąsiadka stwierdziła że jeśli bym chciał to mogę zabrać te ule i do tego da mi miodarkę i inne sprzęty.

Nie znam się na pszczołach kompletnie - Byłem zobaczyć te ule.
Zostały dwa ule - jeden w dobrym stanie , drugi raczej bez perspektyw.
Reszta uli czyli ok. 7 szt. to zgon totalny - ruina bez pszczół.

Poczytałem w internetach i wychodzi na to że te ule to warszawskie poszerzane

fotki uli:

pierwszy - ten lepszy:

Obrazek

Obrazek

W środku - we wlocie sporo jakiegoś syfu - coś jak trociny:

Obrazek

Po zdjęciu daszka taki widok: - garść martwych pszczół:

Obrazek

Obrazek

Ten ul ,, buczy" jak silnik trójfazowy co nie ma jednej fazy - nie trzeba wężyka wkładać żeby pszczoły usłyszeć

Natomiast tak wygląda drugi ul:

Obrazek

i niestety więcej zdjęć nie udało mi się zrobić - kliszy mi w telefonie zabrakło

Ten drugi ul jest wypełniony na trzy czwarte ramkami - pszczoły są słyszalne ale tylko po włożeniu wężyka - i to hmmm dość słabo porównując do tych pierwszych.

Znalazłem miłego pana w okolicy który zajmuje się pszczołami żeby poradzić się co i jak.
Miły pan stwierdził że ew. może je odkupić za przysłowiowe 0.5 L - a tak w ogóle to on nie ma czasu i tyle .....

I teraz mam dylemat - bo bym chciał zachować je - ale moja wiedza jest zerowa na ten temat ....

Dystans jaki dzieli moje gospodarstwo od tych uli to ok 300 metrów
Czytałem w internetach, że jak chce się przenieść ule w inne miejsce to minimum 5 km musi być dystans .....

żebym chociaż wiedział jakich informacji szukać, bo jest ich od groma z tego co widzę - ale dla laika to masło maślane

żeby mi ktoś z Państwa napisał co na początek by trzeba zrobić - jak ten temat ugryzć.

pozdrawiam

marcinbzyk
Posty: 599
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: marcinbzyk » 25 sty 2017, 14:52

Na przedwiośnie możesz przestawiać ile chcesz.
Jak chcesz się tych pszczol pozbyć to mogę dać ci namiary na ludzi którzy z chęcią je przyjmą
Napisz jeszcze skąd jesteś?

krzanu
Posty: 40
Rejestracja: 15 mar 2016, 16:37

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: krzanu » 25 sty 2017, 15:46

Widze ze masz chec na te pszczoly .jak nic nie umiesz przy pszczolach to jest idealna okazja zeby sie nauczyc.pszczoly wczesna wiosna jak jest 12stopni nie lataja 3km .spokojnie przestawisz o te 300m .

Nacek
Posty: 266
Rejestracja: 03 lut 2014, 22:00
Lokalizacja: Ziemia Sieradzka

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Nacek » 25 sty 2017, 16:38

Podejrzewam że są to roje które weszły do tych uli w ubiegłym roku. Jeżeli do tych uli nikt przez pięć lat nie zaglądał to sam sobie z nie poradzisz, musisz znaleźć jakiegoś pszczelarza który pomógł by Ci ogarnąć temat. Jeżeli faktycznie chcesz zajmować się pszczołami to zacznij zdobywanie wiedzy od książek. Napisz skąd jesteś, na forum jest wielu doświadczonych kolegów którzy by ci chętnie pomogli.
Naprawę świata najlepiej rozpocząć od siebie.

Nacek
Posty: 266
Rejestracja: 03 lut 2014, 22:00
Lokalizacja: Ziemia Sieradzka

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Nacek » 25 sty 2017, 17:01

Ostatnio miałem w rękach "Poradnik pszczelarza" Mateusza Morawskiego, myślę że był by akurat na początek.
Naprawę świata najlepiej rozpocząć od siebie.

zako75
Posty: 24
Rejestracja: 15 maja 2016, 14:37

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: zako75 » 25 sty 2017, 17:12

No to milego czytania. Na youtubie jest mnustwo filmów tez ci pomogą.
Żeby wyjąć trzeba włożyć.

zako75
Posty: 24
Rejestracja: 15 maja 2016, 14:37

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: zako75 » 25 sty 2017, 17:17

Ja na początku czytałam książki, potem filmy, ale zawsze trzymalem się tego co mi mówił mistrz mentor i tak tez ci radzę, porady pszczelarzenia z forum zostaw sobie na czas aż bedziesz sie czul na siłach sam prowadzic pasiekę bo kazdy pszczelarz ma swoje mądrości i ci się w glowie zakreci. Ale to tylko moje prywatne zdanie. No to polamania dłuta.
Żeby wyjąć trzeba włożyć.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Xpand » 25 sty 2017, 17:25

Ja nie miałem fioletowego pojęcia o pszczołach i o stolarce (budowa uli), ale się troszkę nauczyłem i już mam zazimowane 7 rodzin w ulach mojej produkcji - wszystko odkłady, które robiłem sam lub kupowałem :) Jak tylko masz chęci do nauki to dasz radę.

Te ule, które prezentujesz na zdjęciach, jak dla mnie, nadają się do utylizacji. Oczywiście możesz je odrestaurować, z pewnością malowanie by im pomogło oraz kilka nowych desek. Generalnie wyglądają jak straszak na wilkołaki. Pomyśl może nad nowymi ulami w najbliższym czasie.

Tu możesz zobaczyć moje pszczoły :)



Życzę powodzenia i niech pszczelarstwo Cię wciągnie!

P.S. Tu jest wielu doświadczonych pszczelarzy, więc jak będziesz miał jakieś konkretne pytania, to z pewnością pomogą.
Ostatnio zmieniony 25 sty 2017, 17:28 przez Xpand, łącznie zmieniany 1 raz.

zako75
Posty: 24
Rejestracja: 15 maja 2016, 14:37

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: zako75 » 25 sty 2017, 17:28

Jest film Tomka Miodka o uluach jednosciennych. Proste jak budowa cepa a tanie jak miód.
Żeby wyjąć trzeba włożyć.

Nacek
Posty: 266
Rejestracja: 03 lut 2014, 22:00
Lokalizacja: Ziemia Sieradzka

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Nacek » 25 sty 2017, 18:00

Jeszcze jedno te ule z pszczołami to chociaż przykryj czymś, folia, blacha, cokolwiek aby woda nie lała się do środka.
Naprawę świata najlepiej rozpocząć od siebie.

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 25 sty 2017, 21:23

krzanu pisze:.pszczoly wczesna wiosna jak jest 12stopni nie lataja 3km .spokojnie przestawisz o te 300m .


Czyli jest zielone światło

Mój cel nadrzędny - uratować pszczoły, bo tam gdzie są nie mają szans na dalszy byt.

Plan minimum na najbliższe dni - przeprowadzka.
Próbowałem delikatnie podnieść ten ul w lepszym stanie.
I powiem tak że jeśli w nim znajdę ze cztery bloczki betonowe to się wcale nie zdziwię Obrazek

Dwóch ludzi będzie miało co robić - jeśli w ogóle damy radę Obrazek
No i obowiązkowo jakieś gorsety co by przepukliny nie dostać Obrazek

Co do naprawy/renowacji uli to ja tego z pszczołami na pokładzie nie widzę.
Jedyna rozsądna opcja to kupić ule nowe lub je zrobić.

Z tego co się dowiedziałem nowy ul musi być dostosowany do rozmiaru ramki - czyli warszawski poszerzany.
A z tego co widzę w internetach to zdecydowana większość uli to ule wielkopolskie

Patrząc na filmiki z prac na pasiece to fajnie to wygląda jak osoba pracująca chwatko i zgrabnie demontuje nadstawki czy korpusy, a potem je składa.

Przede wszystkim nie szkodzić ! - ot co
No nic, jutro zrobię u siebie mały review co do miejscówki pod te zabytki - tak żeby nikomu nie wadziły, ale żeby były pod ręką.

Xpand pisze:Życzę powodzenia i niech pszczelarstwo Cię wciągnie!


No dzięki, przyda się
Choć jak to mówią : nie mów chop dopóki cię pszczoła w dupe nie ugryzie ! Obrazek

qq Kwidzyn
Posty: 15
Rejestracja: 28 lut 2016, 22:07

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: qq Kwidzyn » 25 sty 2017, 22:49

Kolego FUX , na Mojego nosa, to jak byś przewiózł te ule do Siebie, to zaopatrz się w kilka ramek , i gdy już wiosna sie na dobre zacznie pojedyńczo co jakiś czas dodawać z węzą niech się rozwijają ,a wewnątrz ,to napewno mają nawalone miodu stąd ten ciężar ,tylko miodu raczej nieodzyskasz gdyż raczej skrupczały ,ale i na to jest sposób.Narazie próbuj walczyć pozytywnie i jak coś sie podpowie co czynić .Oby do wiosny

bomy13
Posty: 9
Rejestracja: 13 gru 2013, 22:05

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: bomy13 » 25 sty 2017, 23:32

[quoteZ tego co się dowiedziałem nowy ul musi być dostosowany do rozmiaru ramki - czyli warszawski poszerzany.
A z tego co widzę w internetach to zdecydowana większość uli to ule wielkopolskie][/quote]Moim zdaniem Twoje ule to 14-sto ramkowe WLKP leżaki.No i jeszcze w tym pierwszym ulu zlikwiduj mysz.A z przenoszeniem poczekaj aż się ociepli,kłąb powinien się rozlużnić Pozdrawiam i powodzenia życze Bogdan.

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: vszu82 » 26 sty 2017, 09:42

Moim skromnym zdaniem przy temperaturach na plusie możesz przenieść delikatnie te ule na nowe miejsce. Zabezpieczyć je z góry przed wilgocią i tyle. Dopiero na wiosnę jak przeżyją będziesz mógł działać dalej. Przy wiosennym przeglądzie ocenisz co jest w środku, zmierzysz ramkę i dopiero wtedy działaj z nowym ulem, ramkami itp. Szkoda teraz w ciemno wykładać pieniążki, bo tej zimy może jeszcze być nawet z 2 miesiące i te rodziny mogą nie przeżyć.

Kolega dobrze pisał z tą myszą, tam gdzie jest tyle śmieci, to tam może być mysz. Spróbuj przez wylotek wygarnąć ten syf i dać tam trutki. Jak mysz dalej będzie tam siedzieć to rodzina zapewne się osypie.

Jak ule ciężkie to i pewnie żarcia mają full, więc głodówka im nie grozi.

Przyjdzie wiosna i rodziny przezimują to będziemy podpowiadać dalej.
Na razie przenieś w nowe miejsce i daj na mszę o szybką wiosnę :)
Pozdrawiam
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: walec77 » 26 sty 2017, 18:16

Te ule nadaja sie tylko do pieca na podpałkę.

manio:)
Posty: 1678
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: manio:) » 26 sty 2017, 21:05

Nie wiem czy na podpałkę, ale z przeniesieniem może być problem bo przy próbie podniesienia się rozsypią. Trzeba to dobrze przemyśleć i się przygotować. Dziur w ulu dużo , każda jest wylotkiem , jak nie jesteś pszczelarzem wpadniesz w panikę i rozwalisz ul jak pszczoły wejdą na głowę i kilka użądli. Najpewniejsze rozwiązanie to jednak przesiedlenie do nowych uli i dopiero potem przenoszenie w nowe miejsce.

TadeuszB
Posty: 513
Rejestracja: 13 paź 2014, 21:30

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: TadeuszB » 26 sty 2017, 21:10

Ja bym ten prezent oddał chętnemu, zysk jest wątpliwy, chcesz pszczelarzyć kup dwa ule pachnące żywica do tego odkłady i baw się pszczołami.

manio:)
Posty: 1678
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: manio:) » 26 sty 2017, 21:33

I to jest cała prawda , choć pewnie się nie spodoba :( .

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Piotr67 » 26 sty 2017, 22:05

Witam
A ja bym zaryzykował i przełożył te rodzinki do nowych uli , oczywiście nie o tej porze roku
Jak by nie było pszczółki są " umsonst " i może coś z tych rodzinek będzie ? , a jak nie do ciągną do sezonu to i tak mała strata :) Pozdrawiam
Pozdrawiam

TadeuszB
Posty: 513
Rejestracja: 13 paź 2014, 21:30

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: TadeuszB » 27 sty 2017, 21:16

Jak dociągną to dojdzie jeszcze powiedzmy po 60 zeta za matkę.


Wróć do „Jak rozpocząć pszczelarzenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości