Zimowla na miodzie

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 11 gru 2014, 21:24

Nie wiem, czy tutaj pod postem BIO... jest dobrze. W temacie ,,okazja dla pszczól" o zimowli na miodzie wspomnialem. No to zapraszam na posty w tej sprawie. Musze po prawdzie napisač, že jeszcze nie próbowalem, choč zamierzam dojšč do tego! Može razem podožymy? Juž teraz stwierdzam, že powody ekonomiczne wykluczam. Wiele pszczelarzy odwoluje sie do dužych strat ekonomicznych i na tym koňczy sie ich sprawa na ten temat. Jak bardzo sie myla! Wiekszy problem widze w przekonaniu samego siebie i zmiany myšlenia, co jak u mnie, idzie ciežko, bo tak mi wygodnie. A jak u was?

marekt79

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: marekt79 » 11 gru 2014, 22:08

witam
moze to i dobry pomysl? ale
zalezy na jakim miodzie bedziesz zimował
jak masz 15-scie uli to ci sie to oplaca
czyli hobbystycznie.
ale ja wiem czy to dobry pomysł?
ja uwazam ze jak pszczoły beda miały 1/3 wysokosci ramki z miodem np nawlociowym a reszta na dole to cukier to bedzie to dla nich lepszy start na wiosne.
a cale ramki zapelnione miodem i tak go zjedza w zimie wiec czy ma to jakis sens?

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 11 gru 2014, 22:34

marekt79 pisze:witam
moze to i dobry pomysl? ale
zalezy na jakim miodzie bedziesz zimował

Na pewno. Na wrzosowym miodzie nie idzie zimowač.

jak masz 15-scie uli to ci sie to oplaca
czyli hobbystycznie.

Obojetne ješli 2 czy 2000 uli. Zawsze patrzymy na efektywnošč gospodarki.


a cale ramki zapelnione miodem i tak go zjedza w zimie wiec czy ma to jakis sens?

Po co by go nie mialy zješč, kiedy zabrališmy juž im w sezonie to co nasze?

betula
Posty: 352
Rejestracja: 06 lis 2013, 23:28

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: betula » 11 gru 2014, 22:39

W poprzednią zimę 2013/2014 zimowałam 4 rodziny na nawłoci, ale tylko dlatego, że rodziny zaczęłam leczyć po lipach i jak pojawiła się nawłoć i miód z nawłoci to już nie mogłam go odebrać ( a szkoda bo było go dużo ).

Zdarzył mi się też rok kiedy zazimowałam 2 rodziny na facelii i gorczycy. Była to jednak sytuacja wyjątkowa wynikająca z przyczyn technicznych. Były to bardzo silne rodziny.
W obu przypadkach nie zauważyłam różnicy w sile rodzin wiosną ani później w jej rozwoju w porównaniu do innych rodzin.

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 12 gru 2014, 06:50

Zapomnialem napisač, dlačego warto zimowač na miodzie itd. U nas w Czechach izolowano w takich rodzinach pszczelich wiele nowych mikrobów, które sa rewelacyjne w šwiecie nauki. Dla nas jest wažne, že pszczoly tak prowadzone, lepiej radza sobie z warroa, zgnilcem i obu nosemami. Dlatego ten temat.

Awatar użytkownika
RoBee
Posty: 230
Rejestracja: 07 wrz 2014, 16:48
Lokalizacja: Koło Podbiegunowe Północne

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: RoBee » 12 gru 2014, 07:27

@Boleslav
A skąd takie dobre wiadomości na temat zimowania na miodzie?
Boleslav pisze:Dla nas jest wažne, že pszczoly tak prowadzone, lepiej radza sobie z warroa, zgnilcem i obu nosemami.
Możesz mi udostępnić jakieś badania na ten temat?
Wnuk pszczelarza, teoretyk, który marzy o własnej pasiece...

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1029
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Michał Nowak » 12 gru 2014, 08:33

Boleslav pisze:Zapomnialem napisač, dlačego warto zimowač na miodzie itd. U nas w Czechach izolowano w takich rodzinach pszczelich wiele nowych mikrobów, które sa rewelacyjne w šwiecie nauki. Dla nas jest wažne, že pszczoly tak prowadzone, lepiej radza sobie z warroa, zgnilcem i obu nosemami. Dlatego ten temat.


Nie do końca. Ostrowska pisała już o tym, że pszczoły lepiej zimują na cukrach prostych niż miodzie, ponieważ nie zapychają tak jelita. Zimowanie na miodzie często powodowało zaperzenie na wiosnę, więc odradzała tego typu operacje.
Miśkowa Pasieka

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: ZDZISŁAW » 12 gru 2014, 10:05

Do zimowania na samym miodzie nie nadaje sie k a ż d a pszczoła ,zwłaszcza jak na jesień będzie wystepowała spadż [w małych ilościach] trzeba to miec na uwadze .

marekt79

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: marekt79 » 12 gru 2014, 17:28

witam
w szczegołnosci iglasta bardzo szkodzi pszczołom.
moja pasieka lezy w terenie bardzo zalesionym .
brak pozytkow takich jak rzepak , gryka ,facelia. ale na jesien czyli we werzesniu jest wrzos i spac ale sporadycznie.
zakarmiam duzymi dawkami pszczoly zeby tej spadzi nie nosily do uli jak oczywiscie wystepuje.
ale juz pare razy zdarzylo mi sie ze po zimowli spadły pszczoły ktore ta spadz przyniosły.doszly do czarnego koloru miodu i tam sie zatrzymały zasrały sie i spadły. mocna rodzina która zimowała na 7-miu ramkach od uliczki do uliczki pszczoła.

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 12 gru 2014, 20:17

RoBee pisze:@Boleslav
A skąd takie dobre wiadomości na temat zimowania na miodzie?
Boleslav pisze:Dla nas jest wažne, že pszczoly tak prowadzone, lepiej radza sobie z warroa, zgnilcem i obu nosemami.
Możesz mi udostępnić jakieś badania na ten temat?

Nie niemoge, poniewaž z oficjalnych badaň te informacje nie mam. Niebyly jeszcze publikowane.

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 12 gru 2014, 20:23

Mam pytanie. Na czym zimowaly pszczoly, kiedy nie znaly cukru czy inwertu, przez tysiace lat?
Sa u nas pasieki powyžej 150pni, gdzie zimuja na miodzie i jest ok.

marekt79

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: marekt79 » 12 gru 2014, 20:28

jak chodowcy zapomnieli ze oprocz miodu ta pszczoła ma sie jeszcze bronic przed waroza i chorobami to juz jest ich wina.25 lat temu rosły jabłnie w sadach oprysków nie znały. a teraz rosna ale jak dzien w dzien przez siedem dni bedzie padał deszcz to siedem dni beda pryskane. i to przy okazji to jest to nasze eko- jabłko.

marekt79

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: marekt79 » 12 gru 2014, 20:32

ja tez czasami zimuje na miodzie.
ale tylko odklady.
a rodzinu ktore przyjechały z wrzosu czy z nawłoci zimuje na cukrze.
nawet pierzgi nie dostaja na zime bo zjedza i nic z niej nie ma.

marekt79

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: marekt79 » 12 gru 2014, 20:46

dzisiejsze pszczoły róznia sie dużo od pokolenia ktore zylo 50-siat lat do tylu.
kolega ktory mial pasieke amator
napisze tak uczył sie od swojego ojca
pszczoły wywoził na wrzos około 15-stego sierpnia
brał tego wrzosu 15-scie 20-scia kilogramów z ula .
pszczoły jechały na jednym korusie na wrzos.
po wybraniu miodu ramki oczywiscie zniszczone po rozluzniaczu wracały do uli
pszczoły dostawały syrop z cukru i wody dostawały tabletke na waroze . tyle.
a dzisiejsze czasy? zmieniły sie i to na bardziej złe.
pszczoła 30 -sci lat do tylu przynosila wiecej miodu
nasze nowe pokelenie pszczół jesty takie ze gdyby ta nasza pszczoła przyniosła 20 kilogramów wrzosu to by trzeba było złozzzzzzyc trzy ule do kupy zeby ta rodzine przygotowac do zimowli.

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: pleszek » 12 gru 2014, 20:50

Boleslav pisze:Mam pytanie. Na czym zimowaly pszczoly, kiedy nie znaly cukru czy inwertu, przez tysiace lat?
Sa u nas pasieki powyžej 150pni, gdzie zimuja na miodzie i jest ok.

Dlaczego miało by być nie ok .
Zimuje już od jakiegoś czasu na nawloci dodając tylko syrop cukrowy tak żeby starczylo do przezimowania i nie narzekają pszczoly jakos .

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 12 gru 2014, 21:34

Zimuje już od jakiegoś czasu na nawloci dodając tylko syrop cukrowy tak żeby starczylo do przezimowania i nie narzekają pszczoly jakos .[/quote]

I bardzo dobrze. Každy powinien znaležč swoja droge. Može pare razy popatrzeč do tylu i sprawdzič czy niestracilem kierunek lub cel.

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: ZDZISŁAW » 12 gru 2014, 21:58

Boleslav - kto zimuje na miodzie tak duze pasieki w Czechach ?
Troszke pszczelarzy z Czech miałem okazje poznac ,moze cos umkneło mojej uwadze w ciągu ostatnich 2 lat .

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 12 gru 2014, 22:43

Ing. Čestmír Gazda info z 2012r.
Honza Jindra na dziš 150 pni przy pracy pedagoga
Jest wielu do setki pni. Zimowla w ten sposób nie jest latwa do našladowania, ale warta chociaž zpróbowač. Pisze tak, bo dužo poczatkujacych nie musi umieč rozróžnič co, kiedy i jak.

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: ZDZISŁAW » 12 gru 2014, 23:06

Ten Gazda mieszkający na Śląsku mający pasieke w Beskidach na ulach LN 3/4 ?

Wiesz róznica w rachunku ekonomicznym przy prowadzeniu pasieki "na miodzie " czy " na syropie/inwercie" lub sposobem "kombinowanym " jest znaczna ,rozumie przypadek gdy mamy miód który ciężko sprzedac [przykład Słowacji i miodu słonecznikowego ] to samo dotyczy miodu z nawłoci w niektórych regionach ale tutaj częściej będziemy mieli do czynienia do mieszanego zapasu zimowego nawłoc/pasza .

MrDrone

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: MrDrone » 13 gru 2014, 10:14

Pozwolę sobie zabrać głos, choć wiem, że moje poglądy nie cieszą się tu popularnością.

Po pierwsze chcę podziękować Panu Boleslavowi za te głosy, bo pokazuje - jako już kolejna osoba - że można inaczej i że powrót do natury działa na pszczoły pozytywnie.

Po drugie pamiętajcie, że piszecie w wątku Bio pszczelarz. Przykłady ze świata pokazują, że można połączyć pszczelarstwo organiczne z sukcesem komercyjnym (i to znacznym), jednak niektórzy zachowują się jakby pisali w wątku dotyczącym "żyłowania" możliwości pszczoły i maksymalizacji zysków w ulu. To nie ten dział, nie te pomysły, nie te założenia. Każdy kto tu zagląda ma swoje poglądy i niech je zachowa, ale proszę Was o to, żeby czytać te pomysły starając się zachować perspektywę naturalnego pszczelarza, a nie właściciela komercyjnego zakładu produkcji miodu.

ZDZISŁAW pisze:Do zimowania na samym miodzie nie nadaje sie k a ż d a pszczoła ,zwłaszcza jak na jesień będzie wystepowała spadż [w małych ilościach] trzeba to miec na uwadze .


Panie Zdzisławie, wiele z Pana wpisów czytam z zainteresowaniem i mam spory szacunek dla Pana wiedzy, ale ten po prostu wewnętrznie mnie oburza (może to złe i "za duże" słowo). Spadź była "zawsze", pszczoła była "zawsze", a cukier pojawił się wraz z nowoczesnym pszczelarstwem komercyjnym. Ja wiem i rozumiem że ta dzisiejsza pszczoła może źle reagować na spadź (jeżeli np. sprowadzilismy ją z rejonu gdzie nigdy taki pożytek nie wystąpił), ale nie dajmy się zwariować.

Jak czytam te wpisy (i to jeszcze w dziale "Bio pszczelarz"!) to wychodzi na to, że miód szkodzi pszczołom...

Nie znam badań naukowych, mam wiedzę z prac Bush'a czy Lusby - oni mówią wyraźnie o tym, że miód służy zachowaniu naturalnego ekosystemu ulowego. Ma niższy PH niż syrop i ma swoje właściwości chemiczne i stąd jest odpowiednia presja selekcyjna na florę bakteryją w ulu i działa niekorzystnie na patogeny. Owszem, może i Ostrowska i inni badacze mieli rację, że pszczoła lepiej zimuje na cukrze - ale pamiętajmy, że nowe badania mówią o czasie gdy sterylizujemy ul z mikrobów (i tych szkodliwych i pozytecznych) naszymi działaniami, a dawniejsze były z czasów, kiedy nie było warrozy, ale i chemii w polu i naturalne ekosystemy w ulu miały się 10 razy lepiej.

Panie Boleslavie - jeszcze raz dziękuję za te wpisy. Napawają mnie optymizmem co do powiększania grona pszczelarzy szukających naturalnych rozwiązań. pozdrawiam serdecznie!


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości