Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

polbart
Posty: 1072
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: polbart » 10 cze 2017, 23:09

Z racji, że z niewiadomych powodów, publikacja poniższego materiału w prasie pszczelarskiej jest blokowana od pół roku, pozwalam sobie na jego udostępnienie wersji roboczej.

http://www.polbart.com/metody-inzynieri ... a-iii.html

Pozdrawiam,
polbart

Pasieka Krosno Odrzańskie
Posty: 576
Rejestracja: 26 wrz 2015, 21:00

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: Pasieka Krosno Odrzańskie » 10 cze 2017, 23:38

"w ulach z węzą mineralną a w szczególności z węzą „hematytową”
zaobserwowano wzrost ilości pozyskanego miodu o 30 - 50 % w stosunku do
rodzin kontrolnych. Uwidoczniło się to szczególnie na pożytku nawłociowo -
wrzosowym w sierpniu i wrześniu." Osłabiło mnie to zdanie. Wniosek 2,3,4 na nic nie wpływa- nic nie wnosi. Pic na wode, kolejna woda na młyn, bo przecież na naiwnych pszczelarzach zarabia się najlepiej...

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 635
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: endriu11111111 » 11 cze 2017, 09:07

Pasieka Krosno Odrzańskie pisze:"w ulach z węzą mineralną a w szczególności z węzą „hematytową”
zaobserwowano wzrost ilości pozyskanego miodu o 30 - 50 % w stosunku do
rodzin kontrolnych. Uwidoczniło się to szczególnie na pożytku nawłociowo -
wrzosowym w sierpniu i wrześniu." Osłabiło mnie to zdanie. Wniosek 2,3,4 na nic nie wpływa- nic nie wnosi. Pic na wode, kolejna woda na młyn, bo przecież na naiwnych pszczelarzach zarabia się najlepiej...


Panie Leszku, a skąd pomysł, że to ma być akurat hematyt?. Kto na to wpadł i dlaczego ?. Interesuję się tamatyką zdrowotną, ale na hematyt jakoś nie natrafiłem. Coż to za kamol:)?.

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: Apiholik » 11 cze 2017, 15:34

Pasieka Krosno Odrzańskie pisze:"w ulach z węzą mineralną a w szczególności z węzą „hematytową”
zaobserwowano wzrost ilości pozyskanego miodu o 30 - 50 % w stosunku do
rodzin kontrolnych. Uwidoczniło się to szczególnie na pożytku nawłociowo -
wrzosowym w sierpniu i wrześniu." Osłabiło mnie to zdanie. Wniosek 2,3,4 na nic nie wpływa- nic nie wnosi. Pic na wode, kolejna woda na młyn, bo przecież na naiwnych pszczelarzach zarabia się najlepiej...

To jeszcze jest zwykły hejt , czy już kompleks niższości ?
Jakież to kolega koszty ponosi , finansowe czy może uciążliwości związane z udostępnieniem własnej pasieki do eksperymentów i badań, że tak krytycznie podchodzi do zagadnienia ???
Może rozsądnej byłoby poczekać na dalszy rozwój sytuacji ?
Ogromna większość pszczelarzy posiada własny rozum i zwyczajnym dziwactwem jest troska o nie swoje wydatki.
Zawsze można skorzystać z dorobku innego autorytetu i Leczyć (przez duże " L" ) dobrze osoloną, darmową kapuśnicą .

Życzę cierpliwości - narwańcom a autorom metody inżynierii mineralnej owocnych doświadczeń oraz opracowania skutecznych metod i zwieńczenie swojej pracy nagrodą Nobla .

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: walec77 » 11 cze 2017, 23:56

Apiholik pisze:
Pasieka Krosno Odrzańskie pisze:"w ulach z węzą mineralną a w szczególności z węzą „hematytową”
zaobserwowano wzrost ilości pozyskanego miodu o 30 - 50 % w stosunku do
rodzin kontrolnych. Uwidoczniło się to szczególnie na pożytku nawłociowo -
wrzosowym w sierpniu i wrześniu." Osłabiło mnie to zdanie. Wniosek 2,3,4 na nic nie wpływa- nic nie wnosi. Pic na wode, kolejna woda na młyn, bo przecież na naiwnych pszczelarzach zarabia się najlepiej...

To jeszcze jest zwykły hejt , czy już kompleks niższości ?
Jakież to kolega koszty ponosi , finansowe czy może uciążliwości związane z udostępnieniem własnej pasieki do eksperymentów i badań, że tak krytycznie podchodzi do zagadnienia ???
Może rozsądnej byłoby poczekać na dalszy rozwój sytuacji ?
Ogromna większość pszczelarzy posiada własny rozum i zwyczajnym dziwactwem jest troska o nie swoje wydatki.
Zawsze można skorzystać z dorobku innego autorytetu i Leczyć (przez duże " L" ) dobrze osoloną, darmową kapuśnicą .

Życzę cierpliwości - narwańcom a autorom metody inżynierii mineralnej owocnych doświadczeń oraz opracowania skutecznych metod i zwieńczenie swojej pracy nagrodą Nobla .


Pręty zardzewiałe powbijajcie sobie do tych główek albo posypcie tlenkiem żelaza(III) na to samo wyjdzie i zaczną spadać kleszcze albo białe myszki ?

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: Apiholik » 12 cze 2017, 00:07

Jest ogromna liczba minerałów które użyte w odpowiedni sposób podziałała by nie tylko na kleszcza ale nawet i na takie mendy ...

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: walec77 » 12 cze 2017, 00:15

:):):) :):):):):):):):):):):):):):):):):):)):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):))):):):

polbart
Posty: 1072
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: polbart » 17 cze 2017, 01:05

Indianie smarowali się hematytem w celu odstraszania badziewia, które ich nękało. Stąd ich czerwona skóra.
Stad pomysł na wypłaszanie warrozy z uli.

Kolejne badania trwają.
W jaki najwygodniejszy, jednym ruchem dla pszczelarza sposób, podać do rodzin pszczelich minerały aby działały cały sezon i non stop od wiosny do zimy wypędzały przyniesioną przez pszczoły warrozę do uli .

Pozdrawiam,
polbart

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: walec77 » 17 cze 2017, 01:19

Już podałem odpowiedź, a część kasiorki z nagrody nobla możecie mi podesłac na konto. Pszczoły bardzo lubują sie w rdzawej wodzie i pewnie nie obraziłby sie gdyby im posypać na ramki trochę rdzy lub tlenku żelaza III? ,a do wosku to niewypał .Powodzenia.

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: Apiholik » 17 cze 2017, 03:00

Walcu a po co Ci ta nagroda ? Dopiero by Ci odbiło :-):-):-)

polbart
Posty: 1072
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: polbart » 17 cze 2017, 09:18

walec77 pisze:Już podałem odpowiedź, a część kasiorki z nagrody nobla możecie mi podesłac na konto. Pszczoły bardzo lubują sie w rdzawej wodzie i pewnie nie obraziłby sie gdyby im posypać na ramki trochę rdzy lub tlenku żelaza III? ,a do wosku to niewypał .Powodzenia.


Dodawanie minerałów do węzy miało pokazać ich wpływ na czerw i pszczoły. Też uważam, że do węzy nie powinno dodawać się niczego.
Testowane są dwie inne metody. Płytki i pojemniczki. W tej drugiej pszczoły nie mają kontaktu z minerałem.

Pozdrawiam,
polbart

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 635
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: endriu11111111 » 17 cze 2017, 10:12

polbart pisze:Indianie smarowali się hematytem w celu odstraszania badziewia, które ich nękało. Stąd ich czerwona skóra.
Stad pomysł na wypłaszanie warrozy z uli.


Ale ktoś wykombinował. Szacun.

emka24
Posty: 37
Rejestracja: 09 lis 2013, 19:53

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: emka24 » 17 cze 2017, 12:25

polbart pisze:Testowane są dwie inne metody. Płytki i pojemniczki. W tej drugiej pszczoły nie mają kontaktu z minerałem.

Pozdrawiam,
polbart

Może się przyda:
Gdy moi rodzice przyjechali na Ziemie Odzyskane w latach 50-tych ,na targowisku pewien Warsiawiak sprzedawał cudowny proszek na wszystko.Na pytanie jednej pani ,czy na mendy też pomoże -odpowiedział,że na tę przypadłość jest wyjątkowo skuteczny.Pani zakupiła,jednak na następny targ wpadła drapiąc się z awanturą ,że to nie działa i że sprzedawca to oszust,bo cudowny proszek to tłuczona cegła. Niezrażony sprzedawca spytał jak stosowała,że nie podziałało,odpowiedziała,że normalnie posypywała.Sprzedawca uśmiechnął się i powiedział,że proszek działa tylko zamiast posypywać trzeba wszę łonową złapać i unurzać jej pyszczek w tym proszku.
Może tak trzeba z warozą i minerałami?

polbart
Posty: 1072
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: polbart » 17 cze 2017, 21:51

Przedwojenny dowcip.
Dobre :-)

Pozdrawiam,
polbart

manio:)
Posty: 1709
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: manio:) » 17 cze 2017, 22:45

Może to nie był pył ceglany , tylko ochra czyli nasza , swojska odmiana hematytu ? Okazuje się ,że my grubo wcześniej niż Indianie smarowaliśmy się na czerwono :
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... etach.html
Wspomniana w artykule Woźna Wieś to znane mi okolice Rajgrodu , przed laty woziłem tam z Tatą pszczoły na wrzosy , jakie 30 km na wschód od Ełku . Teraz to teren rezerwatu i nawet na grzyby nie wolno wejść :(

manio , miejscowy wódz Indian . Howgh !

emka24
Posty: 37
Rejestracja: 09 lis 2013, 19:53

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: emka24 » 18 cze 2017, 08:19

manio:) pisze:Może to nie był pył ceglany , tylko ochra czyli nasza , swojska odmiana hematytu ? Okazuje się ,że my grubo wcześniej niż Indianie smarowaliśmy się na czerwono :
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... etach.html
Wspomniana w artykule Woźna Wieś to znane mi okolice Rajgrodu , przed laty woziłem tam z Tatą pszczoły na wrzosy , jakie 30 km na wschód od Ełku . Teraz to teren rezerwatu i nawet na grzyby nie wolno wejść :(

manio , miejscowy wódz Indian . Howgh !



A w tej Woźnej Wsi zrobiono rezerwat bo mieszkańcy mają czerwoną skórę od nacierania się ochrą?
Ciekawe gdzie powstały najpierw rezerwaty czerwonoskórych u nas czy w USA.:)

ZRoko
Posty: 63
Rejestracja: 09 lut 2014, 22:56
Lokalizacja: okolice Piły

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: ZRoko » 18 cze 2017, 08:27

Teraz pytanie , kiedy europejczycy będą w rezerwatach ?
Dla przyjaciół Zdzisiek,dla pszczółek wielbiciel

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: Apiholik » 18 cze 2017, 09:30

Jak już zupełnie wstaniemy z kolan ...

manio:)
Posty: 1709
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Metody inżynierii mineralnej w walce z warrozą – III.

Postautor: manio:) » 18 cze 2017, 14:54

emka24 pisze:A w tej Woźnej Wsi zrobiono rezerwat bo mieszkańcy mają czerwoną skórę od nacierania się ochrą?
Ciekawe gdzie powstały najpierw rezerwaty czerwonoskórych u nas czy w USA.:)

Rezerwat też się nazywa symptomatycznie : Czerwone Bagno , nazwa z pewnością starsza niż najstarsze rezerwaty Indian. Nie ma w tym rezerwacie ludzi bo wstęp wzbroniony przez cały rok, za wyjątkiem wyznaczonych szlaków. Cudowne , dziewicze miejsce ze żmiją zygzakowatą , żółwiem błotnym , czarnym bocianem i wieloma innymi nigdzie nie spotykanymi zwierzętami i roślinami ( w tym owadożerna rosiczka) . Polska Dżungla. Minister jej nie wytnie bo wstępu chroni niebezpieczne bagno. Królem jest łoś , który nie boi się nawet żyjącego tu w naturalnych watahach wilka , nie ucieka przed człowiekiem.
W naszym pięknym i "dobrze" rządzonym kraju zaraz się tym zainteresuje IPN , doszukają się komunistycznych korzeni i wydadzą nakaz zmiany na Czarne Bagno , albo Niezłomne Bagno !
Było ono świadkiem wielu bohaterskich walk powstania 1863 roku , działań AK , ale i zwykłych bandziorów , w tym zbiegłego z szeregów MO dręczyciela miejscowych Or-Ota z "narzeczoną" Julią , a jakże. Dzisiaj pewnie zrehabilitowany i wyniesiony na ołtarze.



Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości