Apiwarol, cena

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
JE56
Posty: 182
Rejestracja: 22 gru 2013, 07:54
Lokalizacja: Zachodniopom.

Apiwarol, cena

Postautor: JE56 » 09 lis 2014, 09:04

·
·
Re: Bush i pszczoły bez leczenia
przez MrDrone » 19 minut temu

Gdyby ktoś miał jakąś "obiecującą" matkę, słyszał o "zapomnianej" pasiece jakiegoś starszego pana, który nie wie co to apiwarol, czy "znalazł" parę uli pod lasem, gdzie pszczoły żyją,

Chciałem dopisać ale wątek został zablokowany więc piszę tu.Zapewniam Cię MrDrone że wiedzą co to jest Apiwarol i do czego służy Ci starsi panowie, są też i panie. Znałem osobiście jedną która pszczelarzyła lepiej jak nie jeden pan i gdy zaniemogła przejął pszczoły syn który w ciągu trzech lat doprowadził do upadku całej pasieki, ok. 30 rodzin, a to tylko dlatego że zamiast na leki dla pszczół wolał się sam leczyć i środki za miód wydawał na " kropelki".
Jak wiosną 2014 r w naszym kole skarbnik zamawiał leki i pobierał pieniądze to wyglądało to tak:
Pyta pszczelarza starszego który ma 80 rodzin, ile pan zamawia? Starszy pan drapie sie po głowie i pyta skarbnika ile mi się należy, więc ten szybko liczy, 5 x 80 = 400 tabletek to 16 opakowań. Zamówił 5 opakowań, myślicie że nie wie jak leczyć, wie tylko go nie stać na zapłatę 100 procent wartości i czekać do jesieni na zwrot w tym naszym kraju z tym złodziejskim systemem. Zobaczcie ostatnią aferę w wykonaniu naszych polityków którzy za kilkanaście tysięcy z publicznej kasy zrobili sobie prywatny urlop. Myślicie że oni martwią się o nas pszczelarzy czy emerytów którzy muszą żyć za głodową emeryturę, zapewniam że nie zależnie z jakiej opcji są, nie obchodzi ich przeciętny obywatel, byle by się samemu ustawić i jak najwięcej zarobić przez kadencję.
Ten pszczelarz nie był jedynym który zamówił mniej jak powinien, i dlatego mają nie wyleczone rodziny.
Ja dymiłem na koniec lipca i początku sierpnia 4x4 i w ubiegły wtorek spaliłem jeszcze jedną tabletkę na rodzinę, warroza dalej się sypie. Na 20 rodzin mam cztery z wysuwaną wkładką gdzie miałem możliwość sprawdzenia osypu. Było różnie, pierwszy ul- ok 100 szt, drugi- trochę mniej, ok 80 szt, trzeci - ok 30 szt, w czwartym nie było w ogóle.Sprawdzałem po dwóch dniach więc mogły trochę wynieść mrówki chociaż ich nie było widać bo już jest za chłodno dla nich.
Pozdrawiam

MrDrone

Re: Apiwarol, cena

Postautor: MrDrone » 09 lis 2014, 09:45

czemu zaczynacie na nowo?
Poddałem dyskusję, bo nie prowadziła do merytorycznych wniosków. A teraz łapiecie mnie za słowa, choć to była luźno sformułowana myśl.
Wiem, że 99,9% pszczelarzy - również "starszych panów" wie jak leczyć. Dlatego ja nie szukam statystycznego starszego pana pszczelarza, bo tych Panów jest dookoła wielu. ale zdarzają się tacy o jakich piszę - może jest ich 2 czy 3 w powiecie, może w województwie, może w Polsce.. Być może co 3 czy 2 lata tracą pasieki i zaczynają od zera. Oni nie pszczelarzą tak jak nauczyli się 30 lat temu, ale tak jak to robią od 40 i 50... I cena apiwarolu nie ma nic do tego, szczerze, to ja nawet nie wiem ile to kosztuje.

Awatar użytkownika
Creaz
Posty: 334
Rejestracja: 03 lis 2013, 22:47
Lokalizacja: południowa wielkopolska
Kontaktowanie:

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Creaz » 12 lis 2014, 10:30

Ktoś odezwał się w temacie choćby dlatego, że może chce coś dopowiedzieć, a tu widzę zaczyna się tak, że jak ma inne wnioski to temat trzeba zamknąć, a po co? Czy nie lepiej wysłuchać innych?

MrDrone

Re: Apiwarol, cena

Postautor: MrDrone » 12 lis 2014, 15:32

no to słucham. mówcie. :-)

przez 6 stron próbowałem uzyskać jakąś dyskusję. wnioski były takie, że się nie da. więc zamknąłem temat, bo nie widziałem sensu go ciągnąć. zaraz potem zostałem "zaatakowany" (to znów luźne sformułowanie, proszę się nie czepiać), że niby nie doceniam starszych panów, jeszcze z absurdalnym argumentem, że kogoś nie stać na apiwarol choć ma 80 rodzin. To niech sprzeda jedną czy dwie, będzie miał apiwarol dla pozostałych 79 czy 78.
jak ktoś ma ochotę coś dodać to ja nikomu nie bronię. ale uznałem, że temat jest zakończony.

Miody-ponidzia
Posty: 59
Rejestracja: 05 lis 2013, 09:28
Lokalizacja: Busko-zdrój
Kontaktowanie:

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Miody-ponidzia » 12 lis 2014, 16:04

Nie wiem czy widzieliście film z pionierką organic beekeeper - wygląda to średnio -no ale?

Miody-ponidzia
Posty: 59
Rejestracja: 05 lis 2013, 09:28
Lokalizacja: Busko-zdrój
Kontaktowanie:

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Miody-ponidzia » 12 lis 2014, 16:05


HATT

Re: Apiwarol, cena

Postautor: HATT » 12 lis 2014, 19:11

Ona pojęcia o pszczołach nie ma ,ale reklama robi swoje. Tak jest w większości przypadków zagranicznych i polskich hodowców.

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Gilian » 13 lis 2014, 07:57

w sieci jest jeszcze taki film z lat 90 pokazujący wytop wosku i wyrób węzy u Lusbych:
http://vimeo.com/34638260
manufaktura, nieład i ogólne wrażenie totalnego dziadostwa, straszne
może to jest samo życie?

MrDrone

Re: Apiwarol, cena

Postautor: MrDrone » 13 lis 2014, 08:15

hahahaha
no już teraz nie wytrzymałem ;-)

ja proponuję, zrobić zrzutkę, żeby poprawić los tej dzikiej kobiety. Myślę, że należałoby :
- wysłać naszego pszczelarza, żeby ją przeszkolił (+ koniecznie artykuł pana Trzybińskiego o małej komórce i jakąś naszą "dobrą" książkę o gospodarce pasiecznej);
- kupić jej trochę apiwarolu, żeby wreszcie doceniła co znaczy porządnie wyleczyć pszczoły
- wysłać jej trochę naszych buckfastów, bo ewidentnie jej pszczoły są agresywne (na pewno się ucieszy) ;-)

Ta dzika kobieta w tym pogańskim kraju ewidentnie nie radzi sobie z życiem. Może nawet pasowałoby ustalić jej jakiegoś kuratora, żeby zajął się jej sprawami?

Czemu się czepiacie, że ktoś ma inne metody czy pszczoły niż Wy? może ma tą swoją manufakturę i robi wszystko ręcznie? może to jej przynosi satysfakcję tak jak garncarzowi przynosi satysfakcję wyprodukowanie garnka z gliny. Tak samo czepiacie się tych co próbują sił w bartnictwie. Czy nie ważne jest to, że prowadzi skuteczną komercyjnie pasiekę (że sparafrazuję Pana Michała: nie jest na utrzymaniu rodziców), a jej pszczoły przeżywają? Czy Wasze przeżywają? czy pszczoły potrzebują sterylności? Może ona zagląda po 2 razy w roku do tych uli, bo te jej pszczoły są "samodzielne" (nie tak jak nasze) i choćby im tam młotem pneumatycznym waliła to im to 2 razy w roku nie przeszkodzi?
Czy Wy bardziej szanujecie tego pszczelarza z filmu "więcej niż miód", który wywoził kilka tysięcy uli i pozwalał na nie pryskać w środku dnia? a miodobrania robił taśmowo pozwalając nożom ciąć i zgniatać tysiące pszczół?
Wasze "jedyne słuszne metody" pszczelarzenia są dla mnie jak z książek orwella - trzeba zwalczyć każdego, kto robi inaczej.
A może macie kompleksy? i staracie się wzmocnić samoocenę przez pokazanie, że ktoś ma jakiś aspekt "gorszy" niż u Was?

Nie wytrzymam ;-) Moje gratulacje ;-) Czekam na dalszy kabaret! :-)

CYNIG
Posty: 389
Rejestracja: 09 lis 2013, 12:44
Lokalizacja: Łaziska Górne
Kontaktowanie:

Re: Apiwarol, cena

Postautor: CYNIG » 13 lis 2014, 09:18

ciekawie się czyta Twoje posty.
Sam sobie stawiasz tezy , sam sobie na nie odpowiadasz i sam sobie na podstawie tych odpowiedzi oceniasz hurtowo innych pszczelarzy.

Ciekawy sposób prowadzenia samokonwersacji.

MrDrone

Re: Apiwarol, cena

Postautor: MrDrone » 13 lis 2014, 09:31

ja stawiam tezy i oceniam?
- Miodyponidzia: "wygląda to średnio -no ale?",
- Hatt: "Ona pojęcia o pszczołach nie ma ,ale reklama robi swoje.",
- Gilian: "manufaktura, nieład i ogólne wrażenie totalnego dziadostwa, straszne
może to jest samo życie?"

Powiem tak: ona nie wygrała konkursu na puchar PZP za najładniej pomalowaną pracownię pszczelarską, najnowocześniejsze metody, najlepsze obchodzenie się z pszczołami czy najłagodniejszą pszczołę.
Być może mogłaby się czegoś nauczyć od innych w tych tematach.

Ona jest natomiast pionierką w pszczelarstwie organicznym. Nigdy nie leczyła i prowadzi około 700 uli jako pasiekę komercyjną. Tu należy do czołówki światowej. I w tym aspekcie ja będę sie uczył od niej. Być może porządku przy wytopie wosku będę się uczył od Pana Giliana, a "obsługi pszczoły" od Pana Hatta, bo są w tym lepsi...
A wpisujący powyższe tezy szukają punktów, żeby zdeprecjonować zasługi Lusby. Żal Wam, że to nie o Was mówi świat? Zróbcie dla pszczelarstwa 20% tego co Lusby, a świat o Was usłyszy.
Ja tylko odpowiadam na te zarzuty.
Jak zamknąłem wątek było źle. Jak odpowiadam na uwagi dotyczące Lusby jest jeszcze gorzej.

Nie oceniam pszczelarzy hurtowo. Ale sami hurtowo dajecie do zrozumienia, że się "nie da", to tym "hurtowo" odpowiadam, że przykłady światowe mówią coś innego.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1029
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Michał Nowak » 13 lis 2014, 09:51

Cynig, słuszne spostrzeżenie. MrDrone erystycznym mistrzem raczej nie będzie, gdyż w jednym miejscu twierdzi, że nikomu nie narzuca swoich tez, w drugim zaś, że każdy powinien spróbować wdrożyć je w życie, żeby później skrytykować sposoby ogólnie już u nas zakorzenione.
Ja w jego wątku dyskusję poddałem, bo nie chciało mi się dłużej bronić swojego podejścia do leczenia. Oczywiście mojego jedynego słusznego... ale nikomu nie narzucam :P
Miśkowa Pasieka

Miody-ponidzia
Posty: 59
Rejestracja: 05 lis 2013, 09:28
Lokalizacja: Busko-zdrój
Kontaktowanie:

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Miody-ponidzia » 13 lis 2014, 10:00

Tak dla porównania coś bliższe naszemu sercu i krajowi - proponuję przeglądnąć dość uważnie stronę zapoznać się z osiągnieciami Pana Kwietosława .
http://vigorbee.cz/autor/

Awatar użytkownika
Creaz
Posty: 334
Rejestracja: 03 lis 2013, 22:47
Lokalizacja: południowa wielkopolska
Kontaktowanie:

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Creaz » 13 lis 2014, 10:05

MrDrone tylko po co się tak irytujesz, masz prawo do innego postrzegania jej pracy, tak jak inni mogą ocenić ją wg siebie. A kto chce iść jej drogą będzie potrafił sam to ocenić. Nie nakłonisz pszczelarzy do pewnego unicestwienia swoich pasiek - zrozum to. Jak jestem chory, to idę do lekarza, może nie od razu ale jeśli mój stan zdrowia się pogorszy to skorzystam z dostępnych lekarstw. Nie będę umierał czy cierpiał dla zasady, choć lekarstwa, które mi przepisze lekarz mają skutki uboczne. Tak samo zrobię ze swoimi pszczołami. Kwestię pszczelarstwa organicznego zostawiam innym. Nie krytykuję ich, nawet im kibicować będę, ale ich drogą nie pójdę bo mnie na to nie stać (i nie chodzi tylko o kwestie finansowe, ale również uczuciowe względem pszczół). Raczej skłaniał się będę do dokładnej obserwacji, stosowania właściwej gospodarki, prób z izolatorem, gospodarki rotacyjnej i pozbycia się warrozy gdy nie będzie czerwiu. W jednym się zgodzę - droga z podawaniem coraz większej ilości chemii do ula prowadzi donikąd. Wielu z nas to widzi i wiele porad idzie w kierunku ograniczania tego trendu. Do tego trzeba przekonywać nowych i starszych adeptów pszczelarstwa i do tego będę również ja zachęcał.

MrDrone

Re: Apiwarol, cena

Postautor: MrDrone » 13 lis 2014, 10:39

Michał Nowak pisze:Cynig, słuszne spostrzeżenie. MrDrone erystycznym mistrzem raczej nie będzie, gdyż w jednym miejscu twierdzi, że nikomu nie narzuca swoich tez, w drugim zaś, że każdy powinien spróbować wdrożyć je w życie, żeby później skrytykować sposoby ogólnie już u nas zakorzenione.


Źle mnie zrozumiałeś - a może ja się źle wyraziłem. Nie narzucam metod. Natomiast namawiam - i będę namawiał - do uwierzenia w to, że można - że jest to możliwe teoretycznie i praktycznie - i dostosowania metod do tej tezy. Jak słyszę, że to tylko pszczelarstwo teoretyczne, mrzonki czy utopia to coś się we mnie burzy - bo wszędzie się da, tylko nie u nas.

Uwierzcie, że można i spróbujcie w ten sposób prowadzić leczenie, żeby to było racjonalne długofalowo, a nie żeby mieć 100% przeżywalności DZIŚ. Tak jak to napisał Pan Creaz: "W jednym się zgodzę - droga z podawaniem coraz większej ilości chemii do ula prowadzi donikąd".

Jeżeli w dyskusji w wątku "Bio pszczelarz" chcecie tylko udowodnić, że się nie da, albo że ktoś kto jest "pionierem" ma brudno w pracowni, albo zbyt gwałtownie traktuje pszczoły i to go/ją deprecjonuje jako "pioniera", to zamykacie wszystkim umysły na szukanie rozwiązań. Młody pszczelarz wierzy we wszystko ślepo (wiem, bo wierzyłem) i kształtujecie mu pszczelarstwo w tą stronę, że sukcesem jest 99% przeżywalności i 100 kg miodu z ula. A to jest nieprawda.

Jeżeli chodzi o kwestie "uczucia" to dla mnie wyleczenie roju nie jest najważniejsze. We mnie większe uczucie wzbudzi samodzielna rodzina pszczela. We wschodnim podejściu (np. chińskiej medycynie) patrzy się na zdrowie inaczej, od zupełnie drugiej strony. Nie walczy się z chorobą jak u nas (są objawy - bierz pigułkę) tylko systemowo utrzymuje się zdrowie jako przejaw pewnej harmonii i równowagi. Kiedyś tam lekarz dostawał wynagrodzenie dopóki ktoś był zdrowy, a przestawano mu płacić jak zachorował.

Powtarzam: Ja nikomu nie narzucam tego podejścia. Narzucam w tym wątku (ale nie ma obowiązku czytania) refleksję nad kierunkiem w jakim powinniśmy iść wszyscy.

A irytuję się, bo negujecie (nie wszyscy) fakty, dowody i praktykę na świecie, a w zamian twierdzicie, że "Wam się nie opłaca" tak jakby o tym była mowa. To nie jest wątek dotyczący wypracowania największych dochodów z pasieki i nie wątek dotyczący oceny pracowni pszczelarskiej.

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: Apiwarol, cena

Postautor: bonluk » 13 lis 2014, 11:16

W pszczelarstwie jest dużo różnych dróg... Każdy sobie wybiera to co uważa za słuszne. Jedni by chcieli aby w Polsce obowiązywał jeden typ ula np. LN3/4 albo Wlkp. Żeby ule były ocieplanie albo nieocieplane. Jak pszczoły to tylko kriainki albo tylko buckfasty... i tak jest cały czas. Często się słyszy NIE DA SIĘ.
Dobrze jest szanować wybory innych, fakt warto mieć swoje zdanie ale siłowe jego wtłaczanie nic nie daje...
Lusby wygląda na ogarniętą. Jak sama daje radę z tyloma rodzinami to pełen szacun... To, że są agresywne bo widać że są wynika z pozostawienia pszczół samych sobie. Czy to źle nie mam pojęcia. Jej pszczoły, jej pasieka i jej cele które realizuje...

HATT

Re: Apiwarol, cena

Postautor: HATT » 13 lis 2014, 13:04

Mi te rodziny wyglądają na bardzo głodne coś tam mają zrabowane ,ale niedużo ,rzeczywiście ogarnięta pszczelarka:) Korpusów po 5 ,a pszczół nie ma na 2 ,susz już kilka razy ścinany przez pszczoły ,a niektóry pamięta 90 rok ,a ramki 70 rok.

MrDrone

Re: Apiwarol, cena

Postautor: MrDrone » 13 lis 2014, 13:18

Nie wiem czy słuchałeś tego co mówiła. To był koniec okresu bezpożytkowego, stąd pszczoły mogły zjeść co miały i mogły być agresywniejsze i mogło ich być mniej w ulu. Lusby pokazywała parę ramek ze świeżym nakropem. Możesz sobie porównać to do (orientacyjnie) marca u nas, pierwszych przeglądów i pierwszych pożytków z klonów czy wierzb.
A jak widać stary wosk i ramki nie przeszkadzają pszczołom żyć na pustyni - tam mało kto pryska (chyba że kaktusy) i chemia do ula u niej też nie idzie więc najwyraźniej pszczoły mają "czysty" wosk, choć stary - jak w starym gnieździe na dziko.

Mariuszczs
Posty: 444
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:59
Lokalizacja: Sulmierzyce/Dąbrowa

Re: Apiwarol, cena

Postautor: Mariuszczs » 13 lis 2014, 13:55

Susz jest ścięty przy rabunku kiedy to pszczoły chcą się do resztek dostać z każdej strony. Każda rodzina każdą rabuje tam .

MrDrone

Re: Apiwarol, cena

Postautor: MrDrone » 13 lis 2014, 16:29

Nie wiem jak w tej jakości filmu to zobaczyliście, ale być może tak jest.

Zapytam teraz całkiem serio - proszę nie dopatrywać złośliwości.

Nawet jeżeli tam są rabunki to powiedzcie mi : i co z tego? i o czym to świadczy?
Przecież ona prowadzi te pszczoły na wpół dziko. pszczoły się rabują, roją i umierają. Czy nie o to chodzi, żeby żyły? Mają przeżyć najlepiej przystosowane - tj. przeżyją te, które rabują, albo te, które nie dadzą się wyrabować. Otworzyła parę uli - pszczoły są, mają trochę nakropu "na przedwiośniu". Czego więcej oczekujecie? Przecież to jest zupełnie inna filozofia pszczelarska. Czy naprawdę musi być nowiuteńki sprzęt pszczelarski, piękne i łagodne rodziny na 6 korpusach, z czego 3 miodu, żeby uznać, że to działa?


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość