LANG 3/4 a MŁODE RODZINKI

Piotr67
Posty: 771
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: LANG 3/4 a MŁODE RODZINKI

Postautor: Piotr67 » 12 sty 2018, 07:45

Krzyżak pisze:Jak dla mnie to bezsens robić daszek, który potem trzeba dociążać.


Witam
Kolego to są szczególne i bardzo ekonomiczne " nakrycia ula " chyba nie doceniasz inwencji twórczej posiadacza owych produktów ,to jest produkt o rozszerzonym zastosowaniu to ma służyć jako daszek przy zastosowaniu obciążenia , a po zdjęciu obciążenia ma to służyć jako WIATROMIERZ :) - pomysłowość nie zna granic :)
Pozdrawiam

polbart
Posty: 950
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: LANG 3/4 a MŁODE RODZINKI

Postautor: polbart » 16 sty 2018, 14:00

Franciszek pisze:Polbart, Leszku przemiły Przyjacielu - musimy się spotkać 'ogadać' sprawę pszczelarstwa i uli w Kanadzie!
Byłem tam w Vancouver BC w ubiegłym analogicznym okresie jak teraz do końca lutego, no i normalne, że szukałem tych widoków - znalazłem, więc będę mógł nieco opowiedzieć. Ach, gdybyśmy tak znowu spotkali się w 'Wedlu' na czekoladę, to byłoby to bardzo pożyteczne!
W skrócie powiem tylko, że tam tez to różnie wygląda, może tylko nie tyle rozmaitości, jak u nas. Nie widziałem daszków z kapinosami.:)))
Byłem w sklepie firmowym pewnej pasieki, nazywa się to w tłumaczeniu na polski "Dom Miodu" i babka, chociaż było po godzinach, ale jak powiedziałem, że jestem pszczelarzem z Polski, zaraz otworzyła wielkie drzwi na zaplecze, a tam ...prawdziwe muzeum pszczelarstwa, różne modele uli starych i nowych, no i różne inne cuda nie do zobaczenia gdzie indziej. Było czym napaść oko. Jeśli tylko będę tam kolejnym razem, to poproszę o pozwolenie na robienie zdjęć. To zaplecze ma charakter przede wszystkim marketingowo-reklamowy - tak ze względu na klienta zwyczajnego, jak i tych większych, czyli handlarzy. To też handlarze, bo miód mają z różnych krajów, nawet z Nowej Zelandii i Australii. Ciekawe, że wszystkiego każdy może spróbować, jeśli tylko ma ochotę. A ruch w markecie, jak w Paryżu na wsi!:)))


Jerzy Drogi Przyjacielu,

Dałbym wiele za spotkanie z Tobą, rzecz jasna na mojej prerii, jako że nieustannie, przy każdej nadarzającej się okazji wspominam nasze wspólnie spędzone w 2014 roku chwile. W Białymstoku miało miejsce jedno z najprzyjemniejszych w moim życiu zdarzeń. Osobiste spotkanie z Tobą, Mariuszem, Markiem i wszystkimi Waszymi Kolegami. Jeszcze raz dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie, Leszek.

P.S. Jeśli pozwolisz, odezwę się wkrótce.

polbart
Posty: 950
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: LANG 3/4 a MŁODE RODZINKI

Postautor: polbart » 16 sty 2018, 14:04

Apiholik pisze:Leszku, widzisz? Dziuple nie miały daszków i już dawno, prawie wszystkie się wykruszyły. :))))
A skoro, już ich nie ma, to i ja na siłę nie będę ich rekonstruował. :-))))) Z resztą, jestem w takim wieku , że albo łażenie po drzewach (dziuplach) albo pszczelarstwo. Łączyć te dwie czynności, w moim przypadku, to przerost formy nad treścią; -)))))

Daszki i tak i tak, musiałem robić. Te kultowe, co to nie mieściły się w żadnych kanonach pszczelarstwa, były ino tymczasowo. Natomiast, jeśli po półtora roku użytkowania nowiutkich uli, zaczynają robić się zielone, to to już trochę słabe.
Nad malowaniem tych uli nawet się nie zastanawiałem, nie biorę tego pod uwagę. Doszedłem jednak do wniosku że wiosną muszą wyjechać , gdzieś na otwartą przestrzeń.
A daszki ? Ich konwencja się nie zmieniła. Nie uważam również abym dopuścił się profanacji.:))))

Obiecuję, będę używał, spójrz raz jeszcze co na tych daszkach jest napisane.:)
Pozdrawiam
Andrzej


Andrzeju.... będę trzymał kciuki za Ciebie podczas wędrówek na pożytki :-) Jest ok, chciałeś i masz.Jak ta 208 w drugim pokoleniu u Ciebie?

Pozdrawiam,
Leszek

Apiholik
Posty: 734
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: LANG 3/4 a MŁODE RODZINKI

Postautor: Apiholik » 17 sty 2018, 00:53

Z góry dziękuję za te kciuki. Na Ciebie zawsze można liczyć, jeszcze nigdy mnie nie zawiodłeś.:)

Okap w tej chwili , wystaje po za obrys korpusa - 40mm . Przy kolejnych będzie zmniejszony do 30mm. I to wystarczy.
Twoje daszki (te drewniane, teleskopowe) mają , tak na moje oko 25 - 30mm okapu. Również wystają. :)
Różnica tylko taka że wpakowałeś w nie mnóstwo drewna i roboty.
Po drugie, to ile potrzeba minut na to aby zrzucić wszystkie daszki z trzydziestopniowej pasieki i na czas transportu pozostawić na ulach - same powałkopodkarmiaczki ? (przykitowane)
Wtedy, to już nic nie przeszkadza :)

Przykro mi ale nie potrafię doszukać się żadnych pozytywów czy korzyści w tym jak woda sączy się po ścianach surowego ula .

B208 ? To najlepsze pszczoły jakie kiedykolwiek miałem:) wliczając również wszystkie inne linie od Ciebie.
Z dziesięciu unasiennionych u mnie matek B208 w 2013r trzy przeszły do drugiej rundy w 16 i 17 od czterech matek sprawdzam F2.
F1 praktycznie utrzymały wszystkie cechy. Od jednej matki trochę bardziej nerwowe .
W ubiegłym roku F2 z 16r to rekordzistki pod każdym względem utrzymały łagodność, plenne, czyste, zdrowe , żywotne, zero nastroju rojowego . Nigdy nie bawiłem się w F3 tym razem już sobie obiecałem.
Jeszcze raz, dziękuję za nie :)
Pozdrawiam
Andrzej


Wróć do „Prace w pasiece”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości