Lobbing w sprawie pszczół

piotrus82r
Posty: 470
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: piotrus82r » 07 lis 2017, 18:28

Polecam probe wlasnej działalności
Z umownie zarobionych 5tys, oddajesz państwu
naszemu łupieżnemu prawie 1200 ZUS,
23% VAT plus 18-19% dochodowy,
To łatwo sobie policzyć że ponad połowa wynagrodzenia
idzie na danine dla ... Gdzie tak naprawdę jesteś potrzebny tylko
Przy wyborach a tak to morda w kubeł i zapierd..j aż do śmierci.
Wkurza mnie to bo ogromnie premiuje się teraz nierobstwo.
A ja jak chce coś, zrobić zarobić kupić działkę wybudować dom
Dla rodziny to co krok tylko podatki i opłaty porostu masakra,
Sprzedający płaci bo się wzbogacił to jeszcze jakoś zrozumiałe
Ale za co kupujący ma zabólic dodatkowo 5% od wartości to zupełnie
Nie rozumiem tak samo wszystkie mapki pozwolenia itp itd za
Wszystko trzeba grube pieniądze płacić i jeszcze łaskę ci ktoś robi
Ze ruszy dupe i ci to przygotuje totalna masakra

Napisałem bo mnie boli bo obecnie jestem na tym etapie
I dookoła się z tym spotykam, bezwzględne łupienie obywateli
Którzy chcą coś zrobić po to żeby dać takim którzy całe życie
Dłoni swych pracą nie skalali bo im się przecież należy.
Mi nikt nie dał na wszystko musze sam zapierd..c

manio:)
Posty: 1709
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 18:58

Ortografii się naucz bo piszesz jak Komorowski . To nie grzech, ale wstyd nie znać własnego języka. W wolnej chwili poczytaj wierszyk Juliana Tuwima z elementarza Falskiego , z którego uczyłem się czytania.
Może wtedy zrozumiesz ,że są różne zawody i inni ludzie też nie pracują za darmo. Ja właśnie pracuję w wolnym zawodzie , jako jeden z tych co jak piszesz "dłoni swych pracą nie skalali" bo pracuję głową, a za to płacą więcej. Trzeba się było więcej uczyć i więcej zarabiać. Ja się dużo zarabia i dużo płaci podatków to tak nie boli.
Choć prawdę mówiąc poza praca zarobkową, to bardzo lubię pracę fizyczną i majsterkowanie. Cenię też dobrych fachowców i lubię jak coś jest dobrze , porządnie i z pomysłem zrobione. Chętnie też zapłacę wtedy więcej niż się umówiłem. W granicach rozsądku oczywiście.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 635
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 07 lis 2017, 19:10

piotrus82r pisze:Którzy chcą coś zrobić po to żeby dać takim którzy całe życie
Dłoni swych pracą nie skalali bo im się przecież należy.
Mi nikt nie dał na wszystko musze sam zapierd..c


Piotrek Polska to jest Rzeczpospolita ubecka. Tutaj się nie dorobisz własnymi rękami, bo cie zajebią jak nie będziesz z układu. Dopóki zdrowie jako tako to jeszcze jakoś idzie, ale jak tylko wyjdzie coś nie tak, to robi się klęska na całej linii. Ani pomocy, od lekarza, ani od nikogo.

Za dużo grasuje tutaj skurwiałych band żerujących na obywatelu, co doprowadziło do tego że 3/4 rozsądnych kolegów z mojego rocznika wyjechało do UK, tam się dorabiać, ale nie za polskie złotówki, tylko za Euro w tamtejszych zarobkach.

Moi wszyscy rozsądni kumple robią za granicą za 2500 Euro, tutaj zostały tylko stare dziadki i trochę policjantów (służb mundurowych).
Generalnie to teraz sie trochę polepszyło, bo jak wszyscy stąd wydupili to nie ma kto robić za jałmużnę, i robota teraz jest, bo w 1999 roku -jak ja startowałem po wojsku - na stanowisko magazyniera w nowo wybudowanym hipermarkecie do którego się przyjmowałem było 400 podań na jedno stanowisko i casting, a teraz w każdej Biedronie wisi kartka o naborze, i jak sie tylko komuś chce robić to robota jest.
Ostatnio zmieniony 07 lis 2017, 19:33 przez endriu11111111, łącznie zmieniany 2 razy.

M.Kowalski
Posty: 205
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: M.Kowalski » 07 lis 2017, 19:29

W UK zarabiać w euro to faktycznie osiągnięcie.
Nie o tym temat.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 635
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 07 lis 2017, 19:30

M.Kowalski pisze:W UK zarabiać w euro to faktycznie osiągnięcie.
Nie o tym temat.


Jedni jeżdżą po Francjach, drudzy w Niemczech, trzeci w UK. Czepiasz się chłopie, a ja mówie jak jest.

manio:)
Posty: 1709
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 19:46

To nie rozumiem czego jeszcze siedzisz w PL? Skoro tam forsa ( ojro, euro, funty czy dolary) leżą na ulicy i każdy może zostać Rockefellerem ? Gdybyś spróbował to byś nie pisał podobnych głupot. Wyjedź i wtedy spróbuj nie narzekać. Czekają na Ciebie z niecierpliwością.
ubecka wdowa, złodziej i kurwa gorszego sortu
manio

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 635
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 07 lis 2017, 19:49

manio:) pisze:To nie rozumiem czego jeszcze siedzisz w PL? Skoro tam forsa ( ojro, euro, funty czy dolary) leżą na ulicy i każdy może zostać Rockefellerem ? Gdybyś spróbował to byś nie pisał podobnych głupot. Wyjedź i wtedy spróbuj nie narzekać. Czekają na Ciebie z niecierpliwością.
ubecka wdowa, złodziej i kurwa gorszego sortu
manio


Kolego Manio proszę trochę grzeczniej, bo jak się wkurzę to wyjadę i kto będzie wtedy płacił na twoją emeryturę ?.

Ogólnie Piotrze to nasze pokolenie ma -co tu mówić- mocno przejebane:

Stanisław Michalkiewicz ws. ZUS !!! (18.11.2015r.)
https://www.youtube.com/watch?v=G-uygRWLkHc

manio:)
Posty: 1709
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 20:00

Na swoją emeryturę sam zaoszczędzę , w dupie mam Twoje nędzne ( do tego bardzo wątpliwe jak słusznie piszesz) grosze , łaskawco . Jedź śmiało. Jakby co napisz , wyślę Ci parę złotych na powrót jakbyś skończył w kartonie ( po cukrze oczywiście) pod mostem . Choć szczerze ucieszę się jak zostaniesz Rockefellerem i wyślesz mi pocztówkę .
powodzenia w tłuczeniu kasy na Anglosasach.
krajowy manio poza gatunkiem

piotrus82r
Posty: 470
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: piotrus82r » 07 lis 2017, 20:13

manio:) pisze:Ortografii się naucz bo piszesz jak Komorowski . To nie grzech, ale wstyd nie znać własnego języka. W wolnej chwili poczytaj wierszyk Juliana Tuwima z elementarza Falskiego , z którego uczyłem się czytania.
Może wtedy zrozumiesz ,że są różne zawody i inni ludzie też nie pracują za darmo. Ja właśnie pracuję w wolnym zawodzie , jako jeden z tych co jak piszesz "dłoni swych pracą nie skalali" bo pracuję głową, a za to płacą więcej. Trzeba się było więcej uczyć i więcej zarabiać. Ja się dużo zarabia i dużo płaci podatków to tak nie boli.
Choć prawdę mówiąc poza praca zarobkową, to bardzo lubię pracę fizyczną i majsterkowanie. Cenię też dobrych fachowców i lubię jak coś jest dobrze , porządnie i z pomysłem zrobione. Chętnie też zapłacę wtedy więcej niż się umówiłem. W granicach rozsądku oczywiście.


pisane z tableta a tam nie łatwo o polskie znaki to raz, a dwa zupełnie nie zrozumiałeś kontekstu mojej wypowiedzi
mimo że taki niby wykształcony jesteś, widać szkolnictwo podupada, ale to nie istotne, wytłumaczę Ci łapatologicznie, nie mam nic przeciw temu
że ktoś coś robi i godnie zarabia, powiem więcej mocno to popieram, ale nie wyobrażasz sobie jak wkurwia mnie że w każdym urzędzie
do którego podejdę i które to utrzymywane są z moich danin, do każdej jednej pierdoły muszę wnieść opłatę, potem opłatę do opłaty
itp itd i jeszcze z łaską czekać na to 3mce na to pół roku bo przecież oni mają czas, a jak się "kurwa" ( mam nadzieje że poprawnie
napisałem ) okazuje później na to na co ja czekam prawie pół roku koleżanka czekała 3tyg bo jej mama pracuje w gminie, czyli to nie jest tak że to tyle trwa, bo jak widać da się znaacznie szybciej tylko po prostu jesteś petentem którego ma się w dupie i takie traktowanie ludzi mnie drażni.
i mogę Ci kilka takich przykładów przytoczyć bo to nie jedyny z mojego krótkiego jak na razie życia.

a sąsiad, niebieska karta, 6-dzieci gdzie nawet w domu pokoju nie pomaluje dla tych dzieciaków tylko żona to robi,
on się bawi, na disco sobie jeździ mając żonę i 6dzieciaków pozostawionych w domu przecież jemu się należy jego stać
jego nasze kochane Państwo wspiera bo to godny obywatel.

piotrus82r
Posty: 470
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: piotrus82r » 07 lis 2017, 20:23

manio:) pisze:Na swoją emeryturę sam zaoszczędzę , w dupie mam Twoje nędzne ( do tego bardzo wątpliwe jak słusznie piszesz) grosze , łaskawco . Jedź śmiało. Jakby co napisz , wyślę Ci parę złotych na powrót jakbyś skończył w kartonie ( po cukrze oczywiście) pod mostem . Choć szczerze ucieszę się jak zostaniesz Rockefellerem i wyślesz mi pocztówkę .
powodzenia w tłuczeniu kasy na Anglosasach.
krajowy manio poza gatunkiem



i tu żebyś się też czasem nie zdziwił bo nie raz już tak bywało
że myk i pyk i wartość pieniądza nagle poleci i z twoich oszczędności
zostanie na paczkę fajek albo i nie.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 635
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 07 lis 2017, 20:25

manio:) pisze:Na swoją emeryturę sam zaoszczędzę , w dupie mam Twoje nędzne ( do tego bardzo wątpliwe jak słusznie piszesz) grosze , łaskawco . Jedź śmiało. Jakby co napisz , wyślę Ci parę złotych na powrót jakbyś skończył w kartonie ( po cukrze oczywiście) pod mostem . Choć szczerze ucieszę się jak zostaniesz Rockefellerem i wyślesz mi pocztówkę .
powodzenia w tłuczeniu kasy na Anglosasach.
krajowy manio poza gatunkiem


Manio teraz jest łatwiej. Bądźmy dobrej myśli. Przedtem żeby wybudować dom trzeba było 15 chłopa, i 5 lat roboty. Teraz dom to stawiają za 3 miesiące, auta maszyny są mniej awaryjne.

Wam było ciężej, nam ze względu na technikę jest łatwiej. Żeby tylko udało się jakoś opanować tą demografię, i problem ZUS to może jakoś wyjdziemy na prostą. Może nie będzie trza nigdzie jeździć i u siebie uda się zrobić raj na ziemi.

Na razie jest pod górę, i kombinować trzeba ostro. Ale może na mojej emeryturze już się uspokoi ?.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 635
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: endriu11111111 » 07 lis 2017, 20:28

piotrus82r pisze:i tu żebyś się też czasem nie zdziwił bo nie raz już tak bywało
że myk i pyk i wartość pieniądza nagle poleci i z twoich oszczędności
zostanie na paczkę fajek albo i nie.


Manio kułak złoto ma zakopane, piniądz w nieruchomościach, traktorach i ziemniakach. Inflacja mu może naskoczyć.

manio:)
Posty: 1709
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 07 lis 2017, 21:37

tak właśnie jest :) zapomniałeś tylko o berecie z antenką , gumofilcach i onucach. Dom zbudowałem w pół roku, instalacje zrobiłem sam , ogrzewam pompą ciepła też własnej konstrukcji i wykonania. O nic nikogo nie prosiłem.
pozdrawiam
posiadacz masy spadkowej manio
p.s.
Piotruś, długi czas oczekiwania na najprostsze decyzje wynika z ustawowych terminów , konieczności powiadomień stron i dania im czasu na zajęcie stanowiska. Koleżanka została poinformowana ,że można ten termin skrócić poprzez osobiste dostarczenie stosownych pism i uzyskanie od ręki potwierdzeń ,że nie wnoszą uwag. Nie ma w tym żadnego spisku i gdybyś zapytał to może by powiedzieli jak przyśpieszyć , ale za to nie gwarantuję. Wie to natomiast każdy projektant , tylko nie chce mu się łazić i na czasie mu nie zależy. Zawodowo zajmuję się między innymi uzyskiwaniem takich durnych papierków i niestety masz dużo racji i jest jakby coraz gorzej w tej sprawie, ale warto wiedzieć jak one powstają i gdzie są zatory czasowe. Niestety każdy urzędas wykorzystuje do maksa ustawowe terminy załatwienia sprawy nie tyle z lenistwa co broniąc się w ten sposób przed zarzutem niedokładnego zbadania sprawy czy korupcji. Taki "włoski strajk" na życzenie ustawodawców i organów kontrolnych. Jak trzymał papierek 30 dni zanim przystawił pieczątkę to porządny człowiek, a jak załatwił Cię z uśmiechem w 15 minut to pewnikiem złodziej i wdowa ubecka. Tak to działa niestety i nie będzie lepiej bo urzędasów ciągle przybywa. W końcu będą żyli własnym życiem , a petent będzie zbędny.

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Apiholik » 08 lis 2017, 01:19

Michał Nowak pisze:Właśnie płacę. Oddaję w podatkach większą część swoich dochodów. Powoli zaczynam dojrzewać do tego, by zacząć wymagać.

A jakie to Michale płacisz te podatki jako pszczelarz , że postanowiłeś zacząć wymagać ? Bo jak masz na myśli standardowe podatki jakie płacą wszyscy. To niby dlaczego wszyscy mają płacić jak płacili do tej pory (przecież szansy na redukcję podatków nie ma żadnej), rolnicy mieliby zrezygnować z części dochodów , a ostatecznym beneficjentem takich rozporządzeń miałby być pszczelarz ? Czy wtedy by pasowało ?
https://www.google.co.uk/url?sa=t&sourc ... 3gBfTZ6fDk
Z tego zestawienia w uproszczeniu jasno wynika ile jako obywatel płacisz a ile bierzesz.
My pszczelarze jedziemy na tym samym wózku co rolnicy. Nawet dotacje i dla nas i dla nich pochodzą z tego samego źródła . Chciałbym też Ci zwrócić uwagę że pszczoły ok. siedemdziesięciu procentom rolników nie są do niczego potrzebne , nie każdy sieje rzepak ma sady itd. Plantatorom kukurydzy , zbóż, okopowych, łąk itp pszczoły są absolutnie zbędne . Niby dlaczego mieliby udostępniać Ci własną ziemię abyś Ty jako właściciel pszczół miał lepiej ? Natomiast gdyby przyszło na upartego , to mógłbyś nawet nie mieć ,tych swoich pszczół gdzie postawić . Przecież aby ulokować gdzieś pasiekę potrzeba od właściciela łaski , zgody Twojego sąsiada również potrzebujesz. ;)
Pomysł z pasami nieużytków uważam za poroniony . Jedne wielkie plantacje bezużyteczny krzaków , perzu, szczawiu , traw itd .przy korzystnym układzie okresowo maks 5% coś miododajnego . A straty ?
Lobbing na rzecz pszczół jak najbardziej ale mądry a nie powodujący konflikty.
Dopłaty do roślin typowo miododajnych?
Mnóstwo dróg pod władaniem różnych podmiotów które bezsensownie obsadza się topolami różnego kalibru, a nie można tego próbować zmienić?
Lasy państwowe dysponują gigantycznym obszarem i majątkiem . Z którego my jako obywatele praktycznie równo mamy . Jak w 2014 r zażądali aby wpłacili do budżetu coś tam 1,6 miliarda zł to leśnicy wraz z pisiorami chcieli się zapłakać .
Wystarczyło by tylko na obrzeżach trochę klonów lub innych miododajnych zamiast sosny. ,sosny, -//-.

Kasa na badania jest potrzebna i gwarancje finansowania aby liczący się naukowcy i podmioty w ogóle chcieli chcieć ........

Pozdrawiam

manio:)
Posty: 1709
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: manio:) » 08 lis 2017, 06:58

dobrze gada!

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1020
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 08 lis 2017, 08:52

Andrzeju, tylko z moich pszczół korzystają wszyscy na wsi. Rolnikowi zapylą rzepak, sady i co tam jeszcze sobie wymyśli. Rolnik mi za to nie płaci przecież. Sąsiedzi mają owoce, zapylone maliny, porzeczki, czy słoneczniki. Nikt mi za to nie dziękuję, nie żebym tego oczekiwał. Tylko ja pieniądza do ręki nie dostaję za to od Państwa. Andrzeju, to może temat na inną dyskusję, nie raz już roztrząsany, ale czy pszczelarz korzysta na dotacjach? Gdyby ich nie było byłoby teraz gorzej? Rolnik dostaje co roku. Za to że ma kawałek ziemi. Już teraz fajnie płacą nawet za ugorowanie... za TUW, za bezobsługowy polski łubin, co w przyszłości ma być cholernie dla nas ważny. Pytanie, jak go spierdolą?
Zatem tak, płacę dużo podatków. Zgadzam się z Piotrem, że momentami urzędnicy chyba wyłączają myślenie... sorry, ale jak ostatnio składałem papiery na budowę garażu z płyt betonowych to dopieprzyli się o rzuty fundamentów. Jak to skomentować? Kto tam siedzi? Bo na pewno nie osoba kompetentna.
Przykłady absurdu można mnożyć. Te miedze podałem jako jeden z przykładów. Nie jest to mój pomysł tylko starszego, wyedukowanego pszczelarza. Wróć nawet nie jego, bo on tylko mówił jak jest na Zachodzie. Miało być i u nas, ale PSL powiedziało veto. Tyle.
Macie lepsze pomysły na lobbing to chętnie podyskutujemy. Na ten moment hasło dopłaty do roślin miododajnych nie jest wystarczające.
Miśkowa Pasieka

MARBERT
Posty: 1287
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 13 lis 2017, 16:59

Popieram Michała.
Choć wstyd mi za PSL.

Apiholik
Posty: 895
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Apiholik » 13 lis 2017, 20:57

:)
http://www.farmer.pl/finanse/grunty-nad ... 57247.html
W jakich to krajach zachodnich jest tak o czym mowa Michałowa ?
I kiedy niby były rozpatrywane takie projekty, co to ten PSL Wam tak podpadł ?
Ogarnijcie się, bo uprawiacie jakieś naiwne chciejstwo.

Zastanawiałeś się Marbert jaki procent rolników byłby wściekły gdyby ktoś próbował to wdrożyć w życie.

Już sobie wyobrażam , z jakim zrozumieniem spotkałoby się to w moich stronach :):):)

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1020
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: Michał Nowak » 14 lis 2017, 09:10

Mój kuzyn pracował kilka lat przy zbiorze owoców we Francji. Zbierał kiwi, melony i kilka innych a w sezonie bardziej letnim warzywa. Jest tam tak, że są pasy krzaków zostawiane właśnie na miedzach. Rolnicy specjalnie kupują kuropatwy wiosną i wypuszczają, żeby te się rozmnożyły a później- jesienią po żniwach - rolnicy czerpią kasę z polowań. Wpuszczają myśliwych, którzy im płacą fajne pieniądze za możliwość ustrzelenia kuropatwy.
Każdy przykry obowiązek można przekuć w pozytyw.
Miśkowa Pasieka

MARBERT
Posty: 1287
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Lobbing w sprawie pszczół

Postautor: MARBERT » 14 lis 2017, 14:36

Apiholik pisze::)
http://www.farmer.pl/finanse/grunty-nad ... 57247.html
W jakich to krajach zachodnich jest tak o czym mowa Michałowa ?
I kiedy niby były rozpatrywane takie projekty, co to ten PSL Wam tak podpadł ?
Ogarnijcie się, bo uprawiacie jakieś naiwne chciejstwo.

Zastanawiałeś się Marbert jaki procent rolników byłby wściekły gdyby ktoś próbował to wdrożyć w życie.

Już sobie wyobrażam , z jakim zrozumieniem spotkałoby się to w moich stronach :):):)

U mnie rolnik to w 80 % płacący KRUS budowlaniec na "lewo" lub pracownik leśny. Ich rolnictwo to tylko wykoszenie łąki raz w roku. I tyle. Rolnikami prawdziwymi jest 20% posiadaczy ha. I też bydło lub owce. Teraz modne daniele.


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości