Pszczoły po sąsiedzie

Dział dla początkujących
manio:)
Posty: 1701
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: manio:) » 27 sty 2017, 21:52

i drugie tyle na apivarol :) , chyba że to już pszczoły warrozoodporne to można sprzedać na forum misiewiczów .

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 27 sty 2017, 22:28

Witam ponownie.

Podałem trutkę na zakrętce od słoika na dennice oraz zastawiłem wlotek i inne otwory siatką metalową tak żeby ew. mysz nie mogła przejść i żeby zachować wentylację.
Daszki poprawione tak żeby nie zaciekało.

manio:) pisze:Nie wiem czy na podpałkę, ale z przeniesieniem może być problem bo przy próbie podniesienia się rozsypią. Trzeba to dobrze przemyśleć i się przygotować. Dziur w ulu dużo , każda jest wylotkiem , jak nie jesteś pszczelarzem wpadniesz w panikę i rozwalisz ul jak pszczoły wejdą na głowę i kilka użądli. Najpewniejsze rozwiązanie to jednak przesiedlenie do nowych uli i dopiero potem przenoszenie w nowe miejsce.


Cały ambaras jest o to że te ule w ciągu ok miesiąca muszę zabrać do siebie - lub chociaż przestawić w inne miejsce z tego względu,że tam gdzie stoją będą prowadzone prace budowlane.
Jak jak ich nie wezmę to sprzątnie je koparka.
Dlatego założyłem ten temat - nie dla kaprysu tylko żeby poradzić się kogoś bardziej doświadczonego kto mi doradzi i nakieruje w tej kwestii.

manio:) pisze:I to jest cała prawda , choć pewnie się nie spodoba :( .


Prawda jest zawsze czymś pożądanym - bez względu na to czy się podoba czy nie.
To dzięki niej łatwiej zrozumieć i wdrożyć dobre rozwiązania danego problemu.

Wy - doświadczeni pszczelarze jesteście jak szachiści - wy wiecie jakie mogą być dalsze konsekwencje działania - zanim podejmiecie jakieś działanie.

Ja dopiero zdobywam wiedzę - już wiem co to kłąb zimowy i czemu by warto poczekać do wiosny

vszu82 pisze: Przy wiosennym przeglądzie ocenisz co jest w środku, zmierzysz ramkę i dopiero wtedy działaj z nowym ulem, ramkami itp. Szkoda teraz w ciemno wykładać pieniążki, bo tej zimy może jeszcze być nawet z 2 miesiące i te rodziny mogą nie przeżyć.


Znalazłem stare ramki z uli duże i małe - poniżej podaję ich wymiary:

Obrazek

Obrazek

o wymianie matek już czytałem i mniej więcej wiem o co biega , o warrozie również

pytanie - kiedy dać im te tabletki?

pozdrawiam

TadeuszB
Posty: 513
Rejestracja: 13 paź 2014, 21:30

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: TadeuszB » 27 sty 2017, 23:08

Jak temperatura będzie się utrzymywała powyżej 10 st. Może za 2, może 3 miesiące, a może to jesienne rójki i nie trzeba pakować mocnej chemii.

Apiholik
Posty: 894
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 28 sty 2017, 02:29

Wygląda na to że te ule to typowe warszawskie poszerzone z nadstawkami wielkopolskimi 1/2. Oczywiści pod warunkiem że te znalezione ramki pasowały do tych ocalałych uli .

Nie martw się na zapas . To z całą pewnością dla Ciebie będzie wyzwanie , ale pamiętaj że co człowieka nie zabija to go wzmacnia .

Będziesz miał okazję się im przyjrzeć , a jak już to zrobisz to się od nich nie wyzwolisz . Czego Ci z całego serca życzę .

Proponuję abyś pierwsze co zrobił to kup sobie jakiś półkombinezon + rękawice . Coś czuję, że tak czy siak to i tak Ci będą potrzebne :-) :-) :-) zadbaj o dobry podkurzacz dłuto szczotkę .

Teraz jeszcze daj im spokój , ale obserwuj prognozę pogody,kiedy temperatura zacznie się już trochę podnosić , bądź przygotowany abyś zdążył je przenieść jeszcze przed odlotem oczyszczającym . Pamiętaj że pszczoły na dzień oblotu bardzo czekają , za Tobą czekać nie będą . Jak zbytnio prześpisz i pszczoły zaczną latać na starym miejscu , to dojdzie Ci kolejny problem bo po przeniesieniu pszczoły będą wracać na stare miejsce , ( a wiosną z zimna kończą szybko) .
Czy te ule da się przenieś i jak??? to musisz już sam ocenić . Może na wszelki wypadek jakimiś pasami omotać , wzmocnić ?

Te ule , jak już sam się domyślasz , nie nadają się do niczego . Ale ewentualnie nowe zawsze zdążysz kupić . Wpierw trzeba by było zaglądnąć do tych pszczół . A praktycznie , będziesz mógł to zrobić już w dzień oblotu lub tuż po . Jedynym wymogiem jest pogoda . Powinna być słoneczna ,spokojna , temperatura jak będzie ze 12° C w cieniu jest ok , nic im nie będzie .
Na Twoim miejscu, jak na razie, nawet bym się nie sugerował tą ramką (taka czy inna?) . A to z tego powodu że to mogą być (dzikie ) roje które sobie tam znalazły lokum i teraz największa zagadka ??? Czy tam są normalne plastry w ramkach ? czy naturalna, dzika zabudowa ?
Powinieneś mieć świadomość że tam może być różnie , a obraz jaki znasz z pszczelarskich filmików może mieć się nijak do zaistniałej sytuacji . A aby je przesiedlić , przełożenie ramek (jedna po drugiej) może być niemożliwe np ze względu na zabudowę poprzeczną w stosunku do układu ramek . Też to nie koniec świata, bo można przecież wycinać plastry i dokonać transferu ( wtedy już w totalnie dowolne, jakie tylko Ci się spodobają ramki) . Ale teraz o tym , nie ma co . Jak przyjdzie czas będzie i rada . Nakup kliszy do telefonu za całe ofnamaście pięćdziesiąt , aby nie zabrakło . Będziemy myśleć .
Trzymam kciuki
Pozdrawiam
Apiholik

I z tymi tabletkami w tej sieczce ostrożnie ! Bo tylko koty zamiauczą jak te pszczoły włączą swoje wentylatory :-)

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 28 sty 2017, 23:57

Apiholik pisze:Wygląda na to że te ule to typowe warszawskie poszerzone z nadstawkami wielkopolskimi 1/2. Oczywiści pod warunkiem że te znalezione ramki pasowały do tych ocalałych uli .


wszystkie ule są takie same wymiarowo

Znalazłem w szajerku jeden korpus bez daszka i kilka nadstawek - zawalone deskami i drewkami
Poniżej zdjęcie nadstawki w ulu:

Obrazek

Znalazłem również takie coś:

Obrazek


Apiholik pisze:Proponuję abyś pierwsze co zrobił to kup sobie jakiś półkombinezon + rękawice . Coś czuję, że tak czy siak to i tak Ci będą potrzebne :-) :-) :-) zadbaj o dobry podkurzacz dłuto szczotkę .


Kombinezon, zmiotka, i paliwo do podkurzacza już mam

Apiholik pisze:Czy te ule da się przenieś i jak??? to musisz już sam ocenić . Może na wszelki wypadek jakimiś pasami omotać , wzmocnić ?


Ten lepszy ul da się bez problemu - ten gorszy to będzie wyzwanie.
On w zasadzie da się jakoś podnieść tylko będzie kłopot z posadzeniem go bo jego podstawa tego nie wytrzyma.
Będę musiał zrobić mu taki gorset z balików i na te baliki go postawić.
Ramki wiszą na wypustach także powinno się udać

Tak sobie myślę że chyba załatwię może jeden lub dwa nowe ule i zamówię odkłady i będę miał jakieś pewniaki - skoro i tak już zainwestuję.
Tylko kompletnie nie wiem jaki typ ula wybrać na własne potrzeby.

Dziś miałem okazję porozmawiać z sąsiadką o tych pszczołach.
Historia pszczelarstwa u nich zaczęła się około roku 1920 - kuszki miał dziadek , potem ojciec - te ule dorabiał stolarz w latach 80-tych.
Uli było ok. 10 sztuk.
Owa pani opowiadała że dawniej mieli dużo miodu - i dla siebie i dla rodziny.
W latach 90-tych rolnictwo się zmieniło i różnorodność upraw zastąpiła monokultura i wszechobecne opryski , a co za tym idzie pożytki były gorsze.
Opowiadała o tym jak z 10 uli czasem brakowało dla nich samych miodu.
A i stary pszczelarz podupadał na zdrowiu.

Znalazłem kiedyś film w którym pewien pan mówi dość podobnie o tym zjawisku.
Jakby ktoś zechciał zerknąć to podaję link:

https://youtu.be/JU8Rr0AGSaU?t=7m40s



Apiholik pisze:I z tymi tabletkami w tej sieczce ostrożnie ! Bo tylko koty zamiauczą jak te pszczoły włączą swoje wentylatory :-)


a tego to akurat nie rozumiem ? ..

Apiholik
Posty: 894
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 29 sty 2017, 00:39

Te niby "tabletki" z tabletkami mają niewiele wspólnego .
Te , o których mowa trzeba : zapalić i takie tlące się , włożyć do ula . A substancja czynna w ulu rozprowadzana jest wraz z dymem . (FUMIGACJA)
Pozdrawiam
Apiholik

Apiholik
Posty: 894
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 29 sty 2017, 01:12

[quote="fux"]

Znalazłem kiedyś film w którym pewien pan mówi dość podobnie o tym zjawisku.
Jakby ktoś zechciał zerknąć to podaję link:

https://youtu.be/JU8Rr0AGSaU?t=7m40s

" Bój się Boga "
"Nie idź tą drogą "
" " " " " " " " " " " " " " "
itp itd
:-) :-) :-)

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 29 sty 2017, 11:56

Apiholik pisze:Te niby "tabletki" z tabletkami mają niewiele wspólnego .
Te , o których mowa trzeba : zapalić i takie tlące się , włożyć do ula . A substancja czynna w ulu rozprowadzana jest wraz z dymem . (FUMIGACJA)
Pozdrawiam
Apiholik


Ja wiem że się spalaną tabletką odymia ul od środka - nie rozumiem co do tego mają miauczące koty :)

Apiholik
Posty: 894
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 29 sty 2017, 12:34

fux pisze:
Apiholik pisze:Te niby "tabletki" z tabletkami mają niewiele wspólnego .
Te , o których mowa trzeba : zapalić i takie tlące się , włożyć do ula . A substancja czynna w ulu rozprowadzana jest wraz z dymem . (FUMIGACJA)
Pozdrawiam
Apiholik


Ja wiem że się spalaną tabletką odymia ul od środka - nie rozumiem co do tego mają miauczące koty :)

A jakiej reakcji okolicznych kotów oczekujesz , kiedy taką podpaloną tabletkę włożysz do wylotka z tą widoczną na jednym ze zdjęć sieczką + wiatr jaki pszczoły przy okazji tej czynności robią ?????????????

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 02 lut 2017, 01:11

Jeńców nie bierzemy


Obrazek

Apiholik
Posty: 894
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 02 lut 2017, 01:32

Dasz sobie radę ! ;-p
Pozdrawiam

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 02 lut 2017, 14:32

Póki co trutki przestało ubywać.

Czytam sobie Poradnik Pszczelarski z 1967 roku, w międzyczasie zamówiłem dwa odkłady pszczół buckfast GZ na ramce dadanta.

Muszę załatwić sobie ze dwa ule lub je zrobić - choć nie wiem czy warto samemu się grzebać

Kto chce wygrać musi wierzyć że da się wygrać , nie ma to-tamto

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 199
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Xpand » 02 lut 2017, 14:53

Od zeszłego roku używam żywołapek na myszy i do nich trutkę daje, ale dla ewentualnych szczurów zwiadowców, to za małe jest. Ostatnio powycinałem butelki po wodzie PET i do nich trutki granulowanej dałem i obłożyłem deseczkami każdą butelkę, aby jej wiatr nie zwiał. Myślę jednak, że najlepszym rozwiązaniem jest profesjonalny karmnik deratyzacyjny + kostki z trucizną, które kupiłem kilka dni temu. Ten model, który kupiłem ma 2 druciki nierdzewne i dzięki temu można 4 kostki dać, a są modele, które mają 1 drucik i tylko 2 kostki wchodzą. Wygląda to tak:

Obrazek

Koszt 9zł/sztuka + wysyłka, za trutkę dałem 55zł za 3kg.

P.S. Oczywiście można tam dać granulowanej trutki, albo pasty, ale ja nie chcę, aby ją roznosiły po dzielni, tylko delektowały się w głównym bistro :D

Apiholik
Posty: 894
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Apiholik » 02 lut 2017, 15:23

Masz fuksa że to była Nornica a nie Ryjówka . Bo już by było, po ptokach ;-p
Pozdrawiam

Darek1963
Posty: 144
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:52

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Darek1963 » 04 lut 2017, 18:46

Czesc
problemy z myszami .
Macie tu cos pozadnego na myszy.
Nie truc mysz trucizna bo sie wtedy inne zwierzeta mecza(zatrucie wtorne)
Lepszej lapki na myszy i szczury nie widzialem.
Na szczury wyciac trzeba wieksze otwory..z boku na zewnatrz przybic troszke siatki myszy sie po niej wdrapuja.
Czy ma ktos cos lepszego ???dlatego dzieki lapkom nie musze zakladac siatek na wylotki poz d
https://www.youtube.com/watch?v=SF3tWxpJ1BI

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 632
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: endriu11111111 » 04 lut 2017, 20:15

Darek1963 pisze:Czy ma ktos cos lepszego ???


To chyba łatwiejsze do zrobienia (bo skąd wziąść taką obrotową gwiazdę):

Eimerfalle für Mäuse * Bucket trap * Alive after Coke
https://www.youtube.com/watch?v=NxwCp7Iskvs

Best Mouse Trap Ever (So Simple)
https://www.youtube.com/watch?v=eF6xwUSkT1k

Tylko nie wiadomo czym ta butelka wysmarowana.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 199
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Xpand » 04 lut 2017, 20:29

Stosowałem tą pułapkę endriu11111111 :) Tam najprawdopodobniej jest masło orzechowe, które jest dobrą "zanętą" na trudniejsze przypadki. Dobra też jest makrela wędzona, nutella.

Problem "wtórnego" zatrucia po zjedzeniu zatrutego szkodnika też mam na sercu. Generalnie nie powinno stać się nic strasznego w przypadku zjedzenia takiego martwego szkodnika, bo bromadiolon powinien być już zmetabolizowany. Tego typu trutki działają na zasadzie antykoagulacji i nie wcześniej jak po 48h od spożycia powodują krwotok wewnętrzny. Używa się ich w wielu dużych kurnikach i z tego co czytałem ludzie nie mieli problemów z zatruciem wtórnym.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 632
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: endriu11111111 » 04 lut 2017, 20:51

Xpand pisze:Stosowałem tą pułapkę endriu11111111 :) Tam najprawdopodobniej jest masło orzechowe, które jest dobrą "zanętą" na trudniejsze przypadki. Dobra też jest makrela wędzona, nutella.

Problem "wtórnego" zatrucia po zjedzeniu zatrutego szkodnika też mam na sercu. Generalnie nie powinno stać się nic strasznego w przypadku zjedzenia takiego martwego szkodnika, bo bromadiolon powinien być już zmetabolizowany. Tego typu trutki działają na zasadzie antykoagulacji i nie wcześniej jak po 48h od spożycia powodują krwotok wewnętrzny. Używa się ich w wielu dużych kurnikach i z tego co czytałem ludzie nie mieli problemów z zatruciem wtórnym.


Ja ostatnio złapałem dwie myszy na coś takiego:

paper mouse trap
https://www.youtube.com/watch?v=Y3Vitg5BOYQ

fux
Posty: 41
Rejestracja: 23 sty 2017, 13:44

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: fux » 05 lut 2017, 22:30

W ubiegłym tygodniu pochodziłem sobie po marketach budowlanych wszelakich i sprawdziłem jaki materioał na ule i w jakiej cenie można dostać.
Boazeria świerkowa / podbitka około 10 cm szeroka na 1,2 cm gruba w cenie 28 - 32 zł za metr kwadratowy.
Troszkę drogawo mi się wydaje.

Macie może gdzieś sprzedawcę u którego można zakupić wysyłkowo coś w rozsądnych pieniądzach - do 20 zł za metr kw. ?

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 199
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pszczoły po sąsiedzie

Postautor: Xpand » 05 lut 2017, 22:35

A może pójdziesz w kierunku uli z jednej deski? Ja kupowałem sosnę ze Słowacji w lokalnym tartaku, wszystko jednej szerokości za 700zł/m3 + transport.


Wróć do „Jak rozpocząć pszczelarzenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości