Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Dział dla początkujących
Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 632
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: endriu11111111 » 06 paź 2018, 21:54

Krzyżak pisze:Wielkopolski ma za mały przekrój poprzeczny i za wysoką ramkę.

Jakoś mi wychodzi z obliczeń/intuicji, że rodzina na 3-ech korpusach gniazdowych lang 3/4 - 4 do 5 korpusów miodni powinna (z racji wymiarów ramek - szerszych - liczniejsza rodzina w epicentrum centrum sezonu z największymi pożytkami) nanieść więcej miodu niż rodzina na 2 korpusach rodni (2 korpusach miodni) wlkp.

Pan Leszek, kolega Krzyżak i Tickop się ze mną zgodzą ?

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: tikcop1 » 07 paź 2018, 09:40

Skoro mi wystarczało 4 korpusy x 12 ramek 1/2 dadanta to wystarczyłoby mi 3-4 korpusy x 10 ramek 3/4 langstrotha. Tylko poco mi 40 ramek w ulu jak mogę mieć 30 w zanderze (mam) czy langstrocie (dlategom ciekawy eksperymentu Janusza, ale on albo jaja se robi albo stare przyzwyczajenia za silne).

3/4 langstroth i Ostrowskiej za mały powierzchniowo aby sensownie przygotować rodzinę młodą na jednym korpusie a zimą chyba też za mało 1 korpus. W zanderze i całym langstrocie bez problemu to idzie wykonać.

Ramka jak jest szersza a niższa wymusza aby miód towarowy lądował nad kartą i tu chyba problem z wlkp gdzie jeden korpus za mało a dwa za dużo. Bo do zimowli 1 korpus wlkp nadaje się. Tylko czemu ludziska robią kominy i dokładają sobie pracy.
Ale znowóż jak ramka za niska to trzeba ich więcej.

Korpus zandera pierwszy raz w ręku miałem w Pszczelej Woli na jakimś tam szkoleniu. Od razu doceniłem uchwyty. Te ule z amerykańskimi muszlowatymi wcięciami jakie mam sukcesywnie wycofuje. Dziękuję za podnoszenie opuszkami palców. Zander niby waży ale mam jeden tylko korpus miodni (wcale od razu nie pełnej) na ul.

Co do uli 8 ramowych 1/2 dadanta to uszy mi leciały w dół jak szło rozczłonować i znaleźć matkę w którymś z korpusów. A to mus choć raz w sezonie aby w przyszłym było podobnie.

Ja mam mało czasu.

Najnowszy katalog Łysonia, na ileś konfiguracji uli tylko jedna Ostrowskiej te same ramki. Reszta całe i połówki czyli pchanie taczki z zaciętym kołem, dać się da ale to mordęga a z drugiej strony świadczy, że na polskie warunki wcale nie potrzeba wież. Zresztą sam Leszek ma (poza tymi marketingowymi) rodziny na 4 korpusach?

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: tikcop1 » 07 paź 2018, 22:00

https://youtu.be/84nrvoqjmkQ

28 września rodziny w pojedynczych korpusach (prawie warszawskich zwykłych) dostały po wiaderku 5 litrów inwertu buraczanego. Nie ma co ryzykować, wianki były za małe. Wychłeptały przez tydzień. Sprawdziłem wtedy dobowy naturalny osyp warrozy. Nie było za wiele. W piątek 5 października powkładałem do uli parowniki kwasu mrówkowego Liebiga, a dzisiaj w niedzielę czyli dwa dni później film.

Sam jestem ciekaw imprezy. Rodziny jak porównuję do lat ubiegłych o tej porze nadzwyczaj łagodne. Czyżby brak stresu wszanego? Zobaczy się wiosną.

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: marcinbzyk » 08 paź 2018, 12:41

Przy Lang 3/4 trzeba szykować ok 5-6 korpus na rodzinę to jest 4-5 na sezon i 1-2 na odklad.

marektomala1979
Posty: 814
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: marektomala1979 » 08 paź 2018, 17:13

marcinbzyk pisze:Przy Lang 3/4 trzeba szykować ok 5-6 korpus na rodzinę to jest 4-5 na sezon i 1-2 na odklad.

U ciebie za stodołą w pokrzywach.
marektomala1979

marektomala1979
Posty: 814
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: marektomala1979 » 08 paź 2018, 17:14

W wirtualnym świecie chłopaki żyjecie.
marektomala1979

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: marcinbzyk » 08 paź 2018, 20:49

marektomala1979 pisze:
marcinbzyk pisze:Przy Lang 3/4 trzeba szykować ok 5-6 korpus na rodzinę to jest 4-5 na sezon i 1-2 na odklad.

U ciebie za stodołą w pokrzywach.

2 korpusy dla matki
2 na miód
1 z suszem po to aby jadąc po miód był na podmianke.
1-2 na odklad ponieważ z każdej rodziny w sezonie robie odklad.
Pozdrawiam z pokrzyw.

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: tikcop1 » 08 paź 2018, 22:09

Noto przy ciut większej ramce

2 dla matki
1 na miód (na podmianę niepotrza czwartego bo ule obok własnej stodoły, chyba że przy cudzej to nadałby się jeszcze 1)
1 na odkład
Razem 4-5 vs 7 (niby trochę ciężej korpus) ale nie zawsze miodnia pełna jest.
Do tego dwie dennice, dwa daszki, przegonka, krata, podkarmiaczka jakaś. Mnożyć razy ile okolica pozwoli i własne chęci. Plus dobre pokrzywy do zamaskowania obiektów.

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: marcinbzyk » 08 paź 2018, 23:21

W każdej książce pisze, ze pszczelarz powinien być przygotowanym na każdy pożytek nawet ten największy i wtedy te 6-7 korpusów może się przydać i lepiej je mieć najlepiej z suszem.

Beeman
Posty: 95
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: Beeman » 09 paź 2018, 03:03

tikcop1 pisze:Noto przy ciut większej ramce

2 dla matki
1 na miód (na podmianę niepotrza czwartego bo ule obok własnej stodoły, chyba że przy cudzej to nadałby się jeszcze 1)
1 na odkład
Razem 4-5 vs 7 (niby trochę ciężej korpus) ale nie zawsze miodnia pełna jest.


Witam. Mam pytanie. Zakladasz ze tylko jeden korpus na miodnie wystarczy. Jle pszczoly potrzebuja czasu aby to zasklepic?. U mnie jakies trzy tygodnie im schodzi. Najlepszy wziatek byl gdy kwitniala Akacja (ok. 10 dni) . Rodziny na 2 korpusy rodni (Dadant) mialy po 4 nadstawki (3/4) . Wszystko bylo zalane i jestem pewny ze spokojnie jeszcze po 2-3 nadstawki by zalaly. Zwlaszcza ze dostaly tylko weze w tych nadstawkach. Mysle ze jak jest wziatek to on nie bedzie czekal na pszczelaza. Pasieka stacjonarna. Powodzenia

Awatar użytkownika
Krzyżak
Posty: 193
Rejestracja: 18 mar 2015, 12:24

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: Krzyżak » 09 paź 2018, 07:30

Lepiej mieć korpus za dużo, niż ramkę za mało.

Beeman
Posty: 95
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: Beeman » 09 paź 2018, 20:09

Krzyżak pisze:Lepiej mieć korpus za dużo, niż ramkę za mało.

Witam. Nic dodac, nic ujac. images/icons/misc/star.gif

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: tikcop1 » 10 paź 2018, 12:41

Jaka nazwa powiatu w Polsce gdzie rodziny mają po dwa korpusy dadanta w rodni a do tego n nadstawek?

Beeman
Posty: 95
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: Beeman » 10 paź 2018, 14:23

tikcop1 pisze:Jaka nazwa powiatu w Polsce gdzie rodziny mają po dwa korpusy dadanta w rodni a do tego n nadstawek?


Witam. Czy nie lepiej miec 15 mocnych rodzin na pasiece zamiast 40?.

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: tikcop1 » 10 paź 2018, 18:34

Gdzie w Polsce możliwe aby mieć takie rodziny w sezonie gniazdo na dwóch korpusach dadanta plus kilka nadstawek? Celowo przemilczasz pewne istotne szczegóły kanadyjczyku. W Polsce z racji na słaby wziątek (nie dotyczy cukrowników) sztucznie złożona rodzina z dwóch korpusów rodni dadanta natychmiast wpada w nastrój rojowy.

konsaty
Posty: 72
Rejestracja: 22 lip 2018, 18:56

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: konsaty » 11 paź 2018, 02:15

Dadant to lipny ul .3 korpus na rzepak postawic z suszem .W wielkopolskim w bardzo trudnym terenie na 15 kwietnia jest juz mozliwość .Wiadomo nad Wisłą to na 30 marca :DDDD a szczegóły to po co wchodzic nie musicie wiedzieć .W 99% Roją sie pszczoły silne z małą ilością miejsca do czerwienia i duchotą w korpusach gniazdowych i kiedy jest multum pozytków . W słabe lata matki czerwią czasami o 30% mniej w szczycie i ,az o 50% mniej w sezonie. Taki Marbert co popali w dodatku pszczoły kwasami nie zauwazy na jednym gniazdowym:):):) a tym bardziej Berciak jak w gimnazjum jeszcze szlifuje na przerwach lekcyjnych wirtualne pszczelarstwo.

Awatar użytkownika
flamenco108
Posty: 62
Rejestracja: 14 lut 2016, 11:23
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Kontaktowanie:

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: flamenco108 » 11 paź 2018, 08:05

tikcop1 pisze:Gdzie w Polsce możliwe aby mieć takie rodziny w sezonie gniazdo na dwóch korpusach dadanta plus kilka nadstawek?

Swoje pierwsze ule kupiłem pod Elblągiem od pszczelarza gospodarującego na ok. 70 pniach na jednym toczku. Stał koło zabudowań solidnego, poniemieckiego gospodarstwa, a wokół miał pola. Z opowiadań wynikało, że cały czas ma coś, a to rzepak, a to facelię, a to grykę, zależnie co tam gospodarz wysieje na którym polu. W szczycie jako gniazdo miał 2 korpusy gniazdowe Dadanta, a na tym stawiał kolejne na miód. Zwykle jeden, ale pokazał zdjęcia, jak się dumnie wypina przed ulem z 5 korpusów ;-) Byli równi wzrostem (on był kawał chłopa). Ramek nadstawkowych nie używał. Różnica do kanonu polegała na tym, że korpusy były 9-ramkowe.

MARBERT
Posty: 1274
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: MARBERT » 11 paź 2018, 17:21

konsaty pisze:Dadant to lipny ul .3 korpus na rzepak postawic z suszem .W wielkopolskim w bardzo trudnym terenie na 15 kwietnia jest juz mozliwość .Wiadomo nad Wisłą to na 30 marca :DDDD a szczegóły to po co wchodzic nie musicie wiedzieć .W 99% Roją sie pszczoły silne z małą ilością miejsca do czerwienia i duchotą w korpusach gniazdowych i kiedy jest multum pozytków . W słabe lata matki czerwią czasami o 30% mniej w szczycie i ,az o 50% mniej w sezonie. Taki Marbert co popali w dodatku pszczoły kwasami nie zauwazy na jednym gniazdowym:):):) a tym bardziej Berciak jak w gimnazjum jeszcze szlifuje na przerwach lekcyjnych wirtualne pszczelarstwo.


Kolega nie rozumie iż lepiej mieć jeden nadprzecięty ul niż trzy słabsze. Literatura w tym krajowa jasno to opisuje. Wystarczy poczytać.
W takim nadprzeciętnym należy trzymać pszczoły nierojliwe bo inaczej to psu na budę.
Jak Szanowny kolega raczy ten fakt rozważyć i przemyśleć oraz wypróbować. Wówczas, chętnie z Kolegą będę toczył dyskusje. Inaczej to mija się z celem.

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: tikcop1 » 18 paź 2018, 12:24

Skoro ul dadanta 5 korpusów to nic tylko replikować! Dziwię się że gospodarz kury znoszące złote jajka tak lekko wyprzedawał.

Ja na całe szczęście nie mieszkam obok Elblągu ale znajomy raz się mnie zapytał czemu nie latam do uli w czerwcu z wiaderkami co 2-3 dni jak to widział u jakiegoś przybłędy wędrownego.

Na moje włości spokojnie wystarcza w sezonie tylko 3 korpusy zandera to i pełnego LN też by 3 starczyło. Co do 3/4 musiałoby być aż 4. Za dużo roboty jednak z 4. Wystarczał mi też jeden dadanta plus dwie połówki, ale że to głupota dwie ramki rozmiarowo w jednym ulu, to się pozbywam dadantów.

Idzie ochłodzenie. Chyba nie ma co już dłużej czekać i trza łączyć po dwie rodziny w pojedyńczych korpusach w jedną na dwu (zwyczajnie gorszą postawię na dennicę osiatkowaną a na to drugą, bez szukania matek).

Tą rodzinę com pokazywał, zostawię na 1 korpusie tylko.

Nobikarina
Posty: 196
Rejestracja: 23 sty 2018, 19:52
Lokalizacja: Opolskie

Re: Pytanie o LN 3/4 i takie tam...

Postautor: Nobikarina » 18 paź 2018, 12:40

Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek ...
Czesław Niemen


Wróć do „Jak rozpocząć pszczelarzenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości