Sezon 2018

konsaty
Posty: 34
Rejestracja: 22 lip 2018, 18:56

Re: Sezon 2018

Postautor: konsaty » 16 wrz 2018, 12:18

5 tysiecy na matki no to niezły jelonek . Góra 400-500zł rocznie .Po kilku latach masz juz mix w postaci córek po tych matkach i możesz nawet juz nic nie kupować przez kolejne lata ,ale do tego potrzeba odpowiednich pszczół żeby za bardzo nie odjechały w kosmos :D

marektomala1979
Posty: 779
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: Sezon 2018

Postautor: marektomala1979 » 16 wrz 2018, 17:41

[quote="konsaty"]5 tysiecy na matki no to niezły jelonek . Góra 400-500zł rocznie .Po kilku latach masz juz mix w postaci córek po tych matkach i możesz nawet juz nic nie kupować przez kolejne lata ,ale do tego potrzeba odpowiednich pszczół żeby za bardzo nie odjechały w kosmos :D[/quote
30x25 równa się 750.Plus do tego z 5 unasiennionych i wychodzi 1250.Razy pięć lat.To ile to jest?Bo ja słaby z matematyki chyba byłem.
marektomala1979

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 588
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Sezon 2018

Postautor: endriu11111111 » 22 wrz 2018, 13:14

Piotr67 pisze:Stosowałeś tylko ramkę pracy, czy coś jeszcze ? . Nie wiem jak mam rozumieć Twoją odpowiedź ? . Chodzi mi o okrągły rok nie tylko o sezon od maja do września czy sierpnia .

Wycinałem ramkę pracy od początku sezonu do momentu aż przestały ciągnąć komórkę trutową (gdzieś około 10 lipca), chciałem po powrocie z urlopu (początek sierpnia) wrzucić paski, ale nie zdążyłem bo już nosema masakrowała i zaczęło szybko ubywać pszczół. Nigdy do tej pory nie miałem tak wcześnie ataku nosemy spowodowanego warrozą, więc logika i działania wskazywały na kompletną klapę odnośnie stosowania ramki pracy.

Uratowałem 1/3 pasieki tylko dlatego, że miałem już doświadczenia z lat poprzednich z takich armagedonów i wiedziałem jak postępować w takich przypadkach (nigdy nie wwyczytałem tego z żadnej "naukowej" książki tym bardziej Pani Ostrowskiej).

P.S. Sory, że tak późno odpowiadam ale Dudi zablokował na jakiś czas ten temat, i myślałem, że znowu z jakiegoś powodu go usunie.

tikcop1
Posty: 541
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Sezon 2018

Postautor: tikcop1 » 22 wrz 2018, 13:39

Jak to? O higienie w ulu nic nie ma? O częstej wymianie plastrów na świeże? No nie wierzę. W każdej książce o tym trąbią. U Ostrowskiej to jeden z ostatnich rozdziałów.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 588
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Sezon 2018

Postautor: endriu11111111 » 22 wrz 2018, 14:03

tikcop1 pisze:Jak to? O higienie w ulu nic nie ma? O częstej wymianie plastrów na świeże? No nie wierzę. W każdej książce o tym trąbią. U Ostrowskiej to jeden z ostatnich rozdziałów.

Jeżeli chodzi o mnie, to w ciągu sezonu wymieniam z tak gdzieś chyba z 3/4 gniazda z automatu dokładając węzę jako "zabezpieczenie antyrojowe", tak, że gniazdo mają u mnie co roku jakby nowe. To w połączeniu z taktyką korpusową doprowadziło mnie w tym roku do tego, że w tym roku tylko jedna rodzina weszła w nastrój rojowy (nie ze względu na ciasnotę, tylko na cechy genetyczne - rojliwość - miejsca do czerwienia miały dość). Nie zmieniłem tej matki (zeszłoroczna z 2017, po cichej wymianie matki w 2016 roku z z zebranej rójki nie z mojego terenu) dam jej jeszcze raz szansę, jak w przyszłym roku się będzie chciała roić to pójdzie pod młotek.

Powiem tak. Lubie te matki z zebranych rójek nie z mojego terenu. One mają takie fajne cechy. Nie są miodne, lubią się roić, ale za to mają wysoką przeżywalność. Najsłabsze matki to te po hodowcach (nie mam tu na myśli Pana Leszka) . Niby miodne i łagodne, ale strasznie nieodporne na choroby i byle choroba je unicestwia.

PawelKS3
Posty: 367
Rejestracja: 15 gru 2013, 18:59
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Sezon 2018

Postautor: PawelKS3 » 22 wrz 2018, 14:16

endriu ty musisz szukać pszczół odpornych na ciebie a nie na choroby:D

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 588
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Sezon 2018

Postautor: endriu11111111 » 22 wrz 2018, 14:31

PawelKS3 pisze:endriu ty musisz szukać pszczół odpornych na ciebie a nie na choroby:D

Paweł mógłbyś się wreszcie trochę wysilić, bo oprócz licznych chamskich prostackich docinek to nic ciekawego od dłuższego czasu nie powiedziałeś.

PawelKS3
Posty: 367
Rejestracja: 15 gru 2013, 18:59
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Sezon 2018

Postautor: PawelKS3 » 22 wrz 2018, 14:56

endriu11111111 pisze:
PawelKS3 pisze:endriu ty musisz szukać pszczół odpornych na ciebie a nie na choroby:D

Paweł mógłbyś się wreszcie trochę wysilić, bo oprócz licznych chamskich prostackich docinek to nic ciekawego od dłuższego czasu nie powiedziałeś.

Piszesz takie bzdury, że wytrzymać trudno. Ja się nie muszę na nic wysilać, mnie myślenie nie sprawia kłopotów.
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2018, 15:50 przez PawelKS3, łącznie zmieniany 2 razy.

tikcop1
Posty: 541
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Sezon 2018

Postautor: tikcop1 » 22 wrz 2018, 15:28

Endriu, węza to głównie do miodni (na start dobrze mieć tam ze dwa plastry odbudowane, nieprzeczerwione), plastry z miodni do rodni na koniec sezonu a te z rodni do topiarki bezpośrednio. Sezon w sezon. Nie jest to popularny pogląd. Ale właściwy.

U Ostrowskiej byś jeszcze wyczytał, że matki mogą mieć dziedziczne skłonności. U Liebiga jak to się lubią posrać jak najedzą się białka wiosną.

Ale nie czytaj książek. Na co. Lepiej ufać w ludowe bajania.

MARBERT
Posty: 1193
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Sezon 2018

Postautor: MARBERT » 22 wrz 2018, 16:51

tikcop1 pisze:Endriu, węza to głównie do miodni (na start dobrze mieć tam ze dwa plastry odbudowane, nieprzeczerwione), plastry z miodni do rodni na koniec sezonu a te z rodni do topiarki bezpośrednio. Sezon w sezon. Nie jest to popularny pogląd. Ale właściwy.

U Ostrowskiej byś jeszcze wyczytał, że matki mogą mieć dziedziczne skłonności. U Liebiga jak to się lubią posrać jak najedzą się białka wiosną.

Ale nie czytaj książek. Na co. Lepiej ufać w ludowe bajania.


Po co obrażasz jak sam nie przeczytałeś trzech książek w życiu.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 588
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Sezon 2018

Postautor: endriu11111111 » 22 wrz 2018, 17:57

tikcop1 pisze:Endriu, węza to głównie do miodni (na start dobrze mieć tam ze dwa plastry odbudowane, nieprzeczerwione), plastry z miodni do rodni na koniec sezonu a te z rodni do topiarki bezpośrednio. Sezon w sezon. Nie jest to popularny pogląd. Ale właściwy.

U Ostrowskiej byś jeszcze wyczytał, że matki mogą mieć dziedziczne skłonności. U Liebiga jak to się lubią posrać jak najedzą się białka wiosną.

Ale nie czytaj książek. Na co. Lepiej ufać w ludowe bajania.

Kolego Tikcop1 nie obraź się ale wszystkie twoje sugestie jakoś mi nie leżą.

1) Plastry do miodni - bez sensu. Już widze te porozrywane cienkie świeże plastru pełne miodu os siły odśrodkowej. Nie cierpię wirować świeżych plastrów. Rozpierdziela się to nie ma tej sztywności co plaster starszej daty.

2) Ramka z miodni to gniazda ? To dopiero głupota. Po to daje plastrty węzy do gniazde żeby woszczarki miały robotę. Ja rozumiem, że u ciebie mają robotę bo ty dajesz do miodni, ale u mnie patrz punkt 1.

3) Na temat Pani Ostrowskiej znasz mój punkt widzenia. Owszem dla poczatkującego pszczelarza jest tam może trochę ciekawostek, ale nie ma rzeczy najbardziej istotnych, a są również i pułapki.

4) Liebieg mi nie lezy ze względu na kwasy. Uważam to za nieskuteczny lek, parowniki działaja kiepsko. Nie ma jak amitraza, fluwanilat i chekmite )daj Bóg aby wymyślili tych lekarstw (skutecznych) jeszcze więcej zanim kleszcz zdąży się na te istniejące uodpornić.

Ni podobają mi sie te twoje koncepcje, nie ukrywam.


Wróć do „Pożytki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: marcinbzyk, piotrus82r i 1 gość