Pasieka w Australii

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 19 gru 2016, 11:54

A jesli chodzi o pieniadz to wszystkie cene sa podane w australijskich dolarach.
Kilo miodu na lokalnym bazarze, okolo 12
Jaki jest odpowiednik to
Litr benzyny 1.1
0.7 alkoholu, wodka , whisky, gin, 35. Zubrowka 43.
Jablka kilo 4.5
Papierosy 20 sztuk 19
Szynka popularna 16
Bekon 12
Coca cola 2 litry 3
1.25 wody mineralnej 1.2
Ul kompletny do zlozenia na ebay 240
Podatek od samochodu na polroku 4 cylindry 380 6 cylindrow 500
Mechanik samochodowy za godzine 100
Koszt utrzymania zony rocznie 2 000 000
Oplata za rejstracje uli jako zwodowowiec 90 na trzy lata jako hobby za darmo wszystkie ule /nie wazne czy masz jeden czy 10 000 musza byc zarejstowane/ oplata nie zalezy od ilosci uli.
Nie wiem jeszcze ile za krolowe, ale za ul z pszczolami od 500
Ostatnio zmieniony 19 gru 2016, 12:02 przez MarekAu, łącznie zmieniany 1 raz.

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 19 gru 2016, 11:58

Jak macie jakies pytania to walcie smialo, jesli tylko bede wiedzial to odpowiem.
Jesli chodzi o waroze to ona tu wystepuje, ale przez 3 miesiace nie mam i chyba jakos oni /sluzby odpowiedzialne za to maja ja pod kontrola/ na szczegoly musicie poczekac bo odpowiedz na to pytanie nie jest taka latwa jak myslalem.

jacraf
Posty: 67
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:48

Re: Pasieka w Australii

Postautor: jacraf » 19 gru 2016, 17:44

MarekAu pisze:A jesli chodzi o pieniadz to wszystkie cene sa podane w australijskich dolarach.

Koszt utrzymania zony rocznie 2 000 000



Moja utrzymuje mnie za 8 tys rocznie ale nie dolarów tylko złotówek.

jacraf
Posty: 67
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:48

Re: Pasieka w Australii

Postautor: jacraf » 19 gru 2016, 17:50

MarekAu pisze:Jak macie jakies pytania to walcie smialo, jesli tylko bede wiedzial to odpowiem.
Jesli chodzi o waroze to ona tu wystepuje, ale przez 3 miesiace nie mam i chyba jakos oni /sluzby odpowiedzialne za to maja ja pod kontrola/ na szczegoly musicie poczekac bo odpowiedz na to pytanie nie jest taka latwa jak myslalem.

Służby maja warrozę pod kontrolą? Warrozy nie da sie miec pod kontrolą ,wyżyna wszystkie pszczoły w promieniuu 1000km jak leci z małymi wyjątkami gdzie pasieki są odpowiednio zadbane .

Awatar użytkownika
Robi_Robson
Posty: 486
Rejestracja: 21 gru 2013, 15:37
Lokalizacja: Nowa Wieś Reszelska / Warmia
Kontaktowanie:

Re: Pasieka w Australii

Postautor: Robi_Robson » 19 gru 2016, 21:17

Franciszek pisze:Nie wierzę, że w Australii nie można dostać pierzgi, ta pani widocznie nie była dobrze zorientowana. Można ją kupić w sklepie z produktami pszczelarskimi, na bazarze, a nawet dosłownie przy ulicy - podobnie jak u nas w Polsce.

Podobno tylko w jednym ze sklepów powiedzieli jej , że mają i zaproponowali pierzgę w formie ... plasterka sekcyjnego :)
Co mnie osobiście też dziwiło . Bo pszczoły chyba zapasy pyłku robią i w Australii !?
Więc skoro pszczelarstwo jest tam dobrze rozwinięte , to i pierzga powinna być dostępna .

Franciszek
Posty: 240
Rejestracja: 01 gru 2013, 21:42

Re: Pasieka w Australii

Postautor: Franciszek » 19 gru 2016, 22:22

Widziałem tam to na własne oczy, więc coś tam wiem.
Ale czekam kiedy ten australijski Polak pszczelarz będzie opisywał pszczelarstwo w Australii. Co to za kolejna podpucha? Marnie to jakoś obmyślił, ale nie każdy jest urodzony by tworzyć ciekawe kabarety.
"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)

Wpisz do wujka Google: płociczno.com

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 03 sty 2017, 14:09

Robi_Robson pisze:
MarekAu pisze: w Australii sa rowniez takie widoki./skopiuj i wygooglaj/

https://www.google.com.au/search?q=thre ... MQ_AUIBygB

I takie ...
Obrazek

Czy pozyskujesz Marku pierzgę ?
Pytam , bo kiedyś moja Klientka z Malbourne szukała i nie znalazła w Australii . W końcu kupiła ode mnie w Polsce .
Niestety są duże problemy ze służbami celnymi na lotnisku .
Przesyłka szła miesiąc . Z tego 2 tygodnie czekała na decyzję , czy wpuścić ...
Więcej już nie ryzykowaliśmy wysyłać produktów pszczelich do Australii .



Robi.
Narazie to ja pozyskuje wiedze i doswiadczenie.
Raz polizalem paluchy a pierzge zostawiam pszczolkom aby mialy co wcinac. (chytry nie jestem)
Pierzge bez problemu mozna tu kupic, chyba pani do konca nie wiedziala gdzie szukac.
A jesli chodzi o sluzby celne ( ale tu mowimy o biosecurity ) to sa oni najgorsi na swiecie. ( w pozytywnym tego slowa znaczeniu, jesli chodzi o australijski ekosystem ).
Nie bede sie rozpisywal ale jesli ktos chce jechac do Australii to tu mozna przywiesc wszystko po warunkiem ze to zadaklarujesz. Oni nie wymagaja od ciebie znajomosci co wolno a czego nie wolno. Oni sa od tego aby pozwolic tobie wwiezc lub zatzymac. Bardzo grzecznie przeprosza ciebie i powiedza ze tego tobie wwziec nie wolno (ostatnio mojej zonie zatrzymali nasiona jakiejs odmiany ogorkow i powiedzieli ze gdyby to byla inna odmiana to by mogla. przepuscili z 5 innych pakietow nasion a te jedne zatrzymali). Zazwyczaj polowe naszego powrotnego bagazu stanowia produkty zywnosciowe, ktorych nie moge kupic tutaj. MUSZA BYC ZAPAKOWANE W FIRMOWE OPAKOWANIA.
I OBOWIAZKOWO ZGLOSZONE NA DEKLARACJI. Wtedy nigdy nie zostaniesz ukarany. Ubrania zawsze mamy czyste i odprasowane a buty wczyszczone jak na defilade wlaczajac zelowki od spodu ( ziemia musi byc usunieta bo moga wyslac brudne buty do czyszczenia co kosztuje nie malo).

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 03 sty 2017, 14:13

TadeuszB pisze:Prześcieradła marne tam mają.


Chinszczyzna Tadziu
Takie zycie

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 03 sty 2017, 14:19

jacraf pisze:
MarekAu pisze:A jesli chodzi o pieniadz to wszystkie cene sa podane w australijskich dolarach.

Koszt utrzymania zony rocznie 2 000 000



Moja utrzymuje mnie za 8 tys rocznie ale nie dolarów tylko złotówek.


Jacraf a moze Twoja Zona ma siostre stanu wolnego?

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 03 sty 2017, 15:05

Franciszek pisze:Widziałem tam to na własne oczy, więc coś tam wiem.
Ale czekam kiedy ten australijski Polak pszczelarz będzie opisywał pszczelarstwo w Australii. Co to za kolejna podpucha? Marnie to jakoś obmyślił, ale nie każdy jest urodzony by tworzyć ciekawe kabarety.



Szanowny Panie Franciszku.
Z przyjemnoscia ustapie Panu miejsca aby Pan podzielil sie swoja wiedza o pszczelarstwie w Australi skoro Panu tu byl i Pan cos tam wie.
Koledzy napewno sie uciesza z Pana postow a i ja z pewnoscia czegos sie naucze. Obiecuje ze nie przyjme pozycji "wiem ale nie powiem" gdyz zazwyczaj jest ona ukryciem naszej nie wiedzy. Ja mam malutka wiedze w tym temacie ale ona pozwala mi aby rozpoznac pszczole od trutnia.
Jednoczesnie zapewniam ze nie bede uprawial krytykanctwa, ktore w przeciwienstwie do krytyki nie wnosi nic konstruktywnego a jest tylko biciem piany ( lub czegos innego ) w celu tylko i wylacznie zaistnienia na forum. Chce Pana zapewnic ze jestem osoba bardzo zajeta i pisanie na forum okupione jest moim czasam na sen ( aktualnie jest juz polnoc). Jednakze robie to z przyjemnoscia bo na poczatku spotkalem sie z serdeczna pomoca od kolegow i w ramach rewanzu powoli przedstawiam im moj swiat do gory nogami postawiany

Do Siego Roku Franciszku

Franciszek
Posty: 240
Rejestracja: 01 gru 2013, 21:42

Re: Pasieka w Australii

Postautor: Franciszek » 03 sty 2017, 15:22

Czekamy cierpliwie na zapowiadane informacje, a przerzucanie odpowiedzialności za własne zobowiązania na kogoś innego, to nic innego, jak tylko sprytny unik.
Dobrze więc zauważyłem, że to 'podpucha' i szanowny Kolega już się miga, myślał bowiem, że tu sami tacy, którzy nawet pszczół w Australii nie widzieli.
Obecnie jestem jeszcze na innym kontynencie i też 'coś' widziałem, ale abym mógł także 'coś' o tym opowiadać, to zbyt mała moja wiedza o tym i nie założę tematu z obietnicą, że opiszę "Pszczelarstwo w ...", a niektórzy z forum wiedzą, gdzie jeszcze jestem.:)))
I nie będę kolegów posyłał po informacje do ...'wujka Googla'.:)))

I co, "Obiecanki cacanki"?:)))
"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)

Wpisz do wujka Google: płociczno.com

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 12 sty 2017, 11:50

Na duzo wczesniejsze pytanie odnosnie warrozy w Australii' to po przeszukaniu dostepnych informacji, wystepuje ona tylko w jednym miescie na polnocy. Gdzies musiala sie niedawno przemycic ze statku na jakis pszczolach zazjiatyckich bo zyje z nimi w symbiozie. Poczatkowo myslalem ze jest jej wiecej bo duzo informacji jest na jej temat ale okazuje sie ze sluzby dmuchaja na zimne i przygotowuja ludzi na inwazje bo jest to tylko zapewne kwestia czasu. Co do sposobow leczenia nic nie moglem znalesc bo we wszystkich informatorach jest wskazowka , ze jak znajdziesz to masz sie skontaktowac z odpowiednimi sluzbami bo oni sa od tego aby ci pomoc. Rozprzestrzenianie moze byc spowolnione /choc watpie w zatrzymanie/ poprzez duze odleglosci pomiedzy osrodkami ludzkimi /100 km nie robi na mnie wrazenia' najwieciej co widzialem to stalem przy znaku drogowym,, nastepna stacja benzynowa 570km,,

polbart
Posty: 1025
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Pasieka w Australii

Postautor: polbart » 18 sty 2017, 02:07

Pisz Ty Przyjacielu do nas to Ci wszystko uświadomimy bo widzę, że wylądowałeś nie tam gdzie trzeba albo weź się za jaka konkretną robotę w tej Australii i przestań tu pierdolić głupoty.

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 19 sty 2017, 12:13

polbart pisze:Pisz Ty Przyjacielu do nas to Ci wszystko uświadomimy bo widzę, że wylądowałeś nie tam gdzie trzeba albo weź się za jaka konkretną robotę w tej Australii i przestań tu pierdolić głupoty.


A w ktorym miejscu jak piszesz pierdole glupoty?
Gdybym chcial pierdolic glupoty to bym pisal ze pochodzaca z Australii pszczola wloszka z Kangaroo Island jest czystej rasy i inne glupoty. Wszystkie fakty i procedury ktore podaje weryfikuje i opieram tylko na sprawdzonych zrodlach, a nie na powszechnie krazacej opini.
Cala ide tego postu powstala nie z mojej inicjatywy tylko z sugestii dwoch kolegow ktorzy byli zainteresowani jak to tu wyglada. Moze moje posty sa dlugie ale napisanie ze miod kosztuje tyle a tyle nic nikomu nie mowi, dopiero to ma sens jak zestawisz to innymi cenami. Australia jest jednoczesnie bardzo inna od tego do czego jestesmy przyzwyczajeni. Wyobraz sobie ze stoisz pod Palacem Kultury w Warszawiem a nastepna osada to Berlin i nie ma slodkiej wody na tym dystansie. Mialem tak kilka razy.To tak odnosnie odleglosci o ktorych pisalem.


A jesli chodzi o uswiadaminie mnie to pytam sie na innych tematach i koledzy pomagaja, za co wdzieczny im jestem.


Przyznam ze juz sie zastanawialem czy nie przestac pisac bo parcia na ekran wcale nie mam, ale jak zobaczylem ilosc odlon to bylem mile zaskoczony. Wychodze z zalozenia ze jak mnie cos nie interesuje to nie czytam. Sam narazie nie czytam postow o zimowaniu bo u mnie pszczoly caly rok lataja, takze mnie to nie dotyczy i tam narazie nie wchodze. Jak spadnie ilosc odslon to przestane pisac jak narazie to wydaje mi sie ze czyta to conajmniej 20 osob a to jest calkiem fajna grupa. Narazie to sie tylko 2 kolegom nie podobalo.

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 19 sty 2017, 13:12

Nastepnym razem opisze o co chodzi z Kangaroo Island

MarekAu
Posty: 32
Rejestracja: 25 lis 2016, 12:33
Lokalizacja: Australia

Re: Pasieka w Australii

Postautor: MarekAu » 26 sty 2017, 08:44

O Wyspie Kangura na razie nie dam rady bo "kruca bomba malo czasu"

Miesiac temu wypozyczylem ze stanowej biblioteki (tylko tam byla) ksiazke z opisem miododajnej flory w mojej czesci Australii. Ksiazka wydana w 1958 r, tylko czesc zostala umieszczona w tabelce kwitnienia zaleznie od miesiaca w roku. Reszta ma male znaczenie dla pszczelarstwa.
list.jpg
list.jpg (99.6 KiB) Przejrzano 4104 razy
list.jpg
list.jpg (99.6 KiB) Przejrzano 4104 razy

lista kwiatow 1.jpg
lista kwiatow 1.jpg (78.3 KiB) Przejrzano 4104 razy

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Pasieka w Australii

Postautor: walec77 » 26 sty 2017, 18:12

a po co mi wiedza o tych kwiatkach? jak swoich lokalnych nie znam w 99%% .

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1005
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Pasieka w Australii

Postautor: Michał Nowak » 30 sty 2017, 08:53

walec77 pisze:a po co mi wiedza o tych kwiatkach? jak swoich lokalnych nie znam w 99%% .


Chwalisz się, czy się żalisz? Akurat Australię darzę pewną estymą, więc chętnie poczytam co mają ciekawego.
Miśkowa Pasieka


Wróć do „Ciekawostki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości