ciasto dla pszczol

Nowości i recenzje sprzętu pszczelarskiego
manio:)
Posty: 1700
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: manio:) » 15 paź 2018, 19:24

Nobikarina pisze:Myślę że Manio dobrze radzi,jak ktoś nie ma nawłoći,czy wrzosu na co tu czekać? pszczoly w ulach od groma niech coś robi,nieraz coś doniesie, też prawda,ale to każdy widzi co ma wkoło.A jak będzie w styczniu -20stp.,co z tą cegłą cukrową?ja tam nie wiem, ale ramka to ramka.Zalałem całe gniazdo we wrześniu plus ramki zapasowe, zawsze można gdzieś wrzucić, ostatecznie do odkładu na wiosnę i śpię spokojnie.
Z góry pisze że do "cegły"nic nie mam,bo już nie jedną rodzinę uratowała.
Pozdrawiam Ceglarzy,Murarzy i Zdunów,ach i Kominiarzy(to Ci co mają dziuple,albo barcie).
Norbi.

Nawłoć , wrzos czy spadź wcale nie przeszkadza w klasycznym zakarmieniu pszczół syropkiem 1:1 czy 3:2 jak kto woli. U każdego (?) jest luka po lipie i wtedy można dać odkładom , wybranym rodzinom ramki i syrop do przerobienia , a następnie wykorzystania do przygotowania zimowli rodzinom pracującym na nawłoci ,wrzosie czy spadzi. Pewnie że roboty nieco więcej , ale i efekty zupełnie inne. Nie piszę co gdzieś przeczytałem , ale co praktykowałem ja i moi przodkowie-pszczelarze :)
Rodziny pracujące nad zapasami też się pięknie rozwiną i utuczą do zimy , wiec same korzyści. Cegła to ratunek dla mądrych inaczej. Ostatecznie można po prostu położyć pod powałkę ramkę z zapasami przygotowanymi wcześniej - taka cegła to rozumiem, ale dla mnie to akt rozpaczy , a nie gospodarka pszczelarska. Nie daj się zaskoczyć , a pszczoły się odwdzięczą.
pozdrawiam z Mazur
Manio Marchewkowy :)
p.s.
Niczego nie odszczekam po napisałem oczywiste fakty. Oczywiste dla każdego pszczelarza. Moje zapasy zimowe nie różnią się zawartością sacharozy od najlepszego miodu ( oczywiście badałem to), więc pszczoły je doskonale zinwertowały. Były kiedyś czasy fałszowania miodu w ten sposób i oszustów zdradzała niska aktywność enzymatyczna takiego "miodu" ( pozdrawiam wielbicieli ulepku z kompotu pokrzywowego) oraz niewielka ( za mała jak na miód nektarowy) zawartość pyłku.
Pisałem już kiedyś , że pszczoły zinwertują każdy pokarm i ile dać im na to czas i miejsce. Nie tylko 3:2 , ale i cukier puder przerobią na "miut" doskonale przeinwertowany . Doniosą tyle wody ile trzeba i zrobią. Większy będzie koszt energetyczny niż dla syropu 1:1 , ale dla pszczół nie ma rzeczy niewykonalnych. W ramach natury i fozjologii oczywiście ,żeby się Naturalny Erysta nie podniecił niezdrowo.
Ostatnio zmieniony 15 paź 2018, 19:36 przez manio:), łącznie zmieniany 1 raz.

MARBERT
Posty: 1274
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: MARBERT » 15 paź 2018, 19:34

Tak też wolne pszczoły gromadzą się wokół istniejących cukrowni a nie w lesie.
Ich naturalną cechą jest wynoszenie drobinek cukru na gazetę. Czy ta gazeta ma być ekologiczna? Lewicowa? Prawicowa? Czy reklamowa?
Śliska czy czorchata?
Czy cukier powinien być puder? Może część warrozy spadnie, czy gruby? Jak gruby? Czy grube kryształy wolne pszczoły rozgryzą? Jak rozgryzą ile im to czasu zajmie?
Czy może tak gruby, 1/2 grubości?

Czy rozsiewając taki cukier na gazetę,jaką? po lesie. To może większy sukces na wolne pszczoły? (daleko od cukrowni).

manio:)
Posty: 1700
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: manio:) » 15 paź 2018, 19:43

Latem puder łykają jak ptaszki muchy. Karmię tak czasem odkłady. Nie sypię na gazetę , tylko na kawałek folii po moczniku ( nic się u chłopa nie marnuje). Pszczoły donoszą sobie wody i lepią ciasto jak na cukrowego baranka wielkanocnego, dopiero taki pokarm pobierają jak ciasto. Systematycznie , po kawałku opierniczą całość. Powolutku i bez najmniejszego ryzyka ,że inne zwęszą coś słodkiego.
Zimą wyrzucą nawet kryształki w pokarmie zimowym. Cukier w kryształach wymaga wody , a to prdukt deficytowy zimą . Dlatego katowanie ich deską cukrową to też głupota , choć sprzedaje się dobrze. Głupich nie sieją jak widać . Rodzą się sami . Na desce cukrowej ?

Borówka wkurwiasz mnie właśnie taką tanią erystyką dla ubogich umysłowo . Pierniczysz jak potłuczony na rzeczowe argumenty będące podstawą rzemiosła pszczelarskiego o którym nie masz pojęcie i co stale udowadniasz , a starasz się ukryć za schopenhauerowskim bełkotem o pozorach języka naukowego.
Zgodnie z naturą czyli zgodnie z fizjologią pszczoły i tylko tyle. Każdy inny sposób odżywiania obciąża jej organizm bardziej i nie dyskutuje się o faktach . Rozczarowałeś mnie do końca i podzielam opinię Marabuta . Jesteś mendą i to mendą bełkotliwą i załganą. Nie powinieneś mieć pszczół , ani żadnych innych żywych stworzeń. Zacznij lepiej zbierać znaczki. Im krzywdy nie zrobisz. CB sam zjedz , aż zrozumiesz że i dla Ciebie nie jest to żarcie zgodne z naturą czy łopatologicznie mówiąc z fizjologią . PLUMS czy cuś.

Borówka
Posty: 144
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: Borówka » 15 paź 2018, 20:33

Beeman pisze:Mysle ze to sa porady ludzi z dziesiatkami lat w pszczelarstwie. Znajomy pszczelarz (1500 rodzin) powiedzial ze czesto doswiadczenie wieksze jak 5 lat to jak worek kamieni u pasa.


Jakoś wcześniej mi to umknęło.
Bardzo mądrze powiedziane co widać na powyższym. Nie ma co się bić z ciemnogrodem w sprawie CB, skoro tam już brakuje rzeczowych argumentów. ;)
Pozdrawiam i życzę udanej zimowli z pomocą CB lub bez CB.

p.s. W tym roku testuje na kilku rodzinach późne karmienie 2:1. Zobaczymy jak to wyjdzie w porównaniu z CB. ;)
Ostatnio zmieniony 15 paź 2018, 20:45 przez Borówka, łącznie zmieniany 2 razy.

manio:)
Posty: 1700
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: manio:) » 15 paź 2018, 20:41

zabrakło argumentów to ad personam co sam każdemu na początku każdej dyskusji zarzucasz ? I kto tu cienias ? 5 lat to ledwie adept , jak kierowca po 10 kkm. Najbardziej niebezpieczny. Skórzany , nieprzemakalny na wiedzę łeb można mieć i po roku i po 20 latach pszczelarzenia. To kwestia osobowości , a nie lat praktyki.

polbart
Posty: 1072
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: polbart » 15 paź 2018, 21:52

Jeśli zajdzie konieczność, to cegła, ciasto i cukier kryształ, zdają egzamin podczas zimowli w ulach obszernych, jednościennych, nieocieplonych.

Pozdrawiam,
polbart

Beeman
Posty: 95
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: Beeman » 15 paź 2018, 23:16

polbart pisze:Jeśli zajdzie konieczność, to cegła, ciasto i cukier kryształ, zdają egzamin podczas zimowli w ulach obszernych, jednościennych, nieocieplonych.

Pozdrawiam,
polbart

Witam Polbart. To wszystko prawda, tylko juz troche nie na temat ;-) Teraz chodzi jak tu pogodzic tych kolegow? Pozdrowienia

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: tikcop1 » 15 paź 2018, 23:21

A najlepsza ramka jedzenia położona na płask, bo przyjdzie lekka, ciepła zimka albo pszczółki obiorą se lepszy kurs i tyle mądrego pszczelarza. I nie ma co, bo każdemu może się taki zonk trafić :)

Raz mi padła jakaś bukwaścina tak w dadancie, a byłem taki pewny, że nie braknie im, pół wiaderka osypu miałem, od tego czasu co miesiąc regularnie w zimie spozieram pod folię gdzie wisi kłąb.

Ujadata na siebie jak te burki. Przykro czytać.

A swoją drogą tom ciekaw bo candy board (za dużo dla mnie mnie zachodu aby to upichcić) to raczej nie to samo co cegła cukrowa. Borówka jak robiłeś tą cegłę? Pytam tylko z ciekawości. U mnie polisa to kilka dosłownie ramek jedzenia poszytego w pustym ulu.

Ul langstrotha czyli przewrócony warszawiak czy wreszcie uboższy zander pozwala ukleić jakąś tam rodzinę z jakimś 10kg zapasu w korpusie plus skrzydła a potem wzorem XIX wiecznym ks. Jana Dolinowskiego (on miał po prawdzie inne ule ale chodzi o zasadę) dwa takie korpusy złączyć tuż przed samymi zaduszkami (30 października) na 20 kg jedzenia plus reszta no i wiosną jest ciekawie jak się uczymy tabliczki mnożenia :)

Polecam wszystkim ten tok rozumowania

marektomala1979
Posty: 814
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: marektomala1979 » 16 paź 2018, 00:28

polbart pisze:Jeśli zajdzie konieczność, to cegła, ciasto i cukier kryształ, zdają egzamin podczas zimowli w ulach obszernych, jednościennych, nieocieplonych.

Pozdrawiam,
polbart

Jezeli kłąb uwiesi się Leszku na trzech czy czterech ramkach to żarcia wystarczy im do marca.Co do zużycia pokarmu z mojej zimowli wynika że rodzina zjada w granicach 1 kilograma zapasu na miesiąc.A konieczność dokarmiania gorącym syropem to początek kwietnia gdy wiosna jest słaba.
marektomala1979

marektomala1979
Posty: 814
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: marektomala1979 » 16 paź 2018, 00:31

A podawanie cegły,ciasta,ciasta z miodem i pyłkiem to męczenie pszczół.
marektomala1979

manio:)
Posty: 1700
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: manio:) » 16 paź 2018, 07:24

tikcop1 pisze:Ujadata na siebie jak te burki. Przykro czytać.

przecież to forum , a nie kółko różańcowe, a czytać nie ma obowiązku jeśli sprawia to komu przykrość. Nie lubimy się z Borówką z powodów doktrynalnych , a nie personalnych . Nie widzę problemu .

Borówka
Posty: 144
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: Borówka » 16 paź 2018, 07:42

marektomala1979 pisze:A podawanie cegły,ciasta,ciasta z miodem i pyłkiem to męczenie pszczół.


A z czego Kolega wywodzi to "męczenie". Jakie jest kryterium? Męczenie zwierząt to zasadniczo celowe przysparzanie im niepotrzebnego bólu, który powoduje cierpienie. Czy są jakieś badania naukowe, które orzekają kiedy pszczoły obiektywnie cierpią? Pytam z ciekawości, bo sam szukałem takich badań ale nie znalazłem. Na moje oko to one szczęśliwe zajadają i myślę, że wolą to niż paść z głodu.

A swoją drogą tom ciekaw bo candy board (za dużo dla mnie mnie zachodu aby to upichcić) to raczej nie to samo co cegła cukrowa. Borówka jak robiłeś tą cegłę? Pytam tylko z ciekawości. U mnie polisa to kilka dosłownie ramek jedzenia poszytego w pustym ulu.


Kolego już odpowiadam. Otóż nie robiłem ją metodą pichcenia, czyli na gorąco. Robiłem metodą na zimno, tak jak metoda na zimno robienia płyty cukrowej. Tak jak tutaj ale dodawałem jeszcze ocet i kwas askorbinowy celem zakwaszenia i dobrego zbrylenia oraz leżakowałem ze 2 miesiące.
http://mudsongs.org/finally-adding-suga ... more-10006
http://mudsongs.org/feeding-my-bees-in- ... ar-bricks/

manio:) pisze:przecież to forum , a nie kółko różańcowe, a czytać nie ma obowiązku jeśli sprawia to komu przykrość. Nie lubimy się z Borówką z powodów doktrynalnych , a nie personalnych . Nie widzę problemu .


Byłbym wdzięczny gdybyś pisał za siebie. Ja uważam, niech każdy pszczelarzy jak mu w duszy gra. Waści doktryna pszczelarska interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Ciężko też mówić o jakimś nielubieniu, gdyż jest mi to zupełnie obojętne. Jeśli miałbym wskazać co mi się nie podoba, to właśnie nie na elementy różnic pszczelarskich, a na elementy kultury osobistej na forum. Ma to swoją nazwę i nazywa się netykieta. Na tym forum nie jest ona wymagana, ale niektórzy ją przestrzegają samowolnie (co dobrze o nich świadczy, szczególnie jak ludzie się znają się osobiście), a niektórzy nie. A jeszcze niektórzy drastycznie nie.

ZRoko
Posty: 63
Rejestracja: 09 lut 2014, 22:56
Lokalizacja: okolice Piły

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: ZRoko » 16 paź 2018, 09:18

Panowie koniec z pier....m , bo jeszcze wyjdzie ,że noszenie nektaru w dni wietrzne jest męczeniem pszczół .Tyle , że moje latają z własnej woli .
Dla przyjaciół Zdzisiek,dla pszczółek wielbiciel

Beeman
Posty: 95
Rejestracja: 10 lut 2018, 02:13

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: Beeman » 16 paź 2018, 13:58

ZRoko pisze:Panowie koniec z pier....m , bo jeszcze wyjdzie ,że noszenie nektaru w dni wietrzne jest męczeniem pszczół .Tyle , że moje latają z własnej woli .

Witam. To wszystko nie takie proste, a kolega w która strone ustawil wylotki? (hehe)

tikcop1
Posty: 593
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: tikcop1 » 16 paź 2018, 15:02

Nie mam wcale lądowisk. A pszczoły żyją. I trupa pod ulami (pszczelego) jakoś mało widać.

MARBERT
Posty: 1274
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: MARBERT » 16 paź 2018, 18:02

Borówka pisze:
marektomala1979 pisze:A podawanie cegły,ciasta,ciasta z miodem i pyłkiem to męczenie pszczół.


A z czego Kolega wywodzi to "męczenie". Jakie jest kryterium? Męczenie zwierząt to zasadniczo celowe przysparzanie im niepotrzebnego bólu, który powoduje cierpienie. Czy są jakieś badania naukowe, które orzekają kiedy pszczoły obiektywnie cierpią? Pytam z ciekawości, bo sam szukałem takich badań ale nie znalazłem. Na moje oko to one szczęśliwe zajadają i myślę, że wolą to niż paść z głodu.

A swoją drogą tom ciekaw bo candy board (za dużo dla mnie mnie zachodu aby to upichcić) to raczej nie to samo co cegła cukrowa. Borówka jak robiłeś tą cegłę? Pytam tylko z ciekawości. U mnie polisa to kilka dosłownie ramek jedzenia poszytego w pustym ulu.


Kolego już odpowiadam. Otóż nie robiłem ją metodą pichcenia, czyli na gorąco. Robiłem metodą na zimno, tak jak metoda na zimno robienia płyty cukrowej. Tak jak tutaj ale dodawałem jeszcze ocet i kwas askorbinowy celem zakwaszenia i dobrego zbrylenia oraz leżakowałem ze 2 miesiące.
http://mudsongs.org/finally-adding-suga ... more-10006
http://mudsongs.org/feeding-my-bees-in- ... ar-bricks/

manio:) pisze:przecież to forum , a nie kółko różańcowe, a czytać nie ma obowiązku jeśli sprawia to komu przykrość. Nie lubimy się z Borówką z powodów doktrynalnych , a nie personalnych . Nie widzę problemu .


Byłbym wdzięczny gdybyś pisał za siebie. Ja uważam, niech każdy pszczelarzy jak mu w duszy gra. Waści doktryna pszczelarska interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Ciężko też mówić o jakimś nielubieniu, gdyż jest mi to zupełnie obojętne. Jeśli miałbym wskazać co mi się nie podoba, to właśnie nie na elementy różnic pszczelarskich, a na elementy kultury osobistej na forum. Ma to swoją nazwę i nazywa się netykieta. Na tym forum nie jest ona wymagana, ale niektórzy ją przestrzegają samowolnie (co dobrze o nich świadczy, szczególnie jak ludzie się znają się osobiście), a niektórzy nie. A jeszcze niektórzy drastycznie nie.


To pszczelarz jak ci w duszy gra.
Jesteś doktryną w całości swego myślenia inaczej nie potrafisz. Dobry psycholog miał by dużo do roboty aby ci to wyjaśnić. Bo nikogo sam nie szanujesz jedynie samego siebie. Ewentualnie zniewolonych przez siebie swą obłudną "religią" naturalną. Choć jak tracisz rezonans, posługujesz się innymi argumentami aby istnieć.
Nie znasz żadnej etykiety. jak kameleon,przybierasz zabarwienie aby istnieć.
Pasożyt, który kwitnie i manipuluje. Jak wszyscy sekciarze.

Piotr67
Posty: 976
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: Piotr67 » 16 paź 2018, 21:19

Witam
Tylko ludźmi bez " kręgosłupa ... " ) da się manipulować . Powiem szczerze naiwnych w ogóle nie żałuję - nie tylko w pszczelarstwie .
PS. Kręgosłup - osobowość
Pozdrawiam

manio:)
Posty: 1700
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: manio:) » 16 paź 2018, 21:56

Piotr67 pisze:Witam
Tylko ludźmi bez " kręgosłupa ... " ) da się manipulować . Powiem szczerze naiwnych w ogóle nie żałuję - nie tylko w pszczelarstwie .
PS. Kręgosłup - osobowość

Ale bajek każdy lubi słuchać , niektórzy nigdy z tego nie wyrastają, plotą bajdy przez całe życie i w końcu sami w nie wierzą. Te opowieści to po prostu tischnerowska gówno prawda. Miał Gazda rację i w tym.
Poza tym masz rację . Trzeba trzeźwo oceniać sytuację , w pszczelarstwie nie ma promocji last minut i dróg na skróty , a popelina zawsze się rozłazi i widać gołą dupę.

polbart
Posty: 1072
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: polbart » 19 paź 2018, 03:26

krisoo pisze:Witam, mam pytanie do bardziej doświadczonych pszczelarz0y: Kiedy kupujecie ciasto dla pszczół. Czy teraz aby było na wszelki wypadek w czasie zimy. czy kupujecie na wiosnę, przed pierwszym obrotem. Pytam jak ta sprawa wygląda u was i czy ciasto jest dostępne również w zimie lub wczesną wiosną.



Wracając do tematu po reprymendzie Beemana :-)

Jeśli dostatecznie dokarmiliście pszczoły na zimę to ciasta nie kupujecie.
Jeśli nie, to kupcie ciasto Diamanta i połóżcie na górę, na ramki w oryginalnym opakowaniu foliowym naciętym skalpelem, 5 kg na wszelki wypadek, no właśnie kiedy...
Na przykład na początku grudnia lub wtedy kiedy wam Wasza dusza pszczelarska podpowiada.

Pozdrawiam,
polbart

MARBERT
Posty: 1274
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: ciasto dla pszczol

Postautor: MARBERT » 19 paź 2018, 12:55

W mych warunkach 1kg do 2 kg ciasta przed pożytkiem wystarczy w dadantach ocieplanych na rozwój i uzupełnienie zapasów w rodni nim do miodni rodzina znosić zacznie.
W mych z jednej deski jak słoneczko podgrzeje ul i zacznie się czerwienie to 5 kg może być mało, nim znowu wiosna wróci.


Wróć do „Wyposażenie pszczelarza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości