"Trzymacze"

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
MrDrone

Re: "Trzymacze"

Postautor: MrDrone » 30 sty 2015, 10:21

Słuchajcie. Ja chcę tylko powiedzieć, że po tym jak czytam Wasze posty wychodzi na to, że nie macie w ogóle wiedzy o ewolucji, o przystosowaniu gatunków, o zależnościach ekologicznych w ekosystemie itp. Albo inaczej - macie tą wiedzę, ale nie przekładacie jej na to co robicie. Nie staje się ona dla Was praktyczna, zostaje książkowa.

Chodzi mi o to, że zamiast krytykować "trzymaczy" wartoby się do nich wybrać i popytać jakie ma pszczoły. Jak ma rójkę, która bez leczenia czy z 1 tabletką apiwarolu żyje od 3 lat (a są takie) to wartoby wziąć jajeczka od niej i hodować matki, zamiast zrzymać się na starszych panów, że Wam psują efekt chemicznych oprysków. Jak nawet taka rodzinka jest agresywna czy nie miodna to może warto, żeby była w pasiece i żeby dawała Wam trutnie do unasienniania Waszych wspaniałych hodowlanych jednodniówek. To mogą być naprawdę cenne pszczoły. Nie każdy trzymacz takie ma. Ale może mieć perełki. A Wy je skreślacie, bo nie da się prześledzić rodowodu tej pszczoły (co dla mnie jest akurat zaletą).
Jak macie z tym problem to nazwijcie sobie tą linię od pierwszej litery imienia starszego pana i dodajcie 2 ostatnie cyfry daty urodzenia. Będziecie mieć wtedy idealną pszczołę hodowlaną. Np. Władysław z 1933 będzie miał pszczołę W33. Takie oznaczenie spełni już Wasze standardy i oczekiwania!

MrDrone

Re: "Trzymacze"

Postautor: MrDrone » 30 sty 2015, 10:28

dudi pisze:Chciałem poznać zdanie MrDrone ;)

MrDrone pisze

"Piotrze masz rację, że chcąc prowadzić "przemysłową pasiekę" czy raczej "pasiekę na przemysłową skalę"

Kolego to najpierw zacznij a później pisz. Bo takich co się naczytali i cytowali to my już tutaj i nie tylko tutaj mieliśmy.

Ale pisz pisz ja chętnie poczytam, jak obiecałem :)))

Pozdrawiam


Zdanie na jaki temat? o wszystkim tym pisałem - poczytaj wcześniejsze posty. Są w USA i w Skandynawii pasieki które prowadzą skuteczne biznesy na tych zasadach, o których mówię. Podawałem te przykłady. Trzeba oddzielić chęć godnego życia od chęci zysku za wszelką cenę.

Michał Nowak pisze: (...) ale przynajmniej wiem, że zrobiłem wszytko, żeby miały dobrze.
Nie jestem z tych, co dymią po 8 razy i dają wkładki, żeby później jeszcze wyciąć czerw itd. Dymiłem 4x4, później polałem kwasem, ale tylko 6 rodzin, bo pogoda nie dawała większej ilości. Mogę powiedzieć tyle - na ten moment moje dziewczyny mają się dobrze i niech tak zostanie.


Jesteś pewien?
Jesteś na 100% pewien, że robisz wszystko, żeby miały dobrze?

Jak psu łańcuchowemu ocieplisz budę, albo kupisz mu maść na otarcia od obroży, to też powiesz, że zrobiłeś wszystko, żeby miał dobrze?

Piotr67
Posty: 1031
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: "Trzymacze"

Postautor: Piotr67 » 30 sty 2015, 10:31

Witam
Michał ja tez dymiłem 4 razy , i nic więcej żadnych kwasów itd.jak na razie moje pszczółki maja sie dobrze , w 2013 tez tak leczyłem ( bardziej chyba z braku wiedzy tak postąpiłem , ale w 2014 to juz celowo tak zrobiłem ) Żebyśmy dobrze się zrozumieli ja nic nie pisałem żeby za przestać leczenia , jestem tylko za ograniczeniem walenia chemii do ula . Sprawdź na wiosnę jak się maja pszczoły w ulach gdzie nie polewałeś i wyciągnij wnioski może też nie musiałeś polewać w tych 6 ? ;) Taka mała metafora - Nie można być nadopiekuńczym , bo wtedy robi się więcej szkody niż pożytku ( jak rodzice są zbyt nadopiekuńczy to dzieci są później "mamin cycki" znam wiele przypadków gdzie rodzice robili wszystko za dzieci bo dziecko lat 25 tego nie potrafi zrobić to się pytam kiedy się nauczy coś robić ? raz zrobi żle drugi raz zrobi żle ale kiedyś sie nauczy tylko trzeba dac szanse ) ;) Pozdrawiam
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1037
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: "Trzymacze"

Postautor: Michał Nowak » 30 sty 2015, 10:50

Piotr67 pisze:Witam
Michał ja tez dymiłem 4 razy , i nic więcej żadnych kwasów itd.jak na razie moje pszczółki maja sie dobrze , w 2013 tez tak leczyłem ( bardziej chyba z braku wiedzy tak postąpiłem , ale w 2014 to juz celowo tak zrobiłem ) Żebyśmy dobrze się zrozumieli ja nic nie pisałem żeby za przestać leczenia , jestem tylko za ograniczeniem walenia chemii do ula . Sprawdź na wiosnę jak się maja pszczoły w ulach gdzie nie polewałeś i wyciągnij wnioski może też nie musiałeś polewać w tych 6 ? ;) Pozdrawiam


No właśnie od 2011r dymiłem tylko 4x4 i rok temu miałem problemy na wiosnę. W 2014 roku działałem bardziej rozsądnie jeżeli chodzi o walkę z V a i tak dostałem w lipcu po uszach bo kilka rodzin musiałem łączyć a dwie miały wirusa skrzydeł. Polewałem kwasem - rodzinom, z tego co widzę nie zaszkodziłem a V trochę się posypało. Na wiosnę będę spokojniejszy a i mam nadzieję, że pszczoły lepiej dadzą sobie w sezonie radę.
Miśkowa Pasieka

MrDrone

Re: "Trzymacze"

Postautor: MrDrone » 30 sty 2015, 10:53

Michał Nowak pisze: Na wiosnę będę spokojniejszy a i mam nadzieję, że pszczoły lepiej dadzą sobie w sezonie radę.


Jak sami widzicie pszczoły mają się co roku coraz lepiej! Byle tak dalej! Do boju pszczelarze! Na warrozęęęęę!!!

Piotr67
Posty: 1031
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: "Trzymacze"

Postautor: Piotr67 » 30 sty 2015, 11:09

Witam
Michał tylko działając w ten sposób to jest( blednę koło ) na pewno nie pozwalasz się pszczoła uodparniać ( zanika w nich instynkt obronny ) . Może trzeba zmienić rasę pszczół ? może trzeba zostawić więcej pokarmu pszczoła ? nie mowie tutaj o cukrze czy gotowym syropie , każdy jak jest nie dożywiony jest bardziej podatny na choroby pszczoły też , powiedz mi skąd u ludzi młodszego pokolenia chociaż nie tylko (starsi też to co raz częściej łapią )jest tyle alergików ? . Ja też mam buckfasty , żebyś nie myślał ze mam jakieś wyszukane bulteriery ;) i jak na razie maja sie dobrze przy takim skromnym leczeni , najważniejsze żeby nie popaść w paranoje z tym leczeniem ( chemią )
w podstawówce miałem Panią od chemii i ona zawsze mówiła
chemia uczy , leczy ale tez zabija ,tutaj musze sie z moia chemiczka niezgodzic bo to nie tyle chemia zabija co ludzie ja stosujący , w naszym przypadku żeby nie zabiła tego co miała wyleczyc Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 30 sty 2015, 11:22 przez Piotr67, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1037
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: "Trzymacze"

Postautor: Michał Nowak » 30 sty 2015, 11:20

Nie popadam. Nie tylko buckfasty mam, raczej głównie odmiany krainki i kaukazy. Mam żonę chemiczkę, więc przed chemią się nie schowam. Ważne, żeby wiedzieć ile, czego i kiedy. Teraz do kwietnia - maja mam spokój. Później zrobię odkład/pakiet, sypnę cukrem pudrem i do lipca / sierpnia poczekam.
Na kilku ulach testowych zastosuję metodę kolopika, więc ciut więcej zachodu.

MrDrone, jak widzisz rękawice bokserskie już mam założone, hełm na głowie i dwie beretty przygotowane do ataku. V nie ma szans :P
Miśkowa Pasieka

MrDrone

Re: "Trzymacze"

Postautor: MrDrone » 30 sty 2015, 11:31

Michał Nowak pisze:MrDrone, jak widzisz rękawice bokserskie już mam założone, hełm na głowie i dwie beretty przygotowane do ataku. V nie ma szans :P


;-) i byle tak dalej ;-)

ja wiem, że 90% pszczelarzy nie przesadza w swoich działaniach,
ALE :
- zwalcza (świadomie lub nie) bioróżnorodność
- eliminuje (świadomie lub nie) presję selekcyjną warrozy
- wspiera tylko kierunek ekonomicznej opłacalności pasiek (selekcja pszczoły w złą stronę i metody prowadzenia pasiek intensyfikujące zbiory)

żeby odwrócić proces nie da się iść tą drogą dalej - nawet stosując te dzisiejsze metody "racjonalnie" czy w sposób ograniczony.
Musicie zacząć myśleć w kategoriach naturalnych.
Musicie pozwolić najsłabszym pszczołom umrzeć (lub jak dacie radę wymienić je w sezonie przy zachowaniu rodziny przy życiu)
Musicie zachować różnorodność, plastyczność i dzikość populacji - bo za 10 lat będziemy jeszcze bardziej w czarnej dupie niż jesteśmy dziś.

Jak ktoś kupuje reproduktorkę (bo jest miodna) i wymienia wszystkie pszczoły na jej córki to nieważne czy stosuje odymianie raz czy 10 razy - i tak wspiera dotychczasowy kierunek. I nie powiecie mi, że idziemy w dobrą stronę.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1037
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: "Trzymacze"

Postautor: Michał Nowak » 30 sty 2015, 11:42

MrDrone, na szczęście nie MUSIMY.
Miśkowa Pasieka

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: "Trzymacze"

Postautor: bonluk » 30 sty 2015, 11:49

Bumblebee pisze:
MrDrone pisze:W założeniu teoretycznym zaprzestania leczenia pszczoły potrzebują 3 - 5 lat na przystosowanie do warrozy. Po 2 latach umierają wszystkie nieprzystosowane, czyli z 50 - 60% "dzikich" ...


Piszesz w założeniu teoretycznym max 5 lat i pszczoły są przystosowane do varrozy..i nikt w Polsce takowej odpornej do tej pory nie wyhodował ?
Przypomina mi się taki dowcip jak rolnik chciał wyhodować rasę koni które nie jedzą. Prawie mu się już udało ale niestety koń zdechł.


Tu mylisz kolego pojęcia bo nie chodzi o pszczołę supermena bo pszczoły odpornej na Varroa nie ma i nie będzie. Tak samo jak nie ma psa na którego pchły nie siadają. To, że pszczoły są przystosowane nie świadczy, że są odporne tylko, że potrafią utrzymać populację Varroa w ryzach czyli na odpowiednim dla danej rodziny poziomie a jakimi metodami to robią to już dla mnie mało ważne. Ważne jest, że takie pszczoły istnieją i nie jest to wymysł marzycieli czy fantastów.

MrDrone

Re: "Trzymacze"

Postautor: MrDrone » 30 sty 2015, 11:53

Michał Nowak pisze:MrDrone, na szczęście nie MUSIMY.


wiem, że nie musicie.
Napisałem: żeby odwrócić proces musicie.
jak nie chcecie odwracać procesu to walcie warrozę czym chcecie. Wasze ule, róbcie to kretem jak taką macie chęć.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1037
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: "Trzymacze"

Postautor: Michał Nowak » 30 sty 2015, 12:49

MrDrone pisze:
Michał Nowak pisze:MrDrone, na szczęście nie MUSIMY.


wiem, że nie musicie.
Napisałem: żeby odwrócić proces musicie.
jak nie chcecie odwracać procesu to walcie warrozę czym chcecie. Wasze ule, róbcie to kretem jak taką macie chęć.


Widzisz, taka z Tobą dyskusja, ja o rozumnym podjęciu walki, o cukrze zamiast tacticu a Ty z kretem wyjeżdżasz. Wszytko czarne a Ty biały. Powiem Ci szczerze, że na słowo ECO jestem cholernie uczulony, bo wiem ile w tym jest bujdy. Nie przejaskrawiaj więc bardzo proszę.
Miśkowa Pasieka

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: "Trzymacze"

Postautor: bonluk » 30 sty 2015, 12:52

Michał Nowak pisze:
MrDrone pisze:
Michał Nowak pisze:MrDrone, na szczęście nie MUSIMY.


wiem, że nie musicie.
Napisałem: żeby odwrócić proces musicie.
jak nie chcecie odwracać procesu to walcie warrozę czym chcecie. Wasze ule, róbcie to kretem jak taką macie chęć.


Widzisz, taka z Tobą dyskusja, ja o rozumnym podjęciu walki, o cukrze zamiast tacticu a Ty z kretem wyjeżdżasz. Wszytko czarne a Ty biały. Powiem Ci szczerze, że na słowo ECO jestem cholernie uczulony, bo wiem ile w tym jest bujdy. Nie przejaskrawiaj więc bardzo proszę.


Michale nie ma co się wzburzać na kreta przecież to soda kaustyczna więc do dezynfekcji uli haha się nada... oczywiście jak ktoś dezynfekuje w ten sposób.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1037
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: "Trzymacze"

Postautor: Michał Nowak » 30 sty 2015, 12:59

bonluk, słyszałem o tej metodzie, ale stanowczo jestem przeciwny. Drewniane opalam a styro dokładnie czyszczę octem. Do tej pory jest ok.
Miśkowa Pasieka

CYNIG
Posty: 389
Rejestracja: 09 lis 2013, 12:44
Lokalizacja: Łaziska Górne
Kontaktowanie:

Re: "Trzymacze"

Postautor: CYNIG » 30 sty 2015, 13:10

Michał, akurat dezynfekcja w NaOH albo KaOH jest jak najbardziej potwierdzona i nieszkodliwa dla pszczół. Moim zdaniem nie można jej robić jednak zbyt często, nijako na zapas bo wybijamy całą florę mikrobiologiczną. Jednak do zastosowań doraźnych sprawdza się jak najbardziej.
Właściwości biobójcze octu (czyli kwasu octowego 3% lub 10%) są zbyt nikłe.

Ja w swojej pasiece, ze względu na ryzyko zdrowotne dla ludzi, nie stosuję powyższych wodorotlenków. Wolę stosować Rapicid w stężeniach i zastosowaniach przewidzianych przez producenta. W praktyce roztwór roboczy daję do spryskiwacza i nim opryskuję odkażane powierzchnie.

MrDrone

Re: "Trzymacze"

Postautor: MrDrone » 30 sty 2015, 13:13

Michał Nowak pisze:Widzisz, taka z Tobą dyskusja, ja o rozumnym podjęciu walki, o cukrze zamiast tacticu a Ty z kretem wyjeżdżasz. Wszytko czarne a Ty biały. Powiem Ci szczerze, że na słowo ECO jestem cholernie uczulony, bo wiem ile w tym jest bujdy. Nie przejaskrawiaj więc bardzo proszę.


Michał, nie unoś się. Nie chciałem Cię (i nikogo) urazić.
Każdy z nas przejaskrawia w dyskusji.
Ale prawdą jest, że co roku jest coraz gorzej i zamiast wrócić do przyczyn siedzimy jako środowisko pszczelarskie w tym zamkniętym kole. Zamiast zwalniać dodajemy gazu. O tym piszę.
Zamiast zastanowić się dlaczego amitraza w tabletkach nie działa i jaki to ma skutek na ulu i pszczołach, Zamiast zastanawiać się dlaczego pszczoły umierają pomimo takiej troski jaką przejawiają pszczelarz, to każdy jeszcze dymkiem, jeszcze kwasem, jeszcze olejkami, a potem znów dymkiem...

Jak ja piszę o przyczynach (głębszych niż: "warroza") to macie mnie za oszołoma i eko-świra. Możesz mi wierzyć, albo nie, ale ja się nie przykuwam do drzew. Ale zamiast gonić auto wsiadam do busa, zamiast brać reklamówki w sklepie biorę swoją torbę itp.

I mi los pszczół jest równie bliski jak Wam, tylko ja wolę dbać o dziki gatunek apis mellifera i zastanawiać się jak go mogę wykorzystać bez ingerencji w naturalny bieg ich życia, a Wy wolicie te swoje "miodne-krowy" w ulach. I uważacie się za ekologicznie świadomych jako pszczelarze.
Gonicie za matkami, które dadzą choć parę kg więcej miodu w roku nie zastanawiając się co się dzieje i jaki to ma skutek dla gatunku, dla przyszłości pszczelarstwa i dla natury.

Zapytam Cię tak:
co zrobiłeś jako pszczelarz dla tolerancyjności pszczoły (jako gatunku) na warrozę? co zrobiłeś dla bio-różnorodności pszczoły?

MrDrone

Re: "Trzymacze"

Postautor: MrDrone » 30 sty 2015, 13:16

CYNIG pisze:Michał, akurat dezynfekcja w NaOH albo KaOH jest jak najbardziej potwierdzona i nieszkodliwa dla pszczół. Moim zdaniem nie można jej robić jednak zbyt często, nijako na zapas bo wybijamy całą florę mikrobiologiczną. Jednak do zastosowań doraźnych sprawdza się jak najbardziej.
Właściwości biobójcze octu (czyli kwasu octowego 3% lub 10%) są zbyt nikłe.

Ja w swojej pasiece, ze względu na ryzyko zdrowotne dla ludzi, nie stosuję powyższych wodorotlenków. Wolę stosować Rapicid w stężeniach i zastosowaniach przewidzianych przez producenta. W praktyce roztwór roboczy daję do spryskiwacza i nim opryskuję odkażane powierzchnie.


a zapytam Was tak:
po co robicie te dezynfekcje uli?

... wiem, że to równie drażliwy i kontrowersyjny temat jak "trzymacze" ;-) może trzeba odrębny wątek... ;-)

CYNIG
Posty: 389
Rejestracja: 09 lis 2013, 12:44
Lokalizacja: Łaziska Górne
Kontaktowanie:

Re: "Trzymacze"

Postautor: CYNIG » 30 sty 2015, 13:22

przeczytaj jeszcze raz mojego posta, pomyśl, zastanów się i sam wymyślisz odpowiedź

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: "Trzymacze"

Postautor: bonluk » 30 sty 2015, 13:26

CYNIG pisze:przeczytaj jeszcze raz mojego posta, pomyśl, zastanów się i sam wymyślisz odpowiedź


Tomku przypominasz mi odpowiedź pewnego jednego myśliciela z innego forum, który kazał nam cały czas myśleć i czytać i jeszcze raz myśleć i czytać... taki żart.

CYNIG
Posty: 389
Rejestracja: 09 lis 2013, 12:44
Lokalizacja: Łaziska Górne
Kontaktowanie:

Re: "Trzymacze"

Postautor: CYNIG » 30 sty 2015, 13:29

bonluk,
wybacz ale przecież sprawa DORAŹNEJ dezynfekcji jest tak oczywista i rozpracowana naukowo od kilku dziesiątek lat, że szukanie w tym sensacji jest po prostu biciem piany. Toż to abecadło pszczelarskie.

W związku z tym założyłem że MrDron albo nie przeczytał uważnie mojego posta albo go nie zrozumiał. Ot tyle.


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości