mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

HATT

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: HATT » 13 paź 2014, 19:06

Michał Nowak pisze:Przypomniałem sobie, że Ostrowska pisała o pszczołach, które najlepiej przezimowują. Były coś o 80% dla pszczół, które wygryzą się do 6.10 i 70% dla tych do 13.10. Biorąc pod uwagę ostatnie długie i ciepłe jesienie śmiem podejrzewać, że ten okres śmiało można przedłużyć do początku listopada.
Wczoraj do godziny 16,30 pszczoły intensywnie znosiły pyłek, więc tak zupełnie to okresu bezpożytkowego nie ma.



Chyba Cię cycki swędzą.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 991
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Michał Nowak » 14 paź 2014, 17:27

Uuu zapachniało podstawówką. Nieco przekręciłem, więc rzetelnie wstawiam poniżej tabelę z Gospodarki Pasiecznej. Wyraźnie jest napisane, że pszczoły wygryzające się do 13.10 przeżywają w 70% zimowlę. Październikowa pogoda jest w tym roku lepsza od majowej, więc dlaczego pszczoły miałyby nie czerwić dłużej? Tym razem HATT może bez fizjologicznej docinki?
Załączniki
tabela.JPG
tabela.JPG (10.92 KiB) Przejrzano 3781 razy
Miśkowa Pasieka

kolopik
Posty: 202
Rejestracja: 29 cze 2014, 20:36

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: kolopik » 14 paź 2014, 18:03

RoBee pisze:
Mariuszczs pisze: Pszczoły natomiast ponieważ mają zablokowany kod genetyczny raczej nie nauczą się walczyć z warrozą. Jakieś takie obserwacje że - oooo pszczoły usuwają larwy z warrozą.


:)

Najlepszy kwiatek jaki dziś przeczytałem. Odsyłam do Darvina, a raczej jego dzieł, bo on sam jest chyba teraz zajęty przewracaniem się w grobie.

Jak dołączysz do niego, bądzie Wam wesoło. Obaj będziecie się przewracać i poszukiwać choćby jednego dowodu na słuszność utopijnych badań Darwina. Gościu chciał być w życiu tak wielki jak nasz Kolega "C"

kolopik
Posty: 202
Rejestracja: 29 cze 2014, 20:36

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: kolopik » 14 paź 2014, 18:15

Jeszcze jestem pętak w poruszaniu się po tym forum ale pragnę poprawić mój poprzedni post, znaczy się chodzi o Kolegę "C" ale nie z tego forum. Z którego, palem nie będę pokazywał bo nie ładnie a i tak wszyscy wiedzą o kogo i skąd chodzi.

A ,może ktoś nauczy mnie poprawiania lub przereadogowania posta ? Bo wydaje mi się, że jak kliknąłem "wyślij" to ch. strzelił: psa, łańcuch i 10 m nowej budy.

Awatar użytkownika
RoBee
Posty: 230
Rejestracja: 07 wrz 2014, 16:48
Lokalizacja: Koło Podbiegunowe Północne

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: RoBee » 14 paź 2014, 20:47

@kolopik

Skoro jego "utopijne badania" Cię nie przekonują to nic już chyba na to nie poradzimy- taki typ. Co do edytowania, to po tym jak wyślesz post, przez pewien okres czasu masz możliwość go edytować poprzez kliknięcie w przycisk "EDIT" pojawiający się w okolicach opcji "cytuj". Może to ułatwi mi czasem pojęcie co starasz się w tych postach przekazać, bo przyznam, że mam wielokrotnie z tym trudność...
Wnuk pszczelarza, teoretyk, który marzy o własnej pasiece...

HATT

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: HATT » 14 paź 2014, 20:48

Michał Nowak pisze:Uuu zapachniało podstawówką. Nieco przekręciłem, więc rzetelnie wstawiam poniżej tabelę z Gospodarki Pasiecznej. Wyraźnie jest napisane, że pszczoły wygryzające się do 13.10 przeżywają w 70% zimowlę. Październikowa pogoda jest w tym roku lepsza od majowej, więc dlaczego pszczoły miałyby nie czerwić dłużej? Tym razem HATT może bez fizjologicznej docinki?


Z tym ,że pod koniec lipca masz 50 tyś. czerwiu ,a 13 października 5 tyś. w tym 2,5 tyś. z warrozą bo dobre matki w zalanych gniazdach przestały czerwić w połowie września,nie licząc młodych młodych matek.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 991
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Michał Nowak » 14 paź 2014, 21:46

Ostrowska nie brała pod uwagę V, więc oczywiście trzeba brać poprawkę na straty. Z drugiej strony jeżeli zostawiłbym matkom miejsce do czerwienia w połowie września spokojnie wyhowają sobie z 6-7 ramek czerwiu. Nastepnie od powiedzmy 1.10 sukcesywnie 2x7l inwertu. Gniazdo zalane do 15.10 i wowczas skutecznie ograniczyły by matke. Pozostaje słynna 1 tabletka i do wiosny teoretycznie spokój.
To tylko moje rozmyślania, ponieważ standardowo we wrześniu zakonczone karmienie nie zdalo w ubiegłym i tym roku egazminu. Pszczoły zjadly część zapasu a matki czerwiły do zimy i zakładam, że teraz też może tak być... Zakarmione do polowy października nie powinny juz miec ciagotek do czerwiu.
Miśkowa Pasieka

HATT

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: HATT » 15 paź 2014, 00:16

Michał Nowak pisze:Ostrowska nie brała pod uwagę V, więc oczywiście trzeba brać poprawkę na straty. Z drugiej strony jeżeli zostawiłbym matkom miejsce do czerwienia w połowie września spokojnie wyhowają sobie z 6-7 ramek czerwiu. Nastepnie od powiedzmy 1.10 sukcesywnie 2x7l inwertu. Gniazdo zalane do 15.10 i wowczas skutecznie ograniczyły by matke. Pozostaje słynna 1 tabletka i do wiosny teoretycznie spokój.
To tylko moje rozmyślania, ponieważ standardowo we wrześniu zakonczone karmienie nie zdalo w ubiegłym i tym roku egazminu. Pszczoły zjadly część zapasu a matki czerwiły do zimy i zakładam, że teraz też może tak być... Zakarmione do polowy października nie powinny juz miec ciagotek do czerwiu.


Mieszkasz w wielkopolsce 15 wrzesień to u was chyba idealny termin na rozpoczęcie karmienia po nawłoci . Mam kolegów w różnych częściach Polski, trochę jeżdżę i nie wszędzie jest taka sytuacja np. w górach to tam można już od początku lipca karmić pszczoły ,a czasami i cały rok się karmi ,a dolewkę zawsze można zrobić (ten tydzień był odpowiedni) i chyba ostatni z możliwych.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 991
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Michał Nowak » 15 paź 2014, 09:02

W tym roku już nic nie jestem w stanie zmienić, ale za rok będę eksperymentował. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku.
W tym roku pszczoły były zakarmione wcześnie, za wcześnie, więc na pewno nieco przesunę termin rozpoczęcia zalewania gniazd co najmniej do 15-20.09 za rok. Może nawet później.
Miśkowa Pasieka

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: ZDZISŁAW » 19 paź 2014, 23:32

Jak się uda to przekopiuje swój stary post o symbiozie pszczoły Azjatyckiej z warozą.
Stary temat,może nikogo już nie interesujący ale postaram się podać kilka ciekawostek na temat Apis cerana [pszczoły wschodniej].
Pszsczoła wschodnia [Apis cerana] i pszczoła miodonośna [Apis mellifera] są z 9 gatunków rodziny Apis nawzajem najbliżej spokrewnione,uważa się że pszczoła miodonośna jest gatunkiem młodszym wyodrębnionym od pszczoły wschodniej ok 1oooo lat [Oldroyd 1999] to pokrewieństwo może wyjaśniać przeskok warozy ,jednak temu faktowi pomógł człowiek.
W rodzinach Apis cerana waroza namnaża się tylko na czerwiu trutowym,czerw ten występuje w rodzinach tylko przez krótki czas i w ograniczonej ilości ok 800 szt [Rath 1999].
Samice warozy dają się niekiedy zasklepić i w komórkach z larwami pszczelimi lecz nie mają szansy na rozwój-pszczoły identyfikują taką komórke oraz kontrolują jej stan odsklepiając,jeżeli waroza wyjdzie a larwa nie jest uszkodzona to powtórnie zasklepiają,jak tam zostanie lub larwa jest uszkodzona usuwają zawartość ,nie jest to jednak obrona ale higieniczne zachowanie mające określone skutki [Rath 1999] [Rath i Dreschner 1990].
Inaczej sprawa się ma z czerwiem trutowym,a to z powodu budowy zasklepu komórek trutowych,są one grube pośrodku mają rurkowaty otwór przez który następuje wymiana substancji,
larwy trutni są bardzo wrażliwe na obecność pasożyta,przy 3 samiczkach larwa nie ma szans,przy mniejszej ilości przepoczwarzone larwy giną również bo nie mają dość sił by opuścić komórke,pasożyt wraz z nimi "pogrzebany za życia"
Zajnfekowane larwy robotnić pszczoły usuwaą w ciągu 5 dni,a trutni dni 6.
Pszczoła wschodnia posiada również inną specyficką ceche tkzw: grooming.Waroza jest dobrze anatomicznie przystosowana do pasożytowania na pszczole,pomimo to pszczoła ta może i umie ją chwycić w niektórych miejscach oraz uszkodzić czy wręcz oderwać [Pengaj 1987 Rath 1999].
Do tych mechanizmów wzajemnej koegzystencji dochodzi okresowa migracja w niektórych regionach oraz opuszczanie gniazd z czerwiem ,są to mechanizmy wykształcone w drodze ewolucji które nie powodują całkowitej zagłady ani pasożyta ,ani żywiciela.
Tego z kolej nie można powiedzieć o Apis mellifera i warozie.













_________________
Pozdrawiam.

HATT

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: HATT » 20 paź 2014, 00:39

Komórki trutowe apis cerany to 7,08 ,a komórki miodnej 6,8?? Na logikę aby pszczoła miodna mogła się bronić przed warrozą musi zacząć wypacać większe komórki trutowe powyżej 7,2 . Niektóre rodziny już to próbują robić.

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: ZDZISŁAW » 20 paź 2014, 15:38

A komórki pszczele ?

marcinbzyk
Posty: 533
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: marcinbzyk » 20 paź 2014, 19:05

ZDZISŁAW pisze:A komórki pszczele ?

Apis cerana. Do dzisiaj nie została udomowiona instynkt opuszczania gniazda w chwili zagrożenia jest zbyt silny nie przeszkadza jej nawet pozostawienie czerwiu w opuszczonym gnieździe

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: bonluk » 20 paź 2014, 19:44

HATT pisze:Komórki trutowe apis cerany to 7,08 ,a komórki miodnej 6,8?? Na logikę aby pszczoła miodna mogła się bronić przed warrozą musi zacząć wypacać większe komórki trutowe powyżej 7,2 . Niektóre rodziny już to próbują robić.


Próbują różnych rzeczy i dużo już potrafią. Komórki trutowe zdarzają się w granicach 7,00 mm. Reszta zachowań opornych A.C. jest już praktykowana przez A.M. o zwiększonych cechach VSH.

mirco
Posty: 169
Rejestracja: 25 sie 2014, 12:27
Lokalizacja: łódzkie pow. brzeziński

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: mirco » 20 paź 2014, 20:19

Witam! P.Ostrowska wiedziała co pisze. Sugerujesz się ładną pogodą, ale to nie pogoda ma wpływ na przygotowanie młodej pszczoły do zimowli, a czas jaki pozostał aby pobrać tyle pierzgi, zeby umożliwić jej
nie tylko życie, a co najistotniejsze dla pszczelarza: możliwość pracy przy wychowie następnych pokoleń w przyszłym roku. To jest najważniejsze moim zdaniem. Biorę pod uwagę że ktoś może go nie podzielać.pozdro mirco

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 991
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Michał Nowak » 20 paź 2014, 23:21

micro, z pierzgą oczywiście się zgadzam, ale to akurat nie jest u mnie problem, gdyż jeszcze wczoraj nosiły szalone ilości pyłku. Dzisiaj załamanie pogody, ale nie wierze, żeby to był koniec na ten rok...
Miśkowa Pasieka

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: ZDZISŁAW » 21 paź 2014, 10:47

Chcemy ograniczać waroze a robimy na odwrót .
Jest rzeczą wiadoma ze populacja /liczebność osobników pszczół i pasożyta jest sciśle ze sobą powiązana,a co my robimy :

--preferujemy pszczoły tworzące silne rodziny w całym sezonie ,wcześnie podejmujące czerwienie [jeszcze je do tego zachęcamy] i nierojliwe .

---brak przerw w czerwieniu i duża liczba pokoleń larw to idealne warunki do namnażania pasożyta

jak popatrzymy na "akademicki " wykres wzrostu/rozwoju populacji warozy i pszczół to widać moment przecięcia krzywych i moment od którego waroza zaczyna być "gorą"

Musimy się starać tak manipulować rozwojem pszczół i pasożyta żeby ten krytyczny moment maxymalnie odsunąć w czasie lub żeby te dwie linie na przytoczonym grafie nigdy się nie przecieły.
Jak to zrobimy to inna sprawa ,nie ma jeszcze 100 % pewnej metody są tylko próby lepiej lub mniej udane.

W całej tej układance najważniejsze żeby pszczoły przetrwały następny sezon' mniejsza o metode i ambicje jej propagatora.

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: bonluk » 21 paź 2014, 12:05

Moim zdanie sama Varroa jako roztocz nie jest kłopotem. Kłopoty zaczynają się wtedy kiedy rodzina nie posiada odpowiedniej odporności i patogeny przenoszone przez V. zaczynają się uaktywniać i rodzina nie daje z nimi rady. Moim zdaniem silna rodzina, która ma zwiększoną higieniczność sama się obroni.
Rodziny słabe, z zachwianą odpornością niestety zawsze są na pograniczu przeżycia a roztocz je tylko do tego przybliża.

Awatar użytkownika
Creaz
Posty: 334
Rejestracja: 03 lis 2013, 22:47
Lokalizacja: południowa wielkopolska
Kontaktowanie:

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Creaz » 21 paź 2014, 15:51

Ciekawe spostrzeżenie, ale wg mnie nieprawdziwe. Nie wyobrażam sobie sytuacji nie leczenia pszczół na warrozę. Przez kilka lat, robiąc odkłady, jestem w stanie pasiekę utrzymać, ale niestety w dłuższej odległości czasowej pszczół bym nie miał. Silna rodzina mająca nawet "zwiększoną higieniczność" w ciągu kilku lat stanie się rodziną słabą, którą dopadną patogeny i choroby. Same pszczoły nie potrafią się przed tym obronić.

marcinbzyk
Posty: 533
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: marcinbzyk » 21 paź 2014, 17:15

Creaz pisze:Ciekawe spostrzeżenie, ale wg mnie nieprawdziwe. Nie wyobrażam sobie sytuacji nie leczenia pszczół na warrozę. Przez kilka lat, robiąc odkłady, jestem w stanie pasiekę utrzymać, ale niestety w dłuższej odległości czasowej pszczół bym nie miał. Silna rodzina mająca nawet "zwiększoną higieniczność" w ciągu kilku lat stanie się rodziną słabą, którą dopadną patogeny i choroby. Same pszczoły nie potrafią się przed tym obronić.

Kolego powiedz ile w naturalnym środowisku mogła wytrzymać rodzina pszczela max3sezony tylko tamte się roily i w naturalny sposób przedłużaly istnienie swojej macierzystej koloni


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości