Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Miejsce dla dyskusji o pszczelarstwie bez stosowania leków
Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 915
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Michał Nowak » 02 paź 2017, 13:37

Potwierdzam, wyjątkowo jakieś wigorne w tym roku te pszczółki. Warrozy miałem trochę w silnych rodzinach produkcyjnych, w których nie wymieniałem matek. Tam po apiguardzie posypało się nawet ponad 200 szt. Apiguard jeszcze w niektórych ulach jest, więc pewnie warroza już się nie rozmnoży tym bardziej, że czerwiu niemal zupełnie już nie ma.
Miśkowa Pasieka

MARBERT
Posty: 986
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 02 paź 2017, 19:24

U mnie warrozy maskra.

Co kraj to inaczej.

Boleslav
Posty: 533
Rejestracja: 09 kwie 2014, 17:49
Lokalizacja: Czechy, Smiřice

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Boleslav » 03 paź 2017, 13:08

Witam. Jak u ciebie Robert z czerwiem. Matki stale czerwią? U mnie tylko czerwią nowe matule od Leszka. W pszczelarstwie naturalnym trzeba dobrać taki materiał, który zbytnio nie buja o tej porze. Polbarty taki materiał mają. Trzeba tylko popilnować te cechę.

Borówka
Posty: 42
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 03 paź 2017, 13:19

Chyba większość o ile nie wszystkie rodziny które przechodzą test bonda a także te które pochodzą od trzymaczy, którzy nie wymieniają matek, zwijają się do zimy jak należy. AMM też sobie radzić z tym powinna bez problemu. Bez siatek, kwasów i izolatorów.
Co wydaje się zresztą jak najbardziej logiczne.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 915
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Michał Nowak » 03 paź 2017, 14:52

Borówka pisze:Chyba większość o ile nie wszystkie rodziny które przechodzą test bonda a także te które pochodzą od trzymaczy, którzy nie wymieniają matek, zwijają się do zimy jak należy. AMM też sobie radzić z tym powinna bez problemu. Bez siatek, kwasów i izolatorów.
Co wydaje się zresztą jak najbardziej logiczne.


Tylko to trochę jak z uczniami... powinni się uczyć a nie chcą.
Miśkowa Pasieka

MARBERT
Posty: 986
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 03 paź 2017, 16:08

Boleslav pisze:Witam. Jak u ciebie Robert z czerwiem. Matki stale czerwią? U mnie tylko czerwią nowe matule od Leszka. W pszczelarstwie naturalnym trzeba dobrać taki materiał, który zbytnio nie buja o tej porze. Polbarty taki materiał mają. Trzeba tylko popilnować te cechę.


Boleslavie
Zalewałem gniazda więc coś podczerwiają, nie wszystkie. Raczej końcówka.W większości po czerwiu. I zimno się zrobiło. W nocy przy gruncie przed wczoraj mróz.

Borówka
Posty: 42
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 03 paź 2017, 21:36

Michał Nowak pisze:
Borówka pisze:Chyba większość o ile nie wszystkie rodziny które przechodzą test bonda a także te które pochodzą od trzymaczy, którzy nie wymieniają matek, zwijają się do zimy jak należy. AMM też sobie radzić z tym powinna bez problemu. Bez siatek, kwasów i izolatorów.
Co wydaje się zresztą jak najbardziej logiczne.


Tylko to trochę jak z uczniami... powinni się uczyć a nie chcą.


Żadna moja rodzina nie miała problemu z tą nauką. Widocznie masz inne pszczoły albo inne warunki.

Apiholik
Posty: 737
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Apiholik » 04 paź 2017, 08:16

Operacja przebiegła pomyślnie i pacjent zmarł. ...

MARBERT
Posty: 986
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 04 paź 2017, 19:44

Operacja pacjenta jest uwikłana w Walijską łamigłówkę gdzie jest 500 rodzin pszczelich i 77 pszczelarzy i napszczelenie wynosi 0.024 na km2.

tikcop1
Posty: 378
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: tikcop1 » 04 paź 2017, 20:06

MARBERT pisze:Operacja pacjenta jest uwikłana w Walijską łamigłówkę gdzie jest 500 rodzin pszczelich i 77 pszczelarzy i napszczelenie wynosi 0.024 na km2.

Oj kopiesz po kostkach...

MARBERT
Posty: 986
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 05 paź 2017, 18:57

Eeeee.
Tylko grzecznie pytam.
Angielskiego ni w ząb, czekam więc czy tak jest czy nie.Córka moja mieszka od 4 lat trochę wyżej i trochę na wschód , nie widziała pszczoły ni ula.



tikcop1
Posty: 378
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: tikcop1 » 06 paź 2017, 13:56

https://youtu.be/HFqBKT_wrkU

Ten film jest ciut lepszy zwłaszcza końcówka gdzie się mówi że nie waroza nie nozema a coś co ma dwie nogi i oporność genetyczną na ciągłą naukę jest największym zagrożeniem dla pszczół.

I ciekawe pszczoły odporne genetycznie na nozeme po przesiedleniu do innego kraju nadal były odporne.
Inaczej z "odpornymi" na warozę.
Wniosek logiczny niedouka czyli mnie: nie były wcale odporne genetycznie.
Pocieszające że dałem ponad 20kg cukru na rodzinę a ten naukowiec też o tym mówi.

MARBERT
Posty: 986
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: MARBERT » 06 paź 2017, 14:25

Nie mówił tylko o jakiej pszczole mówi. Poprzedni mówił.


tikcop1
Posty: 378
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: tikcop1 » 07 paź 2017, 18:52

https://youtu.be/Nbgy7lY6DdY

A ten naukowiec mówi coś co podjara borówkopodobnych.

Ja się nie zgadzam z nim. Bo to się sprowadza do: doprowadź do takiego zakażenia abyś stwierdził dopiero co i jak, którą usunąć.
Jakoś w obrębie leczenia np ludzi chyba obowiązuje inne podejście.

Leczyć winno się raz w sezonie wszystkie rodziny ale faktycznie eliminować matki tych bardziej podatnych. Tylko jest issue jak stwierdzić, które są podatnymi bardziej, które mniej? Jak porównać mięsnego buckfasta z kaukazem? A co z mieszańcem? To już lepiej selekcjonować na mniejszy rabunek.
Niech wywiozą na pustynię i tam testują. Liczą zarażony czerw. Buraka i wodę da się dowieść. Gorzej z pyłkiem ale też by pewnie się znalazł sposób. Zresztą w Arizonie takiej są pszczoły. Potem dadzą matki w przestrzeń produkcyjną. Sam nie wiem. No i ten tekst o lokalnym przystosowaniu! A skąd są pszczoły w Ameryce? Z Ameryki? Czy europejskie się w końcu dostosowały do lokalnych warunków?

Borówka
Posty: 42
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 07 paź 2017, 19:06

tikcop1 pisze:https://youtu.be/Nbgy7lY6DdY

Czy europejskie się w końcu dostosowały do lokalnych warunków?


Odkryłeś Amerykę. hehe
Zasadniczo na tym polega ewolucja i adaptacja. A pszczoły ewoluują jako krótko-żyjące owady szybko. Choć nie tak szybko jak bakterie.

Albo jest jest dostosowanie do lokalnych warunków albo proteza np. w postaci leku.

Nie da się wyprodukować pszczoły w jednym miejscu np. w Polsce i rozesłać do wszystkich pszczelarzy aby mieli odporne pszczoły.
O tym też prawi ten (choć nie jestem pewien czy z innego wywiadu na tym kanale) naukowiec.

tikcop1
Posty: 378
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: tikcop1 » 07 paź 2017, 19:20

Co ty nie powiesz. Wszyscy od razu by nie dostali. Trwało by trochę czasu. Więc jak ktoś wyhoduje i wpuści to się w końcu rozejdzie.

Borówka
Posty: 42
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Kilka słów o tym czy "niehumanitarnym" jest zostawianie słabnących rodzin pszczelich na śmierć

Postautor: Borówka » 07 paź 2017, 19:25

tikcop1 pisze:Co ty nie powiesz. Wszyscy od razu by nie dostali. Trwało by trochę czasu. Więc jak ktoś wyhoduje i wpuści to się w końcu rozejdzie.


Doświadczenie empiryczne wskazuje na coś odwrotnego
Przeniesione pszczoły będą umierały bez protezy w nowym miejscu w innym warunkach.
Albo przejdą niejedną selekcją (choć może i mniejszą ale jak na standardy pszczelarskie i tak sporą) albo będą protezowane a wtedy będzie to przeciw-skuteczne w wyrobieniu naturalnej odporności.

Swoją drogą jakby ktoś to robił na pustyni i tylko na cukrze z substytutami pyłku to rozumiem wtedy już to by nie było znęcanie się nad pszczołami tylko dbanie o dobrostan pszczół. :D Niezła logika.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2017, 20:03 przez Borówka, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Bio pszczelarz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości