mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: bonluk » 21 paź 2014, 17:42


Awatar użytkownika
Creaz
Posty: 334
Rejestracja: 03 lis 2013, 22:47
Lokalizacja: południowa wielkopolska
Kontaktowanie:

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Creaz » 21 paź 2014, 21:44



Nacek
Posty: 270
Rejestracja: 03 lut 2014, 22:00
Lokalizacja: Ziemia Sieradzka

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Nacek » 21 paź 2014, 22:24

Naprawę świata najlepiej rozpocząć od siebie.

TadeuszB
Posty: 513
Rejestracja: 13 paź 2014, 21:30

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: TadeuszB » 21 paź 2014, 22:58

W Australii w latach 50. XX w. wykorzystano myksomatozę do zwalczania plagi królików.
i w zeszłym roku myksomatoza zdziesiątkowała stada królików
Do populacji królików w Europie choroba została wprowadzona sztucznie. Dr P.F. Armand Delille zakaził 14 czerwca 1952 roku dwa dzikie króliki. Miał on na celu zniszczenie dzikich królików na terenie swojej posiadłości. Od tego momentu choroba bardzo szybko rozprzestrzeniła się po Europie. W Polsce pierwsze przypadki stwierdzono na jesieni 1955 roku. Obecnie choroba występuje na trzech kontynentach: W Europie, Południowej Ameryce, Australii i Nowej Zelandii.
Pierwotnie myksomatoza została przeniesiona z Brazylii (gdzie po raz pierwszy została odkryta w latach trzydziestych) do Australii w latach piećdziesiątych w celu kontrolowania nadmiernie rozrośniętej populacji królików, które, przywiezione z Europy i z braku naturalnych wrogów, nadmiernie się rozmnożyły w Australii, zagrażając pastwiskom wykorzystywanym do wypasu owiec. W Brazylii tamtejsze króliki (sylvilagus) są tylko w niewielkim stopniu nękane tą chorobą, jednak w Australii choroba przyniosła obfite żniwo, redukując populację tamtejszych królików.
To oczywiście nie o pszczołach i bardzo chaotyczne ale to taka ciekawostka żeby potwierdzić nie mój tekst że ludzie sami sobie zgotowali ten los i mój tekst że cywilizacja zmierza do samozagłady .

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: ZDZISŁAW » 22 paź 2014, 11:41

Też obok tematu---- ale całkowite wytrucie to smutny i przykry fakt lecz mamy większość "układanki"
stokroć groźniejsze bo trudne do zdiagnozowania są długotrwałe podtrucia ,zwłaszcza te pyłkiem a następnie pierzgą które powodują następstwa długotrwałe i skutkujące z czasem calowitą zagładą rodziny .
Wtedy znalezienie "winnego" jest utrudnione lub niemożliwe i trzeba polegać na własnym instynkcie .Jak do tego dodamy waroze i związane z nią patogeny to :

pozostają puste ule lub kilkaset pszczół i matka .

polbart
Posty: 1102
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: polbart » 25 paź 2014, 00:31

Gdzie ta racja leży?
Po stronie Pana Sławomira Trzybińskiego, po stronie Resistance Bees, czy jeszcze gdzie indziej?
Ja już na skutek moich szczątkowych doświadzeń, myślę, że leży u każdego pszczelarza w pasiece.

Pozdrawiam,
polbart

goldi
Posty: 12
Rejestracja: 04 lut 2014, 20:03
Lokalizacja: Podlaskie

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: goldi » 05 lis 2014, 23:29


Franciszek
Posty: 248
Rejestracja: 01 gru 2013, 21:42

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: Franciszek » 06 lis 2014, 06:55

Badania może i były prowadzone, ale w tzw. 'międzyczasie' dokonywały się różne zrywy w tym, co jednak ma być lepsze dla pszczelarza, i tak po drodze doszło do rewelacji z większą komórką i większymi pszczołami. Teraz mała komórka ...
Teraz też badania są prowadzone - tyle, że przez samych pszczelarzy, a niewiele słyszy się o prawdziwych badaniach naukowych, stąd te różne 'diagnozy i teorie', a przy tym sprzeczki, co dobre i słuszne, bo każdy chciałby to robić jak najlepiej, a i innym jeszcze pomóc.
Krótko mówiąc: w większości jesteśmy zdani na siebie samych i jeszcze długo tak będzie.
Dlatego jestem zdania, że te wszystkie osiągnięcia odważniejszych i bardziej doświadczonych pszczelarzy, są dla nas tutaj bardzo ważne. Trzeba próbować, aby i nas warroza nie zjadła. Nie ma czego się bać, a testować, próbować na paru ulach z pasieki, jak się boimy na wszystkich - i obserwować, pisać o swoich spostrzeżeniach, nie być obojętnym na zadawane tu pytania przez tych, którzy zaczynają mieć z tym większe kłopoty, czy po prostu chcą czegoś się dowiedzieć. Jeśli krytykować, to konstruktywnie - pisać "jak", a nie tylko, że "to źle". W taki sposób pomożemy sobie.
"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)

Wpisz do wujka Google: płociczno.com

goldi
Posty: 12
Rejestracja: 04 lut 2014, 20:03
Lokalizacja: Podlaskie

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: goldi » 13 lis 2014, 19:34


MARBERT
Posty: 1470
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: MARBERT » 13 lis 2014, 20:55


goldi
Posty: 12
Rejestracja: 04 lut 2014, 20:03
Lokalizacja: Podlaskie

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: goldi » 13 lis 2014, 21:23


polbart
Posty: 1102
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: polbart » 14 lis 2014, 00:30

Do tej pory odnosnie pszczelarstwa naturalnego mam odczucia na poziomie gry wstępnej.
Przeszkadza mi hodowla matek pszczelich ale poszedłem w tym kierunku i zrobiłem wszystko, aby w następnych latach mieć pod swoim bokiem najlepsze od najlepszych od jakich mi się udało wydrzeć materiał pszczoły i krzyżować je nadal w sposób naturalny dla siebie i pszczelarzy.
Moi dostarczyciele materiału genetycznego wykonali długoletnią mrówczą pracę.
Ja, dla Was i dla siebie przekażę to co najlepsze między innymi z tych pszczół
https://www.youtube.com/watch?v=1Gd_mje ... PPeZNzx7ig
To tylko jedna z pasiek. Jest wiele innych linii w kilku innych pasiekach.
Jeździmy, patrzymy, moniturujemy osypy warrozy, spoglądamy na vigor pszczół nawet w tym listopadzie, patrzymy na ich zachowanie, bo przecież jak w listopadzie są łagodne to w lecie będa jeszcze bardziej.
Obserwujemy ułożenie pokarmu, tendencje do przedłużonego czerwienia, itd itp
Prowadzenie pasieki hodowlanej jest zupełnie czymś innym aniżeli miodowej pasieki.
Pozwala na dużo wieksze spektrum obserwacji. Na ile pozwala czas.
Jak widzicie, w sezonie nie było czasu aby nakręcić jakikolwiek filmik. Teraz to już po rybach. Ale zawsze, nakręcam ponownie coś abyście mogli oglądając moje wypociny popatrzeć co robicie lepiej.
To co pokazuję, to przede wszystkim o dbałość o moje i Wasze pszczoły. Nie jest jeszcze za późno. Każdą warrozę, którą zlikwidujeie jeszcze teraz to Wasz sukces. Paski tekturki nasączone Tactiiem z olejem w stosunku 1:1 wrzucone pomiedzy korpusy albo na górę ramek, przyniosą Wam przyjemność w pracy z pszczołami wiosną i w całym następnym roku.
Takie czasy.
Co ja tam robię w mojej doświadczalnej pasiece na komórce 4,9 mm to może za parę lat pokażę.
Na razie to wiem jedno. Nie można takiej pasieki wywozić do burdelu, który nazywamy pożytkiem wrzosowym na poligonach. Dlaczego - odpowiedzcie sobie sami.
Jesli Ktoś złapał bakcyla naturalnego to niech powolutku próbuje i patrzy.

Pozdrawiam,
polbart

Awatar użytkownika
beerciak
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2017, 23:59

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: beerciak » 15 maja 2018, 23:05


MARBERT
Posty: 1470
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: MARBERT » 17 maja 2018, 17:10

Nie cytuj: idiotów i czarnoksiężników od rapicydów i innych pomysłów.

Pod małą komórkę chce się podpiąć kto bądz. Praktykuję od kilku lat i to nie to co ten Pan opowiada.

Awatar użytkownika
beerciak
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2017, 23:59

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: beerciak » 19 maja 2018, 23:00

Przestań bredzić juz o małej komórce i o bukfastach pojecia o pszczolach nie masz.

Awatar użytkownika
beerciak
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2017, 23:59

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: beerciak » 19 maja 2018, 23:49

Mała podpowiedź to nie chodzi o małą czy dużą komórkę. Sabardowi to sie na razie wydaje bo zamknał warrozę w korpusie "gniazdowym" i pospadała z głodu przez wieksze uliczki , pszczoły wymietły wiekszość z dennic ,a i z garbami odfrunęły w pole ,ale do czasu:)

MARBERT
Posty: 1470
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: MARBERT » 20 maja 2018, 15:02

Czasami bywa że ktoś zidiocieje w jakiejś wypowiedzi.

Twoje to sam idiotyzm.

Awatar użytkownika
beerciak
Posty: 83
Rejestracja: 16 lis 2017, 23:59

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: beerciak » 20 maja 2018, 21:14


MARBERT
Posty: 1470
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: mała komórka vs varoza (Trzybiński vs mała komórka)

Postautor: MARBERT » 24 maja 2018, 17:01

Zapraszam do mnie. Zobaczysz!


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości