Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 29 gru 2016, 17:31

Dwa dni przed porodem sówmiarkom zmierzaj zonie na spodniej stronie brzucha rosstępy i git będzie.

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: polbart » 31 gru 2016, 03:56

Że ja na ten pomysł nie wpadłem ponad trzydzieści lat temu......

Dopiero kiedy w 2008 wyjąłem rój pszczeli z powały pomiędzy drugim piętrem a strychem.
Wysokość plastrów 18,5 cm, odległość plastrów od 2 mm do 7 mm, długość plastrów od 20 cm do 120 cm.
Półkoliście rozłożone, najdłuższy plaster od wylotka. Co ciekawe na ciepłą zabudowę. Kak w Afrikie. Nie dziwota. Za ciepło miały. Kilka rodzajów miodów w plastrach, począwszy od cukru poprzez wielokwiat, akację, lipę aż po spadź iglastą. Centrum Kielc ulica Nowy Świat.
Teraz już wiecie skąd ten przebój - Langstroth 3/4 ;-)

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 06 sty 2017, 08:33

Leszku te Twe bez leczenia żyją jeszcze?

manio:)
Posty: 1767
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: manio:) » 06 sty 2017, 09:26

a ja nie wiedziałem ,że to Leszek wynalazł Langstrotha :) U nas by powiedzieli ,że wynalazł "u Niemca na strychu" bo mieszkam na d. Prusach Wschodnich. W każdym razie ostatni raz widziałem dzikie pszczoły na początku lat 80-tych , ale nie miałem wtedy zacięcia aby szczegółowo badać budowę gniazda. Rodzina była w dziupli i plastry miała długie i wąskie, bo takie były warunki lokalowe. Dołem plastry mocno przeczernione. Dziupla była wypróchniała w środku , wentylowana dołem bez ograniczeń, wylotek stanowiła pionowa szczelina , od południowej strony drzewa. Nie była to zabudowa ani na zimno , ani na ciepło , tylko tak na skos i do tego pokręcone . Widocznie pszczoły budują na wszelki wypadek zabudowę mieszaną .

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: polbart » 18 sty 2017, 02:17

Mariusz, "wynalazłem" jak na razie jedyną rzecz, której nikt nie poznał a i ja nigdzie nie znalazłem.
Chodzi o napszczelanie pszczołami klatek wysyłkowych z matkami tak aby nie były matki uszkadzane w trakcie transportu przez pszczoły.
Rzecz jasna, że ja wynalazłem LN 3/4 tylko że w internecie.
Jeden z najlepszych systemów ula a w Polsce na dzisiejszy dzień i po wsie czasy najlepszy tak jak Buckfasty i mieszańce.
Ul przyszłości i pszczoły przyszłości.
;-)
Leszek

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: polbart » 18 sty 2017, 02:26

MARBERT pisze:Leszku te Twe bez leczenia żyją jeszcze?


Żyją.
W jednym miejscu będzie chyba problem i z tą starszą pasieką, ponieważ pod koniec września pszczelarz przywiózł zawszona pasiekę z wrzosu pół kilometra ode mnie.
Zawsze powtarzam na dzisiejszy dzień, że pszczoły bez leczenia są możliwe jeśli monitujemy osyp warrozy naturalny i po leczeniu paskami i z rodzin gdzie jest najmniejszy osyp hodujemy matki, które unasienniamy w terenie nasyconym trutniami z takich samych rodzin rodzin. Największe szanse na prawidłową egzystencję nieleczone rodziny mają w terenach gdzie promieniu kilku kilometrów nie ma pasiek.
Na dzisiejszy dzień.

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 19 sty 2017, 16:50

Ważne że ożyłeś.

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 18 lut 2017, 15:26

Moje biopszczoły padły co do jednej.

Wnioski.
Od wiosny leczę to co mam zamówione. Kwasami.

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 823
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: Harnaś Beskidzki » 26 lut 2017, 14:55

A moje żyją...i na skrzypcach grają.
https://www.youtube.com/watch?v=YW3YlkzysAE
HB

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 28 lut 2017, 17:28

Jestem całym sercem aby zostało Ci te 30%.

Rok temu olejek pichtowy dał mi prawie 60 % czy zadziałał czy taki był rok? Nie wiem. W tym po upadkach dałem kwas szczawiowy początkiem grudnia i ostała się jedna rodzina kolegi (którą ma u mnie bo ma uczulenie).
Więc się wyleczyłem z totalnego nie leczenia.
Pozdrawiam

janusz.szalaj
Posty: 1127
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: janusz.szalaj » 28 lut 2017, 17:59

Harnaś Beskidzki pisze:A moje żyją...i na skrzypcach grają.
https://www.youtube.com/watch?v=YW3YlkzysAE
HB

chciałem tylko spytać czy kolega stosuje ramke pracy?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 823
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: Harnaś Beskidzki » 28 lut 2017, 18:29

Witam i odpowiadam Koledze...
Nie stosuję ramki pracy...nie widzę sensu.
Natomiast regularnie tak co dwa lata, po lipie (połowa lipca) cały czerw w ogień a nawet całe gniazdo i na to miejsce węza i silne podkarmianie np. 2 razy po 5l syropu 1:1. Po tygodniu gniazdo odbudowane, a czasem nawet szybciej.
W ten sposób warroza idzie z dymem i nie muszę stosować wówczas chemii.
Proste i działa, a pszczoły mają wrażenie rójki i naprawdę mają się potem świetnie.
Te przesiedlane to najlepsze moje pszczoły.
Pozdrawiam
HB

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: walec77 » 28 lut 2017, 19:36

MARBERT pisze:Jestem całym sercem aby zostało Ci te 30%.

Rok temu olejek pichtowy dał mi prawie 60 % czy zadziałał czy taki był rok? Nie wiem. W tym po upadkach dałem kwas szczawiowy początkiem grudnia i ostała się jedna rodzina kolegi (którą ma u mnie bo ma uczulenie).
Więc się wyleczyłem z totalnego nie leczenia.
Pozdrawiam


Co nie pyknęło MARBERT z kwasami i wytrułes pasiekę .

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 01 mar 2017, 15:57

walc77
na Twym forum nie masz już z kim pisać?

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 04 maja 2017, 17:05

Zestawienie
Całościowo ze wszystkich pasiek przeżyło 27 rodzin. Stan rodzin jesienią 46. Daje to przeżywalność na poziomie 58%
Poszczególne pasieki przeżywalność:
P1: 50%
P2: 33%
P3: 81%
P4: 77%
http://llapka.blogspot.com

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: walec77 » 04 maja 2017, 21:14

Marbert tobie została tylko 1 rodzina czy też juz poszła do krainy? a widzisz Łapce 60% przeżyło ,a gdyby lepiej przygotował pszczoły do zimy to 90% bez leczenia :):):)

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: walec77 » 08 maja 2017, 21:26

Marbert pisarzu gdzie jesteś.

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 11 cze 2017, 12:24


manio:)
Posty: 1767
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: manio:) » 11 cze 2017, 15:58

Jakoś tak Pan Profesor raczej udzielił wywiadu "pod włos" teorii głoszonych przez macierewiczów vel misiewiczów pszczelarstwa . Po pierwsze pozostawienie pszczół samym sobie nie skutkuje pojawieniem się rodzin odpornych na warroa ( co twierdzi z uporem do dziś p. dr Chorbiński), a po drugie pszczoły nieleczone zwyczajnie odchodzą w zaświaty. Wstrzymanie czerwienia nie jest odkryciem Ameryki i jest metodą znaną od dziesiątków lat. Oparta jest też na tym zjawisku rotacyjna hodowla pszczół, ale to też sprzeczne z ideami misiewiczów. Ingerować nie wolno , niech umierają dla dobra nauki i szaleństwa przygłupów.

MARBERT
Posty: 1348
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kolejny przykład że się da. Prawda czy fałsz?

Postautor: MARBERT » 14 cze 2017, 20:58

Maniu
Lubie Twoje komentarze i opinie bo są inteligentniejsze od moich a w zasadzie niczego innego po przeczytaniu korygować nie muszę.

Ale odnoszę wrażenie że ktoś wyłowił fragment pewnie z szerszego wywiadu i delikatnie mówiąc zmanipulował dla swych celów. Mogę się mylić.

Przetestowałem nieleczenie z pszczołami hm odporniejszymi i w mych warunkach stwierdzam że nie leczenie a zastosowanie tylko okresu bez czerwiu w różnych konfiguracjach w sezonie to też nie sposób.


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości