Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Dział dla początkujących
user2016
Posty: 83
Rejestracja: 30 lip 2016, 00:56
Lokalizacja: Okolice Janowa Lubelskiego

Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: user2016 » 31 paź 2017, 22:44

Witam, w tym sezonie pierwszy raz mam ul wielkopolski z dennicą osiatkowaną. Nie wiem tak do końca, kiedy właściwie powinno się otwierać i zamykać taką dennice. Odkład na 1 korpusie wielkopolskim. Mam dennice niską osiatkowaną. Dałem dodatkowy 1 pusty korpus na dennice. Ul jest trochę na przeciągu, właściwie to od miesiąca. Sąsiad zburzył u siebie stare zabudowania i teraz powstał mocny przelot powietrza. Jak się mają pszczoły w takich ulach na dennicach osiatkowanych w miejscach o silnych podmuchach powietrza.

manio:)
Posty: 1490
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: manio:) » 31 paź 2017, 23:20

Ja mam nad jeziorem, na samym brzegu , więc zawsze wiatr łeb urywa. Siatkę zasuwam jak leczę pszczoły i wiosną , po oblocie do końca kwietnia. Czasem "zapomnę" założyć wiosną i też nic się nie dzieje złego. Całą zimę widzą pszczoły ziemię. Nie stawiam korpusu pod dennicę , bo się ramki brudzą i lepiej przechowywać w magazynie na wieszaku.
Jak się mocno obawiasz to postaw ul na jakiejś płycie , czy kawałku blachy ,żeby nie było dużej przestrzeni pod siatką, ale jak stawiasz korpus pod gniazdo to możesz spać spokojnie. Wiatr pszczołom niestraszny.

janusz.szalaj
Posty: 1054
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: janusz.szalaj » 01 lis 2017, 12:10

Pszczoły (tak jak wszystko stworzenie ) nie lubią ,przeciągu i wilgoci .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

user2016
Posty: 83
Rejestracja: 30 lip 2016, 00:56
Lokalizacja: Okolice Janowa Lubelskiego

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: user2016 » 01 lis 2017, 12:39

manio:) pisze:Ja mam nad jeziorem, na samym brzegu , więc zawsze wiatr łeb urywa. Siatkę zasuwam jak leczę pszczoły i wiosną , po oblocie do końca kwietnia. Czasem "zapomnę" założyć wiosną i też nic się nie dzieje złego. Całą zimę widzą pszczoły ziemię. Nie stawiam korpusu pod dennicę , bo się ramki brudzą i lepiej przechowywać w magazynie na wieszaku.
Jak się mocno obawiasz to postaw ul na jakiejś płycie , czy kawałku blachy ,żeby nie było dużej przestrzeni pod siatką, ale jak stawiasz korpus pod gniazdo to możesz spać spokojnie. Wiatr pszczołom niestraszny.


Manio dlaczego brudzą ci się ramki? Nie wiem czy dobrze napisałem, ale stawiam pusty korpus na dennice później korpus właściwy.

manio:)
Posty: 1490
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: manio:) » 01 lis 2017, 14:24

Jak pusty korpus to OK :) . Niektórzy stawiają korpus miodni z ramkami i wiosną jednym ruchem przenoszą na górę. Dlatego pisałem o brudnych ramkach . U Ciebie to nie grozi. Nie martw się będzie dobrze. Pszczoły lubią zimowlę na siatce . Z takiej zimowli wychodzą silniejsze niż w tradycyjnych ulach z pełną dennicą. Górą mam ul zamknięty , bez pajączkow czy innej wentylacji. Daszek leży wprost na powałce lub folii. Coś jak odwrócone wiadro. To warunki najbardziej zbliżone do naturalnych.

user2016
Posty: 83
Rejestracja: 30 lip 2016, 00:56
Lokalizacja: Okolice Janowa Lubelskiego

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: user2016 » 01 lis 2017, 16:22

Przy otwartej dennicy osiatkowanej jak wielki wylotek zostawić 10 cm czy mniej?

manio:)
Posty: 1490
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: manio:) » 01 lis 2017, 18:41

user2016 pisze:Przy otwartej dennicy osiatkowanej jak wielki wylotek zostawić 10 cm czy mniej?

nie ma znaczenia jaka szerokość , ale trzeba zabezpieczyć wylotek przed myszami , a szczególnie przed ryjówkami , które żerują całą zimę. Szkoły są dwie : jedna to wkładka wylotkowa np. jak proponujesz 10 cm , ale wysokość nie więcej jak 6mm. Moje doświadczenie wskazuje ,że nawet w taką szczelinę wejdzie mała mysz lub ryjówka ( potrafi mieszkać w jednym ulu , a chodzić stołować się do sąsiednich) . Zakładam więc po kawałku siatki drucianej ocynkowanej 10x10mm ( kupiłem na allegro i przypinam dwoma pinezkami) lub zasuwkę wylotkową ustawioną dużymi zębami na dół, co powoduje że wejście jest na pojedyncze pszczoły. Wtedy już nic nie wejdzie. Teraz wygląda na długą ciepłą jesień, więc i myszy dłużej będą szukały miejsca na zimę. Szerszy wylotek lepszy bo pszczoły się czasem oblatują nawet w listopadzie czy grudniu , a i wiosną nie będą się przepychały. Po oblocie, siatki i "zęby" usuwam , bo do aktywnych pszczół już żadna mysz się nie odważy włazić.
Jeśli myszy mają wybór to zasiedlają chętniej ule ocieplane , a jak są jeszcze słomiane maty ocieplające , to już niemal pewne że im się spodoba lokum.

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: MARBERT » 02 lis 2017, 17:29

Wyleczone i w we właściwej sile, oczywiście.

manio:)
Posty: 1490
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: manio:) » 02 lis 2017, 17:51

MARBERT pisze:Wyleczone i w we właściwej sile, oczywiście.

Przy pierwszym ulu to nikt nie wie co to znaczy. Trzeba mieć duży nadmiar ,że by zimować tylko silne , witalne rodziny. Tego nie da się opowiedzieć , zostaje wyłącznie praktyka. Leczone, postawione na pustym korpusie przetrwają bez problemu, a jeśli nie to znaczy że były słabe i chore , a sam sposób zimowania nie miał znaczenia. Życzę powodzenia i szybkiego powiększenia pasieki. Jak jest dużo ( czyli więcej niż byś chciał) to pojedyncze upadki nie mają znaczenia , po prostu zwalnia się lokal na nową , jeszcze lepsza niż zwykłe , rodzinkę. Sama siła to za mało bo można nasypać pszczół łącząc kilka zdechlaków z marnymi matkami i wybiorą sobie cherlawą królową zdechlaków, na wiosnę będzie to znowu rodzina w sile odkładu .Rodzina ma być z doskonałą matką, własnego chowu dowolną, sensowną metodą , silną i gotową na wszystko ! Jak się to umie to można się bawić w naturalne pszczelarstwo, ale niestety zajmują się tym kompletni dyletanci co z żalem konstatuję czytając ich żałosne posty :( Szkoda , ale nie wiedzą że błądzą.
Sorry za OT. Jeszcze raz życzę powodzenia w zimowli i bogatych odkłądów w maju 2018 !!!! Teraz buduj ule i klep[ ramki :)

Nobikarina
Posty: 97
Rejestracja: 23 sty 2018, 19:52
Lokalizacja: 20km na zachód od Opola

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: Nobikarina » 11 maja 2018, 20:14

A kiedy Panowie otwierać dennice na wiosnę?ja mam wysokie dennice,z taką klapką z tyłu,jak na filmie "rotacyjna hodowla pszczół"klapy już wyjąłem, gorąco było,a i pszczoły dużo.
Pozdrawiam
nobikarina.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 1931
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: dudi » 11 maja 2018, 21:47

Na rzepaku, mniej więcej w połowie możesz śmiało otwierać

Nobikarina
Posty: 97
Rejestracja: 23 sty 2018, 19:52
Lokalizacja: 20km na zachód od Opola

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: Nobikarina » 12 maja 2018, 16:08

Super! Dzięki za odpowiedź!
Pozdrawiam
nobikarina.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 959
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Dennica osiatkowana - zamykanie i otwieranie a pory roku

Postautor: Michał Nowak » 14 maja 2018, 14:33

To też jest mocno zależne od miejsca stacjonowania pasieki. U mnie dopiero koło domu osłonięcie przed wiatrem rośnie i się zagęszcza... a że generalnie na mej wsi ciągle wieje, to dennice miałem zamknięte. Pszczołom ewidentnie to nie przeszkadzało. W ubiegłym tygodniu pszczoły zostały przewiezione na inne miejsce. W niedzielę jak zajechałem na małą kontrolę, widać już było sporo wachlujących pszczół na wylotkach. Pasieczysko z 3 stron osłonięte i zaraz miały cieplej. Wkładki wyjąłem, pszczoły po godzinie zniknęły z wylotków. Jakbym je tak zostawił jeszcze z tydzień, to idę o zakład, że przy następnym przeglądzie miałbym mateczniki do wycinania.
Miśkowa Pasieka


Wróć do „Jak rozpocząć pszczelarzenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości