Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
Borówka
Posty: 85
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 21 wrz 2017, 21:52

Postanowiliśmy odnieść się do kontrowersyjnego tematu i zarzutów wobec Treatment Free Beekeeping i selekcji naturalnej, które pojawiają się nie tylko w Polsce.
Zapraszam do lektury punktu widzenia trzech autorów.

http://wolnepszczoly.org/kilka-slow-o-t ... na-smierc/

P.S. Uprzedzam z góry. Na chamskie, wulgarne, obraźliwe komentarze oraz argumenty ad personam z mojej strony pozostanie tylko ignorancja.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 21 wrz 2017, 22:28

Ja nie lubię pszczół.
Lubię świnie.
Mieszkam sobie na Podlasiu.
Chce być taki super, pro i w ogóle, i wymyśliłem sobie co następuje.
Otóż będę wynajdywał świnie odporne na ASF.
Co więcej! Zwrócę ten gatunek środowisku, z którego podły człowiek go wyrwał.
Zdejmę z barków biednej świnie całą presję która nałożył na nią człowiek - będę je trzymał na świeżym powietrzu, na wolności, będzie ryć w ziemi, chodzić do lasu, roznosic asf wszędzie gdzie się da i w końcu zdychać.
A ja będę na to patrzył, czasem filmowal, opisywał na blogu i czekał, aż mi się ta świnie odporne na asf wychoduje.
Założę też Stowarzyszenie, przecież na pewno jest więcej takich znudzonych debili jak ja.
To wszystko będzie TF i nawet hands off.

Borowka, zapiszesz sie ?

mendalinho
Posty: 22
Rejestracja: 15 sty 2014, 23:51

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: mendalinho » 22 wrz 2017, 08:47

M.Kowalski pisze:Ja nie lubię pszczół.
Lubię świnie.
Mieszkam sobie na Podlasiu.
Chce być taki super, pro i w ogóle, i wymyśliłem sobie co następuje.
Otóż będę wynajdywał świnie odporne na ASF.
Co więcej! Zwrócę ten gatunek środowisku, z którego podły człowiek go wyrwał.
Zdejmę z barków biednej świnie całą presję która nałożył na nią człowiek - będę je trzymał na świeżym powietrzu, na wolności, będzie ryć w ziemi, chodzić do lasu, roznosic asf wszędzie gdzie się da i w końcu zdychać.
A ja będę na to patrzył, czasem filmowal, opisywał na blogu i czekał, aż mi się ta świnie odporne na asf wychoduje.
Założę też Stowarzyszenie, przecież na pewno jest więcej takich znudzonych debili jak ja.
To wszystko będzie TF i nawet hands off.

Borowka, zapiszesz sie ?

Musi mieć Pan ciężko w życiu.
Wpółczuję i mimo to życzę powodzenia.
Pozdrawiam

polbart
Posty: 988
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: polbart » 22 wrz 2017, 08:59

Zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć jest niehumanitarne.

Pozdrawiam,
polbart

manio:)
Posty: 1537
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: manio:) » 22 wrz 2017, 10:01

To po prostu brudny biznes obliczony na naiwnych idealistów połączony z pseudonaukowym bełkotem . Nie zabijaj bez sensu.

Borówka
Posty: 85
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 22 wrz 2017, 10:20

polbart pisze:Zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć jest niehumanitarne.
Pozdrawiam,
polbart



Fajnie. Można mieć inne zdanie. Aby tak było musieliśmy gdzieś popełnić błąd logiczny i merytoryczny w argumentacji. Byłoby dobrze go wskazać aby twierdzenie nie zostało pustym zawołaniem.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 22 wrz 2017, 10:26

Borówka, ja serio pytam.
Zapiszesz się?
A jeśli nie, pokaż mi jedną różnicę pomiędzy tym co wy robicie a tym co ja chcę robić;)

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 976
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Michał Nowak » 22 wrz 2017, 10:29

Borówka moje poglądy zna, ale jest jedno założenie bardzo ogólne i niewykluczone, że błędne. W dłuższym dystansie czasowym potencjalne skutki mogą być dość bolesne. Mianowicie, pozwalając umierać rodzinom pszczelim nie mamy pewności, że inne będą przeżywać. Można się Kowalskiego czepić, ale podał bardzo trafną analogię. Co gdyby chore rodziny zarażały inne? Padną wszystkie - nie mamy pewności, że tak nie będzie. Wówczas ceną będzie umieranie. Nie tylko pszczół. To jednak niehumanitarne.
Miśkowa Pasieka

Borówka
Posty: 85
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 22 wrz 2017, 10:42

Michał Nowak pisze:Borówka moje poglądy zna, ale jest jedno założenie bardzo ogólne i niewykluczone, że błędne. W dłuższym dystansie czasowym potencjalne skutki mogą być dość bolesne. Mianowicie, pozwalając umierać rodzinom pszczelim nie mamy pewności, że inne będą przeżywać. Można się Kowalskiego czepić, ale podał bardzo trafną analogię. Co gdyby chore rodziny zarażały inne? Padną wszystkie - nie mamy pewności, że tak nie będzie. Wówczas ceną będzie umieranie. Nie tylko pszczół. To jednak niehumanitarne.


Michał nie odnosisz się do tezy z artykułu. Jakie ma teraz znaczenie czy będzie to bolesne dla kogoś czy nie? Zresztą o tym też jest w tekście. Chodzi o to czy jest to "niehumanitarne" (choć nie lubię tego słowa bo ono się powinno odnosić tylko do człowieka) albo jakieś inne brednie, że jest to męczenie czy znęcanie się. Jeśli nie to najwyżej padną a czy będzie to dla kogoś bolesne czy nie to jego sprawa. Dla mnie nie będzie bo: patrz argumentacja w artykule. Więc prosiłbym się odnosić do problemu poruszonego w tekście. A jeśli jest to wskaż to proszę gdzie popełniliśmy błąd logiczny i merytoryczny.

Co do drugiej części. Ze świniami to jest nie w temacie i głupie gadanie. Zapomniałem dopisać, że do głupiego i sarkastycznego złośliwego gadania naokoło też się nie będę odnosił. Napiszę tylko: patrz dziki w swoim środowisku czy odmiany świń będące krzyżówkami z dzikiem czy jakieś inne bardziej pierwotne (jak Mangalica) radzące sobie bardzo dobrze w permakulturze bez leczenia. Sepp Holzer np. trzyma takie świnie:
http://www.waldeneffect.org/20120225holzerspigs.jpg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sepp_Holzer
Sam spożywałem nieraz świnkę z hodowli permakulturowej z Polski całkowicie bez leczenia.

Michał to, że padną wszystkie pszczoły na świecie przez działania garstki naukowców i amatorów hobbystów jest jedna szansa na pierdylion. Myślę, że nie większa niż to, że padną wszystkie pszczoły na świecie przez działania pszczelarzy intensyfikujących leczenie (czyli podtruwanie) pszczół. Już nawet nie wspomnę, że istnieje cała masa pszczół w populacjach aktualnie na świecie kompletnie dzikich która na w nosie dbanie człowieka o pszczoły. Chodzi o to aby odrestaurować również taką populacje w dorzeczu Odry i Wisły.

I też nie zgadzam się z tezą niby Einsteina (choć nie ma dowodu, że to on powiedział). Uważam, że człowiek jest już na takim poziomie rozwoju technologicznego i są inne owady, że poradziłby sobie bez zapylania akurat przez ten jeden gatunek. Inna sprawa czy warto. Pszczoły robią to za darmo i masowo więc nie warto z ekonomicznego punktu widzenia. I też dlatego do tego nie dojdzie bo człowiek (całkiem słusznie) kieruje się względami ekonomicznymi w podejmowaniu działania.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 22 wrz 2017, 10:50

Mogłeś od razu napisać że będziesz się odnosić tylko do postów które Ci pasują.
Z punktu widzenia etyki i humanitaryzmu nie ma różnicy pomiędzy pszczołą, mrówka słoniem czy rybą.
Tymczasem do czego się sprowadza linkowany artykuł?
Pszczoły to owady, o innym układzie nerwowym, nie czują jak ludzie, więc można im pozwalać się męczyć.

Bez komentarza.

Borówka
Posty: 85
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 22 wrz 2017, 10:54

M.Kowalski pisze:Mogłeś od razu napisać że będziesz się odnosić tylko do postów które Ci pasują.
.


Teraz piszesz sensownie. Tak.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 22 wrz 2017, 10:57

Borówka pisze:
M.Kowalski pisze:Mogłeś od razu napisać że będziesz się odnosić tylko do postów które Ci pasują.
.


Teraz piszesz sensownie. Tak.

Aha.
Czyli nawracać przyszedłeś?

manio:)
Posty: 1537
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: manio:) » 22 wrz 2017, 12:06

Analogia drastyczna , ale nie do końca celna. ASF nie przeżyje ani dziki dzik, ani nieleczona świnia - tu jest pełna analogia z warrozą. Warrozę jednak można zwalczać w porażonych już rodzinach bez lekarstwa , więc " leczenie" przez zgodę na śmierć chorych rodzin w nadziei na wyselekcjonowanie w ten sposób rodzin opornych jest nie tylko niehumanitarną ( czy lepiej nieetyczną) naiwnością , ale wskazuje na elementarny brak wiedzy zootechnicznej - patrz choćby próby wyhodowania pszczoły warrozoopornej , choćby w krzyżówkach z afrykańską w warunkach dużo bogatszych merytorycznie i finansowo niż zastodolny oszołom.
Pszczoła miodna nie jest niezbędna , więc teza przypisywana Einsteinowi jest błędna. W Ameryce nie było pszczoły miodnej i została tam przywieziona dopiero po Kolumbie. Indianie żyli setki lat w nieświadomości ,że przeczą tej teorii. Są też przeciwnicy szczepień przeciw chorobom przez które ginęły całe narody i też mają swoją logikę , argumenty merytoryczne i logiczne. Czy to znaczy że mam i ich naśladować ?

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: M.Kowalski » 22 wrz 2017, 12:18

Przy tych założeniach jakie ma to towarzystwo bardziej realnym jest otrzymaniem świni odpornej na ASF niż pszczoły odpornej czy tolerujacej warroze, dwie nosemy i kilkanaście wirusów.

PawelKS3
Posty: 329
Rejestracja: 15 gru 2013, 18:59
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: PawelKS3 » 22 wrz 2017, 12:28

Zmusiłem się do przeczytania tych bzdur i szkoda czasu ma polemikę.
Przykro tylko, że ludzie popadają w takie skrajności, nie tylko w pszczelarstwie.

MARBERT
Posty: 1112
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 22 wrz 2017, 16:29

Ja tu widzę dwie skrajności a może raczej trzy.
Jeśli by porównać teksty pisane przez borówkę i mania, to nie wychodzi mi 1/1.
Wychodzi mi 6/1.
2x3.
manio ma doświadczenie i wiedzę, może ze względu na wiek jest czasem upierdliwy ( ale wybaczam też tak mam). Stosuje swoje taktiki z sukcesem. Ok, mnie to nie odpowiada.Ale rozumiem.

borówka bez doświadczenia, okultysta i szaman, pastor nawiedzonych amerykańskich bzdur, nie sprawdzalnych. Trochę łagodnieje z wiekiem ale zapał trwa. Angielskie przykłady że się da jak w naszych warunkach udokumentuje w cyklu 10 letnim to mu kozinę stawiam.

Inny trend rozsądkowy przedstawia Michał Nowak. Pszczoły mogą funkcjonować a miód z czystym sumieniem można dać własnemu dziecku.

manio:)
Posty: 1537
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: manio:) » 22 wrz 2017, 17:02

Ja upierdliwy ? Przecież jestem samą łagodnością :)))))) Podziwiam tych , którzy zwalczają warrozę naturalnie, bez chemii , w tym bez kwasów . Też taki kiedyś będę, jak do tego dorosnę i będę starszy, dojrzalszy . Chyba, że wcześniej Polbart odniesie sukces w swoich badaniach i załatwi warrozę mineralnie. Nie akceptuję tylko dręczenia pszczół dla zaspokojenia własnej próżności "wybitnego prekursora", nie rozumiem tak niskiej wrażliwości na cierpienie i niepotrzebną śmierć. Co w tym skrajnego czy upierdliwego ?
zawsze młody manio

MARBERT
Posty: 1112
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 22 wrz 2017, 17:32

maniu
ten taktik ,brryyyy

MARBERT
Posty: 1112
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 22 wrz 2017, 17:39

Polbartowi oczywiście kibicuję.
Bez względu na wyniki bo miał odwagę,zapał coś wypróbować. A mówił mi że już mu się nie chce. hehe

manio:)
Posty: 1537
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: manio:) » 22 wrz 2017, 19:23

MARBERT pisze:maniu
ten taktik ,brryyyy

nic nie jest idealne ( oprócz mojej Najlepszej z Żon), a każde lekarstwo jest trucizną ze skutkami ubocznymi. Jestem świadomy ,że nie żyję w warunkach dziewiczej przyrody , a rolnicy stosują coraz więcej chemii. Gniazda wymieniam na wiosnę , a miodni nie mieszam z gniazdem , więcej pszczoły naniosą chemii z pola niż dostaną w wyniku moich działań. Jabłko w sklepie zawiera z pewnością dużo więcej pestycydów i innej chemii bo sadownicy już dawno przestali liczyć ilość oprysków w całym okresie wegetacji . Nie da się od tego uciec. U mnie i tak znacząco mniejsza chemizacja niż na południu , w bardziej "cywilizowanych" i bogatszych regionach kraju. Zwyczajnie chłopów nie stać na więcej chemii i nawozów, choć z rzepaku się raczej nie cieszę bo najbardziej podejrzany.


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość