Lobbing w sprawie pszczół

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 06 lis 2017, 15:22

Michał Nowak pisze:
M.Kowalski pisze:
Michał Nowak pisze:


Nie wzywam do zaprzestania dopłat. Nie takie są moje intencje. Tylko skoro wszyscy się zrzucamy na jakieś datki - sory, ale inaczej tego ująć nie mogę - to wymagajmy. Kawałek ziemi na miedzy dla rolnika to betka a dla np. naszych pszczół szansa na przeżycie. Nie mówiąc o samotnicach...

Tutaj to się całkowicie zgadzam.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 548
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 06 lis 2017, 15:23

M.Kowalski pisze:A teraz masz dwie sprzeczności:
Rolnikow, którzy chcą żyć na wysokim zachodnim standardzie,
I konsumentów, którzy chcą tanio kupować.
I po to są Dopłaty, wilk syty i owca cała.


Jak na razie to ta komunistyczna patologia nierównomiernych dopłat doprowadziła do tego, że aby nie dopuścić do wykupu polskiej ziemi przez zachodnich rolników za drukowane w ECB euro, Kaczyńscy musieli u nas wprowadzić zakaz handlu ziemią.

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 06 lis 2017, 17:36

Widzę , że wszyscy doskonale znają się na rolnictwie , to i ja zabiorę głos . Dopłaty obszarowe zostały wprowadzone z powodu dużego rozdrobnienia polskich rolników . Przy dopłatach do produkcji małorolni nie dostali by nic lub prawie nic bp prawie nic nie wytwarzają na rynek . Mieszczuchy liczą te miliony , które dostają chamy ze wsi za to że im rośnie , a oni śpią. Tyle ,że wieś się wyludnia z tego luksusu. Mało kto zostaje na ojcowiźnie. Ziemia nieco gorszej klasy leży odłogiem i nikt nie chce nawet dopłat do niej. Kto korzysta na dopłatach? Może "rolnicy" z Warsiawy? Co mają po kilkadziesiąt tysięcy hektarów, bo ten co ma nawet 50 ha to na bogacza nie wygląda i zapewniam ,że żaden z was nie chciał by tak ciężko pracować za takie marne pieniądze, bez limitu godzin , urlopu czy premii ...
O tym ,że rolnik faktycznie zarabiający na życie uprawą nie zostawia nieużytków stanowi polityka państwa. Z jednej strony musi zapłacić podatek rolny w zależności od klasy ziemi i nie jest ważne czy uprawia czy nie, z drugiej nie dostanie dopłaty do obszaru który nie jest utrzymywany we właściwej kulturze rolnej. Nawet odłogowanie wymaga zabiegu koszenia bo nie zapłacą.
Nie zazdrośćcie polskiej chłopskiej biedy , bo nawet jeśli niektórym nieźle się powodzi to kosztem pracy , której nikt z Was by nie chciał.
Lobbujmy za pszczołami , ale nie szukajmy winy w chłopie bo nie tu leży wina i nic tu nie da nawracanie na siłę czy apelowanie o obywatelską postawę. Wystarczy polityka państwa, które zapłaci za dziką łąkę, zakrzaczony kawałek nieużytku itp ostoje dla polnych zwierząt. Na tym polega lobbing , a nie na szukaniu winnych spekulantów i kułaków - to już było. Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze rujnuje się polską przyrodę i za pieniądze należy wycofać się z błędów , które przynoszą olbrzymie straty w środowisku , a żadnych zysków.

kułak i spekulant manio, wrzód na zdrowym ciele narodu

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 06 lis 2017, 18:19

Maniu, super tekst na wykład w przedszkolu, gdzie nikt na oczy rolnika nie widział.

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 06 lis 2017, 19:00

M.Kowalski pisze:Maniu, super tekst na wykład w przedszkolu, gdzie nikt na oczy rolnika nie widział.

Cieszę się jeśli zrozumiałeś :)

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 548
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 06 lis 2017, 22:06

manio:) pisze:kułak i spekulant manio, wrzód na zdrowym ciele narodu


Ty to kolego Manio widze jesteś z takich antyklerykalnych socjalistów, co to się już prawie dorobili:

Tyrania sodomitów
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4039

"[...] Proletariusz tradycyjny bowiem był nieszczerym sojusznikiem komuny, ponieważ pragnął jak najszybciej przestać być proletariuszem. A kiedy już mu się to udało, kiedy się dorobił, zostawał „drobnomieszczaninem”, a więc osobnikiem, którego komuniści nienawidzili jeszcze bardziej, niż „burżuja”.[...].

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 991
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 07 lis 2017, 09:05

manio drogi, gdzie, kto rolnikowi tutaj zazdraszcza, czy wskazuje jako winnego? Oni swoje za uszami mają, jak każdy, ale jak Państwo daje złotówę to z jakiego powodu miałby kto głowę odwracać. Pacz pińcet plus...
Zupełnie serio, to oni robią czego od nich się wymaga. Za kasę. Tak być poniekąd powinno. Stąd jak UE nakaże np. zostawić pasek ziemi odłogiem, zapłaci za to, rolnik to zrobi. Bo dopłata cenniejsza od centymetrów kwadratowych ziemi.

A o tej ciężkiej, żmudnej harówce na ugorze to chyba się w "Chłopach" naczytałeś i powtarzasz. Nie wiem jak na Suwalszczyźnie, ale Wielkopolska radzi sobie dobrze. Nikomu w portfel nie zaglądam, a rolnikom jak najlepiej życzę, nie widzę jednak by byli niedożywieni a szybkimi, nowymi autami nawet do szpitala w razie W zdążą ;)
Miśkowa Pasieka

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 09:24

nie ubliżaj mi suwalszczyzną , bo nic nas Mazurów ani geograficznie ( Pojezierze Mazurskie) , ani historycznie ( d. Prusy Wschodnie) z tym zaściankiem nie łączy :)))) Tak jak Torunia z Bydgoszczą :))) , tyle że my nawet nie jesteśmy w jednym województwie. Lubię jednak Suwałki i ich mieszkańców , żeby nie było że się nadymam:))))
Poza tym być może co innego rolnik z Wielkopolski , na dużym gospodarstwie ( co podkreślałem i podkreślam), a co innego małortolny na Mazurach czy Podkarpaciu. Nawet okres wegetacji u nas o miesiąc krótszy , że o innych uwarunkowaniach nie wspomnę. Wiem o tym więcej niż możesz sobie wyobrazić . Każdy ma prawo do własnego zdania, a samochód to żaden wskaźnik luksusu w XXI w , podobnie jak pralka, lodówka czy TVKura. Dobry ciągnik kosztuje wielokrotnie więcej.
Twoje wyobrażenie mieszczucha o wsi jest rodem w okien samochodu i TV, bo nie masz o tym zielonego pojęcia całkiem jak o geografii :( , ale nie było moim zadaniem przekonanie Cię , tylko przedstawienie stanowiska małorolnego z Mazur Garbatych . Nie oczekuję aplauzu , ani przyznania racji .

kułak

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 07 lis 2017, 09:32

Maniu, nie pitol.
Małorolny się nie utrzymuje z ziemi.
A ten z 300h rzepaku to gdzie on tak ciężko pracuje?
Najwyżej odcisków na dupie dostaje od fotela traktorowego.
To nie te czasy że się wstawało o 5 nakarmić inwentarz i wydouc krowy.
A ciężka praca maniu to jest na taśmie montażowej, 8 godzin dziennie dzień w dzień, bez premii, etc, etc.
I nie ubliżaj mi od miastowych, bo ja roztoczański wieśniak z krwi i kości.

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 10:01

Nie pitolę , a nie każdy ma taki raj jak piszesz i nie pisałem o 300 ha. zapewniam Cię ,że jest wielu na mniejszych gospodarstwach i to ich jedyne źródło utrzymania, a szału nie ma. Odwracasz kota ogonem. Nie mam w końcu pojęcia o co Ci chodzi. Całkiem jak z tym chłopem z Roztocza i koniem co to chętnie go by oddał dla PZPR ( taka partia jedynie słuszna była jak PIS dziś) . Kozy nie chciał dać bo ma , a konia chętnie bo nie ma. Tak i Ty , chętnie dasz kosztem chłopa , bogacza i kułaka bo on ma .Jak pisałem , to tak nie działa. Mechanizm fiskalny jest nastawiony akurat w przeciwnym kierunku i tu można lobbować, zamiast pisać kacapały atakując mania za nic, ot tak dla wprawy .
Tym zdaniem o krowach wskazujesz ,że jednak nie widziałeś wsi z bliska. Do krów wstaje się o 4 rano , latem i zimą, w niedziele i święta.Krowy trzeba wydoić , a mleko schłodzić bo nikt ciepłego nie odbiera. Zaniechanie kosztuje zapalenie wymion i upadek interesu. Ale w to też nie uwierzysz bo przecież mleko jest z kartonika w sklepie .
Ten na taśmie bez związku z wątkiem , więc nie pitol.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 07 lis 2017, 10:20

Ten na taśmie to a propo ciężkiej pracy.

Toż ja Cię nie atakuje, tylko nie maluj mi tu obrazu chlopstwa jak z Reymonta, bo to nie te czasy.

Krowe z bliska widziałem, nawet wiele, spokojnie :-)

Nic nie chce chłopu zabierać, bo nie tędy droga.
To państwo ma właściwe instrumenty do oddziaływania na rzeczywistosc dla osiągnięcia właściwych celów.
I państwo to powinno zrobić, redukując zainteresowanym ewentualne straty.

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 10:28

No o tu się zgadamy co do mechanizmów. Co do chłopa to nie , bo nie pracuje 8 godzin 5 dni w tygodniu , pomijając już nawet czysto fizyczny trud i osobistą odpowiedzialność za swój interes. Niech każdy zostanie przy swoim szczęściu i swojej taśmie.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 991
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 07 lis 2017, 12:09

Toś mi manio pojechał... żem mieszczuch bez pojęcia o geografii. Wybacz, ale dla mnie Toruń i Bydgoszcz to kujawsko pomorskie, nie ważne jak kto się zżyma a zażyłości Mazur Garbatych z Suwalszczyzną nie znam, ale na mapie to jednym palcem prawie obydwa nakryję, więc raczej daleko nie są ;) Ubliżać Ci nie chciałem, więc wychodzę na ignoranta, ale bardziej kulturowego, niźli geograficznego. Wybacz.
Mieszkam na wsi prawie całe życie. W samym Poznaniu dane mi było mieszkać rok i wiem, że to nie życie dla mnie. Niemniej trochę o mieszczuchach i ich pojęciu wsi (wesołej i spokojnej vs śmierdzącej i grubiańskiej) wiem. Ujmę to tak... nie znam biednego rolnika.
Miśkowa Pasieka

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 14:42

Michał Nowak pisze: nie znam biednego rolnika.

Bogactwo to rzecz względna : mieć 100 mlecznych krów po 7 tys. zł sztuka i ciągnik za 300 tys, to może i bogactwo , ale ja jednak wolę swoją "biedę".
Wracajmy do tematu i zostawmy chłopów z ich biedą czy bogactwem. W każdym razie biedny czy bogaty działa pilnując swojego prosto pojętego interesu ekonomicznego i bez bodźców ekonomicznych nie zmieni swojej logiki ujęty wydumaną ideą "betki" czyli zostawiania ekologicznych pasów wolnej od upraw ziemi jako zbawienia dla pszczół. Policz ile ta betka kosztuje w postaci zapłaconych podatków i nieuzyskanych dochodów z dopłat bezpośrednich i upraw. Wtedy żądaj takiej darowizny na "biednych" pszczelarzy. Albo jeśli to jednak "betka" to zapłać i wymagaj. Proste?

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 991
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 07 lis 2017, 15:08

Właśnie płacę. Oddaję w podatkach większą część swoich dochodów. Powoli zaczynam dojrzewać do tego, by zacząć wymagać.
Miśkowa Pasieka

MARBERT
Posty: 1134
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 07 lis 2017, 15:50

U mnie rolnik co jakoś dycha z ziemi to jakieś 15 ha a bogacze to 50 ha ale bogactwa tam nie widzę.

Więc co kraj (województwo ) to inna bajka. Sam 17 lat zapylałem po pracy w polu (działy specjalne) to wiem.
Podkarpacie w rolnictwie to królik a wielkopolska czy zach-pomorskie to jak bizon. Taka jest różnica.
Maniu mówi prawdę o swojej okolicy jak i ja. A wy o swojej.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 07 lis 2017, 15:50

Wymagać sobie można Michale.
A działać trzeba w określonych uwarunkowaniach.
Otóż obawiam się że byle rolnik ma większą siłę głosu niż Ty, Michale. Niezależnie od tego który z Was ma rację.
Więc jedynie wymagajac nie wygrasz za dużo.
Rolnik musi chcieć, ergo - musi mu się opłacać.
A tu dochodzimy do pieniędzy.
:-)

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 07 lis 2017, 15:58

MARBERT pisze:U mnie rolnik co jakoś dycha z ziemi to jakieś 15 ha a bogacze to 50 ha ale bogactwa tam nie widzę.

Więc co kraj (województwo ) to inna bajka. Sam 17 lat zapylałem po pracy w polu (działy specjalne) to wiem.
Podkarpacie w rolnictwie to królik a wielkopolska czy zach-pomorskie to jak bizon. Taka jest różnica.
Maniu mówi prawdę o swojej okolicy jak i ja. A wy o swojej.


Żyje z 15h ? Tej stromizny tam?
Chyba że to 15h pola namiotowego....

MARBERT
Posty: 1134
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 07 lis 2017, 16:21

Ze stromizny żyje biednie w mej miejscowości 3 rolników i 1 trochę lepiej. W innych miejscowościach jest różnie.Przeważnie już nie ma rolników tylko zbieracze dotacji do ha. Za wykoszenie łąki.

A co mają robić? Jak roboty nie ma.Za godne pieniądze. Reszta co się wykształciła wyjechała.

MARBERT
Posty: 1134
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 07 lis 2017, 16:31

Jak ktoś miał szczęście i miał grunty w "dobrej" okolicy to sprzeda 1 ha za 1 milion zł na inwestycje turystyczne jak ktoś w dupę bity się urodził to jego wertepów za 5 tyś nikt nie tknie. Teraz i za 2 tyś nie kupi bo prawo takie.


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości