warroza

polbart
Posty: 1050
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: warroza

Postautor: polbart » 21 sty 2018, 21:38

Jeśli już to czerwiu trutowego się nie wycina a ścina zasklep a najlepiej to nic nie robić tylko przypilnować i ostatni czerw trutowy zabrać z ula tzn. ramkę pracy, którą wkładamy pod koniec kwietnia.

Pozdrawiam,
polbart

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: warroza

Postautor: MARBERT » 28 sty 2018, 17:54

A po co ją tam wkładać? Jak obcinam węzę na dole ramek.

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 28 sty 2018, 18:48

A po co wtapiać węzę i ją obcinać, dokładać pracy i kosztów ? :) Nie lepiej pustą ramkę? :)

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: warroza

Postautor: MARBERT » 28 sty 2018, 19:05

A, po co?

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: warroza

Postautor: MARBERT » 28 sty 2018, 19:18

O matko ....
A w ramce dadanta po to aby wybudowały sobie trutnie, nie psuły węzy i trutnie a raczej ich lokalizacja była daleko i w zimniejszym miejscu.Paniał

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: warroza

Postautor: janusz.szalaj » 28 sty 2018, 19:20

MARBERT pisze:A, po co?


A po to że będziesz miał mniej warrozy ,a i z tą co zostanie łatwiej dasz sobie radę .Ja spalam jedną tabletkę w pażdzierniku i jest dobrze bo stosuję wycinanie ramki pracy przez cały sezon .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 28 sty 2018, 20:33

MARBERT pisze:O matko ....
A w ramce dadanta po to aby wybudowały sobie trutnie, nie psuły węzy i trutnie a raczej ich lokalizacja była daleko i w zimniejszym miejscu.Paniał

Nie myślałeś nad tym aby się wyleczyć z tej ramki? ;)

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: warroza

Postautor: MARBERT » 29 sty 2018, 15:22

Apiholik pisze:
MARBERT pisze:O matko ....
A w ramce dadanta po to aby wybudowały sobie trutnie, nie psuły węzy i trutnie a raczej ich lokalizacja była daleko i w zimniejszym miejscu.Paniał

Nie myślałeś nad tym aby się wyleczyć z tej ramki? ;)


Jak przejdę na emeryturę to może gmeranie w rodni me serce podbije.
Na dziś, jak zakładam miodnie i kratę jak kwitnie czereśnia przy ulu dadanta standardowym, dodaję ramki z węzą do rodni w zależności od siły rodziny.
I już tam do połowy lipca nie zaglądam. Po to mam dadanty i pszczołę buckfast.

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: warroza

Postautor: janusz.szalaj » 29 sty 2018, 18:27

Ale jak byś miał ule z bocznymi drzwiczkami to wycinanie części ramki pracy żaden problem :))))
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 30 sty 2018, 01:06

MARBERT pisze:
Apiholik pisze:
MARBERT pisze:O matko ....
A w ramce dadanta po to aby wybudowały sobie trutnie, nie psuły węzy i trutnie a raczej ich lokalizacja była daleko i w zimniejszym miejscu.Paniał

Nie myślałeś nad tym aby się wyleczyć z tej ramki? ;)


Jak przejdę na emeryturę to może gmeranie w rodni me serce podbije.
Na dziś, jak zakładam miodnie i kratę jak kwitnie czereśnia przy ulu dadanta standardowym, dodaję ramki z węzą do rodni w zależności od siły rodziny.
I już tam do połowy lipca nie zaglądam. Po to mam dadanty i pszczołę buckfast.

Nanosisz się tych pojedynczych ramek w te i wewte , tak jak i ja się nanosiłem . Gmerasz w tych rodniach tylko o tym nie wiesz. Na końcu , dochodzisz do wniosku że późno jesienne przesilenie na węzę jest zasadne i jedynym sposobem no i ostatnią szansą aby odświeżyć gniazdo.

Szkoda klawiatury......

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: warroza

Postautor: MARBERT » 30 sty 2018, 18:57

Apiholiku

"Nanosisz się tych pojedynczych ramek w te i wewte , tak jak i ja się nanosiłem . Gmerasz w tych rodniach tylko o tym nie wiesz. Na końcu , dochodzisz do wniosku że późno jesienne przesilenie na węzę jest zasadne i jedynym sposobem no i ostatnią szansą aby odświeżyć gniazdo."

Połowa lipca to:późno jesienne tak?

Oświeć einsteinie?

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 31 sty 2018, 01:13

No cóż, skoro w tym systemie, nie ma innej możliwości, łatwej wymiany 50% starych ramek, czyli pięciu rocznie. Nie marnując przy tej okazji czerwiu, pierzgi czy miodu. To ratuj się koperniku pszczelarstwa jak możesz. Przesiedlaj i w maju.

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: warroza

Postautor: MARBERT » 01 lut 2018, 16:09

Apiholiku
Ze względu na me lata na karku i praktykę pszczelarską :
"No cóż, skoro w tym systemie, nie ma innej możliwości, łatwej wymiany 50% starych ramek, czyli pięciu rocznie. Nie marnując przy tej okazji czerwiu, pierzgi czy miodu. To ratuj się koperniku pszczelarstwa jak możesz. Przesiedlaj i w maju."

Szukam łatwiejszych, prostszych i pszczołom sprzyjającym rozwiązaniom. A że nie żyję z miodu a swój miód uważam za rarytas dla koneserów, cenię go sobie wysoko.
Nawet bardzo wysoko.

Nie neguję innych rozwiązań,które są mi znane od lat. Są dobre. Szukam lepszych.
Jak tak to zrozumiesz to będę happy.

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 02 lut 2018, 00:57

Robercie, bo tak, zdaje się masz na imię.
Gdybyś napisał że ( bierzesz udział w konkursie na najlepszy miód), i w celu osiągnięcia ( ekskluzywnego produktu): przesiedlasz, nie stosujesz chemii, bla-bla.... . Nawet bym się nie odezwał, ale wyjeżdżasz z jakimiś łosimi argumentami że aż mi ciężko uwierzyć w to Twoje doświadczenie. Dalej jest już tylko gorzej ....
MARBERT pisze:A po co ją tam wkładać? Jak obcinam węzę na dole ramek.

I tuż niżej, argumentacja...
MARBERT pisze:O matko ....
A w ramce dadanta po to aby wybudowały sobie trutnie, nie psuły węzy i trutnie a raczej ich lokalizacja była daleko i w zimniejszym miejscu.Paniał

Aby węzy nie psuły ?
Trutnie na ramkach z komórką naturalną, o rozstawie w osi 32mm ?
A nie przeszkadza Ci, kiedy pszczoły wychowując trutnie, niszczą ,, psują" plastry sąsiednie, na rzecz tych trutni właśnie?
Że w zimniejszym miejscu?
Czy dobrze pamiętam iż nie jesteś zwolennikiem wycinania czerwiu trutowego?
Więc nie chodzi tu o walkę z warrozą?
To o co chodzi? Wielki hodowca trutni?
MARBERT pisze:
Apiholik pisze:
MARBERT pisze:O matko ....
A w ramce dadanta po to aby wybudowały sobie trutnie, nie psuły węzy i trutnie a raczej ich lokalizacja była daleko i w zimniejszym miejscu.Paniał

Nie myślałeś nad tym aby się wyleczyć z tej ramki? ;)


Jak przejdę na emeryturę to może gmeranie w rodni me serce podbije.
Na dziś, jak zakładam miodnie i kratę jak kwitnie czereśnia przy ulu dadanta standardowym, dodaję ramki z węzą do rodni w zależności od siły rodziny.
I już tam do połowy lipca nie zaglądam. Po to mam dadanty i pszczołę buckfast.

A to jest to panaceum na ten ekskluzywny miód?

Nie pierdol i czytaj czasami to co piszesz , albo chociaż na doświadczenie się nie powołuj. Bo wstyd naszym rocznikom przynosisz.

andrzej.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1014
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: warroza

Postautor: Michał Nowak » 02 lut 2018, 08:56

Już od jakiegoś czasu robię tak jak napisał polbart, czyli w kwietniu wkładam jedną lub dwie puste ramki i pszczoły mają gdzie wyżywać się na trutnia. 2 ramki na 22 szt w gnieździe to żadna strata w miodzie. Początkiem sierpnia zasklepione ramki odbieram - albo obydwie na raz jak są zasklepione albo czekam na zasklep. Taki manewr likwiduje znaczną część warrozy w ulu a ramki trutowe na zimę i tak są zbędne. Nie nazywam tego jednak "ramkami pracy" bo nie wycinam ich co tydzień i nie pracuję z nimi ciągle. Pszczoły też budują je tylko raz. Topiarka słoneczna dopina temat.
Bawiłem się kiedyś za namową śp. Kolopika w trójdzielne ramki pracy, ale dla mnie to zbyt uciążliwe było. Miałem wówczas tylko małą topiarkę słoneczną, więc nie zawsze zdążyłem w porę wszystkie ramki wytopić z wiadra... smród niesamowity. Co tydzień zajrzeć do gniazda... Faktem jest, że miodu było bardzo dużo (mój rekordowy rok średniej z ula) i warrozy niemal wcale, ale czasochłonność i pracochłonność tej metody zbyt kosztowne.
Miśkowa Pasieka

PH
Posty: 39
Rejestracja: 14 paź 2017, 11:45

Re: warroza

Postautor: PH » 02 lut 2018, 09:08

Panowie.... a raczej "chłopcy".... po co te nerwy?? Przecież każdy z Was ma swoją "piaskownice" i może po swojemu babki z piasku stawiać. ....

pewnie, po to jest forum by się dzielić spostrzeżeniami, ale na spokojnie i bez zbędnych emocji..

Pozdrawiam,
PH

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 02 lut 2018, 10:27

Masz absolutną rację, ale jeśli na proste pytanie , odpowiada się kolejnymi mądrościąmi, akcentując przy tym swoją wyższość a jeszcze (smyra) od ,,einsteina" (nie pierwszy raz zresztą , niestety). To najzwyczajniej , człowieka ponosi.

Przepraszam.
Andrzej

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: warroza

Postautor: MARBERT » 02 lut 2018, 14:04

Andrzeju
Czy mogę swą parchatą rękę do zgody wyciągnąć?

Pozdrawiam Robert

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 02 lut 2018, 14:20

To ja jeszcze raz przepraszam.
Również pozdrawiam

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: warroza

Postautor: Apiholik » 03 lut 2018, 11:41

Odnośnie trutni....
Krótki filmik instruktażowy.

https://www.youtube.com/watch?v=JYAasrSVRvE

Nie istotne, jaki typ ula. Zasada w każdym taka sama.
Jak komuś zależy na wyhodowaniu dorodnych trutni, a nie " karłów "

Trutnie muszą mieć miejsce , temu służą poszerzone ramki trutowe. Lepiej nie powielać błędów .


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Filluś i 3 gości