wedrowka z ulem jednosciennym

Awatar użytkownika
minikron
Posty: 338
Rejestracja: 06 lis 2013, 23:06

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: minikron » 02 gru 2013, 10:06

Przecież Twoim założeniem jest, że nie zgadzasz sie ze "starymi" pszczelarzami, więc czego możesz sie od nich nauczyć?

Miodovit
Posty: 75
Rejestracja: 01 gru 2013, 02:08
Lokalizacja: Galicja

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Miodovit » 02 gru 2013, 10:30

Powiedziałem że kończymy, ale skoro prowokujesz - choćby tego jak nie powinienem robić ........ , a założenie wg mnie to kiedy noga idzie na nogę.

Z wyrazami szacunku Modovit.

Awatar użytkownika
minikron
Posty: 338
Rejestracja: 06 lis 2013, 23:06

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: minikron » 02 gru 2013, 10:34

eh, młodość :)
Pozdrawiam

MARBERT
Posty: 1487
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: MARBERT » 11 sty 2014, 06:21

Miodovit napisał:
Czytając to co ludzie piszą na forach, stwierdzam że najtrudniej pozbyć się stereotypów, ja nimi nie jestem obciążony bo nikt mi ich do głowy nie wkładał, dlatego jestem otwarty na nowe metody i poglądy choć nie ze wszystkimi się zgadzam
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ale Ci zazdroszczę
6- lat potrzebowałem, przepychanki z tatą. Przypadek sprawił że zajechałem do pasieki i jej właściciel mnie zaprosił. Jak stałem, bez kapelusz, kombinezonu, rękawic itp podeszliśmy do uli (czas miodobrania spadzi, połowa sierpnia). Jak zobaczyłem pszczoły, ule, korpusy z miodem i nie młodego nie zmęczonego, uśmiechniętego człowieka to mnie olśniło.
Rozpoczołem zmiany. Ale to stało się zarzewiem przepychanek i ze smutkiem musiałem rozdzielić się z tata.
Trzy lata słyszałem że to się nie sprawdzi, że padną, że zjedzą 30 kg cukru itp. Dalej zasiewa w mym umyśle ziarenko niepewności ale się już tym nie przejmuję.
Jak zobaczył u mnie pół nadstawki z miodem kazał sobie zamówić takie matki. Ale cóż z tego jak nie da im pokazać co potrafią. Szanuje to bardzo ale mam inne zdanie i są efekty.

POZDRAWIAM MARBERT

Vantom

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Vantom » 11 sty 2014, 18:37

Każdy chyba to przechodził ,a ile pojedynków MMA mieliście? I jaki wynik kto lepszy?

Miodovit
Posty: 75
Rejestracja: 01 gru 2013, 02:08
Lokalizacja: Galicja

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Miodovit » 12 sty 2014, 02:02


Vantom

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Vantom » 12 sty 2014, 02:31

Nigdy nie zaglądali w rękawicach spawalniczych ,nigdy też nie mieli skafandrów to teraz taka moda zapoczątkowana przez Tomka miodka ,adidara na youtubie i kilku innych.

polbart
Posty: 1102
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: polbart » 12 sty 2014, 03:32

Vantomie - Wandzlu Tomku, stać Cię na więcej niż na na to, co serwujesz na forach.
Od czasu do czasu, Twoje posty powodują dosyć ciekawy odzew.
Jeśli chodzi o nowe pszczoły, jednościenne bezwręgowe ule, to masz doświadczenia jakie masz. - Żadne.
Jeśli masz jakieś pytania, to je zadaj. Tobie nikt nie odmówi odpowiedzi, chociażby z wielkiego szacunku do Twojego Ojca jak i dla Ciebie Młodego Gniewnego.
Nie będę się podpierał moimi własnymi obserwacjami.
Pewnie w pewnym sensie zdołuje Marberta, ale niech tam.
Mój Ojciec, wiele lat temu razem z Kolegami, zrobił formę i wpierniczył do pasiek półnadstawki wielkopolskie styropianowe. Gdyby nie one, pewnie bym dzisiaj pszczelarzem nie był. Kilkanaście lat gospodarowałem w tym systemie, ulepszając go krok po kroku.
Nie ma co się rozpisywać jak przebiegała cała ewolucja systemu ula i pszczół.
Dla mnie na dzisiejszy dzień, to Langstroth 3/4 bezwręgowy jednościenny i wielokrotne krzyżówki pszczół w/g filozofii Brata Adama.
W Twoich warunkach możesz mieć jeszcze lepsze pszczoły niż masz, wystarczy się o nie postarać.
Hodowcy wielokrotnych krzyżówek również egzystują na terenach spadziowych i selekcjonują pszczoły na ten pożytek.
W temacie - nie ma żadnych problemów z wędrówkami z ulem jednościennym bezwręgowym.
Jeśli posmarujemy nowe korpusy woskiem, nie ma problemu. Nic sie nie rozlatuje nawet w czasie transportu po wybojach na poligonach. W górach nie wiem jak jest, bo moje góry są jakoby nizinne. ;-)
Co do zimowli - w każdym ulu, należy zaopatrzyć rodzinę pszczelą w 15-16 kg gotowego zapasu. To jest wymagane minimum bez względu na rasę pszczół w jakimkolwiek klimacie.
Wszystko zależy jaki był ostatni pożytek. Jeśli spadziowy to należy go odebrać i podkarmić pszczoły a słabsze rodziny połączyć. Jeśli ktoś ma wypracowaną metodę, zabezpieczenia plastrów z pokarmem, które podaje pszczołom do zimowli to jest Wielki. Mnie nigdy w zasadzie nie udało się tego dokonąć.
W terenach spadziowych, bez wywożenia pszczół gospodarka jest specyficzna. W tychcże terenach połączonych z okresowym wywożeniem pasiek na inne pożytki jest już łatwiej.
Spadź to poker. Grałem całe życie. Mam ją gdzieś, pomimo że mam jodłę pod nosem. Wiem kiedy będzie, jak spojrzę na góry. Do tego, że bedzie miód, potrzebna jest wirtualna prognoza pogody nie zapowiadająca nawałnic i suszy.
Co mam Ci jeszcze napisać......
Fajne filmiki dałeś na YT.
Jeśli Cię na to stać, zacznij chociaż tutaj normalnie gadać.
I na podstawie Rodzinnych doświadczeń, doradź czasem coś początkującym pszczelarzom.
Szczególnie z Twoich spadziowych terenów.


Pozdrawiam,
polbart

Vantom

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Vantom » 12 sty 2014, 10:42

Leszku S. buszowałeś od 2 w nocy do 8 rano po forach ,a teraz pewnie jesteś w kościele ,ale proponuje abyś zajął się swoimi sprawami .

MARBERT
Posty: 1487
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: MARBERT » 12 sty 2014, 16:39

hmm
powiem tak, dzięki mądrym ludziom na różnych forach a w zasadzie tych mądrych jest może ze czterech ( co chcą coś napisać co i jak), mam wreszcie miód i satysfakcję z tego co robię.
I posu wyżej ni jak nie rozumiem.
POZDRAWIAM MARBERT

barciu
Posty: 29
Rejestracja: 06 lis 2013, 10:44

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: barciu » 28 kwie 2014, 22:01


ja-lec
Posty: 88
Rejestracja: 05 kwie 2014, 17:27

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: ja-lec » 30 kwie 2014, 19:22


bzz
Posty: 45
Rejestracja: 04 lis 2013, 00:00

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: bzz » 06 lip 2014, 23:18


CYNIG
Posty: 389
Rejestracja: 09 lis 2013, 12:44
Lokalizacja: Łaziska Górne
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: CYNIG » 07 lip 2014, 09:14

wydzielcie do porównania ze 40 rodzin, podzielcie na pół i zazimujcie część na białym suszu część na przeczerwionym. Dopiero wtedy jakiekolwiek porównania mają sens. Takie stawianie sprawy: "zazimowałem i mają się dobrze" nie daje żadnej informacji oprócz tego że pszczoły przeżyły, po prostu brak odniesienia do innych rodzin.
Co do skandynawów - przypomnij proszę ile mają rzepaku w uprawach?? A mniej złośliwie, podaj kiedy mają główny pożytek i ile pszczoły mają czasu na dojście do siły.

bzz
Posty: 45
Rejestracja: 04 lis 2013, 00:00

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: bzz » 07 lip 2014, 12:27


polbart
Posty: 1102
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: polbart » 11 lip 2014, 01:13

W rodzinach pszczelich zsypanych na węzę w lipcu lub sierpniu nie nie ma potrzeby przeprowadzania zabiegów przeciwko warrozie aż do jesieni następnego roku.
Należy jedynie zapewnić im w miarę jak najbardziej ograniczony dostęp do rodzin, w których umieściliśmy zabrany im czerw lub do innych opanowanych przez warrozę.
Można włożyć wkładki dennicowe pod siatkę i sprawdzić co dzieje się w ciągu pierwszych dwóch tygodni po osadzeniu pszczół na samej węzie.


Pozdrawiam,
polbart

jurnee
Posty: 8
Rejestracja: 13 lis 2013, 17:17

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: jurnee » 03 wrz 2014, 06:50

Jeśli przesypiemy wszystkie pszczoły na węze i zakarmimy , to zgadza się że pszczoły odbudują gniazdo i przezimują. Ale taki zabieg jak przeprowadzimy w 2 dekadzie września to co z pyłkiem , który jest potrzebny na rozwój wiosna (przy założeniu ze nie mamy wierzb)?

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: bonluk » 03 wrz 2014, 09:19

Chcesz to robić we wrześniu?
Pyłek dadzą chryzantemy w listopadzie i marcinki całą jesień.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1057
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: Michał Nowak » 03 wrz 2014, 09:22

Od wędrówki z ulem jednościennym doszliśmy do zimowli na węzie, a co :)
Kto już zimował na węzie? Ile potrzeba wówczas pokarmu, żeby odbudowały cały korpus wlkp i doszły silne do zimy? Może zaryzykowałbym chociaż z jedną rodziną, więc proszę o radę.
Miśkowa Pasieka

asan
Posty: 447
Rejestracja: 07 lis 2013, 00:38

Re: wedrowka z ulem jednosciennym

Postautor: asan » 03 wrz 2014, 10:32

W zeszłym sezonie tak wyszło że zgoniłem wszystkie pszczoły na samą węzę w lipcu, odbudowały do jesieni cały korpus i ładnie przezimowały. Chodziło o podejrzenie choroby, bo rodzina słabła. a nie o eksperyment zimowania na węzie. Dlatego tak wcześnie.


Wróć do „Gospodarka wędrowna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość