zgnilec amerykański

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 793
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: zgnilec amerykański

Postautor: Harnaś Beskidzki » 01 sty 2015, 00:44

Witam
Nikomu nigdy nie odradzam buckfasta i nie odradzę. Każdy czyni, co uważa za słuszne. Kto reklamuje i sprzedaje...chwała mu za to. Jak dobra pszczoła, to się sprzedaje.
Mi o inną rzecz idzie...o potępianie naszej rodzimej pszczoły, która to niby taka agresywna, rojliwa, zła i w ogóle do niczego...
A co do koncepcji Boga i człowieka, to owszem dał Bóg człowiekowi Ziemię ''by czynił ją sobie poddaną'', ale nie powiedział ''rób co chcesz''.
PS. Piękna riposta. Dziękuję.
Pozdrawiam
Szczęśliwego Nowego Roku
Harnaś

Boleslav
Posty: 595
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: zgnilec amerykański

Postautor: Boleslav » 01 sty 2015, 01:05

Tyž zycze szczynšliwego Nowego Roku.

marekt79

Re: zgnilec amerykański

Postautor: marekt79 » 01 sty 2015, 11:28

Witam
To moja sprawa na jakiej pszczołę mi się lepiej pracuje.
Mam Bf GZ mam krainke.jedne i drugie są łagodne krainki miodne średnia z ula w ciągu roku 30 kilogramów. ,a do Bf GZ będę mógł cos powiedzieć w tym sezonie.

dizel9434
Posty: 83
Rejestracja: 09 cze 2014, 18:48

Re: zgnilec amerykański

Postautor: dizel9434 » 24 sty 2015, 17:34

To wychodzi że ja mam zdrowe pszczoły. W pasiece mogę chodzić bez kapelusza, ale przy ulach muszę być dobrze ubrany. JAk pracuję przy ulach to pszczoły zazwyczaj atakują. chyba ze jest ładny dzień to wtedy nawet są przyjaznne. Od 2008 roku pszczoły mi zawsze w dobrej kondycji zimowały. Zobaczmy co będzie w tym roku. Jak będzie ok to w obronie przed zgnijcem chće wymienić ule na nowe i kupić trochę nowego sprzętu.

Awatar użytkownika
Harpia_Dominium
Posty: 117
Rejestracja: 11 lis 2013, 20:03
Lokalizacja: Małopolska

Re: zgnilec amerykański

Postautor: Harpia_Dominium » 24 sty 2015, 21:15

Jak w temacie może ktos znalazł skuteczny sposób na zgnilca lub opracował metodę zwalczającą a nie reklamowanie kto ma lepsze matki na zgnilca. Nie spotkałem sie z opinia ze jest jakakolwiek matka dająca pokolenie odporne na zgnilca :)
Kto miód łyka, jak koń bryka :)

BeeBeeBee
Posty: 14
Rejestracja: 26 gru 2014, 00:51
Kontaktowanie:

Re: zgnilec amerykański

Postautor: BeeBeeBee » 25 sty 2015, 00:29

Sposób na zgnilca? Higiena podczas przeglądów, okresowa dezynfekcja uli, wymiana plastrów, walka z varrozą.

Piotr67
Posty: 979
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: zgnilec amerykański

Postautor: Piotr67 » 25 sty 2015, 07:40

Witam
Czy jest jakaś reguła co jaki okres czasu np. co 3 lata , powinno się wymieniać plastry , czy tylko sugerujecie się kolorem ? Pozdrawiam
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
górski_pszczelarz
Posty: 106
Rejestracja: 11 lis 2013, 15:58
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Re: zgnilec amerykański

Postautor: górski_pszczelarz » 25 sty 2015, 09:04

Reguła jest taka żeby wymienić przynajmniej 50% plastrów gniazdowych w roku. A najlepiej 100% i do tego powinno się dążyć.
Matki pszczele Buckfast, Elgon 2017 z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2017/

Awatar użytkownika
RoBee
Posty: 230
Rejestracja: 07 wrz 2014, 16:48
Lokalizacja: Koło Podbiegunowe Północne

Re: zgnilec amerykański

Postautor: RoBee » 25 sty 2015, 14:42

górski_pszczelarz pisze:Reguła jest taka żeby wymienić przynajmniej 50% plastrów gniazdowych w roku. A najlepiej 100% i do tego powinno się dążyć.


To prawda, choć 100% to już bardzo, bardzo ciężkie zadanie (niemal niemożliwe rzekł bym), ale 50% w zasięgu każdej pasieki (przy dobrej organizacji pracy).
Wnuk pszczelarza, teoretyk, który marzy o własnej pasiece...

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: zgnilec amerykański

Postautor: pleszek » 25 sty 2015, 15:30

Nie ma problemu żeby wymienić 100% ramek w gnieździe pod warunkiem ze sa jednakowe czy gniazdo czy miodnia .

Awatar użytkownika
Magazynier
Posty: 340
Rejestracja: 02 lis 2013, 20:35
Lokalizacja: Obecnie Lubelszczyzna

Re: zgnilec amerykański

Postautor: Magazynier » 25 sty 2015, 16:36

A co to dla pszczół odbudować 1 korpus?? Byle starczało czasu zdąrzyć ramki odrutować i wtopić węzę przed sezonem.

Awatar użytkownika
górski_pszczelarz
Posty: 106
Rejestracja: 11 lis 2013, 15:58
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Re: zgnilec amerykański

Postautor: górski_pszczelarz » 25 sty 2015, 17:21

przy gospodarce wielokorpusowej żaden problem, przy innym wymiarze ramki w gnieździe i miodni tak jak pisze pleszek jest to już problematyczne.
Matki pszczele Buckfast, Elgon 2017 z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2017/

5Cichy
Posty: 56
Rejestracja: 05 lut 2014, 13:31

Re: zgnilec amerykański

Postautor: 5Cichy » 25 sty 2015, 20:07

tak myślałem ostatnio o wymianie plastrów, patogenach w ulu rodzin pszczelich i mam spore wątpliwości
jak wiemy endospory zgnilca są w rodzinie ito czy rodzina pszczela wykarze objawy klinicze zależy od tego czy wymienimy dajmy na to 50% plastrów i odkazimy dłuto . wydaje mi się że ważniejsza cecha jest siła tej rodziny wyrażona dużą ilością pszczół dobrze odrzywionych pokarmem białkowym i netarowym i brakiem występowania innych czyników stresogennych pozdrawiam

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: zgnilec amerykański

Postautor: pleszek » 25 sty 2015, 20:52

W starych plastrach już kilka /nascie / razy przeczerwionych jest już nagromadzone troche bakterii i dobrze wymienić plastry na nowe /weze /na pewno tez pszczoly musza mieć pokarm białkowy i nektarowy tak jak piszesz .Nie mogą czuc głodu .

pszczola8003
Posty: 121
Rejestracja: 10 sty 2015, 15:05

Re: zgnilec amerykański

Postautor: pszczola8003 » 25 sty 2015, 20:54

Witam Panów.
Znajomy mi powiedział cos w waszym temacie.Jak będzie dobry rok z miodem to problemu z odbudowa ramek nie będzie, możecie Panowie wymienić nawet 60'procent na nowe.Ale jak będzie taka lipa z miodem jak w 2014 roku to trzeba bedzie dawać jedzenie.i tez pociągną sporo nowego suszu.Ale o miodzie juz można zapomnieć.W książce jest napisane ze powinno się wymieniać 30sci procent w ciągu sezonu .Czyli na 20 ścia ramek przypada sześć,a na dziesięć trzy,ale to jest oczywiście pojęcie książkowe.A każdy robi jak mu pasuje.
Pozdrawiam
Katarzyna.T
pszczola8003

Awatar użytkownika
RoBee
Posty: 230
Rejestracja: 07 wrz 2014, 16:48
Lokalizacja: Koło Podbiegunowe Północne

Re: zgnilec amerykański

Postautor: RoBee » 25 sty 2015, 21:34

pleszek pisze:Nie ma problemu żeby wymienić 100% ramek w gnieździe pod warunkiem ze sa jednakowe czy gniazdo czy miodnia .


No właśnie "w gnieździe", mi chodziło o 100% ramek w pasiece (gniazdo+miodnia). Wymiana tych gniazdowych to wg mnie niezbędne minimum.
Wnuk pszczelarza, teoretyk, który marzy o własnej pasiece...

HATT

Re: zgnilec amerykański

Postautor: HATT » 25 sty 2015, 23:22

Po 10 -15 lat mają niektórzy susz i co roku wietrzy się zimą ,ramki wiszą w halach czy w korpusach i jakoś na zgnilca nie narzekają,a kto tam o odkażaniu dłuta czy uli myśli .

BeeFree

Re: zgnilec amerykański

Postautor: BeeFree » 29 sty 2015, 21:46

Harpia_Dominium pisze:Jak w temacie może ktos znalazł skuteczny sposób na zgnilca lub opracował metodę zwalczającą a nie reklamowanie kto ma lepsze matki na zgnilca. Nie spotkałem sie z opinia ze jest jakakolwiek matka dająca pokolenie odporne na zgnilca :)


W książce ,,Pszczelarstwo - powrót do natury" autor opisuje że pozbył się zgnilca z pasieki za pomocą izolatora Chmary. Co o tym myślicie?

HATT

Re: zgnilec amerykański

Postautor: HATT » 30 sty 2015, 14:55

Maras pisze:znam przypadek gdzie pszczelarz pozbył się pszczół za pomocą izolatora chmary, więc rożnie to bywa hihihi



Jedyny mądry post w twoim wykonaniu na tym forum.

Awatar użytkownika
Creaz
Posty: 334
Rejestracja: 03 lis 2013, 22:47
Lokalizacja: południowa wielkopolska
Kontaktowanie:

Re: zgnilec amerykański

Postautor: Creaz » 02 lut 2015, 14:41

Ale gadanie, na pewno nie przez izolator, tylko przez brak wiedzy lub głupotę pszczelarza. To że ktoś ma miód np. w ulach wielkopolskich czy warszawskich nie znaczy, że każdy w nich będzie miał. To że ktoś używa apiwarolu prawidłowo i jego pszczoły żyją i mają się dobrze a drugi odymi raz i płacze, nie znaczy że apiwarol jest nieskuteczny itp.


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość