Zimowla na miodzie

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: ZDZISŁAW » 13 gru 2014, 10:46

MrDrone co do Twojego "oburzenia" poniekad masz racje ,ale gdzieś napisałem że do zimowania na miodzie nie nadaje sie kazda obecna linia pszczół ,trzeba mieć linie która będzie sobie radziła z taka
" d i e t ą " kto próbował tak zimowac wie o co chodzi bo widok rodziny nieprzystosowanej do takiego pokarmu jest na wiosne zniechęcający do trzymania pszczół .
Kiedyś taką pszczołe mieli Łemkowie zamieszkujący okolice Kamiannej zimowała prawie na czystej spadzi [której pozostałości zabierano z gniazd na wiosne] z ta pszczołą stało się to co z Łemkami .
P. Nowak coś tam próbuje odbudowac ale na ten temat nie będe sie wypowiadał bo materiału tego nie mam .
Tak na marginesie to "trzymaniem "pszczół w barciach i kuszkach interesowałem sie w połowie lat 90-tych i jeszcze coś pamiętam z tamtych czasów ,nie jestem przeciwnikiem takich metod [jak ktoś ma czas] tylko staram sie uczulic na pułapki i zagrożenia jakie istnieją w prostym pojmowaniu transformacji niegdysiejszych metod/sposobów do obecnej rzeczywistosci .

MrDrone

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: MrDrone » 13 gru 2014, 10:56

Panie Zdzisławie,
wie Pan dobrze, że to temat dla amatorów, hobbystów i zapeleńców. Nikt nie oczekuje sukcesu komercyjnego z pszczelarstwa w barciach, w wymiarze takim, żeby dało się utrzymać siebie i rodzinę, wybudować dom i co roku zmieniać samochód. Ale żaden też bartnik o komercji nie myśli w takim wymiarze jak wielcy producenci miodu. Cieszy ich też ten pot, który wsiąka w kłodę gdy ją samodzielnie wykonują - i każdy z nich wie, że łatwiej kupić styropiany u producenta. To nie są glupi ludzie - tylko pasjonaci.

Jeżeli selekcjonuje się pszczołę tak, żeby nie była samodzielna to nie ma się co dziwić, że samodzielna nie jest.
Gdybym był w rejonie gdzie spadź występuje szukałbym pszczoły, która na spadzi da radę zimować (nawet gdybym chciał zimować na cukrze to musiałbym się liczyć, że spadzi trochę im zostanie). Jeżeli natomiast sprowadza się Buckfasta bo jest bardziej żółta (trywializuję poszukiwane cechy) to nie ma się co dziwić efektów.

Pszczoły jedzą miód i od milionów lat zimowały na miodzie! Nie wiem jak można być pszczelarzem i wewnętrznie tego nie przyjmować do świadomości.

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: ZDZISŁAW » 13 gru 2014, 11:11

Bez przesady ,mysle ze większosc pszczelarzy ma świadomosc tego co stanowiło kiedys i stanowi dzis podstawe diety pszczół [to tak żartem] .
Jak sie czyta stare materiały [w języku Polskim takze ] to istnieje spora analogia do czasów nam współczesnych jezeli chodzi o cykliczność załamania /wymierania duzej części populacji pszczoły na naszych terenach ,takie są uroki tego hobby ,czynniki tej depopulacji [ostatnio modne słowo ] sa niejasne i dyskusyjne ale te pare rodzin doswiadczalnych gdzieś na "obrzezach" pasieki nawet tej komercyjnej daje
pojęcie o sprawach które umykają w ciagłym pośpiechu ,nie jest to do końca tak ze posiadacze sporych pasiek sa w "innym świecie" bo to te same realia tylko inne priorytety .

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 13 gru 2014, 21:51


Piotr67
Posty: 1031
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Piotr67 » 14 gru 2014, 07:59

Witam
a tutaj jest przetłumaczone to co przesłał Boleslav


Tutaj są częściowo zmodyfikowany tekst, który napisałem dla magazynu Nowoczesnej pszczelarza. Mam nadzieję, że ja, w roku, w których wiele należy karmić raz drugi, neukamenují.


Včelařím 35 lat w dolnej Łaby pod Říp. Jest to obszar o zróżnicowanej produkcji rolnej i stosunkowo małym zalesieniem głównie sosny i akacji. Klimat jest jednym z najcieplejszych i opadowych najbiedniejszych regionach Czech. Ten sezon jest szóstym z rzędu, kiedy jego ule dla miodu zimie. Pierwszy raz spróbował tej metody około 15 lat temu, gdy cena zakupu kwiatów miód gwałtownie spadła. W momencie powiedziałem, że nie warto telefonicznego. Rodzin pszczelich przezimował bardzo ładnie, nawet na stosunkowo niewielkiej ilości zapasów. Po latach mam chyba znowu zaczął liczyć i sprawdziłem, że praca z odvčelováním na koniec sezonu i żmudnych karmienia rozpuszczenie i prowadzenie ton cukru i wody daje mi żadnych opóźnień miód kwiatowy nie może zapłacić. Odkąd stał się wolny od żerowania na miodzie i zimą w końcu lato, kiedy mogę poświęcić mojej rodzinie.
Do ubiegłego zimą pojechałem z 150 uli. Co roku mój stan rośnie, mimo że co roku przysięgam, że to stan końcowy. Jeśli liczba uli wiszące na pracy, wydaje się wstyd nie snůškového bogactwo przyrody i zasobów roślin uprawnych. Podřipsko to gorący teren z regularnym akacjowego galimatias. Mimo, że nie należy się tutaj, nie ma jeszcze wystarczająco uprawiane rzepak. Ta, ale z oczywistych względów nie ma jako takie wyniki w wyższych wysokościach. Przyczyny rosną na glebach piaszczystych, okresowe susze i wietrznej pogody w okresie kwitnienia. Gospodarstw lokalne przemian zaangażowane w uprawach nasiennych i następnej zimy rzepakowego i musztardą uprawianych Facelia Bluebell , krzaczaste wyka i koniczyny. Względy ekonomiczne zmniejszona słonecznikowy areału kraju, ale nawet to nie jest tutaj regularnie w zasięgu ręki.
Ponad 30 lat včelařím nástavkových ule, w których ja w młodości chodzili bezpośrednio z Budečáků . Zacząłem nízkonástavkovými 10 rámkovými jednostěnnými drewnianych uli, ale po kilku latach, przebudowany ruch na polistyrenowych 9-rámkové uli w połączeniu z podwójnym odstępem i większych ramek czerwia. Wzmianka Budowa tylko być jasne, z jakiego mojej izolacji kolonii zimie. Cały sezon, czyli zima i pozostawić otwarte obszary w każdej rundzie dyszy. Znalezienie prostsze metody pracy, doszedłem do stabilnego wykorzystania następujących raportów nadstawek. Od dołu małym pusty budynek na dziko na stanowisko Wysokiego dole. Innym niskie obsadzone przez starszych funkcji Sousa matek rezerwy plodování do przechowywania sprzęgieł zderzeniowych. Następujące wysokie lęgi sfałszowane pracę, że co roku 1/3 odnowić. To również jest niski w roli wypustki komory miedzi a nad nim w niskim sezonie z pierwszego tłoczenia przedłużacze do miodu przeznaczonych Sousa dla mnie.



Komora miedziowy jest stopniowo od wczesnej wiosny częściowo proplodována . W środku znajduje się budynek, ramki, która jest późnym latem zatkany z miodem. Na początku maja, po jego zasad i ograniczenie go zastąpić nowym ramka z podziałem taśmy. Pierwsze kilka napełniane stopniowego uwalniania komórki po projekcji płodu komorę Medne. Dlatego też w większości wypełnione kwiat wiosny miodu krystalizować. W sezonie, komora Cupric pozostaje nad komorą potomstwa. Chociaż waga zwiększa moje ule podczas podróży, ale jest zabezpieczenie ewentualnych słabych tygodni. Matki z zapasem miodu nie znacznie plodování kolonia tak szybko reaguje na lęgów wraków. Ostatni bukiet słoneczników jest związane z utraty płodu w gnieździe potomstwa. Zwalnianie po płodowych komórek pszczoły wypełnić nielicznych częściach nieograniczonych medníkových nadstawek. Dlatego też, biorąc ostatni miód czeka, aż pełnych kwitnących słoneczników. Zaskakująco nie mam duże problemy z szpiegostwo podczas usuwania ostatniej miód, bo plastik zawiera tylko minimalnie zajęte ograniczonych pszczół miodnych. Miód słonecznikowy przechowywane w pobliżu płodu w gnieździe potomstwa jest druga część zapasów miedzi, z którymi ich kolonie zazimovávám.
Zapasy, że moje ule zimą zużywają ponad dlatego są mieszanką miodu z drzew owocowych, rzepaku i słonecznika. Ponieważ zapasy są przechowywane w pobliżu płodu, nawadniania i zaopatrzenia pyłku, które są następnie stopniowo dostępne kolonie podczas wczesnej wiosny. W sumie to jest umiarkowanym do silnego, krystalizujący miodu, mimo że znajduje się w bliskiej odległości od owoców. Mimo to, nigdy nie zauważyłem na matach rzucanie glukozę krystaliczną lub kałużach brzeczki, jak to było dość powszechne w czasach karmienia buraczany. Med najwyraźniej łatwo ściśnięte przez metabolicznych wpływem wilgoci i tym samym jest łatwo usuwając swoje pszczoły.
Podczas tworzenia oddělků jestem usunięcie ograniczonych zasobów potomstwo dywizji i zastąpienie ich nagromadzenie Sousa z oddělků odwołany w ubiegłym roku. Miedziowe dostawy w okresie letnim, aby ograniczyć obszar komory potomstwa. Wszystkie podziały śmiał słoneczniki generowania wystarczających węglowodanów i pyłku dostaw. Najczęściej dzieli niech inni wykorzystywane do wymiany królowych. Requeening ten link, za pośrednictwem gazety późnym latem siedząc podziałów oryginalny kolonii. Połączone kolonie w zimie osiada w górnej ula przed zimą, więc mogę usunąć oryginalny potomstwo i kolonii dostaje nową komorę kupro złożoną z dziewiczej krainy. Oryginalny kameralne miedziowego kilka razy zaplodovaná pozostał poniżej ula. Aby wymienić matki preferencyjnie wybranie tych kolonii, które mają niedobór dostaw i dlatego nie nadają się do dalszej hodowli z miedzi komory. Dlatego korzystnie wybierając kolonie zdolnych do miedziowego komory stworzyć. Młode matki w oddělcích może być część zapasów na koniec letniego proplodovat więc od czasu do czasu niektóre dokrmím ciepłego roztworu cukru za pomocą słomy w 5 - litrowe wiadro.
Nawet wtedy, gdy lokalizacja niektórych koloniach w okolicznych lasach, zauważyłem późny zbiór spadzi nie mówiąc już melicitózy , bo nie masz doświadczenia z zimujących na spadzi, a następnie z kolonii defekacji w ulach.
Również w tym roku, nie udało mi się do wybrania ostatniego miód, więc się do niego do późnego lata. Skończyło się na pracę do 18 września. Med był mieszaniną słonecznikowy, nawłoci, lucerny i być może trochę spadzi. Ma piękny czerwonawy kolor. Wybierz tak późno jest zaletą dla zimujących miód jeśli nie Gabon.
Na koniec chciałbym podkreślić, że moje doświadczenia są związane z podróży. Nie każdy stabilne siedlisko jest powtarzalny nie do świadczeń odpowiednio miedzi, zapewniając jednocześnie stworzenie celoročné utrzymać komorę Medne. Podobnie, jak w prawdziwych klasyków zwierząt - "Kto nie stanowią pokutować", mówię - "Kto nie pracuje głodny!". Kolejna obserwacja I sprawdzeniu przez pomiaru, oceny, ale czuję, że kolonie są wprowadzane do zimy słabsze niż podczas karmienia. Jednak rozwój wiosną i umiejętność korzystania z pierwszych lęgów wskazuje doskonałą żywotność, a tym samym trwałość zimowania pszczół. Sezon skrócił okres karmienia i skraca plodování epoki i myślę, że jest konsekwencją zmniejszenia liczby roztoczy w kolonii wcześniejszego rozwiązania płodu kolonii rowerowych.
Zdaję sobie sprawę, że już używany moje "duże" lęgów iw konsekwencji nie zachowuje się doskonale silne kolonie. Kolonie lęgowe nie znajdziesz bardzo silny w obecnej sytuacji choroby korzystny. Zostawiam wybór tylko tych kolonii, które mają wystarczające paszowe długowieczność plodištím o ograniczonej przestrzeni. Ograniczona kolonii plodování jest jednym ze sposobów ograniczenia rozwoju varroózy . Chcę wierzyć, i jestem przekonany, że nie tylko miód zimowania uratował mnie dużo pracy, ale również przyczynia się do utrzymania kolonii w lepszym stanie zdrowia i choć zapewnia zadowalającą produkcję Medne.
Pozdrawiam

MrDrone

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: MrDrone » 14 gru 2014, 09:00

świetne tłumaczenie ;-D

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 14 gru 2014, 10:39

Oj gdybym nie znal trešč oryginalu, to bym chyba nieporozumial o co chodzi! Miedziowa komora ma byč korpus miodowy. To korpus pelny miodu, który calorocznie pozostaje na ulu. Može warto w tym zwiazku otworzyč nowy temat. Chodzi o to, žeby rodzina zawsze miala dostatek pokarmu. Ten system stosowal jakiš niemiecki pszczelarz, a pan Dvorský zpopularyzowal w Czechach. Jest to hit ostatnich lat.
Co do tlumaczenia prosze zadawač pytania, postaram sie wyjašnič.

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 14 gru 2014, 10:52

Kolega Jindra pszczelarzy w dolinie Laby, z Vigorem, które mu jakoš zžólky (bf). Prowadzi pasieke wedrowna. Jest hobby wynalazca pszczelarski. Korpusy robil równiež z papieru. Trzyma sie powszechnego zdania, že sezon pszczelarski to: kwiecieň, maj, czerwiec, ZIMA. Robi selekcje na mniejsze rodziny, majace wiecej dlugowiecznych pszczól.

MrDrone

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: MrDrone » 14 gru 2014, 11:29

ja coraz bardziej widzę, że my powinniśmy się od Czechów uczyć. wierzcie mi, że starałem się wyszukać informacji o pszczelarstwie naturalnym wszędzie gdzie się dało i w Polsce w ogóle nie mówi się o takich metodach i pomysłach jakie choćby tu przytacza Pan Boleslav. Tych pomysłów jest całe mnóstwo, ale traktuje się je jako powrót do gospodarki średniowiecznej.

co do automatycznego tłumaczenia to ja mniej więcej tyle samo wiem z wersji czeskiej co i polskiej ;-) i nawet domyśliłem się, że mowa nie była o miedzi ;-P hehe

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 14 gru 2014, 11:52

Prosze zwracač sie do mnie na ,,ty". Jak mówil mój dziadek ,,pan" to tylko Pan Bóg. Pszczelarze w Czechach mówia do siebie (tytuluja) přítel = przyjaciel, kolega.

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 823
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Harnaś Beskidzki » 14 gru 2014, 15:16

Witam
Żadnym mądralą w tym temacie nie jestem i niczego nowego tu nie wymyśliłem. Jeszcze do niedawna, a starsi ludzie pamiętają te czasy, cukier kryształ był bardzo drogi i pszczelarze zimowali pszczoły na miodzie. Po prostu wystarczy nie rabować im wszystkiego i zawsze mieć schowane kilka plastrów z poszytym miodem wiosennym, aby móc je dodać do ula jesienią. Jest to sposób tak stary jak świat.
Ja osobiście niektórym pszczołom po prostu przechowuję ramki z wiosennym miodem w domu i jesienią im je oddaję i tyle. To takie proste!!!! Co mi dadzą miodu przez sezon jako nadwyżkę to moje, ale najpierw zapas dla nich. Tak dawniej gospodarzono, bo najważniejsze w tym wszystkim były pszczoły, potem liznąć trochę miodu, a dopiero na końcu jakiś zysk.
Natomiast miód zawiera wiele substancji, których w cukrze nie ma np. inhibinę......więcej tutaj:
http://ekologia.yum.pl/index.php/inhibina-w-miodzie/ i wiele podobnych stron.
Czasem niektóre rodziny maja mniej miodu, to ich dopełniam syropem cukrowym i już. I na koniec taka moja definicja miodobrania. Miodobranie to jest odbiór widocznej i znacznej nadwyżki miodu, a nie rabowanie każdej ramki z wianuszka miodu. Stosując się do tej zasady zawsze będziecie zimowali swoje pszczoły po trosze na miodzie.
Co do spadzi....Są przecież pszczoły, które spokojnie zimują na spadzi. Pelczar w Krośnie ma takie.Mam od niego matki i są naprawdę godne uznania.
http://www.matki-pszczele.pl/
Nasze rodzime pszczoły środkowoeuropejskie też tolerują spadź, było tak nie raz nie dwa. Późną jesienią przyniosą spadzi, domieszają i nawet nie wiesz o tym. Dopiero na wiosnę widzisz ciemne plastry jak smoła i pszczoły o dziwo całe i zdrowe.

Pozdrawiam
Harnaś

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 14 gru 2014, 15:54

Widač chlopie, že glowe na karku nosisz.Dzieki

MrDrone

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: MrDrone » 14 gru 2014, 16:35

w czasach nawłoci zimowanie na miodzie chyba nie jest takie trudne. W średnim czy lepszym roku wystarczy odpuścić ten pożytek jako towarowy i pszczoły powinny same sobie zebrać miodek.

zagrożenia widzę takie, że
a/ nawłoć może kiepsko nektarować, jak np. w tym roku (ja miałem hektar nawłoci w odległości może 100 metrów od uli, a dalsze parę hektarów do km, a miodu nie było praktycznie nic, po tygodniu od zakwitnięcia miałem pszczoły głodne i musiałem karmić, choć było żółto dookoła)
b/ pożytek będzie jednolity bo mało co innego kwitnie, a więc nie zapewni wszystkich właściwości odżywczych naturalnego pokarmu.

Stąd pomysł Harnasia może być dobry - wiosną pożytki są różnorodne i raczej można sie ich spodziewać zawsze w większym czy mniejszym wydaniu.
Minusem jest przechowywanie ramek z pokarmem - trzeba to dobrze zabezpieczyć, ja osobiście raczej nie mam na to warunków.
Mi osobiście się podoba pomysł utrzymywania większych niż zalecane 5kg zapasów miodu w ulu. Zawsze jak rok bardzo dopisze można tego miodu wziąć więcej w początku września, razem z naddatkiem nawłoci.

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 14 gru 2014, 17:00

Mi osobiście się podoba pomysł utrzymywania większych niż zalecane 5kg zapasów miodu w ulu. Zawsze jak rok bardzo dopisze można tego miodu wziąć więcej w początku września, razem z naddatkiem nawłoci.[/quote]

Dlatego u nas ,juž wspomniany powyžej, korpus miodowy( cukrowy, zapasowy,pokarmowy). Obojetnie jak nazwiemy.
Wspomniane 5 kg zapasów, juž wiadomo,že malo. Trzeba przepisač podreczniki.

Awatar użytkownika
zubo
Posty: 103
Rejestracja: 06 lis 2013, 14:07
Lokalizacja: małopolska

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: zubo » 14 gru 2014, 17:50

harnaś może podzielisz się swoimi metodami na przechowywanie ranek z miodem w czasie sezonu

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 823
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Harnaś Beskidzki » 14 gru 2014, 19:07

Witam
Rameczki z miodem i korpusem do foliowego lub płóciennego worka i do suchej piwnicy. Tyle.
Można troszkę popryskać worek octem, aby odstraszać niepożądane owady.
Równie dobrze możesz, jak to pisze Boleslav, postawić korpus pszczołom i one ci go przypilnują.

Pozdrawiam
Harnaś

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: ZDZISŁAW » 14 gru 2014, 20:02

Przypilnują ?
Raczej spożytkują ,jak taka będzie potrzeba chwili nie zapominajmy o coraz częstszych okresach bezpożytkowych .
Obojętnie jaka prowadzimy gospodarke i jak ją nazwiemy to "żelazny zapas" jest [albo powinien byc ] kanonem .
Z drugiej strony nadmierny zapas "demobilizuje "rodzine [w pore nie skorygowany].

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 823
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Harnaś Beskidzki » 14 gru 2014, 20:11

Witam
To zależy od rasy pszczół. U mnie tam mogę postawić korpus z miodem i nic nie zjedzą ponad to, co muszą, by przetrwać.
I teraz druga kwestia: taki fakt demobilizuje pszczoły?????? A mi się przez tyle lat wydawało, że rodziny z zapasami żywiej i energiczniej pracowały.

Pozdrawiam
Harnaś

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 14 gru 2014, 20:19

ZDZISŁAW pisze:Przypilnują ?
Raczej spożytkują ,jak taka będzie potrzeba chwili nie zapominajmy o coraz częstszych okresach bezpożytkowych .

Tež prawda, ale oto szybciej zapelnia przy dalszym požytku.


Z drugiej strony nadmierny zapas "demobilizuje "rodzine [w pore nie skorygowany].


Drugi chlop z glowa na karku. ...hejjj
Sluszna uwaga.
I na to trzeba pamietač, najczešciej przenosimy na odklady, lub podkladamy puste korpusy z susza, czy z weza.

Boleslav
Posty: 597
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Zimowla na miodzie

Postautor: Boleslav » 14 gru 2014, 20:25

Kouzla s mednou komorou prosze dač na google.


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość