rodzinki po pszczelarzu

bartolino
Posty: 160
Rejestracja: 13 sty 2016, 11:17

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: bartolino » 20 sty 2017, 15:31

w ulach co padły rodziny pszczoły szły tylko ramkach co był uwiązany kłąb a nie potrafiły przejsc na sąsiednie ramki z jedzeniem.
Dlaczego tak było?

teraz sie zastaawiam czy w kolejnym roku nie puszczać pszczół do zimowli tak jak co po niektórzy na 2 korpusach wlkp ale z tym by pszczoły w zimie szły non stop w góre a bo bokach szukać jedzenia.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2014
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: dudi » 20 sty 2017, 17:44

Jak to czemu tak było? Przy takich temperaturach na boczne ramki ci nie przejdą.

jm
Posty: 67
Rejestracja: 21 lis 2015, 23:37
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: jm » 20 sty 2017, 20:03

No, ale w tych ulach to musi mało co było, skoro już wszystko zajadły tak, że doszły do góry, a i po bokach na tych samych ramkach nic nie znalazły.
Bo że na sąsiednie ramki mogą nie przejść, to zgoda. Ale na tych samych ramkach w bok, swobodnie mogą.
Pozdrawiam, Józef.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2014
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: dudi » 20 sty 2017, 20:12

Za duże gniazdo rozrzuciły po wszystkich ramkach po górnym korpusie, a i pewnie matka długo czerwiła i gotowy głód :(

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: pleszek » 20 sty 2017, 20:12

jm pisze:No, ale w tych ulach to musi mało co było, skoro już wszystko zajadły tak, że doszły do góry, a i po bokach na tych samych ramkach nic nie znalazły.
Bo że na sąsiednie ramki mogą nie przejść, to zgoda. Ale na tych samych ramkach w bok, swobodnie mogą.



Jak ?

jm
Posty: 67
Rejestracja: 21 lis 2015, 23:37
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: jm » 20 sty 2017, 22:03

pleszek pisze:
jm pisze:No, ale w tych ulach to musi mało co było, skoro już wszystko zajadły tak, że doszły do góry, a i po bokach na tych samych ramkach nic nie znalazły.
Bo że na sąsiednie ramki mogą nie przejść, to zgoda. Ale na tych samych ramkach w bok, swobodnie mogą.

Jak ?

Tak samo jak mogą w górę, tak mogą i w bok, co zresztą ma miejsce na ramkach szeroko niskich.
Czum innym jest przejść na sąsiednie ramki , na sąsiednią uliczkę.
Pozdrawiam, Józef.

pleszek
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: pleszek » 21 sty 2017, 07:11

jm pisze:
pleszek pisze:
jm pisze:No, ale w tych ulach to musi mało co było, skoro już wszystko zajadły tak, że doszły do góry, a i po bokach na tych samych ramkach nic nie znalazły.
Bo że na sąsiednie ramki mogą nie przejść, to zgoda. Ale na tych samych ramkach w bok, swobodnie mogą.

Jak ?

Tak samo jak mogą w górę, tak mogą i w bok, co zresztą ma miejsce na ramkach szeroko niskich.
Czum innym jest przejść na sąsiednie ramki , na sąsiednią uliczkę.



No teraz juz zakumalem.

bartolino
Posty: 160
Rejestracja: 13 sty 2016, 11:17

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: bartolino » 21 sty 2017, 15:19

sytuacja wyglądała następująco
nie miałem za bardzo możliwości ze wzgledu na pogode, zrobiłem szybki przegląd, weryfikacje rodzin, jedzenia.
te rodziny co padły były gigantyczne(moje na siatce o połowe mniejsze do zimowli poszły)
zrobiłem 3x odymianie apiwarolem(po 3 odymianiu max 3-4 sztuki spadły

matka fakt że czewiła bardzo poźno jesienią może nie jakoś bardzo ale jednak czerwiła gdzie na siatce już w październiku ograniczyła
kłąb nie potrafił przejsc na sąsiednią uliczke, szedł bo całej szerokości a poźniej wysokości ramki, doszedł do górnej czesci plastra a nie potrafił przejsc na sąsiednią uliczke co na siatce jest u mnie normalne ze kłąb siedzi na cieplejszej stronie ula i przemieszcza sie systematycznie z uliczki na uliczke.

jacraf
Posty: 67
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:48

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: jacraf » 21 sty 2017, 16:28

Jak był gigantyczne to pokaż zdjęcia .Normalna rodzina padnieta z głodu to przynajmniej 3/4 dennicy cała w pszczołach na wysokości nawet 3 cm i więcej i jeszcze dużo na plastrach i w uliczkach .

bartolino
Posty: 160
Rejestracja: 13 sty 2016, 11:17

Re: rodzinki po pszczelarzu

Postautor: bartolino » 03 lut 2017, 12:41

jacraf pisze:Jak był gigantyczne to pokaż zdjęcia .Normalna rodzina padnieta z głodu to przynajmniej 3/4 dennicy cała w pszczołach na wysokości nawet 3 cm i więcej i jeszcze dużo na plastrach i w uliczkach .



Pogoda sie zrobiła wiec zaglądnałem tam.
Racja.. rodziny za słabe poszłe do zimowli.
Pszczoły które ja widziałem jak żyłem były to pszczoły letnie.
Myśle ze zbyt późne podkarmianie zrobiło swoje bo pożytek kończył sie w połowie sierpnia a pszczoły podobno karmione około połowy września.


Wróć do „Szybkie pytanie-szybka odpowiedź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości