podkarmienie

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 09 mar 2017, 20:42

Plceciesz Dariuszu , choć raczej rozsądnie piszesz :) . Zapewniam że nawet 1:1 nie fermentuje przez noc i nic złego nigdy się z tego nie dzieje.Podobnie oczywiste jest że 5 litrów 3/2 to wiecej cukru, ale przecież nie robię z tego doktoratu , tylko pisze że tyle daję po ostatnim miodobraniu . Nie pisałem że to jedyna słuszna idea, ale to u mnie poprawne postępowanie .
Nikogo do niczego nie namawiam , piszę co robię i co o tym kiedyś poczytałem, a każdy ma swoją głowę. Podobno jak Pan Bóg dał głowę to dał i rozum , ale czytając różne fora , mam często poważne wątpliwości czy aby to jest pewna zasada ?

Darek1963
Posty: 144
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:52

Re: podkarmienie

Postautor: Darek1963 » 09 mar 2017, 20:51

Czesc
To 1:1 daje sie jakby pszczoly sie mialy wykonczyc jako lekarstwo i tylko troszeczke.
Od dzisiaj Karm zawsze syropem 3:2 doklabniej 3:2,1 zeby tej wody bylo o kropelke wiecej.
I bedziesz mial pszczoly jak ja - 1A-poz d

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 09 mar 2017, 20:57

Zostanę przy swoim :) , a Ty rób jak chcesz :)

Darek1963
Posty: 144
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:52

Re: podkarmienie

Postautor: Darek1963 » 09 mar 2017, 21:03

Czesc
Manio
Bylem w mragowie w wojsku i tam mi podawali grochowke 3:2
Pomysl jak bym byl teraz i dostal grochowke 1:1 to by mi brzuch pekl lub jadlbym ja pare godzin i nic nie czol (nie mecz rzolnierzy)
poz d

Darek1963
Posty: 144
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:52

Re: podkarmienie

Postautor: Darek1963 » 09 mar 2017, 21:06

Czesc
Ale to dobry pomysl 1:1
reszte roznice cukru sprzedac sasiadowi ma tez pszczoly..poz d

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 09 mar 2017, 21:21

Darek1963 pisze:Czesc
Ale to dobry pomysl 1:1
reszte roznice cukru sprzedac sasiadowi ma tez pszczoly..poz d

Pszczół nie oszukasz :) Pani dr Wanda Ostrowska pszczelarzyła całe lata 20 km od mojej pasieki , nie mam powodu aby kwestionować jej doświadczenia. Pewne rzeczy są ponadczasowe jak się okazuje po lekturze forum. Ustalmy też zgodnie że 3/2.1 to tylko odrobinę wiecej cukru niż 1/1 i zakończmy jałową dyskusję.

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: podkarmienie

Postautor: walec77 » 09 mar 2017, 21:29

Darek od kiedy Ty znawca cukru? :):)
Badania mnie nie interesują .
cukier 3:2 może stać kilka dni ,a często się tak zdarza ,a później jeszcze 2-3 dni zanim pszczoły pobiorą dużą dawkę .
do syropu nie dodaje się żadnych octów czy kwasków bo to zabija pszczoły.
Odrobina wiecej cukru to 5:3 do 3:2
3:2 do 1:1 to przepaść ,a nie odrobina więcej.

walec77
Posty: 197
Rejestracja: 26 sty 2017, 14:09

Re: podkarmienie

Postautor: walec77 » 09 mar 2017, 21:58

Re: Sprawcowanie pszczół cukrem
Postautor: manio:) » 03 lis 2015, 17:04

i wszystko jasne :) , ale HMF nie powstaje przy podgrzewaniu wody , tylko przy podgrzewaniu syropu i to nie w całej objętości , a tylko na styku kotła z paleniskiem - tam jest bardzo wysoka temperatura - choć znam takich co gotują syrop w parniku bo ma być septyczny . Nie musi być septyczny bo układ pokarmowy pszczół zabezpiecza je przed infekcją. Nawet zalewanie cukru wrzątkiem nie spowoduje powstania HMF, choć też uważam, że to zbędne marnotrawstwo energii i rozpuszczam cukier w letniej wodzie z kranu. Co innego w miodzie , czy inwercie , tam HMF powstaje już w 45°C z glukozy lub fruktozy, a nawet bez tej temperatury , w wyniku rozpadu pod wpływem promieni słonecznych . Więc gotowanie syty czy silne podgrzewania miodu do robienia ciasta jest zbrodnią na zdrowiu pszczół - a wielu tak robi i zaleca innym . Tak przynajmniej twierdzą naukowcy. O syropie 1:1 pisała Ostrowska , jako o najlepszej proporcji 50 lat temu i polegam na tym , choć czasem daję 3:2 jak chcę szybko uzupełnić zapasy np. po nawłoci o ile się zdarzy . Odkładom daję czasem jeszcze rzadszy i nic nie fermentuje jak się nie przesadza z ilością. W lipcu nie zakarmiam pszczół tylko oddaję im bo zabrałem miodnię , bez tego nie dotrwają do zakarmiania w końcu sierpnia, taka u mnie specyfika lokalizacji i też wynika to z praktyk zalecanych przez Ostrowską, która pszczelarzyła w mojej okolicy. Bez tego będzie luka pokoleniowa bo nawet buckfasty przestaną czerwić. W innym miejscu nie jest to potrzebne bo jest stały , umiarkowany czy nawet ubogi pożytek. U mnie po lipie nie ma nic : skoszone pola, skoszone łąki i nic nie kwitnie.Nawet pyłku nie mają skąd przynieść pszczółki i też warto im go podać , tyle że trzeba wcześniej zabrać i zgromadzić.
Do tego mam ule dadant nadstawkowe i dadant 1/2 korpusowe :)))) , jak widzisz nawet teoretycznie nie mogę się bawić kwasem mrówkowym, ale z mlekowego korzystam do oczyszczania odkładów czy rojów i spróbuję po lipie z dzieleniem rodzin jak radzi dr L . Tak dla zabawy , żeby nie było że nie próbowałem :))))
pH wody nisko zmineralizowanej jest zawsze <7 i odrobina dowolnego kwasu natychmiast powoduje jego obniżenie , więc nie uważam żeby trzeba było zakwaszać bo pszczoły same to zrobią w trakcie inwertowania. Natomiast wody twarde, wapienne to inna historia , warto zbadać pH wody używanej do robienia syropu, a może i samego syropu . Zbadam to w przyszłym roku bo nigdy nie przyszło mi do głowy tego sprawdzać.
Do zakwaszania nie trzeba kwasu , może być sok z jabłek , porzeczek białych lub czerwonych itp. Z pewnością nie zaszkodzi.


Nie wolno mieszać syropu 1:1 z 3:2 albo karmisz od początku do końca 1:1 albo 3:2 . Juz wiecej Ci nie moge pomóc .Jedynie jeszcze to ph za niskie wody .Przegotowana woda ma wyższe ph.

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 09 mar 2017, 22:09

Nawet o wodzie nie masz zielonego pojęcia : zagotowanie wody zmiękcza ją ( wytrąca kamień który widzisz w czajniku ) i obniża pH. Pozostałe porady równie nierozsądne i bezwartościowe, ale dobrze ,że poszukałeś starszego mojego postu bo i w nim dobra , stara i sprawdzona szkoła, która gwarantuje powodzenie w zimowli w każdych warunkach i przy minimum wysiłku. Warto aby każdy uczył się na swoich błędach , bo taka już ludzka (a szczególnie nasza polska) natura że nie wierzymy w proste prawdy sprawdzone dawno.
Syrop wolno w tym kraju mieszać w dowolnym stosunku ( póki co) , a nawet karmić odkłady samym cukrem pudrem . Nie wybuchnie, nie w stężeniu główny problem lecz w zbyt późnym terminie i moich uwagach co do spracowania się pszczół , choć i moi koledzy z wioski zakarmiają we wrześniu i nic im nie wybucha. Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka, a więc i mania. Karmię w sierpniu i tak już zostanie. We wrześniu to jabłka zbieram.

janusz.szalaj
Posty: 1056
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: podkarmienie

Postautor: janusz.szalaj » 09 mar 2017, 22:28

walec77 pisze:Ci dwaj zastodolni muszą mieć chyba wodę o innym PH skoro na 3:2 im pszczoły nie chcą zimować,ale pewnie zmienili sposób karmienia i rozpuszczają cukier w zimnej wodzie ,bo gdyby rozpuszczali w gorącej jak ich tata to problemu by nie było .

szanowny kolego syrop 1:1 dajemy w lipcu po przekwitnięciu lipy (ostatni pożytek) i najpózniej do końca sierpnia (ja daję do 25) małymi dawkami 07l co 2 dni dlatego aby pszczoła stara po pożytkowa wykonała najcięższą pracę przygotowania zapasu na zimę bo i tak wymrze trzeba wziąć najważniejszą rzecz pod uwagę o której nie piszecie ,a mianowicie to iż ważna jest temperatura otoczenia (średnia temperatura w danym miesiącu) w lipcu i sierpniu średnia temp. jest wyższa niż we wrześniu (dlatego podkaremianie powinno się zakończyć najpużniej w sierpniu podkarmiając we wrześniu jedno że nie mamy już starej pszczoły(jest jej bardzo mało ) i średnia temp. miesiąca jest niska dlatego pszczoły żle odparują pokarm co może spowodować fermentacje i dlatego w tym miesiącu i póżniej powinno się w ostateczności podać syrop 3:2 cukier powinno się rozpuszczać w zimnej wodzie ponieważ rozpuszczony w gorącej jest ciężko strawny tak dla pszczół jak i dla człowieka tyle mojego wywodu
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

Apiholik
Posty: 835
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: podkarmienie

Postautor: Apiholik » 11 mar 2017, 18:36

walec77 pisze:

Nie wolno mieszać syropu 1:1 z 3:2 albo karmisz od początku do końca 1:1 albo 3:2 . Juz wiecej Ci nie moge pomóc .Jedynie jeszcze to ph za niskie wody .Przegotowana woda ma wyższe ph.


Kto ci takich głupot naopowiadał?
Rynnce oopadają.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: podkarmienie

Postautor: Xpand » 11 mar 2017, 20:02

M.Bush mi powiedział, że (w wolnym tłumaczeniu) "nie sądzi, aby było łatwiej lub trudniej pszczołom inwertować, ale 3:2 jest im łatwiej osuszyć i 1:1 nie trzyma się tak dobrze (psucie). Z jego doświadczenia pszczoły dobrze się mają na jednym i drugim."

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 11 mar 2017, 20:24

pewnie się narażę , ale to tylko oszołom , macierewicz pszczelarstwa, nie badał tego tylko tak mu się wydaje. To mało istotne, pszczoły sobie poradzą z każdym syropem o ile będą miały czas , warunki i siłę aby to zrobić. Czekanie na ostatnią chwilę to częsty błąd, choć też nie musi oznaczać kłopotów. Początkującym jednak radził bym karmić jak pisałem. To gwarantowany sukces. Widocznie ciągle jestem początkujący :)))))

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: podkarmienie

Postautor: Xpand » 11 mar 2017, 20:39

Trochę go znam i wiem jak jest. Każdy ma swoje wady, ale go szanuję, bo wiedzy i doświadczenia "troszkę" ma. Nie twierdzę, że ma rację w tej kwestii, ale akurat z nim gadałem i przekazałem jego zdanie i opinię. Koreluje to też z moimi poczynaniami (nie twierdzę, że słusznymi). Temat będę się starał dalej rozkminiać i szukać dowodów.

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 11 mar 2017, 20:48

Poszukam tego "Pszczelarstwa" gdzie czytałem o pobieraniu i inwertowaniu syropu. 1:1 czy 3:2 daje taki sam efekt końcowy , tyle że jaki pisali do gęstszego pszczoły doniosą wody co je kosztuje więcej zachodu , bo z jednego i drugiego odparują tyle samo. Nie wiem co was prześladuje to psucie się syropu. Ja karmię silne rodziny , z dużą ilością leniuchującej pszczoły , 5 litrów ciepłego syropu podane wieczorkiem czy po południu znika do rana. Dzień przerwy i powtórka. Nie ma kiedy fermentować , a jeśli fermentuje w plastrach to z nie powodu podania syropu 1:1.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: podkarmienie

Postautor: Xpand » 12 mar 2017, 21:26

Miałem okazję zamienić słowo z Randym Oliverem na ten temat. On chyba w Polsce nie jest znany, ale dla mnie to człowiek wyrocznia i wzór, i nie chodzi mi tylko o jego ogromną wiedzę naukową, ale też o wiedzę praktyczną dotyczącą pszczół i obchodzenia się z nimi - ja to nazywam myki i kruczki pszczelarskie :). Powiedział, że 2:1 jest od lat stosowany w Północnej Ameryce z dobrymi rezultatami (zimowe zakarmianie). Oczywiście zaznaczył, że część pszczelarzy samemu tak-jakby inwertuje syrop cukrowy i on wydaje się jeszcze lepszym. To tak w wolnym tłumaczeniu.

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 13 mar 2017, 06:53

Pszczoły inwertują nawet cukier puder, doniosą do niego wody i same zrobią syrop. Nie trzeba do tego badań. Podobnie poradzą sobie 2:1 czy 3:1 , ale przecież nie o tym pisałem , a ciągle wracasz do stężenia. Nie trzeba do tego anglosaskich autorytetów bo mamy swojskie :)

Awatar użytkownika
flamenco108
Posty: 48
Rejestracja: 14 lut 2016, 11:23
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Kontaktowanie:

Re: podkarmienie

Postautor: flamenco108 » 13 mar 2017, 07:33

Xpand pisze: Oczywiście zaznaczył, że część pszczelarzy samemu tak-jakby inwertuje syrop cukrowy i on wydaje się jeszcze lepszym. To tak w wolnym tłumaczeniu.

W starej amerykańskiej książce inwertowaniem nazywano dodawanie kwasku cytrynowego do syropu, więc podejrzewam, że o to chodzi w tym domowym inwertowaniu.

manio:)
Posty: 1494
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: podkarmienie

Postautor: manio:) » 13 mar 2017, 07:39

flamenco108 pisze:
Xpand pisze: Oczywiście zaznaczył, że część pszczelarzy samemu tak-jakby inwertuje syrop cukrowy i on wydaje się jeszcze lepszym. To tak w wolnym tłumaczeniu.

W starej amerykańskiej książce inwertowaniem nazywano dodawanie kwasku cytrynowego do syropu, więc podejrzewam, że o to chodzi w tym domowym inwertowaniu.
"
"Moje pszczoły " Rodionow, Szabarszow ,opisują taki proces. Zakwaszenie , dodanie nieco miodu i inkubacja w ciepełku powoduje naturalne inwertowanie , bez lipy choć oczywiście nie tak skutecznie jak pszczoły, jednak w części roboty je to wyręcza. Ostrowska też o tym pisała 50 lat temu.

Awatar użytkownika
Xpand
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2015, 19:07
Lokalizacja: Małopolska

Re: podkarmienie

Postautor: Xpand » 13 mar 2017, 17:36

Zgadza się Panowie, o coś takiego chodziło, a konkretniej o podgrzewanie syropu z kwaskiem cytrynowym i potem neutralizowanie za pomocą wodorowęglanu sodu.


Wróć do „Szybkie pytanie-szybka odpowiedź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości