Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
tikcop1
Posty: 451
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: tikcop1 » 07 paź 2017, 19:38

Mi chodziło o miejsce odosobnione a z tym mi się kojarzy pustynia. A Dee Lusby nie chce przekręcić nazwiska to gdzie ma pszczoły?

Szkoda z Tobą gadać. Całe szczęście że póki co obok mnie nie ma hodowców "postępu".

Zamknijcie się w jakimś odosobnionym rezerwacie (nowe leki testuje i opracowywuje się w odizolowanych laboratoriach i jakoś działają później w otwartym świecie). Póki co non stop musicie się zasilać przy okazji być ogniskami zapalnymi.

Doświadczenie empiryczne po przeniesieniu w inne miejsce pokazuje że pszczoły które niby są odporne genetycznie na warozę tak naprawdę nie są. A ten kto mówi że takie ma zwyczajnie kłamie.


Borówka
Posty: 71
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 09 paź 2017, 21:00

polbart pisze:Dee Lusby już nie ma pszczół.


Można prosić jakiś link do tej informacji? Słuchałem jej wykładu z konferencji w 2017 i nie mówiła, że nie ma.

polbart
Posty: 976
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: polbart » 09 paź 2017, 21:48

Była kiedyś moją znajomą na FB. Pisała tam, że spalili Jej pasiekę i że ze względu na wiek i brak Eda, zajmie się wyłącznie propagowaniem swej metody etc.
Jakiś czas temu chyba zlikwidowała profil bo Jej nie widzę.

Borówka
Posty: 71
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 10 paź 2017, 08:18

polbart pisze:Była kiedyś moją znajomą na FB. Pisała tam, że spalili Jej pasiekę i że ze względu na wiek i brak Eda, zajmie się wyłącznie propagowaniem swej metody etc.
Jakiś czas temu chyba zlikwidowała profil bo Jej nie widzę.


Rzeczywiście też o tym czytałem. Zdarza się jednak, że chwilę po załamaniu często człowiek się poddaje lecz później wstępują w niego nowe siły. Pytanie czy faktycznie zrezygnowała z czynnego pszczelarstwa. Dobrze, że jednak kolega doprecyzował, bo biorąc pod uwagę ten wątek, mógłby ktoś zrozumieć, że ta wieloletnia pszczelarka i jedna z prekursorów ruchu treatment free straciła wszystkie pszczoły z powodu np. chorób.

tikcop1
Posty: 451
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: tikcop1 » 10 paź 2017, 18:13

brain free mi się nasunęła myśl

spalić można też z racji chorób, dziwne że nie ukradli
ale jak tam było faktycznie to nie wiemy

z filmów pamiętam bardzo agresywne pszczoły i plastry jak smoła ale mogła być również sztuczna węza

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 10 paź 2017, 18:17

Naturalni pszczelarze na pewno są bardzo lubiani wśród sąsiadów.
Na pewno.

manio:)
Posty: 1489
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: manio:) » 10 paź 2017, 18:28

Prekursorka bezsensownego dręczenia pszczół spotkała godnych siebie idiotów , którzy wyleczyli warrozę ogniem. Wart Pac pałaca ? Oczywiście z pewnością miała już pszczoły omc ( o mało co ) warrozoodporne ,a tu taka przykrość. A może wcale nic nie spłonęło , tylko wstyd było się przyznać na starość do głupoty własnej i Eda ?

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 11 paź 2017, 18:52

maniu
Poniosło Cię. O zmarłych się zle nie mówi. (Ed).

manio:)
Posty: 1489
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: manio:) » 11 paź 2017, 19:05

Nie znam Eda i nic do niego nie mam , stwierdziłem tylko że po ludzku się mylił. Bez emocji i złej woli.

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 11 paź 2017, 19:15

Ale nie widzisz że ta narracja, jest na topie nawet tych ( ważnych w pszczelarstwie). Ich publiczne wypowiedzi ( chyba czytają fora, a nie robią doświadczeń). Może dziś ogłupić nie jednego czytającego. (myślę o publikacjach np. w Pszczelarstwie). I nie mam na myśli jednego tematu na tym forum.

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Apiholik » 22 paź 2017, 14:58

polbart pisze:
M.Kowalski pisze:Ja wierzę że w końcu komuś się uda.
Czy to poprzez skrócenie czasu rozwoju larwy pod zasklepem, czy poprzez wyselekcjonowane i utrwalenie takich cech higienicznych jakie posiada np. Cerana.
Tylko nie tymi metodami co ta sekta proponuje.
Biologia rozrodu pszczoły jest taka a nie inną, i nie da się utrwalić cech które muszą być recesywne lub ich jeszcze nie ma (oczekiwana mutacja) poprzez taką gospodarkę, takie unasiennianie matek jak sekciarze proponują. Cechy utrwala się poprzez określony dobór, czasem chów osobny, itd....
Przecież wystarczy przeczytać jeden podręcznik żeby zdać sobie z tego sprawę.
A przecież oni robią wszystko żeby im się nie udało.
Pogląd o możliwej kooegzystencji pszczoły i warroza jest idiotyczny. Warroza nie jest naturalnym czynnikiem ekologii pszczół w naszym świecie, jest robalem zawleczontm. Nie ma żadnych podstaw zakładać że pszczoła osiągnie w okresie kilku lat możliwość współżycia z warrozą. Tutaj nie działa schemat gospodarz - pasożyt, gdzie pasożyt nie zabija gospodarza. Warroza zabija.
Do tego nosemy i wirusy....
Przecież nawet jeśli jednemu czy drugiemu oszołomowi uda się przypadkiem uzyskać pszczół która ma podwyższone zachowania higieniczne, ktora ograniczy populację warroza do jakiegoś poziomu, względnie nie groźnego, to ta rodzina i tak ma duże szanse się posypać z nosem i wirusów zanim oszołom owładniety ideą nieingerencji cokolwiek zauważy. A jeśli nawet zauważy to co? Naturalne unasiennianie? .....
To co zostaje, selekcja padłych rodzin, jak to kiedyś Apiholik napisał?

Ludzie, myślcie...


Są pszczoły Varroa Tollerance.
Mam z nimi do czynienia.
To linie El26, P74, P97, Vt101.
Mają sporo warrozy i bardzo dużo miodu szczególnie w okresach bezpożytkowych.
Ciekawym jest to, że te linie warroza nie gnie tak jak inne linie z porównywalnym porażeniem.
Wymieniłem te co do których mam już podstawy aby je wymienić.
Mam już nowe linie i o dziwo w większości to Elgon który toleruje zwiększoną inwazję warrozy w rodzinie pszczelej.
Rzecz jasna wszystko do czasu.
Jest różnica czy nam rodziny pszczele zmykają po dwóch latach nieleczenia czy po czterech.

Mam też linie Buckfast B33, B182, B98 selekcjonowane na brak skłonności do rabunków.
W okresach pożytkowych przynoszą około 20% miodu mniej aniżeli inne pszczoły.
W okresach bezpozytkowych siedzą na dupach i brak ruchu na wylotkach.
W nich warrozy generalnie nie ma.

A ku ku :-)

Nie pozostaje nic innego jak tylko przytaknąć . A ja ze swojej strony chciałem się podzielić takimi obserwacjami : Załamanie pogody od początku października , bardzo mało lotnych momentów . 11,10,2017 - zachmurzenie całkowite temperatura ok 11°C . Lekka mżawka od rana. Na 32 rodzinnej pasiece, wszystkie rodziny bez względu na siłę czy typ ula na wylotku zaro oznak życia.
Natomiast jedna rodzina zachowuje się tak .
Ostatnio zmieniony 22 paź 2017, 15:24 przez Apiholik, łącznie zmieniany 1 raz.

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Apiholik » 22 paź 2017, 15:20

Przepraszam, coś mi załączniki nie chcą się zmieścić.
Załączniki
9132017185316.jpg
9132017185316.jpg (57.02 KiB) Przejrzano 1206 razy

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Apiholik » 22 paź 2017, 15:34

I jeszcze to
Załączniki
9222017142855.jpg
9222017142855.jpg (38.26 KiB) Przejrzano 1200 razy

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 22 paź 2017, 15:49

To nie ten temat ale- te ule masz z jednej cechy? Nie pokręci ich ?

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Apiholik » 22 paź 2017, 15:57

Jak widać na pierwszym powiększonym zdjęciu te pszczoły nie tylko się kręcą, ale są i pszczoły (6) z pyłkiem .
A to wynik, tej nieprzeciętnej , wybitnej aktywności .
Zdjęcie zrobione po zastosowaniu pasków TT (po 21 godzinach ) 15,10,2017r . Dodam tylko że wszystkie rodziny na tej pasiece były traktowane identycznie , a w innych rodzinach ten osyp w tym dniu był w liczbie 7 do 35 szt.
Załączniki
9222017143856.jpg
9222017143856.jpg (70.89 KiB) Przejrzano 1188 razy

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Apiholik » 22 paź 2017, 16:04

Najbliższa pasieka jest gdzieś 3,5 - 4 km w linii prostej .
To nie jest bród ulowy tam było spokojnie z 1000 szt
Daje do myślenia , nieprawdaż ?
Co z nich będzie ? Nie wiem.
Co by było gdybym leczył kwacami ? To jest 15 października czyli już dawno po głównych zabiegach i jeszcze na długo przed zimowym zabiegiem KS
Pozdrawiam
Andrzej
Ostatnio zmieniony 22 paź 2017, 16:15 przez Apiholik, łącznie zmieniany 1 raz.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 22 paź 2017, 16:10

Apiholik pisze:Najbliższa pasieka jest gdzieś 3,5 - 4 km w linii prostej
Daje do myślenia , nieprawdaż.
Pozdrawiam
Andrzej


W jakim regionie tak fajnie masz ?

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Apiholik » 22 paź 2017, 16:18

Wielkopolska południowa okolice Kalisza

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 22 paź 2017, 16:23

A czerwi ta matka jak w porównaniu z innymi ?


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość