Strona 1 z 1

Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 26 cze 2018, 03:33
autor: Beeman
Witam, Pszczoly na czarno obsiaduja wszystkie ramki, to jest dwa korpusy LN i trzy -cztery 3/4 nadstawki. Wszystko jest zalane nakropem, od gory ramki tylko zasklepione 20%. Matka nie ma gdzie czerwic. Kraty nie daje bo wpadaja w nastroj rojowy. Czerwiu jest 5 ramek (na deche) w jednej nadstawce i dwie ramki w gniezdzie. Co radzicie aby pszczoly zaczely zasklepiac miod. Ule juz sa wieksze ode mnie, nadstawki ciezkie od miodu. Nie chce juz dokladac korpusow bo za wysoko, a lipa za tydzien . Dennice otwarte, w powalce dwa pajaczki tez.(sitka wyciagniete). Jak je zmotywowac aby zaczely poszywac te plastry? Dziekuje za rady.

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 26 cze 2018, 06:50
autor: dudi
Z tym poszywaniem tj różnie. Jedne szybciej się za to biorą inne wolniej.
Weź ramkę na płasko i nią trzepnij, jeżeli nie wylatuje z niej nic śmiało wiruj.

Z gniazdem tez radziłbym zrobić porządek, a nie matka czerwi gdzie chce.
Masz ul korpusowy, nic prostszego. Na dół rodnia i krata, co tydzień możesz z rodni przerzucić ramkę, dwie czerwiu na wygryzieniu do miodni. Ewentualne ramki które zaczynają zalewać w rodni tez na górę a w to susz/węza.
Bez kraty robisz sobie bałagan na własne życzenie.
Ja mam ule Ostrowskiej czyli kubatura niemalże inentyczna jak w Twoich langach i nie mam takiego problemu.
Gniazdo na dwu korpusach tez nie załatwi problemu bo w dolny będa ładować pyłek, a matka pójdzie czerwic na górny i sporadycznie będzie schodzić do dolnego.

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 26 cze 2018, 14:49
autor: Beeman
Witam Dudi, dziekuje za porady. Wszystko jest tak jak piszesz, na dole conajmniej 12 ramek zbite pierzga. Ten rok jest troche zwariowany. Pierw po dodaniu kraty w ogóle nie chcialy przejsc do nadstawek, pomimo ciasnoty w gniezdzie. Bojac sie rojek zabralem kraty. Juz nastepnego dnia nadstawki byly obsiadane na czarno. Gdzies trzy dni pozniej zalozylem kraty z powrotem, no i zaczelo sie. Mateczniki wszedzie, matka odchudzona przestala czerwic. Gotowe do rojki. Wiem wiecej pracy bez kraty, ale przynajmniej matula szanuje przywilej swobody bo czerwi tylko w dwóch miejscach. Niestety w tym roku pszczoly rządzą pszczelarzem. Kupilem refraktometer ale musze go chyba skalibrowac bo cos nie odczytuje. Powodzenia

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 26 cze 2018, 15:30
autor: dudi
No refraktometr musisz skalibrować.
Co do pszczół to Ty musisz przejąć władze nad nimi a nie odwrotnie

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 26 cze 2018, 20:44
autor: Boleslav
Dudi. Korpus pylku to problem?

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 26 cze 2018, 21:04
autor: dudi
Nie, a czy ja gdzieś napisałem że to problem? :)

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 27 cze 2018, 06:52
autor: Beeman
Witam Skoro juz mowa o pylku, to aby uwolnic troche miejsca w gniezdzie to zabiore ze siedem ramek tej piezgi. Obsypie cukrem pudrem i do zamrazarki do wiosny. Zastanawiam sie tylko czy spakowac je do workow strunowych? Powodzenia

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 27 cze 2018, 07:26
autor: dudi
Nie wiem jak pierzga, ale ja po ostatnim wirowaniu częśc ramek pakuję do worków budowlanych i tak sobie czekaja do wiosny, z resztkami nic sie nie dzieje, a na wiosne pszczoły chetniej na nie idą.

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 27 cze 2018, 13:59
autor: tikcop1
Kolega z Kanady? Nie sklepią bo za mało doniosły. Zamiast pytać nas lepiej jakiegoś lokalsa jak se radzą. Pewnie wystarczy poczekać do końca pożytku to pszczoły odblokują się same. Teraz najwyraźniej przestawiły się w tryb zbioru.

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 27 cze 2018, 19:58
autor: Beeman
Witam, tikcop. Tak okolice Toronto. Sklepia tylko cos im to wolno idzie. Z czterech nadstawek pelnych gdzies od trzech tygodni tylko jedna zasklepiona. "Pewnie wystarczy poczekać do końca pożytku" -hehe toz to trzy miesiace jeszcze :-) Zastanawiam sie tylko czy jest jakis sens jeszcze dokladac im nadstawki?. Widac ze weze chetnie odbudowują i zaraz zalewaja. Gdzies za tydzien, dwa zakwitnie lipa chodz to nie jedyny pozytek. Tak poza tematem to u nas byla ciezka zima. Lokalni potracili do 80% pasieki. Powodzenia

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 27 cze 2018, 21:38
autor: tikcop1
Jak masz nukleusy narobione na przyszły rok to dój te krowę i nie przejmuj się gniazdem.

Ech, u mnie skrawki poletek, głównie zboża i setki latających opryskiwaczy po nich, drzewa tną bo wadzą. Zimę mieliśmy długą, potem bęc dwa miesiące lata, mało deszczu i klapa.

Żuki, waroza czy głód na te 80%?

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 05 lip 2018, 03:51
autor: Beeman
tikcop1 pisze:Jak masz nukleusy narobione na przyszły rok to dój te krowę i nie przejmuj się gniazdem.

Ech, u mnie skrawki poletek, głównie zboża i setki latających opryskiwaczy po nich, drzewa tną bo wadzą. Zimę mieliśmy długą, potem bęc dwa miesiące lata, mało deszczu i klapa.

Żuki, waroza czy głód na te 80%?

Witam tikcop. Chyba nic z tych zeczy? Prawdopodobnie głód ale przy pelnych ramkach jedzenia. W sklepie rozmawialem ze sprzedawca i mowil ze ta zwariowana pogoda. Np. w styczniu prawie codziennie bylo -20C i nizej. 16 stycznia pszyszlo nagle ocieplenie +16C, byl piekny oblot. W ciagu paru godzin znow spadlo do -25C. To 40st. roznicy w ciagu paru nastu godzin Podobno pszczoly nie zdazyly zawiazac klebu. Taka sytuacja byla jeszcze raz chyba w marcu. Ja stracilem tylko jedna najmocniejsza rodzine. Rodnie wjadly do zera i nie przemiescily sie do nadstawki gdzie bylo min.30kg zapasow. 16 stycznia pieknie sie oblecialy. W marcu bylo juz po nich. Myslalem ze maly odklad zrobiony 1wrzesnia nie przezimuje, jednak zycie plata psikusy. No ale nie moge nazekac narazie jest b.dobrze. W styczniu myslalem ze ramek przygotowalem na dwa lata, niestety bylem w wielkim bledzie. W zeszlym roku wystarczalo trzy nadstawki, teraz jest piec i dokladam juz korpusy bo wszystko zalane. Powodzenia

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 17 lip 2018, 19:10
autor: Beeman
Witam, Na dzien dzisiejszy sytuacja sie unormowala,(hehe) to znaczy wszystkie rodziny tak samo, czyli wszedzie wszystko pozalewane! Po tygodniu korpus wezy odbudowany i zalany. Nadstawka po odwirowaniu również. Przynajmniej o rojeniu narazie nie mysla. Powodzenia

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 17 lip 2018, 19:20
autor: PawelKS3
Kompleksów się przez Ciebie nabawimy;)

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 18 lip 2018, 08:38
autor: Nobikarina
Chyba wyjadę do Kanady.
Powodzenia oby tak dalej
Pozdrawiam Norbert.

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 18 lip 2018, 16:03
autor: manio:)
Nobikarina pisze:Chyba wyjadę do Kanady.
Powodzenia oby tak dalej
Pozdrawiam Norbert.

A jaka to radość z pszczelarstwa jak wszystko samo wychodzi i nawet nie trzeba się starać , szkolić , pytać czy czytać książki i fora ? I co Ci po kilku tonach miodu ? Nie szkoda pleców ? Ja tam wolę nasz Vaterland :) i nasze ubogie i kapryśne warunki. Lubię w życiu wyzwania i niespodzianki. Do Kanady ? Oczywiście turystycznie bo piękny kraj , tylko odrobinę daleko. Aktualnie przebywa tam nasz forumowicz Franciszek i też zajmuję się oczywiście popularyzacja pszczelarstwa w swojego Kochanego Zięcia :)))

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 18 lip 2018, 16:24
autor: Nobikarina
Oczywiście Manio że masz rację! Podróżnikiem to ja nie jestem,ale tym bardziej lubię oglądać filmy o podróżach i pomarzyć.
W kartofellandzie siedziałem tyle lat i powiem Ci szczerze tu sprawdza się przysłowie"wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma".
Pozdrawiam serdecznie
Norbert

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 18 lip 2018, 16:43
autor: Nobikarina
manio:) pisze:
Nobikarina pisze:Chyba wyjadę do Kanady.
Powodzenia oby tak dalej
Pozdrawiam Norbert.

A jaka to radość z pszczelarstwa jak wszystko samo wychodzi i nawet nie trzeba się starać , szkolić , pytać czy czytać książki i fora ? I co Ci po kilku tonach miodu ? Nie szkoda pleców ? Ja tam wolę nasz Vaterland :) i nasze ubogie i kapryśne warunki. Lubię w życiu wyzwania i niespodzianki. Do Kanady ? Oczywiście turystycznie bo piękny kraj , tylko odrobinę daleko. Aktualnie przebywa tam nasz forumowicz Franciszek i też zajmuję się oczywiście popularyzacja pszczelarstwa w swojego Kochanego Zięcia :)))

A Mazury nie takie ubogie, wszystko zależy od roku, szczęścia,a szczęście nie dane na zawsze, przyjdzie los się upomni i da innemu,jak w słowach tej piosenki:
https://youtu.be/uEc6p3qWEDs

Re: Zalane gniazdo, miod nie zasklepiony

: 18 lip 2018, 21:45
autor: Beeman
manio:) pisze:
Nobikarina pisze:Chyba wyjadę do Kanady.
Powodzenia oby tak dalej
Pozdrawiam Norbert.

A jaka to radość z pszczelarstwa jak wszystko samo wychodzi i nawet nie trzeba się starać , szkolić , pytać czy czytać książki i fora ? I co Ci po kilku tonach miodu ? Nie szkoda pleców ? Ja tam wolę nasz Vaterland :) i nasze ubogie i kapryśne warunki. Lubię w życiu wyzwania i niespodzianki. Do Kanady ? Oczywiście turystycznie bo piękny kraj , tylko odrobinę daleko. Aktualnie przebywa tam nasz forumowicz Franciszek i też zajmuję się oczywiście popularyzacja pszczelarstwa w swojego Kochanego Zięcia :)))

Witam Manio. Nie wszystko takie różowe jak sie wydaje. W tamtym roku 100% matuli unasiennionych i przyjetych. W tym nie wiem co jest ale chyba 70% nie wrocila do uli. Caly czerwiec walczylem ze stanami rojowymi. Mysle ze za wolno dodawalem korpusy. Nie bylem przygotowany na takie Eldorado. Miodek w s.markecie tanszy jak w Polsce. Na szczescie ludzie doceniaja miodek od malucikich i chetnie zaplaca troche wiecej za ekologie ;-)
U nas lipy przekwitly w pare dni bo jest b.goraco. Powodzenia