Lobbing w sprawie pszczół

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 04 lis 2017, 11:13

Zachęcam wszystkich do dyskusji na forum polanki. W tym temacie. Nie jestem członkiem polanki. Uważam jedynie że wspólne stanowisko może coś zmienić.
Bez względu na przynalerzność organizacyjną czy sympatie polityczne.

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: pleszek » 04 lis 2017, 18:00

Logika proponowanego tytułu wątku każe mi odwrócić pytanie. Co powinni lobbować pszczelarze? (oczywiście mam na myśli lobbing w pozytywnym znaczeniu tego słowa).
Aby mieć szansę na lobbing potrzeba:
Silnej, mającej mandat ogólnopolski organizacji pszczelarskiej, mającej wiedzę o swym składzie, potrzebach i dążącej do centralizacji;
Posiadać konkretny program działania i wizję pszczelarstwa przydatnego społeczeństwu w przewidywalnej przyszłości;
Posiadać aktywnie właczające się w lobbing autorytety moralne, cieszące się szacunkiem w społeczeństwie i władzach państwa;
Umieć korzystać w tej materii w dysponowanych mediach branży pszczelarskiej (przykładowo skarlony organ prasowy PZP i kaleka witryna internetowa tej organizacji), mających jakiś sensowny zasięg społeczny i mieć wpływy w sensie pszczelarskim na massmedia (ogólnopolska prasa, radio, tv, net).
W dniu dzisiejszym z wymienionych wyżej powodów nie widzę szansy na lobbing pszczelarski. A byłoby co lobbować. Chociażby wydawanie pieniędzy podatnika na naukę pszczelarską. Uważam, że to najskuteczniejsza forma pomocy pszczelarzom, o ile nie ma chorób systemu, na które wskazuję chociażby w wątku o przypszczelarskich grantach NCN. Dla mnie wspieranie finansowe przeciętnego polskiego pszczelarza, który jest bez obrazy – staruszkiem – nie ma sensu. Wnuka nie interesuje przejęcie w spadku po dziadku refundowanych uli, czy lawet


Co tu pisac wiecej kol juz napisal szkoda ze jeszcze nie dodal ze dziadkow tez wywalic z organizacji pszczelarskich . Po cholere maja przeszkadzac .

betula
Posty: 348
Rejestracja: 06 lis 2013, 23:28

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: betula » 04 lis 2017, 21:17

pleszek, święte prawda. Nic dodać nic ująć .

manio:)
Posty: 1669
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 04 lis 2017, 21:21

pleszek cytował polankę, ale to niestety prawda i tak już zostanie .

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1014
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 06 lis 2017, 08:47

Słuchałem wykładu ciekawego pszczelarza, który obnażył dość łatwo komu i na czym zależy... Na pszczołach nie zależy w Polsce nikomu. Pszczelarzom również, bo nie o pszczoły a o miód chodzi.
Dla ogólnej poprawy sytuacji pszczół moglibyśmy np. wymusić na rolnikach pewne czynności. Dostają od nas - tak od NAS - kasę za frajer. Za to, że mają ziemię. Można, więc narzucić im jakieś warunki dostawania tej kasy, prawda? Płacimy (podatki) zatem wymagajmy. Ów pszczelarz podał przykład miedzy. Miedzy, jako np. 3 - 6 metrowego pasa między polami. Rolnik dostając kasę miałby obowiązek zostawiania takiego pasa na każdym polu i nie tykania go cały rok. Tarnina, głóg, leszczyna, wierzba i przede wszystkim "chwasty" miałyby je porastać. Pszczoły miałyby wówczas często całoroczny pożytek z takich pasów. Zające, ptaszyska typu kuropatwa, bażant miałyby się gdzie rozmnażać. Gdzie żyć. Rolnik i tak miałby kasę. Dlaczego nie wymagamy nawet tak niewiele?
Miśkowa Pasieka

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Apiholik » 06 lis 2017, 10:35

Nie obraź się Michał ale pleciesz...

M.Kowalski
Posty: 205
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 06 lis 2017, 12:08

Dopłaty nie są do ziemi- są do cen żywności.

Pomysł z miedzami nie jest zły.

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 06 lis 2017, 13:32

M.Kowalski pisze:Dopłaty nie są do ziemi- są do cen żywności.

Pomysł z miedzami nie jest zły.

Do ziemi do żadnych cen żywności.

M.Kowalski
Posty: 205
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 06 lis 2017, 13:36

MARBERT pisze:
M.Kowalski pisze:Dopłaty nie są do ziemi- są do cen żywności.

Pomysł z miedzami nie jest zły.

Do ziemi do żadnych cen żywności.


Dopłaty są do cen żywności- żebyś miał tanio w sklepie.
Po to są.
Nie chce mi się pisać co by było jakby ich nie było- pomyśl.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1014
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 06 lis 2017, 14:08

M.Kowalski pisze:
MARBERT pisze:
M.Kowalski pisze:Dopłaty nie są do ziemi- są do cen żywności.

Pomysł z miedzami nie jest zły.

Do ziemi do żadnych cen żywności.


Dopłaty są do cen żywności- żebyś miał tanio w sklepie.
Po to są.
Nie chce mi się pisać co by było jakby ich nie było- pomyśl.


Chyba nie... tanio to może było jak się dopłaty zaczynały. Teraz ceny mamy europejskie a rolnicy kasę dostają jak dostawali.
Dopłaty są do ziemi. Za frajer... W Niemczech, Danii, Francji etc rolnicy mają ziemie ugorować, tworzyć TUWy, miedze i inne a u nas 100% zaorać i schemizować.
Miśkowa Pasieka

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 607
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 06 lis 2017, 14:09

M.Kowalski pisze:Dopłaty są do cen żywności- żebyś miał tanio w sklepie.
Po to są.
Nie chce mi się pisać co by było jakby ich nie było- pomyśl.


W Chinach nie ma dopłat do niczego towarzysze, nawet nie ma tam ZUS-u i jakoś wszyscy żyją, i zaraz WAS wykupią:

Chiny nie mają ZUS
http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2016/05/03/chiny-nie-maja-zus/

M.Kowalski
Posty: 205
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 06 lis 2017, 14:45

Michał Nowak pisze:
M.Kowalski pisze:
MARBERT pisze:Do ziemi do żadnych cen żywności.


Dopłaty są do cen żywności- żebyś miał tanio w sklepie.
Po to są.
Nie chce mi się pisać co by było jakby ich nie było- pomyśl.


Chyba nie... tanio to może było jak się dopłaty zaczynały. Teraz ceny mamy europejskie a rolnicy kasę dostają jak dostawali.
Dopłaty są do ziemi. Za frajer... W Niemczech, Danii, Francji etc rolnicy mają ziemie ugorować, tworzyć TUWy, miedze i inne a u nas 100% zaorać i schemizować.


Ok Michale.
Zabieramy dopłaty, i co się dzieje?
Dwa wyjścia- znosimy cla na żywność, i europejskie rolnictwo pada,
Albo utrzymujemy cla i rynek reguluje ceny żywności na poziomie dwa razy wyższym niż teraz, co dusi cała gospodarkę.

To do czego są dopłaty ?

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 06 lis 2017, 14:49

Bzdety.
Pana Profesora poznałem osobiście. Jak był na wakacjach.
Głowie Państwa doradzają różni po prawa do lewa. I to dobrze. I to bez znaczenia czy mi się Głowa Państwa podoba czy nie.

Ci co tak piszą chcieli by aby pańszczyzna trwała do teraz. W Polsce i tak trwała najdłużej w Europie. Do lat międzywojennych są przypadki.
Dlategośmy tacy głupi.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1014
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 06 lis 2017, 14:51

M.Kowalski pisze:Ok Michale.
Zabieramy dopłaty, i co się dzieje?
Dwa wyjścia- znosimy cla na żywność, i europejskie rolnictwo pada,
Albo utrzymujemy cla i rynek reguluje ceny żywności na poziomie dwa razy wyższym niż teraz, co dusi cała gospodarkę.

To do czego są dopłaty ?


Proszę Cię. Jakby nagle przed dopłatami nie było rolnictwa... Dopłaty nabiły kabzę producentom sprzętu, politykom, rolnikom i przede wszystkim bankom.
Wszelkie regulacje rynku nie bazujące na wymogach a na kasie wcześniej, czy później odbijają się czkawką.

Wprowadzasz zasady dotyczące jakości żywności i wychodzi, że nie kupisz chińszczyzny, świecących pierdół ze Wschodu i GMO z Zachodu. Nie regulujesz Rynku tylko narzucasz normy, które spełni np. polski rolnik. I co? Da się?
Miśkowa Pasieka

M.Kowalski
Posty: 205
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 06 lis 2017, 14:52

MARBERT pisze:Bzdety.
Pana Profesora poznałem osobiście. Jak był na wakacjach.
Głowie Państwa doradzają różni po prawa do lewa. I to dobrze. I to bez znaczenia czy mi się Głowa Państwa podoba czy nie.

Ci co tak piszą chcieli by aby pańszczyzna trwała do teraz. W Polsce i tak trwała najdłużej w Europie. Do lat międzywojennych są przypadki.
Dlategośmy tacy głupi.

Eee... A na jaki temat piszesz ?

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 607
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 06 lis 2017, 14:54

M.Kowalski pisze:Dwa wyjścia- znosimy cla na żywność, i europejskie rolnictwo pada,


Przy dopłatach do rolnictwa trzykrotnie niższych niż na zachodzie nasze rolnictwo jakoś się trzyma.

MARBERT
Posty: 1232
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 06 lis 2017, 14:54

M.Kowalski pisze:
Michał Nowak pisze:
M.Kowalski pisze:
Dopłaty są do cen żywności- żebyś miał tanio w sklepie.
Po to są.
Nie chce mi się pisać co by było jakby ich nie było- pomyśl.


Chyba nie... tanio to może było jak się dopłaty zaczynały. Teraz ceny mamy europejskie a rolnicy kasę dostają jak dostawali.
Dopłaty są do ziemi. Za frajer... W Niemczech, Danii, Francji etc rolnicy mają ziemie ugorować, tworzyć TUWy, miedze i inne a u nas 100% zaorać i schemizować.


Ok Michale.
Zabieramy dopłaty, i co się dzieje?
Dwa wyjścia- znosimy cla na żywność, i europejskie rolnictwo pada,
Albo utrzymujemy cla i rynek reguluje ceny żywności na poziomie dwa razy wyższym niż teraz, co dusi cała gospodarkę.

To do czego są dopłaty ?


W UE jest duża nadwyżka żywności.
Ograniczenie dopłat spowodowało by wzrost cen ale ze wzrostem jakości. Ale wycofać się dziś z dopłat ciężko. Trwają prace nad innymi pomysłami.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 607
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 06 lis 2017, 14:56

MARBERT pisze:W UE jest duża nadwyżka żywności.


Ale masła i jajek im jakoś ostatnio brakuje ....

M.Kowalski
Posty: 205
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 06 lis 2017, 14:59

Michał Nowak pisze:
M.Kowalski pisze:Ok Michale.
Zabieramy dopłaty, i co się dzieje?
Dwa wyjścia- znosimy cla na żywność, i europejskie rolnictwo pada,
Albo utrzymujemy cla i rynek reguluje ceny żywności na poziomie dwa razy wyższym niż teraz, co dusi cała gospodarkę.

To do czego są dopłaty ?


Proszę Cię. Jakby nagle przed dopłatami nie było rolnictwa... Dopłaty nabiły kabzę producentom sprzętu, politykom, rolnikom i przede wszystkim bankom.
Wszelkie regulacje rynku nie bazujące na wymogach a na kasie wcześniej, czy później odbijają się czkawką.

Wprowadzasz zasady dotyczące jakości żywności i wychodzi, że nie kupisz chińszczyzny, świecących pierdół ze Wschodu i GMO z Zachodu. Nie regulujesz Rynku tylko narzucasz normy, które spełni np. polski rolnik. I co? Da się?


Nie, nie da się.
Nie żyjesz w próżni i nie możesz sobie robić co chcesz.
Jest WTO i różne regulacje.
Dopłaty na zachodzie wymyślono dla dwu celów: stabilizację polityczną terenów rolnych i zmniejszenie cen żywności. To były lata 50-60, nie mieszamy tu banków, producentów sprzętu, masonów i cyklistów.

A teraz masz dwie sprzeczności:
Rolnikow, którzy chcą żyć na wysokim zachodnim standardzie,
I konsumentów, którzy chcą tanio kupować.
I po to są Dopłaty, wilk syty i owca cała.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1014
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 06 lis 2017, 15:21

M.Kowalski pisze:
Michał Nowak pisze:
M.Kowalski pisze:Nie, nie da się.
Nie żyjesz w próżni i nie możesz sobie robić co chcesz.
Jest WTO i różne regulacje.
Dopłaty na zachodzie wymyślono dla dwu celów: stabilizację polityczną terenów rolnych i zmniejszenie cen żywności. To były lata 50-60, nie mieszamy tu banków, producentów sprzętu, masonów i cyklistów.

A teraz masz dwie sprzeczności:
Rolnikow, którzy chcą żyć na wysokim zachodnim standardzie,
I konsumentów, którzy chcą tanio kupować.
I po to są Dopłaty, wilk syty i owca cała.


Nie wzywam do zaprzestania dopłat. Nie takie są moje intencje. Tylko skoro wszyscy się zrzucamy na jakieś datki - sory, ale inaczej tego ująć nie mogę - to wymagajmy. Kawałek ziemi na miedzy dla rolnika to betka a dla np. naszych pszczół szansa na przeżycie. Nie mówiąc o samotnicach...
Miśkowa Pasieka


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości