Myśląca pszczoła

Borówka
Posty: 100
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Borówka » 05 paź 2017, 23:24

Wybierz właściwe

1.
wonsik pisze:
Nie macie zielonego pojęcia o teście Bonda .


2.
Nigdzie nic nie wyczytałem i nic nie czytam o tej tematyce


Nie wiem czy kumasz :)


Kumam, że dyskusja na ten temat z Tobą straciła sens. Ponieważ tak jak przypuszczałem nie wiesz o czym piszesz.
Też dlatego musisz się podpierać argumentacją mało merytoryczną.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2017, 23:27 przez Borówka, łącznie zmieniany 1 raz.

wonsik

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: wonsik » 05 paź 2017, 23:27

To miłej nocy i ciao baj baj.

tikcop1
Posty: 491
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 06 paź 2017, 07:33

Borówka co do merytoryczności to Ci przypomnę, że na moje argumenty byłeś w stanie odpisywać o interpunkcji. Tak to ten wątek gdzie udzielał się i Kowalski gdzie w końcu poprosiłeś admina o wykasowanie swoich postów przy okazji i naszych.

Moja chemiczność to 1-2 tabletki bądź pasek na odwszenie na rodzinę na rok. A wokół rolnicy/ leśnicy to sami "naturalni".

W naturze jest tak że wszystko co zepsute i chore zaraża co zdrowe wokół. Nie odwrotnie. Tylko genetycznie odporne bądź nie mające styku osobniki są w stanie przetrwać.

Sekta uważa, że poprzez "samooczysczenie" da się wyeliminować nieprzystosowane kolonie.

Problem drobny w tym, że nie ma kolonii genetycznie odpornych. A tego nie chcecie przyjąć do wiadomości.

Prawie każdy kto trafi do Waszej sekty na pewnym etapie ogłasza z triumfem że o to mu wyszło. Dzieje się tak ponieważ zdecydowana większość ludzi nie potrafi się przyznać do swoich błędów i z uporem będzie twierdzić że dwa x dwa to 3 albo 5.

Pan Keyfuss (Francja?) ma chyba większe przepszczelenie niż ten Walijczyk. To se znalazł zwrotkę stosowną. Dwa na dłuższą metę nie da się utrzymać genów bez ich uszkadzania w ograniczonej jedynie populacji. A pszczoły żyją krócej niż ludzie. Do tego migrują.

Bo każdemu orłowi z tego forum zdarzyło i zdarzy się stracić roja z gałęzi w siną dal. Tylko gdzie te roje? Zwyczajnie padają po pewnym czasie.
Każdemu też orłowi z tego forum padł bądź padnie co roku drobny odsetek bo jesteśmy kaleczni.

Ale jak nie umiesz utrzymać pszczół w kondycji przez kolejne sezony a zaliczasz hekatomby (nie odsetek) co sezon to oznacza że nie nadajesz się do tego. Nie ma co więc szukać teorii zamorskich tylko spojrzeć prawdzie w oczy.

Zadziwia mnie poziom cynizmu szamanów sekty i zabetonowanie się wyznawców.

tikcop1
Posty: 491
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 06 paź 2017, 08:45

Pan John Kefuss Amerykanin osiadły we Francji. Twierdzi co twierdzi. Przepraszam za literówkę w nazwisku. Interpunkcja!

tikcop1
Posty: 491
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 06 paź 2017, 12:40

No i pan Kefuss wytworzył wokół siebie po tych paru latach strefę śmierci warozy. Jego trutnie sieją geny postępu. A okoliczni pszczelarze wiedzą, że u Kefussa materiał najlepszy... zaraz, zaraz... jest całkiem inaczej on non stop kupuje zarażone bo musi mieć materiał testowy. Kópa przez ó śmiechu. A od Lundena to matki za parę setek a i tak padają rodziny w końcu. I u Austriaka też kupisz.

Na co jest popyt to znajdzie się i podaż w końcu. Na zadowolenie czyjejś głupoty również.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 06 paź 2017, 13:17 przez tikcop1, łącznie zmieniany 3 razy.

M.Kowalski
Posty: 203
Rejestracja: 13 lut 2017, 21:29

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: M.Kowalski » 06 paź 2017, 13:01

Kefuss, jeden z większych autorytetów sekciarzy, swoje pszczoły inseminował.
Taki paradoksik, hehe.

Borówka
Posty: 100
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Borówka » 06 paź 2017, 14:05

http://www.tandfonline.com/doi/pdf/10.10...16.1160709
Journal of Apicultural Research
Selection for resistance to Varroa destructor under
commercial beekeeping conditions

John Kefuss, Jacques Vanpoucke, Maria Bolt & Cyril Kefuss
© 2016 The Author(s). Published by Informa
UK Limited, trading as Taylor & Francis
Group

Cytat:
In Sedjenane Tunisia, untreated colonies of A. mellifera
intermissa were able to resist mite infestation and
produce honey without chemical treatments for five
years (Ritter, 1990). In 1993, queens from these A. m.
intermissa ecotypes were compared with A. m. carnica
ecotypes from Germany in Toulouse, France, and it was
found that they had fewer mites than colonies of A. m.
carnica. It is important to note, however, that both ecotypes
had colonies that were mite resistant (Kefuss,
Vanpoucke, Ducos de Lahitte, & Ritter, 2004). Naturally
mated daughters from these queens
were the final survivors
in a test of 13 European honey bee strains for survival to mites (Bu¨chler et al., 2002). This implies that
mite resistance is under genetic control (...)

As colonies
died out
, they were replaced by new colonies with
daughter queens made from the best survivors by either
splitting survivor hives or requeening non-selected mite
infested bees from other beekeepers with open-mated
daughters from selected survivor queens
(...)

These colonies were requeened using virgin
queens from test population 1 naturally mated at location
2. Then, colonies were managed as in group 1 for
queen rearing and honey production using the best population
2 virgin queens to naturally mate with population
2 drones. Since 2001, this group has never been treated
against mites and colony increase was made only by
splitting survivor hives.

O naturalnym unasiennianiu z wolnego lotu w teście bonda i o potrzebie infekowania warrozą z mocno porażonych leczonych rodzin od sąsiadów (według niego) można też posłuchać w wywiadzie z Keffusem tutaj:
https://tfb.podbean.com/e/treatment-fre ... hn-kefuss/

tikcop1
Posty: 491
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 06 paź 2017, 16:22

Borówka biorąc pod uwagę że większość tutaj posługuje się tylko polskim jest mało grzeczne podpierać się tekstem w obcym języku. Więc nadrobię to za Ciebie.

Więc najpierw jest opis wyczynów konkretnych matek (5 lat bez leczenia chemią), poczym ciągnie się nowe matki od tych, które przeżyły jakoś (naturalnie unasienniać się mają) i albo poprzez podział rodziny albo poddanie do zwykłej nieodpornej rodziny tworzy nowe rodziny. I ostatnie zdanie, tu nie mówi się już o poszczególnych rodzinach ale grupie rodzin, której się nie leczy. Co za sukces! Stąd wniosek w środku tekstu, że odporność genetyczna na warozę może być przekazywana. Ani słowem ile lat bez leczenia poszczególne rodziny wytrzymują. Ale jest sformułowanie died out.

:)))

Takim magikiem to i ja umiem być. Hurra mam pszczoły odporne na warozę. Pardon mam wahadłową grupę rodzin (jedne wchodzą drugie wychodzą) odporną na warozę. Ale do sekty się nie zapiszę. Zwykłe ludzkie poczucie bycia odpowiedzialnym. I pszczoły będę nadal leczyć od wszy.

tikcop1
Posty: 491
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 06 paź 2017, 17:49

Jak się ma zdrowe rodziny to można je mnożyć w nieskończoność (limit moce przerobowe trzymacza plus baza pożytkowa ew rynek zbytu).

Z dwu, trzyletniego zakatowanego warozą, wirusami, nosemą pnia nie da się nic zrobić. Więc potrzeba ciągle świeżych rodzin od "nieoświeconych" a i dzikie roje z komina (póki skrzydła mają niepouszkadzane) też dobre są.

Unasiennianie matek niby odpornych, trutniami nieodpornymi, to kpina z hodowli która ma na celu utrwalić cechy odporności. Podobnie jak z
potrzebą ciągłego infekowania się warozą od sąsiadów.

Borówka nie piszę do Ciebie tego ale po to aby pokazać innym co tak naprawdę proponujecie.

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 06 paź 2017, 18:22

W języku obcym czy nie, bełkot zostaje bełkotem. Logika ubliżająca każdemu pszczelarzowi i wrażenie może robić tylko na młodych niedoświadczonych adeptach, którzy wierzą w doniosłość swoich działań i mają maniakalne parcie do krzewienia oświaty w pszczelarskiej ciemnocie, opluwając przy okazji starych wyjadaczy . Przy okazji jak to mówi jeden czekają na dzień sławy , gdy wyhodują matkę jak ruski czołg , czego nie umiały wielkie instytuty z wielką kasą bo są głupie i interesowne. W medycynie to się nazywa znachorstwo i jest karalne , choć zwolenników tysiące i ciągle zdarzają się bulwersujące historie, wśród kulturalnych , oczytanych i wykształconych też , a może nawet częściej .To pisze po prostu kolejny pszczelarski znachor , szaman , czy inny farmazon.
Nie ma nawet czego komentować bo to się zwyczajnie kupy nie trzyma.
Recepta jest prosta : weź pszczołę augustowską , nie goń jej wiosną do roboty ( i nie da się pogonić) , możesz nawet zwalczać nastrój rojowy jeśli chcesz jednak zobaczyć miód. W połowie lipca daj jej spokój bo i tak wstrzyma czerwienie do sierpnia. Uzupełnij zapasy ( bo z lipą od lat lipa) i zakarm na zimę do końca sierpnia. Zimuje na 6-7 ramkach wlkp i więcej nie trzeba bo to małe rodziny. Przeżyje dłużej niż te bajkowe cuda z opowieści naturszczyków, a przy odrobinie pomocy nie będzie potrzebowała chemii. Tyle że miodu 5-10 l z rodziny, ale naturalni mają tyle tylko z padłych rodzin. Bez wielkiej selekcji i czarów bo taka jest jej natura. Nie jest warrozoodporna, po prostu małe rodziny o krótkim okresie wysokiej aktywności są słabą pożywką dla warrozy i zwyczajnie nie zdąży się rozwinąć jak na plennym buckfaście. Nie trzeba mordować pszczół żeby je selekcjonować, ale do tego trzeba jednak trochę doświadczenia i zwyczajnego czuja. Młody pszczelarz drży o każdą rodzinę, zimuje nawet nie rokujące zdechlaki , to podstawowy błąd i przyczyna klęsk . Trzeba dochować się tylu rodzin ,żeby co roku było z czego rezygnować i redukować letni rozmiar pasieki do rozmiaru zimowego , silnych , witalnych i zdrowych rodzin. To jakiś element gospodarki rotacyjnej połączony z selekcją świadomie wybranych, nie tylko mechaniczne łączenie każdego z każdym.
Nikt odpowiedzialny za słowo nie pisze książek zanim nie nauczy się alfabetu. Do szkoły , na szkolenia i do pasieki dobrego pszczelarza , a nie do małpowania zagramanicznych durni. Dosyć mamy też swoich polskich idiotów , jest w czym przebierać , wystarczy włączyć tv.

Borówka nie piszę do Ciebie tego ale po to aby pokazać innym co tak naprawdę proponujecie.
:0)

polbart
Posty: 1007
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: polbart » 06 paź 2017, 19:17

Święte słowa.

Jest jedno ale. - Proszę takie zakały siejnickie lub im podobne zacząć wozić na rzepak, facelię, grykę, spadź, akacje, lipę, nawłoć i WRZOS a nie będzie co karmić na zimę.
Im jest najlepiej kiedy stacjonują w jednym miejscu i w pobliżu nie ma pasiek lub są pasieki z pszczołami, których królowe czerwią o miesiąc dwa dłużej od ich królowych.

Manio:) nie piszę tego do Was ale po to aby pokazać innym co tak naprawdę proponujecie.
:0)

Pozdrawiam,
polbart ;-)

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 06 paź 2017, 19:23

święte słowa o zakale siejnickiej , pszczole mojego dzieciństwa , ale nie pisałem o pszczole dla pasiek towarowych , tylko dla zastodolnych amatorów , którzy nie śnią o 150 kg z pnia ( i 8000 szt. warrozy w osypie ) i cieszy ich samo posiadanie zdrowych pszczół bez leczenia i z odrobiną miodu.

Polbart nie piszę tego do Ciebie ( znam swoje miejsce w szyku) ale po to aby pokazać innym co tak naprawdę proponują naturalni , kulturalni , oczytani i wykształceni , a jednak dzicy i nieokrzesani.
:0)

polbart
Posty: 1007
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: polbart » 06 paź 2017, 19:31

Rozkaz!

Wracam do szyku choć młyn jak sto pińdziesiąt :-)

Awatar użytkownika
Harnaś Beskidzki
Posty: 769
Rejestracja: 23 lis 2014, 12:23

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Harnaś Beskidzki » 06 paź 2017, 19:38

Rozkaz to rozkaz!
No to wyhodujmy krzyżówkę Czegokolwiek z zakałą siejnicką jak wy to mówicie, ale żeby była
-plenna
-miodna
-odporna na warrozę
- i żeby czasem tego listonosza potrenowała po zbożu, bo się spasł ostatnio....he he

PS Moja Anatolica czysta, zero warrozy.
Jak fajnie przy kominku.
Pozdrawiam
HB

wonsik

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: wonsik » 06 paź 2017, 20:21

5-10l 6-7 ramek chłopcy mam niezły ubaw . Pasieka Łapka napisz tym chłopcom, że to dwudniowy urobek na spadzi w świętokrzyskim .

tikcop1
Posty: 491
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 07 paź 2017, 15:31

Raz jeden starszy pan spod Gdańska powiedział mi kiedyś abym nigdy nie wierzył żadnemu pszczelarzowi na słowo. Ale jeden dawno temu napisał o 200kg. Jemu jestem skłonny uwierzyć.

Kto gdzie czym to nie muszę pisać bo tu są tacy co jak mają dłużej pszczoły to nie muszą uciekać się do takich metod. Uszami co prawda nieźle strzygą. Ale im to niepotrzebne.

Pytanie zadam publicznie. Odpowiedź proszę na priv (patrz akapit wyżej).

Scenariusz A wywozimy 40 w górę w jedno miejsce przeciętnego niewolnika plus 4 rozbójnika?

Scenariusz B wywozimy tylko 4 robotnika?

Scenariusz C tikcop na razie nie wie co napisać

Borówka
Posty: 100
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: Borówka » 07 paź 2017, 18:57

Jedno mnie zastanawia. Skoro niektórzy tak świetnie wszystko wiedzą jakby to sami próbowali. Nawet lepiej niż naukowcy i wieloletni praktycy którzy nad tym pracowali z sukcesami. Skoro dla niektórych to jest takie banalnie proste to dlaczego tego nie robią?
Dlaczego niektórzy trują (przepraszam leczą) pszczoły i środowisko ula pomimo, że twierdzą, że mogliby by w tym roku tego nie robić?
Dlaczego niektórzy pakują niezliczone środki i wynalazki do ula po czym odbierają miód z paskami na ramkach i nawet chwalą się tym publicznie.
Skoro to jest takie proste dla niektórych i tego nie robią to widocznie z jakiś innych powodów wolą podtruwać pszczoły i środowisko ula łącznie z produktami pszczelimi. No tak... już sobie przypomniałem. Aby dbać o dobrostan pszczół i ratować świat przez zagładą. hehe

manio:)
Posty: 1563
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: manio:) » 07 paź 2017, 19:10

Ten, kto nie wie i nie wie, że nie wie, jest głupcem.

tikcop1
Posty: 491
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: tikcop1 » 07 paź 2017, 19:12

Ja lecze raz do roku tylko. Miód zabieram wcześniej.

polbart
Posty: 1007
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Myśląca pszczoła

Postautor: polbart » 09 paź 2017, 19:15

Borówka pisze:Jedno mnie zastanawia. Skoro niektórzy tak świetnie wszystko wiedzą jakby to sami próbowali. Nawet lepiej niż naukowcy i wieloletni praktycy którzy nad tym pracowali z sukcesami. Skoro dla niektórych to jest takie banalnie proste to dlaczego tego nie robią?
Dlaczego niektórzy trują (przepraszam leczą) pszczoły i środowisko ula pomimo, że twierdzą, że mogliby by w tym roku tego nie robić?
Dlaczego niektórzy pakują niezliczone środki i wynalazki do ula po czym odbierają miód z paskami na ramkach i nawet chwalą się tym publicznie.
Skoro to jest takie proste dla niektórych i tego nie robią to widocznie z jakiś innych powodów wolą podtruwać pszczoły i środowisko ula łącznie z produktami pszczelimi. No tak... już sobie przypomniałem. Aby dbać o dobrostan pszczół i ratować świat przez zagładą. hehe


Od dwóch lat na świecie są w sprzedaży paski przeciwko warrozie, które nie zanieczyszczają produktów pszczelich i nie pozostawiają w nich żadnych produktów rozkładu.


Wróć do „Rasy i linie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość