ocena awrrozy 2017

Piotr67
Posty: 908
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: Piotr67 » 22 gru 2017, 20:36

MARBERT pisze:Nikt nie bada naturalnego osypu warrozy?

Witam
Wiesz co kolego ? W sumie to niby czemu mam tego nie zrobić ? . W 3 rodzinach mam wsunięte wkładki ( prawie całe ) więc zerkne z ciekawości

PS. Jak wcześniej wspominałem matki mam izolowane to nic nie powinno leżeć na wkładce :) . Pochwal się kolego co Ty u siebie zaobserwowałeś ?
Pozdrawiam

Piotr67
Posty: 908
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: Piotr67 » 23 gru 2017, 14:07

Witam
Sprawdziłem i nic nie leży na wkładce oprócz zgryzionych odsklepin i jakieś paproszki
Pozdrawiam

MARBERT
Posty: 1134
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: MARBERT » 24 gru 2017, 16:13

Piotrze
Miałem zamiar leczyć kw szczawiowym teraz. Po leczeniu wcześniej kw mrówkowym.

Dwie rodziny mają jakiś marny osyp warrozy. Po kw mrówkowym i dwie leczone apiwarolem podobnie. Więc postanowiłem dać im spokój.
Choć po świętach jeszcze raz sprawdzę dennice. I jak coś mnie zaniepokoi to zastosuję kwas szczawiowy.

Awatar użytkownika
beerciak
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2017, 23:59

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: beerciak » 24 gru 2017, 22:12

Lepiej teraz zastosuj po świętach przyjdzie lekkie ochłodzenie...

Beeman
Posty: 48
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: Beeman » 09 mar 2018, 00:58

manio:) pisze:Czytałem kiedyś reportaż prof. Woyke z Buthanu egzotycznego kraju, gdzie przy pomocy słoika z pudrem badał porażenie pszczół warrozą. Nie stosował więc cukru do leczenia , tylko do stwierdzenia czy w rodzinie występuje porażenie pasożytem, bo nawet taka próba losowa nie jest do końca miarodajna i jest raczej zero/jedynkowa , czyli jest/nima .
O , znalazłem
http://jerzy_woyke.users.sggw.pl/2009_Bhutan-2

Witam, nie wiem czy zartujesz czy powaznie? Mysle ze powaznie i jestem w szoku! Jak zacofale pszczelarstwo jest w Polsce ze standartowy test no porazenia waroza traktuje sie jak nowinke (z trzeciego swiata) Wyglada (niestety) ze w Butanie wiedza wiecej jak pro. z Polski. Test 125ml pszczoly w alkocholu(mniej dokladny w c.puder) jest stosowany przez kazdego inspektora(i pszczelarza) w calej Ameryce. Proponuje Ci aby taki test byl codziennoscia w Twojej pasiece. Powodzenia

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: manio:) » 09 mar 2018, 07:04

Co Ty pleciesz ? Co ma badanie poziomu porażenia warrozą za pomocą alkoholu czy cukru do zacofania ? Nie ma żadnej potrzeby badania porażenia w pasiece , bo widać to po naturalnym osypie. Profesor Woyke nie miał takiej możliwości i dlatego zrobił to z cukrem, a sens mojego postu był zupełnie inny niż piszesz w swoim zarozumialstwie i zadufaniu. Coś zrozumiałeś z wątku ? Bo jakoś wątpię .
Nie masz pojęcia o pszczołach to wstrzymaj się z pouczaniem, damy rade bez Twoich " światłych " rad , a dla alkoholu mamy wiele innych , ciekawszych zastosowań.
pozdrawiam
zacofany manio
p.s.
alkohol piszemy przez "h" , w każdym języku , również po polsku

Beeman
Posty: 48
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: Beeman » 09 mar 2018, 07:57

Witam. No ale sie spieniles, no i w p.s mi dolozyles typu " a u was bija muzynow". Kolego 99% pszczelarzy w polsce nie ma pojecia o tym standartowym tescie. Czytam powyzej " dzis dwa ule kontrolnie odymilemi nie bylo ani jednej" Taka to diagnostyka jest u was. Walic ciezka chemie do ula bo lud ciemny i nie umie sprawdzic czy potrzeba. Badanie naturalnego osypu warozy to tak jak górala pytac o pogode. Co jak jakies robactwo np. mrowki to usuna? Jedyny gosc na Ytubie nieudacznie pokazuje jak to robic (Tom). No ale sie nie dziwie bo zobaczyl jak to robia no i chce zablysnac no polskiej arenie, no bo to nowosc z hameryki. Milego dnia

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: manio:) » 09 mar 2018, 09:27

A u was murzynów biją :) Mylisz się i nie ma żadnej potrzeby wykonywania takiego testu bo jest wiele innych wczesnych symptomów choroby. Może u Was jest taka inwazja ,że test jest pozytywny ? Poza tym co mi po badania jak nie zwalczam warrozy wiosną i w trakcie sezonu ? A tylko hamuję jej rozwój naturalnymi metodami ? Upierasz się to sobie rób, ale nie pisz że jak kto nie robi to ciemniak.
Ciężka chemia , czy lekka nie pomoże jak pszczelarz kiep. Można sobie radzić doskonale zupełnie bez chemii w warunkach amatorskiej pasieki.
Spuść trochę wody sodowej bo nie w testach tkwi mądrość pszczelarza i "nowoczesność" jego gospodarki.
A takie badania jak piszesz to robiono w Polsce ponad 30 lat temu, w początkach warrozy , więc nie napinaj się i nie pluj na nas i nie sraj w gniazdo, bo nauczymy Cię jak posługiwać się widelcem :)))

piotrus82r
Posty: 438
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: piotrus82r » 09 mar 2018, 10:33

Beeman pisze:Witam. No ale sie spieniles, no i w p.s mi dolozyles typu " a u was bija muzynow". Kolego 99% pszczelarzy w polsce nie ma pojecia o tym standartowym tescie. Czytam powyzej " dzis dwa ule kontrolnie odymilemi nie bylo ani jednej" Taka to diagnostyka jest u was. Walic ciezka chemie do ula bo lud ciemny i nie umie sprawdzic czy potrzeba. Badanie naturalnego osypu warozy to tak jak górala pytac o pogode. Co jak jakies robactwo np. mrowki to usuna? Jedyny gosc na Ytubie nieudacznie pokazuje jak to robic (Tom). No ale sie nie dziwie bo zobaczyl jak to robia no i chce zablysnac no polskiej arenie, no bo to nowosc z hameryki. Milego dnia


wszystko fajnie, ale jak ja patrze na film goscia gdzie ma w ulu moze z tys pszczol i zabija 1/4 z nich tylko po to bo ktos mu powiedzial o jakims zajebistym tescie i on to robi w sumie sam pewnie nie wie dla czego to uwazam to za idiotyzm i tyle. A robic to na przedwiosniu gdzie pszczoly i tak maja ciezko to juz totalna glupota,

Beeman
Posty: 48
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: Beeman » 09 mar 2018, 18:22

Witam Piotrus, no i dlatego mozna uzyc cukru pudru. Bedzie troche wiekszy blad pomiaru, ale twoje milusinskie beda cale i zdrowe. Napewno beda sie mialy lepiej po takim tescie jak po "kontrolnym dymku". No i twoje dzieci beda jadly zdrowszy miod. Milego dnia

Apiholik
Posty: 877
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: Apiholik » 09 mar 2018, 18:31

Jak chłopaki lubią to niech se robią.
Powinni robić w każdym ul ze dwa razy jesienią.
Zima była ciepła to i warrozy przybyło, ale pewnie nie w każdym ulu, wiec trzeba przetestować wszystkie by dowiedzieć się w którym . Gdzie potrzeba, przeprowadzić leczenie , no i przeprowadzić test czy leczenie było skuteczne.
Jest dwudziesty pierwszy wiek trza po nowoczesnemu , a nie ......

piotrus82r
Posty: 438
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: piotrus82r » 09 mar 2018, 20:51

Beeman pisze:Witam Piotrus, no i dlatego mozna uzyc cukru pudru. Bedzie troche wiekszy blad pomiaru, ale twoje milusinskie beda cale i zdrowe. Napewno beda sie mialy lepiej po takim tescie jak po "kontrolnym dymku". No i twoje dzieci beda jadly zdrowszy miod. Milego dnia


ja tam w swoim krótkim 5letnim zaledwie doświadczeniu z tymi owadami na własnych błędach,
poradach forumowiczów i wykładach min P Kruka, nauczyłem sie tak prowadzić rodzinki przez cały rok
że nie potrzebuje ani w jesieni ani wiosną testów a jak gdzieś sie trafia ul odbiegający od normy
to matka pod but bo niestety duużo od mateczki zależy. Wcześniej się litowałem myśląc może za rok będzie
lepiej ale g.. z tego zawsze było teraz litości już nie mam ;)

janusz.szalaj
Posty: 1103
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: janusz.szalaj » 10 mar 2018, 15:01

Tak samo z ratowaniem rodzin na wiosne .Lepiej rozgonić niż się z nimi męczyć .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: pleszek » 10 mar 2018, 18:36

piotrus82r pisze:
Beeman pisze:Witam Piotrus, no i dlatego mozna uzyc cukru pudru. Bedzie troche wiekszy blad pomiaru, ale twoje milusinskie beda cale i zdrowe. Napewno beda sie mialy lepiej po takim tescie jak po "kontrolnym dymku". No i twoje dzieci beda jadly zdrowszy miod. Milego dnia


ja tam w swoim krótkim 5letnim zaledwie doświadczeniu z tymi owadami na własnych błędach,
poradach forumowiczów i wykładach min P Kruka, nauczyłem sie tak prowadzić rodzinki przez cały rok
że nie potrzebuje ani w jesieni ani wiosną testów a jak gdzieś sie trafia ul odbiegający od normy
to matka pod but bo niestety duużo od mateczki zależy. Wcześniej się litowałem myśląc może za rok będzie
lepiej ale g.. z tego zawsze było teraz litości już nie mam ;)



Nie zawsze jest wina matki ze rodzina nie dojdzie do sily wystarczy maly myk i jest dobrze .

piotrus82r
Posty: 438
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: piotrus82r » 10 mar 2018, 19:04

wiem testowałem zgadzam się z tym, ale może ja tak po prostu trafiałem że jak kupowałem jakies odkłady
itp i jakaś matke w danym roku była nie pewna to albo całą rodzinę szlak trafiał albo same matke wymieniły
albo tak jak w ostatnim ulu, jaki mi został jeszcze z taką niepewną matulą której dałem szanse szlak ją trafił w zimie i ulik
został bez matuli w tym roku. Nie wiem czemu ale 6odkładów jakie nabyłem w sumie od dwóch różnych pszczelarzy w regionie
z czego jeden dośc duuży bo ok 200rodzin i kurde żaden mi się nie utrzymał, a te co robie sam i matki od Tomka Lub
pana Leszka bez problemu żyją, dwa lata temu jak jeszcze dokupiłem 3 odkłady to od razu profilaktycznie zmieniłem
matki na zakupione akurat u Tomka i te odkłady żyją i świetnie się rozwijają
dziwne to co najmniej, albo jakiś gówniany materiał genetyczny goście mają.
( z racji że zaczynałem razem z kolega on też nabył coś ok 6 takich odkładów i też żaden się nie ostał, gdyby nie
to że robiliśmy swoje to była by lipa.)
Na początku myślałem ze to nasze błędy ale zbyt duużo tu sie rzeczy nie zgadza zeby tak było.

dlatego pisałem że warto się zastanowić nad zakupem rodzin skoro ktoś tak usilnie chce sprzedać,
bo skoro przezimowały i rodziny sa ok to co im szkodzi miesiąc czy dwa teraz postać ?

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: pleszek » 10 mar 2018, 19:22

Mysle ze to nie geny tylko tak po prostu pszczelarz . Matki wyhodować trzeba wiedziec jak .

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 548
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: endriu11111111 » 10 mar 2018, 19:51

janusz.szalaj pisze:Tak samo z ratowaniem rodzin na wiosne .Lepiej rozgonić niż się z nimi męczyć .

Nie ma na to reguły Panie Januszu. Mnie kiedyś udało się uratować takie jedne zdechlaczki, które później "wyewoluowały" na wiodącą rodzine w całej pasiece i taki stan utrzymywał się przez dwa sezony.

Ale z reguły jest tak jak Pan mówi. Jak idą cinko od paczątku, to raczej szału z nimi nie będzie.

Beeman
Posty: 48
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: Beeman » 13 mar 2018, 13:28

pleszek pisze:
piotrus82r pisze:
Beeman pisze:Witam Piotrus, no i dlatego mozna uzyc cukru pudru. Bedzie troche wiekszy blad pomiaru, ale twoje milusinskie beda cale i zdrowe. Napewno beda sie mialy lepiej po takim tescie jak po "kontrolnym dymku". No i twoje dzieci beda jadly zdrowszy miod. Milego dnia


ja tam w swoim krótkim 5letnim zaledwie doświadczeniu z tymi owadami na własnych błędach,
poradach forumowiczów i wykładach min P Kruka, nauczyłem sie tak prowadzić rodzinki przez cały rok
że nie potrzebuje ani w jesieni ani wiosną testów a jak gdzieś sie trafia ul odbiegający od normy
to matka pod but bo niestety duużo od mateczki zależy. Wcześniej się litowałem myśląc może za rok będzie
lepiej ale g.. z tego zawsze było teraz litości już nie mam ;)



Nie zawsze jest wina matki ze rodzina nie dojdzie do sily wystarczy maly myk i jest dobrze .

Witam, pleszek. Masz racje, ale zeby zrobic ten maly myk trzeba miec wiedze. A buty każdy ma. :-)

piotrus82r
Posty: 438
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: piotrus82r » 13 mar 2018, 17:53

No to żeś sie wysilil...
Ja nauczony wlasnymi juz doswiadczeniami jak matka bedzie wykazywac jakies braki z automatu pojdzie do likwidacji,

Ps posłuchaj wykladow C Kruka, jemu chyba braku tej wiedzy nie zarzucisz. ;)

MARBERT
Posty: 1134
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: ocena awrrozy 2017

Postautor: MARBERT » 20 mar 2018, 17:42

Ps posłuchaj wykladow C Kruka, jemu chyba braku tej wiedzy nie zarzucisz. ;)

Są lepsi. Literatura wskazuje.

Ten Pan nie jest słowny. Może być że i w tym temacie, przeinacza.


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: romek57oo i 5 gości