matecznik na wygryzieniu

maciej
Posty: 14
Rejestracja: 13 kwie 2017, 22:31

matecznik na wygryzieniu

Postautor: maciej » 24 gru 2017, 08:55

cześć, w zeszłym roku w mojej małej pasiece robiłem 2 odkłady. poddawałem mateczniki na wygryzieniu - jest ok. w przyszłym roku chciałbym zrobić kolejne może nieco słabsze odkłady bez wywożenia, ale już ze starymi matkami a do macierzaków poddać mateczniki na wygryzieniu (tam z pewnością będzie dużo więcej pszczoły na lot godowy, bo lotna wiadomo wróci). Odkład będzie sobie spokojnie dochodził do siły. Czy do macierzaka mogę poddać od razu, czy czekać jakiś czas z tym matecznikiem? Pozdrawiam serdecznie.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2014
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: matecznik na wygryzieniu

Postautor: dudi » 24 gru 2017, 09:00

W ten sposób nigdy nie postępowałem co prawda, ale odczekać 3 godz nie zaszkodzi ;)

Huberto
Posty: 102
Rejestracja: 21 sty 2015, 08:15
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: matecznik na wygryzieniu

Postautor: Huberto » 24 gru 2017, 10:49

Ja robiłem to tak że brałem starą matka z ula A w jej miejsce od razu szedł matecznik na wygryzieniu z ochraniaczem. Przyjęcia były dość wysokie

maciej
Posty: 14
Rejestracja: 13 kwie 2017, 22:31

Re: matecznik na wygryzieniu

Postautor: maciej » 24 gru 2017, 12:09

Dzięki, generalnie przyjęcia z mateczników niektórzy uważają za 100%. Ja chyba poddam od razu, bo zanim się wygryzie, to trochę minie, ale nie za dużo, żeby pszczoły zaczęły ciągnąć ratunkowe, a nawet jak zaczną, to po jakimś czasie, jak już zorientują się, że mają nową, to pozgryzają Dobrze myślę? Skoro w odkładach nie pociągnęły, a miały na czym, to w pełnej rodzinie też nie powinny.

PH
Posty: 37
Rejestracja: 14 paź 2017, 11:45

Re: matecznik na wygryzieniu

Postautor: PH » 24 gru 2017, 12:46

Witam, uważam , że najpierw powinieneś sobie odpowiedzieć na pytanie co chcesz osiągnąć w tych macierzakach (domyślam się że tym wypadku są to rodziny produkcyjne) i w jakim okresie chcesz te matki wymieniać. Jeśli stare matki były dobre w tym sezonie, jeśli na wiosnę będą dalej dobrze czerwic to myślę że warto przeciągnąć je przez sezon w tych rodzinach. Młode matki bezpieczniej jest poddawać do odkładu lub ulika bo nie są to rodziny produkcyjne i jeśli coś pójdzie nie tak ( bo przecież samo przyjęcie matki to dopiero część sukcesu) to bez większych strat będziesz miał czas na kolejne próby z kolejnymi matkami. A jeśli coś pójdzie nie tak w rodzinie produkcyjnej to..... szybko może być dla tej rodziny koniec sezonu.
Zrób odkłady, wrzuć tam młode matki metodą jaką chcesz, zrób dodatkowo dwie rodzinki weselne i też daj im młode matki, obleca się, zaczna czerwic, ocenisz je wstepnie, i w trakcie ostatniego pożytku towarowego w Twojej okolicy wymienisz bez pośpiechu stare na młode. I tu nawet wskazane kilka dni przerwy w czerwieniu bo po odwirowaniu ostatniego miodu wstrzelisz sie w okres bez czerwiu krytego by się pobawić z warroza.

piotrus82r
Posty: 438
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: matecznik na wygryzieniu

Postautor: piotrus82r » 24 gru 2017, 13:02

Wyszukaj sobie w google wyklady Cezarego Kruka na temat hodowli matek itp tam fajnie i dokladnie tlumaczy kiedy i jak najlepiej poddac matki.

maciej
Posty: 14
Rejestracja: 13 kwie 2017, 22:31

Re: matecznik na wygryzieniu

Postautor: maciej » 24 gru 2017, 13:11

ok, przemyślę to jeszcze, a co do weselnych to z pewnością użyję. zawsze to większa szansa, że jakąś matkę będę mieć na podorędziu, choć dostęp do mateczników mam dosyć spory. dzięki i dobrych świąt.


Wróć do „Szybkie pytanie-szybka odpowiedź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości