Co robimy w pasiece

Pasieka Krosno Odrzańskie
Posty: 576
Rejestracja: 26 wrz 2015, 21:00

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Pasieka Krosno Odrzańskie » 12 maja 2016, 22:24

Marco1265 pisze:Ja w sobote mam zamiar wirowac... miodnie pozalewane na ful i jada z zasklepem ...
a co dalej? Jaki masz następny pożytek. Pytam, bo też mógłbym wirować, ale do akacji jeszcze przynajmniej 7 dni.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2036
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: dudi » 13 maja 2016, 06:47

vszu82 pisze:Ja oczywiście liczyłem na wiosenny miód, ale że aż tak? :)


Klęska urodzaju. Bywa i tak :(

Marco1265
Posty: 84
Rejestracja: 13 paź 2015, 20:42

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Marco1265 » 13 maja 2016, 14:23

Potem dalej rzepak bedzie... mam miodnie pelne a nie mam nadstawek... poraz pierwszy mi sie zdazylo tak ze tyle rzepaku kolo mnie jest...

Piotr67
Posty: 938
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Piotr67 » 13 maja 2016, 21:13

Marco1265 pisze:Potem dalej rzepak bedzie... mam miodnie pelne a nie mam nadstawek... poraz pierwszy mi sie zdazylo tak ze tyle rzepaku kolo mnie jest...

Witam
Powinieneś się cieszyć a nie martwić . Ja w tym roku poraz pierwszy wywiozłem pszczoły na rzepak - ale szału nie ma Pozdrawiam
Pozdrawiam

Marco1265
Posty: 84
Rejestracja: 13 paź 2015, 20:42

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Marco1265 » 14 maja 2016, 01:36

Chce uniknac zalania gniazda nakropem i dlatego moze troszke jestem zestresowany tym:)

erenhardt
Posty: 62
Rejestracja: 04 kwie 2016, 14:03
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: erenhardt » 14 maja 2016, 09:42

Na samej węzie to chyba niestety nieuniknione. A przynajmniej mi się to nie udało w tym roku. Dostawiłem dwa korpusy węzy, 1 tygodniowo i wszystko zalane nakropem. Na szczęście w korpusie gniazdowym mocno nie zalały, ale wystarczało, żeby Carnica Cele stwierdziła ze jej za gęsto:
https://www.youtube.com/watch?v=Xlh-5wMdw54

erenhardt
Posty: 62
Rejestracja: 04 kwie 2016, 14:03
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: erenhardt » 14 maja 2016, 09:43

Dostały 3 korpus węzy...

centurion
Posty: 216
Rejestracja: 21 gru 2015, 17:59

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: centurion » 16 maja 2016, 18:52

W piątek przyszły mi mateczki od pana Leszka z Polbartu niestety deszczowo więc nicka w domu. Ładnie zapakowane w kartonik a nie jak w zeszłym roku brałem od innego "hodofcy" zwykła koperta. Matki to primorska 2P97. W sobotę odkłady i klateczki prosto na ramki. Niedziela to komunia więc w zamkniętych ulach przesiedziały do dziś. Rano zaglądam i matki przyjęte no to poszły prosto na ramki, teraz szybki podglądać i ładnie chodzą po nowych domach. Narazie 5 przyjechało i 5 przyjętych. Teraz loty ale jaskułek u mnie sporo.
W innym uli dałem kolejny pełny wlkp bo zaczęły już gniazdo zalewać rzepakiem.

Pasieka Krosno Odrzańskie
Posty: 576
Rejestracja: 26 wrz 2015, 21:00

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Pasieka Krosno Odrzańskie » 16 maja 2016, 20:37

centurion pisze:W piątek przyszły mi mateczki od pana Leszka z Polbartu

To jakaś miejscowość jest ? ;)

Awatar użytkownika
zubo
Posty: 103
Rejestracja: 06 lis 2013, 14:07
Lokalizacja: małopolska

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: zubo » 17 maja 2016, 12:28

Jaką macie pogodę, u mnie leje, wieje, wczoraj posypało gradem. Temperatura nie przekracza 10s, rano 1,2 lub 0. Do pszczół nie zaglądałem od tygodnie, bo nie ma jak.
W pracy kolega mówił że jego teść musi podkarmiać pszczoły bo ma głód. A jak u was karmił ktoś?

centurion
Posty: 216
Rejestracja: 21 gru 2015, 17:59

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: centurion » 17 maja 2016, 16:16

Przejdą niepogody to będzie ruch na gałęziach za to.

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: vszu82 » 17 maja 2016, 17:26

Ja to się trochę cieszę tymi kilkoma dniami chłodu, bo miałem totalnie pozalewane gniazda. W piątek zobaczę ile zjadły przez ten tydzień urlopu. Początki bez suszu są strasznie wkurzające.
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

Pasieka Krosno Odrzańskie
Posty: 576
Rejestracja: 26 wrz 2015, 21:00

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Pasieka Krosno Odrzańskie » 17 maja 2016, 17:42

vszu82 pisze:Ja to się trochę cieszę tymi kilkoma dniami chłodu, bo miałem totalnie pozalewane gniazda. W piątek zobaczę ile zjadły przez ten tydzień urlopu. Początki bez suszu są strasznie wkurzające.

No, też o tym myślę. Taki stan być może doprowadzi do zaczerwienia całego gniazda na nowo. Kolejne odkłady się zrobi, poza tym może opóźni to stany rojowe...

kobinhuk
Posty: 107
Rejestracja: 17 maja 2016, 16:37

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: kobinhuk » 17 maja 2016, 21:01

Jeszcze nie karmiłem pszczoły mają zapas miodu z jesieni i świeżego miodu z wierzby i mniszka .Teraz czas na klony i głogi i na spaź klonową.

centurion
Posty: 216
Rejestracja: 21 gru 2015, 17:59

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: centurion » 17 maja 2016, 21:48

U mnie to zaraz rzepaku będą wspomnieniem a za tydzień już powinna zacząć się akacja. Byle na nią pogoda była.

Awatar użytkownika
vszu82
Posty: 165
Rejestracja: 06 maja 2014, 21:22
Lokalizacja: Mazury

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: vszu82 » 20 maja 2016, 17:04

Przegląd zrobiony. Moje pierwsze w życiu dwa uliki weselne zostały dzisiaj zasiedlone i wywiezione na pasiekę kolegi. W trakcie zimnego tygodnia zalane gniazda zostały wyczyszczone. Matki ponownie mają gdzie czerwić. Jest ładnie :)
Gospodarzę w ulach korpusowych Dadanta.

jm
Posty: 67
Rejestracja: 21 lis 2015, 23:37
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: jm » 20 maja 2016, 22:20

Wczoraj, po tych kilku dniach chłodu zrobiłem przegląd na rzepaku.
Średnio po jednej nadstawce 1/2 Dad. prawie pełne, do drugich nadstawek też już noszą.
W gniazdach po 10 pełnych ramek zaczerwionych na full.
O rójce jeszcze nie myślą.
Przez co najmniej tydzień rzepak jeszcze w pełni pokwitnie, a pogodę zapowiadają idealną.
Pozdrawiam, Józef.

centurion
Posty: 216
Rejestracja: 21 gru 2015, 17:59

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: centurion » 27 maja 2016, 22:08

Dziś wirowanie rzepaku. 26 kg z 2 uli plus jedną rójka złapana 3 tyg temu. Reszta uli (8) to idzie na rozwój.

manio:)
Posty: 1616
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: manio:) » 27 maja 2016, 23:12

Jutro wirowanie mniszka z górnych korpusów. Dziś zrobiłem odkład z matecznika na cichą wymianę. Będzie córka Elgonki długa jak autobus przegubowy :)

erenhardt
Posty: 62
Rejestracja: 04 kwie 2016, 14:03
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: erenhardt » 27 maja 2016, 23:46

Ja wykręciłem wczoraj 46kg z 3 uli. Pierwsze miodobranie. Wszystko uklejone miodem. Masa frajdy! I ten piękny widok jak miód się leje do słoika. Nie jestem konserem miodów i słabo się znam, ale bardzo słabo czuć w nim rzepak. Średni 15kg z ula to biorąc pod uwagę jakie to były cieniaki w zimę oraz, że jestem początkującym nowicjuszem wydaję się być dobra :)

Z mojego ula faworyta wyciągnąłem 1 korpus 18tki mocno nabity i 5 ramek z drugiej miodni - reszta była niezasklepiona i jeszcze kapała (rzepak już zielony od 2 dni). Pod gniazdem mają jeszcze korpus, który miał być na rozbudowe gniazda, ale w połowie to też miód. Pszczoły wszystko co dostały zalewały miodem. Z racji obecności czerwiu został w ulu. Po miodobraniu zrobiłem przymusowy odkład ze starą matką z uwagi na mateczniki zasklepione.

Z drugiego ula też miałem 1 korpus 18tki solidnie nalany, niestety drugi korpus nie był poszyty więc został. Też nie źle.Wczoraj przeszukałem cały ul na szybko przy miodobraniu za matką, żeby zrobić odkład - nie znalazłem. Dzisiaj znowu poszedłem szukać. 3 razy przeleciałem wszystkie ramki - nie znalazłem. Po południu widziałem, że coś się działo przy tym ulu, ale czy się wyroiły nie sprawdzałem.

Z trzeciego ula słabeusza, który miał przygodę z myszą w zimę zabrałem jeden korpus 18, ale już nie taki nabity, w drugim korpusie prawie nic nie było, jedynie obudowana węza a i to nie do końca. W korpusie pod gniazdem miały sporo miodu, ale też gdzie-niegdzie czerw, więc zostało. Dzień przed miodobraniem ul ten się wyroił więc nie musiałem szukać matki do odkładu ;)

W każdym razie pod koniec lipca 2015 swój pierwszy ul podzieliłem na 3 małe rodzinki i podałem matki Carnica celle. Dzięki temu wiosnę 2016 rozpocząłem z 3 słabymi rodzinkami. Teraz mam 3 rodzinki i 3 odkłady. Jest dobrze. Myślę, żeby rok zakończyć na 9 ulach: 6 rodzin silnych i 3 słabeusze takie, jakie miałem rok temu.


Wróć do „Prace w pasiece”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości