Pszczoły po sąsiedzie

Dział dla początkujących
fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 06 lut 2017, 01:27

Myślałem nad tym.

Zdania na ten temat są podzielone również wśród doświadczonych pszczelarzy.
Na coś trzeba się zdecydować.

Stawiam na ocieplony - z możliwością dobrej wentylacji.

Apiholik
Posty: 835
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 06 lut 2017, 11:58

fux pisze:Myślałem nad tym.

Zdania na ten temat są podzielone również wśród doświadczonych pszczelarzy.
Na coś trzeba się zdecydować.

Stawiam na ocieplony - z możliwością dobrej wentylacji.

A tak szczerze , to czy któryś z tych oponentów miał jakąkolwiek styczność z ulami jednościennymi ?

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 06 lut 2017, 14:14

Nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale pewnie nie miało.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 1931
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: dudi » 06 lut 2017, 20:53

fux pisze: Macie może gdzieś sprzedawcę u którego można zakupić wysyłkowo coś w rozsądnych pieniądzach - do 20 zł za metr kw. ?


Jasne. Mówisz i masz.

Karol tel 695673727

Kupisz za połowę ceny a może i taniej tylko musisz określić długość

Apiholik
Posty: 835
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 08 lut 2017, 00:09

Niewątpliwą zaletą uli klepkowych jest to że ładnie wyglądają . Wadą, ich nietrwałość . A wiem co mówię bo je posiadam:-) . Moja rada dla Ciebie jeżeli już chcesz je robić to rób solidnie . Klej wodoodporny i przynajmniej gwoździe zadziorowe a najlepiej wkręty . Problem polega na tym że drewno pod wpływem wilgoci bardzo pracuje ale praktycznie wyłącznie w poprzek słojów . I tak , pionowe klepki wiecznie się barują z prostopadle ułożonymi belkami wręgowymi (poziomo) do których są przybite . Efektem tych naturalnych zjawisk jest że klepki pękają a gwoździe wylatają :-) Najlepiej by było aby takie klepki dawać również poziomo .
Kolejna sprawa, to taki ul aby spełniał tą niby przepuszczalność wilgoci powinien być wypełniony czymś naturalnym typu : paproć , mech, wióry czy sieczka . Styropian w takiej kombinacji z klepkami to totalne nieporozumienie . A jeżeli styropian to lepiej już dać płytę twardą (jak na panele podłogowe) .
A najlepiej to z wejmutki i se mózgu nie przepalać
Pozdrawiam
Apiholik

polbart
Posty: 976
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: polbart » 08 lut 2017, 00:27

:-)

Piotr67
Posty: 857
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Piotr67 » 08 lut 2017, 07:07

Apiholik pisze:Kolejna sprawa, to taki ul aby spełniał tą niby przepuszczalność wilgoci powinien być wypełniony czymś naturalnym typu : paproć , mech, wióry czy sieczka . Styropian w takiej kombinacji z klepkami to totalne nieporozumienie . A jeżeli styropian to lepiej już dać płytę twardą (jak na panele podłogowy


Witam
Co ty kolego za głupoty wypisujesz ? - powiedz mi do czego służy górna i dolna wentylacja ?
Sądziłem że styropian , paproć itd. służą jako ocieplenie ,a tutaj jakaś nowa teoria się pojawia :)
Czemu sugerujesz żeby dawać twardy styropian ? lepiej wchłania wilgoć czy ją przepuszcza , czy jak ? bo nie wiem co masz na myśli ;)

Apiholik pisze: Problem polega na tym że drewno pod wpływem wilgoci bardzo pracuje ale praktycznie wyłącznie w poprzek słojów . I tak , pionowe klepki wiecznie się barują z prostopadle ułożonymi belkami wręgowymi (poziomo) do których są przybite . Efektem tych naturalnych zjawisk jest że klepki pękają a gwoździe wylatają :-)

Co ta za bełkot ? przede wszystkim drewno użyte w tym przypadku do budowy uli powinno być o odpowiedniej wilgotności ( po suszarni albo sezonowane ) po wykonaniu ula drewno powinno być zaimpregnowane z zewnątrz i nie będą występowały zjawiska jakie opisałeś , osobiście do budowy ula używam klej i gwoździe pierścieniowe i jest wszystko ok.
Pozdrawiam

marektomala1979
Posty: 701
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: marektomala1979 » 08 lut 2017, 07:32

Piotr67 pisze:
Apiholik pisze:Kolejna sprawa, to taki ul aby spełniał tą niby przepuszczalność wilgoci powinien być wypełniony czymś naturalnym typu : paproć , mech, wióry czy sieczka . Styropian w takiej kombinacji z klepkami to totalne nieporozumienie . A jeżeli styropian to lepiej już dać płytę twardą (jak na panele podłogowy


Witam
Co ty kolego za głupoty wypisujesz ? - powiedz mi do czego służy górna i dolna wentylacja ?
Sądziłem że styropian , paproć itd. służą jako ocieplenie ,a tutaj jakaś nowa teoria się pojawia :)
Czemu sugerujesz żeby dawać twardy styropian ? lepiej wchłania wilgoć czy ją przepuszcza , czy jak ? bo nie wiem co masz na myśli ;)

Apiholik pisze: Problem polega na tym że drewno pod wpływem wilgoci bardzo pracuje ale praktycznie wyłącznie w poprzek słojów . I tak , pionowe klepki wiecznie się barują z prostopadle ułożonymi belkami wręgowymi (poziomo) do których są przybite . Efektem tych naturalnych zjawisk jest że klepki pękają a gwoździe wylatają :-)

Co ta za bełkot ? przede wszystkim drewno użyte w tym przypadku do budowy uli powinno być o odpowiedniej wilgotności ( po suszarni albo sezonowane ) po wykonaniu ula drewno powinno być zaimpregnowane z zewnątrz i nie będą występowały zjawiska jakie opisałeś , osobiście do budowy ula używam klej i gwoździe pierścieniowe i jest wszystko ok.

Praktyczne rady.Co tam się krzywi i wygina?
A wentylację to się robi w daszku.Zrobię zdjecie moich.Ale za patent po słoiku miodziku.
marektomala1979

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Xpand » 08 lut 2017, 09:31

Piotr67 ze styropianem pewnie chodzi o to, że łączenie styropianu z drewnem to błąd budowlany i przez wielu powielany. Przypuszczam, że chodzi mu to, aby dać jakiś twardy styropian i tu domyślam się, że myślał o tym z podwyższoną odpornością na wodę (np. wylewkowy) Zwykły styropian bardzo absorbuje wodę, a to tworzy dobre warunki do wzrostu patogenów.

Suszarni bym unikał, bo trzeba się na tym znać i wiedzieć jak odpowiednio suszyć drewno, aby nie nabawić się wad w materiale np. "zaskorupienie" drewna. Jaką, Twoim zdaniem, wilgotność względną powinno mieć "odpowiednie drewno" na ule?

Jeżeli chodzi o wentylację, to uważam, że przy ulu z jednej deski i osiatkowanej dennicy, robienie wentylacji w daszku jest pozbawiano sensu. W mojej opinii tam powinna być poduszka powietrzna. Jak to wygląda w ulach ocieplanych, tego nie wiem :)

Tak wyglądają moje teleskopowe daszki do uli z jednej deski: OSB 18mm, 12cm wysokość, 6cm poduszka powietrzna i miejsce na ciasto, powałka OSB 18mm i jeden pajączek - bez słoika miodu.

Obrazek

Obrazek

P.S. Jak ktoś koniecznie chce mieć wentylacje w daszku, to wystarczy podłożyć coś pod jeden róg lub na pilarce wyciąć otwory.

janusz.szalaj
Posty: 1054
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: janusz.szalaj » 08 lut 2017, 13:53

często opisywałem jak powinien być okuty daszek blachą (blacha wypuszczona ze 3cm poza ramę daszka) i zakantowana dla ustabilizowania ,przecież z tego daszka woda będzie spływała po ulu cały ul będzie nasiąkać wodą (choć byśmy zastosowali najlepsze impregnaty -nawet jeśli będzie ze styroduru to utworzy się powłoka lodowa a woda i tak znajdzie sobie miejsca w których będzie się zatrzymywać ),najbardziej wtedy kiedy na daszku będzie się topił śnieg
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 08 lut 2017, 14:36

Dziś chyba definitywnie skończyła się walka z myszami - tak mi się wydaje.
W tym lepszym ulu wystarczyło nasypać trutki raz na zakrętkę od małego słoika i zastawić łapkę.
Skoro w jednym była mysz to czemu nie w drugim?

Postanowiłem wsunąć taką samą zakrętkę trutki w wylot - ale bez kombinacji z łapkami bo kiepska pogoda, wiatr, zimno - nie będę im życia uprzykrzał bo i tak łatwo nie mają.

O ile w tym pierwszym ubyło trutki połowę i mysz się złapała na łapkę - o tyle w tym drugim musiałem dosypać dwukrotnie zanim przestało ubywać trutki.
Za każdym razem kiedy zaglądałem w wylotek na dnie ula oprócz kilku zdechłych pszczół leżały wióry drzewa - ale nie wygryzione przez myszy tylko to bardziej przypomina ocieplenie ze ścian ula.

Prawdopodobnie ten ul to dom dla myszy w którym na dziko zasiedliły się pszczoły.

Co do materiałów na ul

Nie postanowiłem jeszcze z czego będę je robił.

Czytam ostatnio sporo o ulach nieocieplonych z deski - ale biorę pod uwagę sugestię kolegi Apiholik'a który sugeruje że wiele z tych opinii to opinie ludzi którzy w takim ulu nie pracowali .

mam pytanie - ile w poniższym cytacie jest prawdy według was?

Z tego co obserwuję to większość bardziej postępowych pszczelarzy prowadzących pasieki wędrowne ,wybiera jednak nieocieplany. Głównie z oszczędności i zmniejszenia wagi uli , ale nie tylko z oszczędności.
I teraz z wyborem jest tak. Gospodarka w ulach nieocieplonych wymaga dobrej znajomości życia pszczół i rozumienia procesów zachodzących w danym czasie w ulu i odpowiedniego reagowania pszczelarza na te procesy. I wtedy wszystko jest OK i pszczelarz odnosi sukces. Ale jeżeli pszczelarz nie chce lub nie umie tak dobrze interpretować jakie procesy w danym momencie zachodzą w ulu , i powiedzmy że jest trochę również dla wygody albo z braku czasu .To powinien wybrać ul ocieplany , stojak lub korpusowy ,ponieważ może mniej popełnić błędów i ma tak zwany większy bufor bezpieczeństwa na ewentualne błędy. I też będzie OK.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Xpand » 08 lut 2017, 15:15

janusz.szalaj tak miałem zrobione moje pierwsze daszki (podobnie) w kwietniu 2016, tzn. teleskopowe + OSB wystawało około 3cm - 5cm (nie pamiętam dokładnie) z każdej strony + okucie, ale ja nie mam giętarki i fachu w rękach, a zgięć było dużo i wyglądało to źle. Daszki rozebrałem, blachę odłożyłem na daszki do weselnych, osb przyciąłem i zrobiłem nowe. I oczywiście tak jak piszesz robi się fachowo i nie kwestionuje tego. Niemniej jednak, Dadant and Sons robi podobne daszki i się sprawdzają (powiedziałbym, że nawet gorsze - https://www.dadant.com/catalog/hive-par ... only-10-fr). Moje aktualne też wystają poza bryłę ula, bo są teleskopowe, woda nie leci po korpusach - tak jak to widać na filmie z #1 strony. Kolejną rzeczą jaką brałem pod uwagę jest transport i poszedłem na swoisty kompromis. Dodatkowo vidaron 3x mnie uspokaja :)


fux takie ule stosowane są w pasiekach (jedna deska bez felców, osiatkowana dennica), które mają po kilka tysięcy uli i są we wszystkich strefach klimatycznych - USA, Kanada, Rosja, Australia itp. Ostatnio na innym forum starałem się zbijać negatywne fantazje na temat tych uli, które pisali ludzie, którzy takich uli nie mają. Zresztą może bardziej doświadczeni pszczelarze coś dobitniej napiszą :) Ja nie chcę pisać, który ul jest lepszy, bo więcej osób ma ocieplane i mogą takie coś personalnie odebrać. Więc lepiej napisać - co kto lubi. Jeżeli chodzi o mnie, przemyślałem to i padało na wiadome ule :)

pasieka-magdalena
Posty: 78
Rejestracja: 02 mar 2014, 22:19

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: pasieka-magdalena » 08 lut 2017, 16:22

Nie wiem jak to jest z tym buforem ale powiem szczerze że na ulach ocieplonych też można popełnić błędy. Czego osobiście doświadczam w tym roku. Wydaje mi się jednak że są łatwiejsze w reperacji. Przy jednościennych z pewnością nie opłaca się wgl reperowac bo jest to tańsza alternatywa -wymiana. W mojej ocenie w ocieplonych ulach łatwiej jest regulować temperaturę pszczołom zarówno w zimie jak i latem.

Piotr67
Posty: 857
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Piotr67 » 08 lut 2017, 18:54

Xpand pisze:Piotr67 ze styropianem pewnie chodzi o to, że łączenie styropianu z drewnem to błąd budowlany i przez wielu powielany. Przypuszczam, że chodzi mu to, aby dać jakiś twardy styropian i tu domyślam się, że myślał o tym z podwyższoną odpornością na wodę (np. wylewkowy) Zwykły styropian bardzo absorbuje wodę, a to tworzy dobre warunki do wzrostu patogenów.


Witam
Do budowy swoich uli z boazerii używam zwykłego styropianu i nie zauważyłem żeby nasiąkał wodą . klepki do wręg mocowane są klejem od spodu i sztyftami z wierzchu - tą drogą na pewno woda się nie dostanie . Klepki są układane w pionie z zakładem 5 mm i jak korpus jest zbity malowany jest 2 razy drewnochronem ( na bogato ) , też wątpliwe jest żeby tą drogą dostała się woda . Tak wiem dla chcącego nic trudnego - można zanurzyć korpus w naczyniu z wodą i wtedy na pewno woda znajdzie jakieś wejście :)

Xpand pisze:Piotr67
Suszarni bym unikał, bo trzeba się na tym znać i wiedzieć jak odpowiednio suszyć drewno, aby nie nabawić się wad w materiale np. "zaskorupienie" drewna. Jaką, Twoim zdaniem, wilgotność względną powinno mieć "odpowiednie drewno" na ule?


Powiem szczerze nigdy z suszarni nie korzystałem - nie było takiej potrzeby , zresztą to jest dodatkowy koszt . Jeśli chodzi o wilgotność jaką powinno mieć drewno tego nie jestem pewien ( chyba 16% - 18 % ) ale na tartaku takie rzeczy wiedzą na pewno lepiej . Ja korzystam z kantówek które są u mnie minimum 6 miesięcy na powietrzu ( pod przykryciem ) albo w warsztacie , im dłużej tym lepiej . Nigdy nie miałem problemów żeby mi się korpusy rozsychały albo prężyły

[quote="Xpand"]Piotr67

Jeżeli chodzi o wentylację, to uważam, że przy ulu z jednej deski i osiatkowanej dennicy, robienie wentylacji w daszku jest pozbawiano sensu [/quote

Na to pytanie nie znam odpowiedzi - nie mam uli jedno ściennych , wszystkie moje ule są z boazerii i są ocieplone :)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Xpand » 08 lut 2017, 19:39

Piotr67 wyżej pisząc o wilgotności względnej popełniłem błąd, bo chodziło mi o bezwzględną. Wracając do tematu, moje deski, z których robię ule miały 16% wilgotności bezwzględnej, a po odpowiednim czasie w ogrzewanym pokoju 8% wilgotności bezwzględnej. Gdybym takie korpusy dał do pokoju, to duża szansa na pęknięcia i inne problemy.

Jeżeli chodzi o styropian i wilgoć, to bardziej chodziło mi o wymianę gazową pszczoły, nakrop oraz w dużym skrócie myślowym "punkt rosy". Nie chodzi mi o wilgoć od zewnątrz, ale tą od wewnątrz. Być może dobrze zapobiegasz wkraplaniu się wody i nie jest to u Ciebie problemem.

Darek1963
Posty: 144
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:52

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Darek1963 » 08 lut 2017, 21:43

Czesc
dorzucam 3 grosze o tych izolacjach itd.....tylko nie brac ze mnie przykladu.
Wiemy wszyscy ze 2 do 3 cm od cieplej kuli pszczol temperatura jest taka sama jak na zewnatrz.
Dlatego zadna inna izolacja nie pomoze pszczolom.(czytaj pozniej nizej )
Dlaczego bo pszczoly ogrzewaja kule nie ul.
Przeciag zabija pszczole bo powietrze ochladza kule zwieksza sie wtedy zurzycie pokarmu.
Pamietajcie gora wyizolowana dobra czapka zimne nogi (krata w dennicy)
Lub ..na dole opisze zimna glowa zimne nogi (2 sposob dobrego przezimowania, moze nawet lepszy..nie stosowalem,,zaczne w tym roku).
To wiecie ,zgadza sie kula jest ogrzewana nie ul ...ale gdy przyjdzie czerw juz w styczniu/lutym rodzina, kula rozluznia sie.Jak sie czerw zwieksza kula sie jeszcze bardziej rozluznia i rozluznia...Czerw ma 35 stopni ..bo w kuli wystarczylo 20stopni --teraz juz nie.....Gdy w styczniu lutym walnie minus 30 zabija czerw.
Dlatego ocieplenie w styczniu lutym jest wskazane.Mowa o izolacji a mamy dennice osiatkowane....nawet jak zamkniemy dennice to samo drzewo 2cm nie jest w stanie tak izolowac jak prawidlowo powinno byc .Taka 2 cm dreska nie da rady przeniesc punktu rosy na zewnatrz.(wole styropiany).
Co chroni przed zimnem chroni tez przed upalem ul np.styropian nie otwieramy daszka w upaly ,bo myslimy ze pszczole chlodzimy jest odwrotnie przegrzewamy(ale to zadko takie temperatury smiercionosne dla pszczol mamy)
Drugim sposobem zimowania jest zimowanie na zimno...zimna glowa zimne nogi....By za szybko nie zaczely czerwic bo czerw w zimie kosztuje duzo energi i duzo pokarmu....Ten sposob rozwiazuje nam, gdy masz problem gdzie korpusy przezimowac....Chce od nastepnej zimy ....tak zaczac.
U mnie na ostrowskiej ja zimuje otwarta dennica 2 korpusy 22 ramek folia (jako powalka) i na to daszek Od przyszlego roku bede dawal pusty korpus na folie ,na korpus znow folie i dopiero daszek.
Nastepnie..... koniec stycznia lub poczatek lutego ,pusty korpus bedzie zdjety i daszek przyjdzie nad ramki na folie....Na razie to wszystko bo tez nie lubie dlugich pstow czytac.. L.G.darek1963

Piotr67
Posty: 857
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Piotr67 » 08 lut 2017, 22:35

Xpand pisze:Piotr67 wyżej pisząc o wilgotności względnej popełniłem błąd, bo chodziło mi o bezwzględną. Wracając do tematu, moje deski, z których robię ule miały 16% wilgotności bezwzględnej, a po odpowiednim czasie w ogrzewanym pokoju 8% wilgotności bezwzględnej. Gdybym takie korpusy dał do pokoju, to duża szansa na pęknięcia i inne problemy.


Witam
Wszystko pięknie i elegancko aleee , ule są do użytku zewnętrznego
Pozdrawiam

tikcop1
Posty: 451
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: tikcop1 » 09 lut 2017, 00:11

Ul jednościenny bezfelcowy z odpowiednią koniecznie min długością! (wysokość wedle już osobistych preferencji) ramki, w moim doświadczeniu ma tylko jedną wadę: relatywnie trudno dobrze go wykonać

Apiholik
Posty: 835
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 09 lut 2017, 01:33

Apiholik pisze:Niewątpliwą zaletą uli klepkowych jest to że ładnie wyglądają .
A dwukrotnie pomalowane lakierobejcą SIDOLUX wyglądają jeszcze ładniej , i tak przy okazji panie Pietr . Czy to wystarczające zaimpregnowanie ?
Wadą, ich nietrwałość . Pierwsze rozpiepszyło już po trzeciej zimie
A wiem co mówię bo je posiadam:-) . Posiadam ich blisko 60 sztuk ale ja ich nie robiłem , wszystkie są od znanego producenta . Moja rada dla Ciebie jeżeli już chcesz je robić to rób solidnie . Klej wodoodporny i przynajmniej gwoździe zadziorowe a najlepiej wkręty . Dlatego doradzam aby robić je solidnie . Te które posiadam są wykonane w ten sposób że ramy wręgowe górna i dolna jest tylko klejona i obite klepkami od środka i zewnątrz Problem polega na tym że drewno pod wpływem wilgoci bardzo pracuje ale praktycznie wyłącznie w poprzek słojów . I tak , pionowe klepki wiecznie się barują z prostopadle ułożonymi belkami wręgowymi (poziomo) do których są przybite . Efektem tych naturalnych zjawisk jest że klepki pękają a gwoździe wylatają :-)
Ale również klejone łączenia ram wręgowych w narożnikach nie wytrzymują i pękają pod naporem klepek na ścianę sąsiednią Najlepiej by było aby takie klepki dawać również poziomo .
Kolejna sprawa, to taki ul aby spełniał tą niby przepuszczalność wilgoci powinien być wypełniony czymś naturalnym typu : paproć , mech, wióry czy sieczka .
A czy Kol Piotr słyszał takie stwierdzenie w slangu pszczelarskim "że ul powinien oddychać "? Właśnie to , jest raczej głównym argumentem pszczelarzy decydujących się na ule drewniane , w tym klepkowe . Styropian w takiej kombinacji z klepkami to totalne nieporozumienie .
Styropian w takim ulu jest zaprzeczeniem ula zdolnego do oddychania . Kolejna sprawa to mrówki A jeżeli styropian to lepiej już dać płytę twardą (jak na panele podłogowe) .Na myśli miałem płytę HDF która jest już sama w sobie wodoodporna i bardzo wytrzymała . Z tego duetu jest naprawdę solidny termos
A najlepiej to z wejmutki i se mózgu nie przepalać A TU JUŻ NIC NIE NALEŻY DODAWAC
Pozdrawiam
Apiholik

Piotr67
Posty: 857
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Piotr67 » 09 lut 2017, 07:29

Apiholik pisze:
Apiholik pisze:
[b]A czy Kol Piotr słyszał takie stwierdzenie w slangu pszczelarskim "że ul powinien oddychać "? Właśnie to , jest raczej głównym argumentem pszczelarzy decydujących się na ule drewniane , w tym klepkowe . [/b]Styropian w takiej kombinacji z klepkami to totalne nieporozumienie .
Styropian w takim ulu jest zaprzeczeniem ula zdolnego do oddychania . [b]Kolejna sprawa to mrówki [/b] A jeżeli styropian to lepiej już dać płytę twardą (jak na panele podłogowe) .Na myśli miałem płytę HDF która jest już sama w sobie wodoodporna i bardzo wytrzymała . Z tego duetu jest naprawdę solidny termos
Apiholik


Witam
Tak słyszałem takie stwierdzenie , tylko takie oddychanie ula jak to nazwałeś ma duże znaczenie ( taka alternatywa ) przy pełnych dennicach i w przypadku braku górnej wentylacji
Jeśli zrobi się solidnie i nie ma żadnych szczelin ( pisałem już że między klepkami a wręgami używam kleju o sztyftach pierścieniowych już wspominałem , tak samo używam kleju do łączenia skrajnych klepek , wręgi są skręcane wkrętami , co i gdzie ma tam barować ? ) to którędy mają wejść te mrówki żeby wytargały styropian do sąsiada ?
Musisz się w końcu zdecydować co i kiedy masz na myśli , bo raz piszesz o styropianie podłogowym a w następnym poście piszesz o płycie HDF , aaa to jest różnica :)
Ps. ten post jest trochę bardziej przejrzysty niż ten Twój wcześniejszy wpis :)
Pozdrawiam


Wróć do „Jak rozpocząć pszczelarzenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość