głód w rodzinie

hos44
Posty: 33
Rejestracja: 10 sty 2017, 21:21

głód w rodzinie

Postautor: hos44 » 04 sty 2018, 22:07

witam ostatnio z ciekawości obsuchałem ule stetoskopem i w jednym było głośniej podniosłem daszek patrzę a tam pszczoły u samej góry siedzą widzę też suche ramki szybko pobiegłem do domu dałem im na razie około 1kg ciasta a co dalej dopiero 4 styczeń

manio:)
Posty: 1489
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: głód w rodzinie

Postautor: manio:) » 04 sty 2018, 22:32

Jeśli nie masz ramek z pokarmem to raczej trudno poradzić coś innego niż zrobiłeś. Zacieśnij maksymalnie i daj zatwory po bokach.

betula
Posty: 341
Rejestracja: 06 lis 2013, 23:28

Re: głód w rodzinie

Postautor: betula » 04 sty 2018, 22:58

Witam,
W jednym z postów w temacie o rójkach pojawił się filmik o podkarmianie pszczół cukrem z wodą. Autor podkreślał, że to jest lepsze od ciasta . Ponieważ sytuacja robi się poważna, bo mamy wciąż jesień i zimy nie widać i może trzeba będzie ratować rodziny dokarmiając je. Czy rzeczywiście klasyczne ciasto jest gorsze od cukru.

pleszek
Posty: 1088
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: głód w rodzinie

Postautor: pleszek » 05 sty 2018, 07:52

manio:) pisze:Jeśli nie masz ramek z pokarmem to raczej trudno poradzić coś innego niż zrobiłeś. Zacieśnij maksymalnie i daj zatwory po bokach.


Jak nie maja pszczoly papu w ramkach to co da sciesnienie gniada i te zatwory po bokach ?

pleszek
Posty: 1088
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: głód w rodzinie

Postautor: pleszek » 05 sty 2018, 07:54

betula pisze:Witam,
W jednym z postów w temacie o rójkach pojawił się filmik o podkarmianie pszczół cukrem z wodą. Autor podkreślał, że to jest lepsze od ciasta . Ponieważ sytuacja robi się poważna, bo mamy wciąż jesień i zimy nie widać i może trzeba będzie ratować rodziny dokarmiając je. Czy rzeczywiście klasyczne ciasto jest gorsze od cukru.


Nie ogladaj za duzo tych fimikow.

Borówka
Posty: 71
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: głód w rodzinie

Postautor: Borówka » 05 sty 2018, 13:41

hos44 pisze:witam ostatnio z ciekawości obsuchałem ule stetoskopem i w jednym było głośniej podniosłem daszek patrzę a tam pszczoły u samej góry siedzą widzę też suche ramki szybko pobiegłem do domu dałem im na razie około 1kg ciasta a co dalej dopiero 4 styczeń


Nie mam tego wypraktykowanego zaznaczam a dopiero wcieliłem w życie próby. Z tego co wyczytałem i dowiedziałem się to suchy cukier (metodą mountain camp), cegła cukrowa czy płyta cukierkowa mogą być lepsze niż ciasto do takiego ratowania zimowego. Między innymi tego względu, że ciasto jednak pobudza a suchy cukier podobno nie. Metody są popularne w USA i Kanadzie.

Tutaj filmik i przepis od pszczelarza z Kanady: https://www.youtube.com/watch?v=evho8MQwitU

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: głód w rodzinie

Postautor: MARBERT » 05 sty 2018, 15:02

A gdzie mają pszczoły w styczniu siedzieć?
Wylazły od dołu do góry i teraz po ramce się będą przemieszczały do tyłu.

tikcop1
Posty: 451
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: głód w rodzinie

Postautor: tikcop1 » 05 sty 2018, 15:58

Witam w Chicago obecnie minus 18, Murmańsk - 22, Trondheim - 5, u mnie w mieście pokazywało plus 8. Geografii się nie da oszukać. W Ameryce sypią i sam cukier na papier. Cukier wciąga wilgoć i kamienieje. A jak czytam do rozpuszczenia wystarczy pszczole własnej śliny. Zaś przy cieście muszą mieć wody. Dla mnie to teoria. Filmy są to powinniśmy skomentować a nie udawać, że ich nie ma.

https://youtu.be/0tim_zsIbDc
Skoro w takiej rodzinie jest już czerw to co dopiero w silnej. A ile w ulach ogaconych? Choć zupełnie nie rozumiem tego kolegi. On z góry zakładał, że tak będzie karmił i fakt na tych 4 ramkach obsiadanych jedzenia co kot napłakał. A czerw niczym kotwica dla rodziny. Nie mnie oceniać co będzie w maju. Akurat ostatnio omijają Polskę zimy kontynentalne. A jeśli już to minus 20 jest góra tydzień, dwa. Więc można sobie darować candy board, ciasto i inne fiki miki a starczy porządnie wyfasować jesienią. I się cieszyć dobrym miodobraniem końcem maja.

Swego czasu naczytawszy się mądrości zostawiłem rodzinę z młodą matką na 7 ramkach dadanta ula jednościennego z siatką. Skutek był, że dufny w powodzenie miałem pół wiaderka osypu i martwą z głodu rodzinę. Dla porównania w pozostałych 15 było razem wiaderko osypu. A zima była łagodniutka. I nie pomogła siatka aby wystopować czerwienie bo pszczół ewidentnie przybyło zimą w ulu. To mnie nauczyło zimować na pełnym kpl ramek ula korpusowego, co miesiąc kontrolować od góry rodzinę (bez rozsuwania ramek!) a jesienią dać ok 20 kg aby wystarczyło do maja. Najwięcej jedzenia idzie po oblocie a nie w czasie zimy. Nie ważne jaka pogoda by nie była u mnie rzepak i tak zakwita ok 10maja na dobre.

Jakbym miał ratować rodzinę to wyprułbym zasklepiony plaster jedzenia z ramki albo obciął wąsy od innej co jej zbywa i położył na płask na ramkach. Już tak robiłem kiedyś.

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: głód w rodzinie

Postautor: MARBERT » 05 sty 2018, 16:23

Może jestem imbecylem? Odebrałeś z rodni w dadancie miód?

manio:)
Posty: 1489
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: głód w rodzinie

Postautor: manio:) » 05 sty 2018, 17:08

pleszek pisze:
manio:) pisze:Jeśli nie masz ramek z pokarmem to raczej trudno poradzić coś innego niż zrobiłeś. Zacieśnij maksymalnie i daj zatwory po bokach.


Jak nie maja pszczoly papu w ramkach to co da sciesnienie gniada i te zatwory po bokach ?

Zakładam ,że jest ich mało ( tak pisał kolega wcześniej w innym wątku) i wtedy się rozkładają w placek pod powałką w poszukiwaniu pokarmu. Zacieśnione zbiją się w kłąb co zmniejszy koszty energetyczne. Prawdę mówiąc szanse małe, ale jakoś trzeba kolegę podeprzeć .
Daję odkładom cukier puder ( w słoiku jak Polbart lub na kawałek folii pod powałkę) , ale muszą do tego mieć wodę. Robią sobie z tego takie ciasto jak z baranka cukrowego i powoli pobierają. Nie bardzo wierzę w nową modę podawania deski cukrowej. Ja bym podał klasycznie ciasto cukrowo-miodowe. Miód zawiera inwertazę i z pewnością takie ciasto jest łatwiej przyswajalne. Deska być może jest "jadalna" dla normalnej , dużej rodziny . Woda którą wydziela rodzina jest wchłaniania przez higroskopijny cukier ( czyli ułatwia utrzymanie klimatu ula) , a silna rodzina poradzi sobie z każdą postacią pokarmu. Tu bym zdecydowanie nie ryzykował. Placuszek ciasta miodowo-cukrowego pod powałkę może nie uratuje, ale najmniej zaszkodzi.

pleszek
Posty: 1088
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: głód w rodzinie

Postautor: pleszek » 05 sty 2018, 20:39

Jezeli rodzina jest slaba / jest ich malo / moze sama sie tez nie ogrzać . Jezeli konstrukcja ule pozwala sa jednakowe polozyl bym ta slaba rodzinke razem z korpusem na rodzina silna przedzielajac dwa korpusy jakaims płótnem tak zeby ciepelko od dolu podgrzewało ta slaba rodzine reszta tak jak juz zostalo napisane .

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: głód w rodzinie

Postautor: MARBERT » 09 sty 2018, 18:52

Nie ma prawdziwej zimy.
Ani nawet nie prawdziwej.
Zakarmione rodziny głodują jak je warroza pokóła mocno i inne choroby. Takie rodziny należy zniszczyć. Natychmiast.

Pomagać należy jak jest sens. Inaczej nie należy a trzeba, radykalnie działać.

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: głód w rodzinie

Postautor: Apiholik » 10 sty 2018, 00:43

Oj najwyraźniej, trzyma jeszcze po sylwestrze.

Jeżeli faktycznie są w kiepskiej kondycji i już nie można im pomóc, to jest taka pora roku, że kolega zdąży posprzątać gdyby co.

Za wszystkie błędy odpowiada zawsze pszczelarz.
Głód w rodzinie czy warroza to efekt niewłaściwego postępowania i to jest bezsporne. Natomiast jeśli to do pszczelarza dotarło to powinien przynajmniej spróbować pomóc a nie bezrefleksyjnie ch.... na to położyć. Chociażby w celu nabrania doświadczenia na przyszłość.

polbart
Posty: 976
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: głód w rodzinie

Postautor: polbart » 10 sty 2018, 02:39

Popatrzyłem na posty, jak tak dalej pójdzie to najczyściejszy inbred forumowy gwarantowany.
Przyjaciele moi, dajcie sobie spokój w uświadamianiu swoich Kolegów, którzy doskonale wiedzą o czym im piszecie. Zajmijcie się swoimi pasiekami. W razie "W" piszcie.
Jak widzicie do tej chwili nie potrafię się wyleczyć z pisania na forach a pracuję nad tym już cztery lata.
Sprawia Wam przyjemność, że uświadamiacie............. to sami zajmijcie się dalszą pracą nad tym czym chcecie zarazić ewentualne pszczelarskie osobowości, których szukacie na forach pszczelarskich.

Pozdrawiam,
polbart

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: głód w rodzinie

Postautor: MARBERT » 11 sty 2018, 17:22

Leszku jak zwykle masz rację.

Pozdrawiam

marektomala1979
Posty: 701
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: głód w rodzinie

Postautor: marektomala1979 » 11 sty 2018, 21:42

polbart pisze:Popatrzyłem na posty, jak tak dalej pójdzie to najczyściejszy inbred forumowy gwarantowany.
Przyjaciele moi, dajcie sobie spokój w uświadamianiu swoich Kolegów, którzy doskonale wiedzą o czym im piszecie. Zajmijcie się swoimi pasiekami. W razie "W" piszcie.
Jak widzicie do tej chwili nie potrafię się wyleczyć z pisania na forach a pracuję nad tym już cztery lata.
Sprawia Wam przyjemność, że uświadamiacie............. to sami zajmijcie się dalszą pracą nad tym czym chcecie zarazić ewentualne pszczelarskie osobowości, których szukacie na forach pszczelarskich.

Pozdrawiam,
polbart

No wlasnie tak.
Jak bede chcial zjesc 15 deko szynki
To nie musze kupowac calego wieprza.
marektomala1979

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: głód w rodzinie

Postautor: MARBERT » 12 sty 2018, 12:38

Przed Starą Słupią jest hotel.
Może, możliwe jest marcowe spotkanie z Polbartem? Dyskusja itd. Ludzi z forum?

manio:)
Posty: 1489
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: głód w rodzinie

Postautor: manio:) » 12 sty 2018, 13:37

огурцов недостаточно

MARBERT
Posty: 1102
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: głód w rodzinie

Postautor: MARBERT » 12 sty 2018, 13:48

Ok
Może początek kwietnia jak siły nie opuszczą. Przed oblotem trutni. Tfuu

Apiholik
Posty: 834
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: głód w rodzinie

Postautor: Apiholik » 12 sty 2018, 15:28

Polbarta chociaż powiadomiłeś, czy bierzesz przykład ze Stańczuka.? :)


Wróć do „Szybkie pytanie-szybka odpowiedź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość