wedrowka z ulem jednosciennym

marcinbzyk
Posty: 614
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: marcinbzyk » 29 lis 2013, 21:05

jak w temacie chcialbym sie spytac na co zwracac uwage przy transporcie jak dbac o rodziny i jak je przygotowac do wedrowki i doprowadzic do sily?

Vantom

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Vantom » 29 lis 2013, 22:04

Podstawa to super wentylacja ,nawet lepiej jak pszczoły jadą na "przewiewie"zimnego powietrza z pola ,najlepiej przewozić w nocy ,natomiast z doprowadzeniem do siły to po lipie trzeba zacząć myśleć bo na wiosnę jest trudniej zwłaszcza jak pierwszy towarowy pożytek to wierzba czy rzepak.

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: polbart » 30 lis 2013, 01:19

marcinbzyk pisze:jak w temacie chcialbym sie spytac na co zwracac uwage przy transporcie jak dbac o rodziny i jak je przygotowac do wedrowki i doprowadzic do sily?


Marcin,

Jeśli pomalowałeś woskiem górne i dolne krawędzie korpusów oraz górne krawędzie boków dennic to przy otwartej siatce w dennicy ładuj ule na auto i przewoź.
Masz u siebie nawłoć więc powinna Ci w zazimowaniu silnych pszczół pomagać.
Jak jest na wiosnę opisałem w temacie Jak rozpocząć pszczelarzenie o ulu jednosciennym.

Rzuć okiem na http://www.youtube.com/watch?v=YV0cOLJ2PyY

Pozdrawiam,
Leszek

Vantom

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Vantom » 30 lis 2013, 05:02

[quote="marcinbzyk"][/quote]

We wszystko nie należy wierzyć ,po prostu pszczoły podtrute opryskami, padlina ,bezmatki ,trutówki na potrzeby filmiku zostały połączone i wychodzi po 10 korpusów ,a miodu też szkoda i ramek wyrzucać -pszczoły oczyszczą . Jest czym rotować jak się ma 5 czy 10 tys rodzin pszczelich. Resztę miodu doniosły pszczoły na pożytku ,a w hali wcale nie są tylko pełne korpusy z miodem bo dużo jest pustych z suszem.

marcinbzyk
Posty: 614
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: marcinbzyk » 30 lis 2013, 21:15

Leszku rodziny na nawloci rozwinely sie ladnie dostaly sluszna ilosc cukru przelecczone aktualnie czekaja na siatce do wiosny i oby jak najwiecej ich do wiosny przetrwalo
powiedz teraz jak je na wiosne w szybkim tempie doprowadzic do sily rodziny sa na 3 ewentualnie na 2 korpusach langsthrota3/4 bo takie mam u siebie

Vantom

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Vantom » 30 lis 2013, 22:07

Ciekawe po co zimujecie na tylu korpusach jak pszczoly obsiadają wam na wiosnę 5 ramek u dołu i 6 u góry i to jeszcze nie na czarno do tego dochodzi dodatkowa robota z dokładaniem jakiejs foli ,a za tydzień ściaganie dolnego korpusu ( pracy wam koledzy nie zazdroszczę przy pszczołach,az mnie łupi w kręgosłupie jak tak bym miał pracowac ciężko) ,a latem tez niby 6 korpusów ,a 2 nadają sie do ściągnięcia bo się pszczoły pałętają hehe ,żeby gospodarować tym systemem i poddawać po 25-30kg cukru to musicie mieć 2 razy więcej czerwiu od najsilniejszej krainki w okresie września ,a nie ma takiej pszczoły bo nawet ta wasza BF nie zaczerwi 2 ramek więcej od zwykłego kundla.Wniosek jest prosty chcąc tak zimować to min. 10 ramek wielkopolskich czerwiu na 1 wrzesnia i przynajmniej 13 ramek langstrotha wtedy 30kg można poddać .Trzeba też zwrócić uwagę ,że na nawłoci pszczoły sie spracowują ,jedno licho czy pszczoły są karmione 15kg cukru oraz 15kg doniosą z nawłoci ,czy w przypadku braku nawłoci dostaną po 30 kg cukru. Kumacie bazę? Dlatego niektórzy wolą zostawić na zimę i zalać 8-7 ramek i za skurczybyka matka tam nie zaczerwi do marca i pszczoły sie nie spracują ,a i nawet 8 kg cukru pszczołom wystarczy poddać przy zapasie w gnieździe i na wiosnę pieknie wychodzą i co najważniejsze są zdrowe.

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: polbart » 01 gru 2013, 00:45

marcinbzyk pisze:Leszku rodziny na nawloci rozwinely sie ladnie dostaly sluszna ilosc cukru przelecczone aktualnie czekaja na siatce do wiosny i oby jak najwiecej ich do wiosny przetrwalo
powiedz teraz jak je na wiosne w szybkim tempie doprowadzic do sily rodziny sa na 3 ewentualnie na 2 korpusach langsthrota3/4 bo takie mam u siebie



Marcin,

Twoje pszczoły latają przecież nad Wisłę na wierzby. Jeśli przygotowałeś rodziny na zimę jak należy to nie powinieneś mieć problemów z miodem w przyszłym roku. Wierzba zrobi swoje.

Pozdrawiam,
Leszek

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: polbart » 01 gru 2013, 00:49

Vantom pisze:Ciekawe po co zimujecie na tylu korpusach jak pszczoly obsiadają wam na wiosnę 5 ramek u dołu i 6 u góry i to jeszcze nie na czarno do tego dochodzi dodatkowa robota z dokładaniem jakiejs foli ,a za tydzień ściaganie dolnego korpusu ( pracy wam koledzy nie zazdroszczę przy pszczołach,az mnie łupi w kręgosłupie jak tak bym miał pracowac ciężko) ,a latem tez niby 6 korpusów ,a 2 nadają sie do ściągnięcia bo się pszczoły pałętają hehe ,żeby gospodarować tym systemem i poddawać po 25-30kg cukru to musicie mieć 2 razy więcej czerwiu od najsilniejszej krainki w okresie września ,a nie ma takiej pszczoły bo nawet ta wasza BF nie zaczerwi 2 ramek więcej od zwykłego kundla.Wniosek jest prosty chcąc tak zimować to min. 10 ramek wielkopolskich czerwiu na 1 wrzesnia i przynajmniej 13 ramek langstrotha wtedy 30kg można poddać .Trzeba też zwrócić uwagę ,że na nawłoci pszczoły sie spracowują ,jedno licho czy pszczoły są karmione 15kg cukru oraz 15kg doniosą z nawłoci ,czy w przypadku braku nawłoci dostaną po 30 kg cukru. Kumacie bazę? Dlatego niektórzy wolą zostawić na zimę i zalać 8-7 ramek i za skurczybyka matka tam nie zaczerwi do marca i pszczoły sie nie spracują ,a i nawet 8 kg cukru pszczołom wystarczy poddać przy zapasie w gnieździe i na wiosnę pieknie wychodzą i co najważniejsze są zdrowe.


Tys prowda :-)

marcinbzyk
Posty: 614
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: marcinbzyk » 01 gru 2013, 17:36

dlaczego zimujemy na tak duzej ilosci korpusow Leszek mowi ze jest lepsza zimowla ja nie wiem bo pierwszy raz zimuje ale zadnej ramki nie mam w pracowni wygoda jak nie wiem nie trzeba sie martwic o przetrzymanie ich do wiosny

staszekg
Posty: 47
Rejestracja: 10 lis 2013, 19:49

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: staszekg » 01 gru 2013, 18:24

Ja bym się jednak martwił,bo jak masz nie obsiadane przez pszczoły to na wiosnę mogą być zapleśniałe.

Miodovit
Posty: 75
Rejestracja: 01 gru 2013, 02:08
Lokalizacja: Galicja

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Miodovit » 01 gru 2013, 18:39

Marcinbzyk nie przejmuj się uwagami "leżakowców" jak poddałeś 3 korpus po zakramieniu to wszystko o.k. Ja nie mogę zrozumieć dlaczego "tradycyjni" pszczelarze gospodarkę w ulach korpusowych o niskiej ramce usiłują sprowadzić do swoich doświadczeń, które w żaden sposób nie przystają do tej gospodarki.

Vantom z całym szacunkiem ale podniesienie folii i zdjęcie korpusu to znacznie mniej pracy niż otwieranie uchylnych daszków, wyciąganie i zakładanie strych majtek, gazet płyt pilśniowych beleczek podkarmiaczek ramkowych i mnóstwa innych pierdoł, które służą wyłącznie do poprawy dobrego samopoczucia pszczelarza. Drugie nieporozumienie to tzw zalewanie gniazda. To też gospodarka z czasów uli "stodołowych". W gospodarce korpusowej na niskiej ramce pszczoły zawsze składają pokarm nad czerwiem i jak ich jest 5 ramek to pokarm będzie dokładnie nad tymi ramkami w górnym korpusie. A pogląd że jak w korpusach nie zwęzi się gniazda to potrzeba 30 kg cukru jest wyłącznie efektem spostrzeżeń gospodarowania na wąsko-wysokiej ramce . Ja nie wyciągam przy karmieniu na zimę żadnej ramki niezależnie czy pszczół jest 5, 10 czy 20 ramek. One zawsze złożą pokarm nad czerwiem, a po jego wygryzieniu tam uwiążą kłąb zimowy - powód jest banalnie prosty na ramce wąsko-wysokiej czerw jest prawie na całej wysokości ramek w środku gniazda, a ponieważ te ramki nie są tak wysokie jak plastry w naturalnych barciach więc pokarm składają po bokach. W ramce niskiej między korpusami jest przerwa, która stymuluje pszczoły do składania pokarmu na górze, dlatego Ty musisz zawężać gniazda i je zalewać, a ja tego nie robię i nie muszę.
Nawiasem mówiąc uważam, że gospodarka "stodołowa" zmusiła pszczoły do nienaturalnego zachowania to jest "aktywności poziomej" która jest wbrew naturze stąd konieczność bezsensownego zacieśniania, zalewania i wieczna obawa o zimowlę.

Pozdrawiam Miodvit.

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: polbart » 01 gru 2013, 21:30

Święta prawda.
Jeżeli karmilibyśmy na zimę rodziny pszczele w ulach korpusowych od zera to wystarczy 20-22 litry syropu 3:2 co daje 15-16 kg gotowego pokarmu. Bez względu na rasę pszczół, każdej to wystarczy.
Pszczoły nie są głupie i układają ten pokarm od środka na zewnątrz często zostawiając skrajne ramki niezapełnione lub całkiem puste. Jeśli mają dostateczną ilość korpusów, część pokarmu układają w drugim korpusie od góry.
Niejednokrotnie widziałem, kiedy już po zakarmieniu, na skutek przedłużającego się czerwienia młodych matek pszczelich, pszczoły odsklepiły miód na skrajnych ramkach i przeniosły go w puste komórki po czerwiu

Pozdrawiam,
polbart

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: polbart » 01 gru 2013, 21:35

staszekg pisze:Ja bym się jednak martwił,bo jak masz nie obsiadane przez pszczoły to na wiosnę mogą być zapleśniałe.


Zimowałem normalne rodziny, na 5 - 6 korpusach LN3/4 na otwartej dennicy i ramki nie były spleśniałe.
Na wszelki wypadek można było by dać w dolne korpusy po 8 ramek, jeśli rodziny stały by w zimie w zupełnie nieprzewiewnym i dość wilgotnym miejscu.

Pozdrawiam,
polbart

Miodovit
Posty: 75
Rejestracja: 01 gru 2013, 02:08
Lokalizacja: Galicja

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Miodovit » 02 gru 2013, 00:18

Ramki pleśnieją w ulach ocieplanych i takich w których brak jest odpowiedniej wentylacji. Jak w ulu jest sucho to tak jak byś ramkę powiesił pod dachem suchej wiaty, a tam nikomu nie pleśnieje. Poza tym ja uważam że pszczoła niezależnie od rasy czy linii ma mieć w miarę świeże ramki i odbudowa w sezonie całego gniazda to obowiązek pszczół i mój żeby im to umożliwić. Moje pszczoły budują węzę od kwietnia do końca sierpnia i nie uważam tego za jakieś nadzwyczajne zachowanie. Czytając to co ludzie piszą na forach, stwierdzam że najtrudniej pozbyć się stereotypów, ja nimi nie jestem obciążony bo nikt mi ich do głowy nie wkładał, dlatego jestem otwarty na nowe metody i poglądy choć nie ze wszystkimi się zgadzam. Tak więc pleśniejące ramki to kwestia mentalna a nie zjawisko przypisane do hodowli pszczół. Popieram każde działanie w kierunku powroty do natury i eliminacji ze środowiska świństw którymi nas faszerują korporacje i wielcy tego świata. A do sklepu po szynkę chodzę rzadko wolę sam uwędzić kawałek mięsa bez E.. choć nie mam do tego żadnych przyrządów.

Pozdrawiam Miodovit.

Awatar użytkownika
Magazynier
Posty: 340
Rejestracja: 02 lis 2013, 20:35
Lokalizacja: Obecnie Lubelszczyzna

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Magazynier » 02 gru 2013, 01:02

Kolego ile ramek wymieniasz w gnieździe od kwietnia do sierpnia i jak to robisz???? Wymieniasz pojedyńczo, po dwie?? podstawiasz cały korpus?? Sprecyzuj. O jakiej mentalności mówisz, o jakich stereotypach, bo ciężko za tobą nadążyć. Zapodaj nam to na jakimś przykładzie a co do tych ramek z pleśnią to wszystko zależy od pszczelarza, nie każdy ma możliwość trzymania ich w stałej wilgotności i temperaturze a to ona wpływa na rozwój pleśni. Co do tej wentylacji to też różnie bywa........ zimuje wiele rodzin od wielu lat a i tak pomimo starań co roku trafiają się przypadki pleśni a przecierz przykładam sie do wszystkich tak samo a mimo tego nie raz jest nalot na niektórych ramkach. Co do tego karmienia to polbart ma racje choć nie zawsze pszczoła zdrzyć przenieść pokarm ze skrajnych ramek......To zalezy już od pogody i SIŁY RODZINY, W TYM ROKU U MNIE PRZENOSIŁY "PAPU" ale co się dziwidz skoro temp była stale dodatnia a nawet teraz jest na plusie.

Miodovit
Posty: 75
Rejestracja: 01 gru 2013, 02:08
Lokalizacja: Galicja

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Miodovit » 02 gru 2013, 02:22

Nie ma jednej stałej recepty i ilości to zależy od wielu złożonych czynników Sam wiesz jakich. Wymieniam i pojedynczo i po dwie i całe korpusy w zależności od potrzeby. Jak rodzina mała to gniazdo małe jak duża to gniazdo duże. Z reguły matki rzadko czerwią na skrajnych ramkach korpusów więc i wymiana tych ramek nie jest koniecznością.
Właśnie o mentalności pszczelarza mówiłem, jak słusznie zauważyłeś wiele zależy od niego. To że gospodaruje na takim anie innym typie ula i robi tak jak to robiono 100 lat temu to właśnie stereotyp, którego trzyma się kurczowo.
Może zostanę uznany za heretyka pszczelarstwa ale wg mnie teoria o tym że ciemne ramki są lepsze do zimowli bo trzymają temperaturę to jeden z mitów. Pszczoły w kłębie nie ogrzewają całego plastra a tylko tą jego część na której akurat znajduje się kłąb, z klei temperatura wewnątrz kłębu nie zależy od tego czy plaster jest żółty, brązowy czy czarny. Gdyby ciemniejszy plaster oddawał więcej ciepła niż jasny to wg tej zasady powinniśmy wszystkie kaloryfery pomalować na czarno, a jak wiesz są białe. Poza tym pszczoły w kłębie przesuwają się i tak samo muszą ogrzać nowy kawałek plastra niezależnie od jego koloru. Wg mnie ciemne plastry to przechowalnia patogenów i przetrwalników powodujących choroby, siłą rzeczy łatwo pleśnieją ( jedna z przyczyn), a na zimowlę w ujęciu ich temperatury albo nie mają wpływu albo wpływ jest minimalny. I żebym nie został złapany za słowa nie mówię że zimowanie ma się odbywać na dziewiczych plastrach, ale brązowe x-krotnie przeczerwione powinny być usuwane nawet jak je trzeba zastąpić całkiem jasnymi.

Pozdrawiam Miodovit.

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: bonluk » 02 gru 2013, 07:05

Miodovit odnoszę wrażenie, że Twoje wypowiedzi nie poparte są praktyką a głównie teoretyzujesz....

Miodovit
Posty: 75
Rejestracja: 01 gru 2013, 02:08
Lokalizacja: Galicja

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Miodovit » 02 gru 2013, 09:05

Powiem tak: nie grzeszę praktyką, ale to nie oznacza, że nie potrafię wyciągać wniosków, nawet jak będę je musiał za jakiś czas zrewidować. Nikt nie musi się z moim zdaniem zgadzać, a forum służy właśnie do wymiany poglądów i spostrzeżeń. Też czytam książki o pszczołach i fora i wg ugruntowanej
( książkowej) czy spraktykowanej przez lata wiedzy, pszczoły w zasadzie kończą ciągnąć węzę w czerwcu. Ja zauważyłem że jest inaczej, w sierpniu przy dobrej pogodzie potrafią odbudować korpus węzy i niech każdy trzyma się swojego, śmieje się w kułak z tego co uważa za niedorzeczność i wszyscy będziemy szczęśliwi.
A że w pszczelarstwie nie ma nic pewnego niech świadczy przykład, że jeszcze kilka lat temu wieloletnim praktykom nawet nie śniło się, że na zimę pszczoły można zostawić nie owijając ich w stare gacie poduchy i co tam kto miał.

Przede mną wiele nauki i lata zdobywania doświadczeń, przyjmuję każdą krytykę jeżeli jest w niej choć odrobinę uzasadnienia i nie obrażam się za odmienność poglądów czy spostrzeżeń.

Pozdrawiam Miodovit

Awatar użytkownika
Magazynier
Posty: 340
Rejestracja: 02 lis 2013, 20:35
Lokalizacja: Obecnie Lubelszczyzna

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Magazynier » 02 gru 2013, 09:40

Myślę, że kolega bonluk nie miał nic złego na myśli i właśnie tak jak piszesz wyraził swój pogląd na to co przeczytał. Widzisz kolego, Ja potrafie żyć w zwątpieniu (niepewności i nie wiedzy o czymś) bo to chyba jest bardziej bezpieczne niż posiadać w głowie odpowiedzi, które moga być błędne a skoro sam piszesz że u pszczół nie ma nic pewnego to ja do pracy z nimi używam metod sprawdzonych przez siebie i kolegów od lat i może jest to staroświeckie ale nie zmusze pszczół do zimowania na jasnych dopiero co odbudowanych plastrach ani nie bede ich zmuszał do ciagnięcia węzy w sierpniu skoro nie ma takiej potrzeby (po co???). Nie wiem ......... ale jeżeli masz takie podejście postępowe w dziedzinie pszczelarskiej to ok, TACY LUDZIE SĄ NAM POTRZEBNI chociarz z tą węzą w sierpniu raczej "ameryki" nie odkryjesz i zapewne nobla z tego nie będzie. Zobaczymy z czasem co ciekawego jeszcze nam tu kolego wymyślisz:) A co do tych "starych gaci" to wielu pszczelarzy nadal ich używa i wierz mi że ich pasieki mają się dobrze.

POZDRAWIAM

Miodovit
Posty: 75
Rejestracja: 01 gru 2013, 02:08
Lokalizacja: Galicja

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Miodovit » 02 gru 2013, 10:04

O.k. kończymy przepychanki, które odbiegły od tematu. Już wcześniej pisałem mimo że nie zgadzam się z metodami, "starych" pszczelarzy to ich szanuję bo wiem, że wiele mnie jeszcze nauczą.

Pozdrawiam Miodovit.


Wróć do „Gospodarka wędrowna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość