olejek pichtowy

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

olejek pichtowy

Postautor: Gilian » 17 wrz 2015, 14:00


BeeFree

Re: olejek pichtowy

Postautor: BeeFree » 17 wrz 2015, 21:19

Bardzo to ciekawe.
Ale czy mógłbyś kolego podać jakieś dane w liczbach?
Ile po takim zabiegu spadło u ciebie warrozy, czy robiłeś zabieg kontrolny innym środkiem itp.

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: olejek pichtowy

Postautor: Gilian » 18 wrz 2015, 07:15

https://youtu.be/MdRZiRI6fBY Wrzucam teraz(7rano) film z zabiegu olejkiem pichtowym w mojej pasiece z dnia 15. września. Może tam kolega znajdzie odpowiedzi na niektóre pytania. Film jest długi i będzie się wczytywał na yutube kilka godzin, pewnie dopiero w południe będzie dał się otworzyć. Proszę wybaczyć ale nie mam w tej chwili czasu, zaraz jadę do Stalowej Woli na II forum pszczelarskie "stalowa pszczoła nie istnieje". Nagram film, oj będzie się działo.

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: olejek pichtowy

Postautor: Gilian » 18 wrz 2015, 14:02

Gilian pisze:https://youtu.be/MdRZiRI6fBY Wrzucam teraz(7rano) film z zabiegu olejkiem pichtowym w mojej pasiece z dnia 15. września. Może tam kolega znajdzie odpowiedzi na niektóre pytania. Film jest długi i będzie się wczytywał na yutube kilka godzin, pewnie dopiero w południe będzie dał się otworzyć. Proszę wybaczyć ale nie mam w tej chwili czasu, zaraz jadę do Stalowej Woli na II forum pszczelarskie "stalowa pszczoła nie istnieje". Nagram film, oj będzie się działo.


Wróciłem ze Stalowej, film o którym pisałem poprzednio wczytał się dopiero w 75%.
Są rzeczy ważniejsze. Mam nagrane oświadczenie prof. Pohoreckiej w sprawie AB var C i to musi szybko pójść w świat. Film z olejkiem pichtowym dokończę przesyłać chyba dopiero jutro.

maruch
Posty: 84
Rejestracja: 23 lip 2015, 21:29
Lokalizacja: Warmińsko-Mazurskie

Re: olejek pichtowy

Postautor: maruch » 19 wrz 2015, 10:44

Bardzo ciekawe i ekologiczne.
Ciekawi mnie czy oprysk(mgiełka) roztworem olejek+woda dałby podobny efekt?

Pozdrawiam.
"Ksiądz Pana wini, Pan Księdza, a nam biednym zewsząd dobrobyt."

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: olejek pichtowy

Postautor: manio:) » 19 wrz 2015, 11:17

Para z czystej wody bez gliceryny ugotuje pszczoły , nie słuchałeś uważnie .

maruch
Posty: 84
Rejestracja: 23 lip 2015, 21:29
Lokalizacja: Warmińsko-Mazurskie

Re: olejek pichtowy

Postautor: maruch » 19 wrz 2015, 11:54

manio:) pisze:Para z czystej wody bez gliceryny ugotuje pszczoły , nie słuchałeś uważnie .


Słuchałem uważnie.
Chodzi moi oto czy można bez gliceryny i bez pary zrobić zabieg opryskiwaczem-np. spryskać mgiełką wszystkie uliczki.
Pozdrawiam.
"Ksiądz Pana wini, Pan Księdza, a nam biednym zewsząd dobrobyt."

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: olejek pichtowy

Postautor: Gilian » 20 wrz 2015, 11:12

Wykonałem wczoraj szósty zabieg olejkiem pichtowym. Osypy sprawdzane przed godziną rzędu 100 roztoczy. To jeszcze nie koniec walki bo u mnie czerwiu jest dużo i matki cały czas noszą jajeczka. Cóż to buckfasty, ten typ tak ma. Wydaje mi się że olejek pichtowy(5%) +syrop cukrowy+slaby kwas szczawiowy(1%) podany w postaci nakropu w uliczki też powinien być bardzo skuteczny. U mnie ta metoda nie może być zastosowana gdyż każda rodzina ma położone na górze duży placek ciasta białkowego i nie ma możliwości polewania pszczół. Dodatkowo jak można zauważyć na filmie na normalnej silnej 3 korpusowej rocznie stoi slaby 2 korpusowy odkład, tak że zupełnie nie mogę zajrzeć od góry do normalnych rodzin.

Ostoja
Posty: 7
Rejestracja: 13 wrz 2015, 08:26

Re: olejek pichtowy

Postautor: Ostoja » 20 wrz 2015, 11:59

Witam serdecznie , czy ktoś oprócz Kolegi "Giliana" próbował stosować tę metodę i z jakim skutkiem?
Ja powiem szczerze że wielkiego efektu tam nie widziałem , miałem w tym roku podobnie mały
osyp używając Varidonu , pech chciał że do ostatniego leczenia musiałem użyć Apiwarol .
Mówiąc krótko , jak wyciągnąłem wkładki po tym ostatnim odymianiu , z rodzin produkcyjnych to się przeżegnałem. Dlatego moje pytanie ,jak faktycznie wypadły testy z olejkiem pichtowym.
Pozdrawiam.

Boleslav
Posty: 576
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: olejek pichtowy

Postautor: Boleslav » 20 wrz 2015, 13:31

Ostoja! W ulach nie byl czerw, že užyleš Varidol? Watpie. W ten sposob hodujesz, odporniejsza na substancje czynne, varroaze!!!!! Rece opadaja.

Ostoja
Posty: 7
Rejestracja: 13 wrz 2015, 08:26

Re: olejek pichtowy

Postautor: Ostoja » 20 wrz 2015, 13:49

Cześć , gdybym czekał na brak czerwiu w produkcyjnych to pewnie już bym ich nie miał .
W listopadzie i tak dostaną swoją dawkę ,chodziło oto żeby czerw z którego wygryzie się
młoda pszczoła na początku i w połowie września był był jak najmniej zainfekowany pasożytem.
Pozdrawiam serdecznie.

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: olejek pichtowy

Postautor: Gilian » 20 wrz 2015, 16:13

http://tech.money.pl/przemysl/patenty/pl-213069-759725.html
Opis patentowy rozwiewa wszystkie wątpliwości co do skuteczności olejku pichtowego.
Niepowodzenia w stosowaniu biorą się z zbyt małych dawek.
Dawka w opisie patentowym jest dokladnie podana w przeliczeniu na dm3 objętości ula.
I tak w przypadku moich 3-korpusowych uli powinna ona wynieść od 8 do 40g. Czterdzieści gram to cała 50ml buteleczka olejku. Mówimy tu oczywiście o aplikacji długodziałającej np. nasączony kawałek gąbki położony na ramki.

W moim przypadku aplikacja jest zupełnie inna, opary olejku są ciepłe i prawie natychmiast wypełniają całą objętość ula. Zużywam około 0.7 ml na pojedynczą aplikacje , ale aplikacje trzeba powtarzać co 4 dni przez miesiąc ( 8 razy) co da dawkę na ul 5,6ml czyli prawie dziesięciokrotnie niższa niż dawka opisana w patencie.

Boleslav
Posty: 576
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: olejek pichtowy

Postautor: Boleslav » 20 wrz 2015, 18:05

Ostoja pisze:Cześć , gdybym czekał na brak czerwiu w produkcyjnych to pewnie już bym ich nie miał .
W listopadzie i tak dostaną swoją dawkę ,chodziło oto żeby czerw z którego wygryzie się
młoda pszczoła na początku i w połowie września był był jak najmniej zainfekowany pasożytem.
Pozdrawiam serdecznie.


Dokladnie, jak myšlalem. Serce boli i w glowie sie nie miešci jak pszczelarze podchodza do sprawy.Juž wiem, dlaczego amitraza u was nie dziala w malych ilošciach. Przeciež možna zastosowač kwasy lub olejki eteryczne!
Hodujecie warroaze odporna na lekarstwa, bo nikt nie robi, co naležy. Dobrze, že Gilian myšli i dziala. Pozdrawiam.

BeeFree

Re: olejek pichtowy

Postautor: BeeFree » 20 wrz 2015, 20:07

Rzeczywiście z opisu patentu wynika, że olejek jest skuteczny.
Gilian proponujesz aż 8 krotną aplikację z powodu varroa pod zasklepem, czy również z powodu mniejszej dawki olejku? Czy myślisz, że w przypadku braku czerwiu zasklepionego jednokrotna aplikacja by wystarczyła?
Jak wynika z opisu patentu jest to kwestia odpowiedniej dawki i wydaje się, że powinno wystarczyć.
W najbliższym tygodniu będę testował zaproponowany przez ciebie sposób.
Napiszę jak to wyszło.

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: olejek pichtowy

Postautor: Gilian » 20 wrz 2015, 20:38

Buckfast, dwa dni temu było 31 stopni, matki młode, czerwią jak szalone, osyp po 6 zabiegu (w ciągu 20 dni) ciągle trzycyfrowy. Będę pichtował pszczoły dalej co 3-4 dni aż osypy będą wyraźnie poniżej stu. Może to będzie po 7 a może po 8 zabiegu. Warrozy z każdym zabiegiem jest coraz mniej ale jeszcze b.dużo czerwiu w rodzinach. Myślę że pojedynczy zabieg w okresie bezczerwiowym może wytłuc prawie całą warrozę, tak wynika z doświadczeń opisanych z zgłoszeniu patentowym. Warrozobójcza substancja czynna zawarta w olejku pichtowym to limonen, są amerykańskie patenty na środki warrozobójcze oparte na limonenie.
Limonem to terpen o zapachu cytrynowym, b.dużo jest jej w skórce np.cytryny. Bardzo możliwe że mój ubiegłoroczny eksperyment z sokiem cytrynowym miał tak mizerny efekt z powodu innego niż u Egipcjan sposobu pozyskiwania soku z cytryn. Cytryny puszczone na sokowirówkę łącznie ze skórką dadzą sok o większej zawartości limonenu. Ja niestety wyciskałem.

Ostoja
Posty: 7
Rejestracja: 13 wrz 2015, 08:26

Re: olejek pichtowy

Postautor: Ostoja » 20 wrz 2015, 23:12

Bolek aniołku , jeszcze dwa lata temu i u nas byli tacy bohaterowie co promowali jedno ewentualnie dwa odymianie w okresie bez czerwiowym .Życie jednak zweryfikowało tą metodę , ponieważ wiele
pasiek odeszło do krainy wiecznych pożytków , mówiąc bardziej dobitnie to był pogrom
pasiekach , i nie tylko Polskich. Teraz mówi się dużo o reinwazji jesiennej
itd. itp. Opinie na temat czy warroza może się uodpornić są jednak podzielone i odmiennie skrajne.
Pozdrawiam.

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: olejek pichtowy

Postautor: ZDZISŁAW » 21 wrz 2015, 07:23

Uodpornić jak uodpornić ale wydaje się ze może się przystosować do warunków panujących w swojm środowisku życia [ulu/rodzinie pszczelej] .

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: olejek pichtowy

Postautor: Gilian » 21 wrz 2015, 08:08

Trzeba zapomnieć o schemacie zwalczania warrozy: 3 dymy sierpień + 4 dym późno jesienią w okresie bezczerwiowym. Trzy zabiegi co 7 dni wybiją zaledwie 40% warrozy. O tym mówi się coraz częściej na szkoleniach. Jeżeli ktoś bez apiwarolu nie wyobraża sobie zwalczania warrozy powinien wykonywać 6 zabiegów co 4 dni i dopiero to da zadawalający efekt. Tylko że to koszty rosną a Biowet twardo dyktuje cenę za Apiwarol. Zamiast tego można stosować zadymianie takticem na bibułkach fumigacyjnych co jest bardzo tanie. Najgorsze rozwiązanie (drogie i prosta droga do amitrazoopornej warrozy) to te dywaniki nasączone taktikiem którymi tak Leszek się zachwyca, tyle że to mało pracochłonne.

marektomala1979
Posty: 703
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: olejek pichtowy

Postautor: marektomala1979 » 21 wrz 2015, 20:02

To ten sam środek u Leszka co w apiwarolu.A co na apiwarol się waroa nieuodparnia?
marektomala1979

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: olejek pichtowy

Postautor: manio:) » 21 wrz 2015, 20:56

Zaprezentowana metoda może równie dobrze służyć do aplikowania amitrazy , jak dyfuzorem z palnikiem gazowym . Ja z pewnością spróbuję skuteczności olejku , a w przyszłym roku porównam z działaniem kwasu mlekowego . To dużo szybsze niż pryskanie ramek , a powinno być podobnie skuteczne. No i środki naturalne .


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość